Co powiecie na ten temat?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Co powiecie na ten temat?

przez River 22 wrz 2015, 14:48
Witajcie,
jestem tu nowa i chciałabym się podzielić moją historią. Nie wiem, co jest przyczyną, ale odczuwam mega wielki lęk przed samotnością i odrzuceniem. Mogę z kimś być w związku, aby być, aby po prostu mieć drugiego człowieka i móc się o niego troszczyć. Mimo, że np. kocham, to jak stracę tą osobę, to muszę szybko mieć kolejną, bo nie czuję się wtedy nikomu potrzebna. Nie jestem nachalna, czy coś w tym stylu przez mój lęk, po prostu odczuwam go i nie wiem dlaczego. Kiedy z kimś jestem, liczy się dla mnie w sumie tylko ta osoba, a nie ja sama. Lubię się troszczyć i w sumie chyba podświadomie oczekuję tego samego. Kiedy się pokłócę w związku (w tym momencie jestem singielką) to od razu przeżywam, żeby tylko ktoś mnie nie odrzucił i nie zostawił. Wtedy zaczynają się bóle brzucha, a nawet wymioty! Obecnie jestem sama i czuję się nikomu niepotrzebna. Czuję , że muszę kogoś mieć, żeby wrócić do ładu i składu. Po prostu czuję jakbym musiała mieć ciągłe oparcie w drugim człowieku, chcę być od kogoś uzależniona emocjonalnie. Inaczej się trzęsę, że ktoś mnie nie chce. Czuję też, że to co chcę powiedzieć w zasadzie nikogo nie obchodzi, więc ogólnie nic nie mówię o sobie :O Wydaje się to dziwne. Może to ma coś wspólnego z dzieciństwem, sama nie wiem.. Kiedy byłam dzieckiem w sumie 6 lat byłam bez jednego rodzica. Ciągle wyjeżdżał, widywałam go jakieś 2-3 razy w roku na kilka dni. Za każdym razem jak odchodził, to pamiętam, że tak płakałam, że czasem wymiotowałam. Nic się zrobić nie dało, mimo płaczu rozstawaliśmy przez 6 lat. Wtedy zostawałam z jednym rodzicem, ale nigdy nie pamiętam, żebyśmy rozmawiali. Było zaspokajanie jedynie potrzeb materialnych - spanie, jedzenie, potrzebne rzeczy, jakaś rozrywka.
Teraz kiedy weszłam w dorosłe życie widzę, że ciągle ktoś jest mi potrzebny. Potrzebuję czyjegoś wsparcia , obecności , kogoś do związku , żeby troszczyć się o tego człowieka. Nie potrafię być samotna, ciągle musi być ktoś obok, żebym czuła się potrzebna i ważna. To jest dziwne. Bo wtedy dopiero układa mi się w innych sferach życia. A tak, czuję , że moje życie emocjonalne jest naruszone tak jakby. Czuję niepokój na samą myśl, że jestem samotna. Musi być ktoś komu okaże uczucia i kto je przyjmie. Inaczej wariuję. Chyba zwariowałam .
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
22 wrz 2015, 12:41

Co powiecie na ten temat?

przez River 22 wrz 2015, 15:01
Przez pomyłkę nie dodałam tematu do tej zakładki , co trzeba. Wybaczcie
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
22 wrz 2015, 12:41

Co powiecie na ten temat?

przez Kluzead 23 wrz 2015, 11:43
I like this idea a lot, it was really good.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
23 wrz 2015, 11:23

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Co powiecie na ten temat?

przez zaczarowanazyciem 24 wrz 2015, 17:42
Pewnie to może być spowodowane przeszłością. Potrzebna jest Ci rozmowa z kimś bliskim. Przyjaciółka ?Jakaś ciocia?Rodzic? Rodzeństwo? Sama sobie nie poradzisz. Tak samo jak ja i każdy z nas na forum.
Posty
15
Dołączył(a)
01 wrz 2015, 16:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do