Dziwna sprawa

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Dziwna sprawa

przez kutazoid 14 maja 2015, 20:05
Siema,

Będę się streszczał mam 31 lat i od 10 lat zmagam się z despresja, nerwicją, fobią społeczną i natrętnymi myślami. Raz jest lepiej raz gorzej, teraz zaczynam nowe SSRI po 1 roku względnego spokoju.

Mam taki dziwny problem, a mianowicie na każdym spacerze wypatruje kogoś np. dziewczyny z nadzieją, że może to ta jedyna i jakoś magicznie odwzajemni moje spojrzenie i oboje odlecimy razem na perskim dywanie w stronę zachodzącego słońca. Bywa tak że dziewczyna ktorej nie znam i w zyciu do mnie sie nie odezwala i nigdy sie nie odezwie, bo nigdy juz sie nie spotkamy siedzi mi w glowie przez najblizszy miesiac, jak jakas obsesja. Potem spotkam inna i cykl sie powtarza.

Nie zrozumcie mnie zle ja zdaje sobie sprawe, ze cos tutaj nie gra i strasznie mnie te mysli irtyuja. Sam nawet w myslach powtarzam sobie w takich sytuacjach "o qrwa znowu to samo". Natomiast nie znalazlem jeszcze sposobu by sie ich pozbyc. Czy to jest nerwica natrectw? Ten psudo glod milosci, jakas taka desperacja? Jak sie tego pozbyc? Chodze na psychoterapie od pol roku, ale poki co efekty marne.

Czy ktos mial podobnie? Sa na to jakies leki?

Uprzedzam potencjalne pytania: jestem samotnikiem, przeprowadzilem sie na drugi kraniec Polski, nie znam w tym miescie nikogo. Po prostu te natretne mysli/poszukiwania psuedo milosci (pewnie chodzi o akceptacje) strasznie mnie mecza.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
14 maja 2015, 19:52

Dziwna sprawa

przez Masturbow 14 maja 2015, 20:15
zabieraj na spacery pod pachę zwinięty dywan i działaj. ja bym w sumie poleciała na taki tekst połączony z uroczystym rozłożeniem dywanu
Masturbow
Offline

Dziwna sprawa

przez kutazoid 14 maja 2015, 20:51
Masturbow napisał(a):zabieraj na spacery pod pachę zwinięty dywan i działaj. ja bym w sumie poleciała na taki tekst połączony z uroczystym rozłożeniem dywanu



to fajnie, ale obawiam się, że kolejny raz po prostu zrobiłbym z siebie debila :) nie wspomne już o tym, że nie do końca jestem przekonany czy sam z moimi własnymi problemami powinienem w ogóle myśleć o takich sprawach. To w sumie taki pardoks bo im bardziej przed tym uciekam tym bardziej mnie to prześladuje.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
14 maja 2015, 19:52

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dziwna sprawa

przez Masturbow 14 maja 2015, 21:02
a rozmawiasz na terapii o tym, skąd się bierze u Ciebie ten obsesyjny głód miłości?
Masturbow
Offline

Dziwna sprawa

przez kutazoid 14 maja 2015, 21:16
z niskiej samooceny, braku akceptacji siebie to wiem i bez terapii. Coz chyba po prostu trzeba zostac zombiakiem na lekach skoro nic innego nie pomaga.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
14 maja 2015, 19:52

Dziwna sprawa

przez Druid 14 maja 2015, 22:30
a ja się przez internet podkochiwałam w gejach blogerach, to coś podobnego?
Druid
Offline

Dziwna sprawa

przez Masturbow 14 maja 2015, 23:41
w wypiekach się podkochiwałaś, nie w blogerach!
Masturbow
Offline

Dziwna sprawa

przez Druid 15 maja 2015, 00:37
Masturbow napisał(a):w wypiekach się podkochiwałaś, nie w blogerach!
Był taki jeden sernik... Ehhh...
kutazoidzie, wybacz, że mój emocjonalny ekshibicjonizm próbuje przejąć Twój wątek.
Druid
Offline

Dziwna sprawa

przez Masturbow 15 maja 2015, 00:39
masturbow i kuta$oid, czy my przypadkiem nie jesteśmy bliźniakami jednojajowymi rozdzielonymi przy porodzie?
Masturbow
Offline

Dziwna sprawa

przez optimum85 15 maja 2015, 17:40
kutazoid, może Ty po prostu, najzwyczajniej w świecie czujesz się samotny i marzysz o miłości, zakochaniu się. To jest jak najbardziej zdrowe. To, że przez miesiąc nie potrafisz przestać o tym myśleć, wiadomo - typowe w nn.
Ja bym radził zdecydowanie spróbować zagadać do jednej z tych dziewczyn następnym razem. Powiedz, że jesteś nowy w tym mieście nikogo nie znasz, co tu jest ciekawego itp. Jeśli ona wystraszy się i ucieknie a Ty poczujesz się jak idiota - trudno, pamiętaj, że trzeba 10 razy odnieść porażkę, żeby raz odnieść sukces.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
27 sty 2008, 23:16
Lokalizacja
Katowice

Dziwna sprawa

przez kutazoid 15 maja 2015, 18:08
optimum85 napisał(a):kutazoid, może Ty po prostu, najzwyczajniej w świecie czujesz się samotny i marzysz o miłości, zakochaniu się. To jest jak najbardziej zdrowe. To, że przez miesiąc nie potrafisz przestać o tym myśleć, wiadomo - typowe w nn.
Ja bym radził zdecydowanie spróbować zagadać do jednej z tych dziewczyn następnym razem. Powiedz, że jesteś nowy w tym mieście nikogo nie znasz, co tu jest ciekawego itp. Jeśli ona wystraszy się i ucieknie a Ty poczujesz się jak idiota - trudno, pamiętaj, że trzeba 10 razy odnieść porażkę, żeby raz odnieść sukces.


Tak jestem samotny i to nawet bardzo tym bardziej ze przes ostatnie kilka lat moja ilosc znajomych oscylowala w granicach zera. Teraz jest podobnie. Sam lapie sie na tym ze chodze po miescie z nadzieja ze poznam kogos ciekawego i to po prostu mnie niesamowicie irytuje bo ta mysl nie daje mi sie cieszyc spacerem tylko bebni mi po uszach w kazdym momencie. Moze to glupie ale szukam sposobu zeby wylaczyc te mysli, bo z takim nastawieniem podchodzacym pod desperacje nigdy nikogo nie poznam. Chce po prostu wyjsc na spacer, miec pusta glowe i nie myslec o niczym oprocz spaceru. Co do zaczepiania ludzi na ulicach to chyba potrzebuje silniejsze leki najpierw :)
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
14 maja 2015, 19:52

Dziwna sprawa

przez optimum85 15 maja 2015, 18:39
To nie jest dobre rozwiązanie, żeby tłumić coś na siłę. Jeżeli czujesz się samotny to trudno Ci będzie wyjść na spacer bez tej nadziei o której mówisz. Może warto się z tym pogodzić. Jeżeli nie chcesz bezpośrednio do kogoś zagadać to spróbuj np. "głośno myśleć", coś skomentować (o jaki fajny piesek :) ) - odpowie to odpowie, nie to nie, pójdziesz dalej :) Poznać ludzi można w wielu miejscach, nawet w kościele, na zakupach. A sąsiedzi, koledzy z pracy/szkoły?
Z jakiego województwa jesteś?
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
27 sty 2008, 23:16
Lokalizacja
Katowice

Dziwna sprawa

przez kutazoid 15 maja 2015, 18:48
optimum85 napisał(a):To nie jest dobre rozwiązanie, żeby tłumić coś na siłę. Jeżeli czujesz się samotny to trudno Ci będzie wyjść na spacer bez tej nadziei o której mówisz. Może warto się z tym pogodzić. Jeżeli nie chcesz bezpośrednio do kogoś zagadać to spróbuj np. "głośno myśleć", coś skomentować (o jaki fajny piesek :) ) - odpowie to odpowie, nie to nie, pójdziesz dalej :) Poznać ludzi można w wielu miejscach, nawet w kościele, na zakupach. A sąsiedzi, koledzy z pracy/szkoły?
Z jakiego województwa jesteś?



Pewnie ze nie jest ale SSRI i tak zaczalem znowu bo uaktywnila sie nerwica i depresja u mnie. Boje sie lekow, ale jestem w takim punkcie, ze po prostu nic innego mi nie zostalo. Ta cala sytuacja tez w sumie moze byc jakos zwiazana z moimi problemami bo nie bardzo potrafie sie usmiechac i to moze odstrasza ludzi. No nic pozostaje mi trzymac kciuki. Co do wojewodztwa to teraz pomorskie.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
14 maja 2015, 19:52

Dziwna sprawa

przez optimum85 15 maja 2015, 19:15
Dlaczego boisz się leków? Skoro nie można sobie poradzić bez nich to trzeba spróbować. Ja mam lat 30 a biorę SSRI nieprzerwanie od 8 lat... Dwa razy, było już na tyle dobrze, że próbowałem zmniejszyć dawkę do minimum (tzw. dawka podtrzymująca) niestety objawy, które wróciły nie pozwalały na w miarę normalne funkcjonowanie, ale będę próbował dalej...
Nie musisz chodzić przecież super uśmiechnięty na siłę, ale próbować trzeba, bo samo rzadko kiedy coś przychodzi :)
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
27 sty 2008, 23:16
Lokalizacja
Katowice

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do