Wkurza mnie rozrzutność i niedbalstwo innych

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Wkurza mnie rozrzutność i niedbalstwo innych

Avatar użytkownika
przez Asembler 23 kwi 2015, 21:50
Tak. Nie denerwuje. Ale co najmniej wkurza. Zwłaszcza rozrzutność i niedbalstwo związane z surowcami, zasobami, codziennym życiem. To chyba jakaś moda, zwłaszcza wśród młodych kobiet, ale nie tylko na zostawianie włączonych urządzeń jak radio, telewizor w pomieszczeniu, w którym się nie jest. Spędzają czas np przy piwie / na plotkach / przy kieliszku wina / przy jakimś smakołyku w kuchni lub innym pomieszczeniu, a w drugim pustym pokoju pół dnia potrafi jechać telewizor chociaż nikt go nie ogląda albo palić się światło niepotrzebnie. Może to moje przewrażliwienie, nadgorliwość, przesadny rygoryzm i umiłowanie porządku, Tak, więc najczęstsze rzeczy jakie mnie irytują jak kogoś odwiedzam:
-włączanie telewizora, radio, światła w pomieszczeniu, w którym nikt nie siedzi przed długi okres czasu (zdarza się, że np idziemy coś zjeść, czy do sklepu, dom pusty, a i tak cały osprzęt będzie chodził i do tego iluminacja świetlna nikomu na wiwat)
-zostawianie ładowarek w gniazdkach. Bez ładującego się telefonu, albo też z telefonem jak już bateria dawno 100%. Albo też co chwile podładowywanie telefonu co prowadzi do rozpychania baterii, zamiast od 0% do max. Oczywiście jest praca, wyjście, nie zawsze się to udaje, ale tu jestem świadkiem totalnej anarchii.
-pranie ręczników po każdym lub prawie każdym użyciu.
-robienie prania co drugi dzień
-otwieranie okna na dłuższy czas w sezonie grzewczym przy włączonym ogrzewaniu
-regularne kupowanie produktów w małych opakowaniach w dużej liczbie zamiast zamiennika jeden / kilka tych samych produktów dużych objętościowo.

Jeszcze dużo by się znalazło. Jasne. Nie moje życie. Nawyki innych. Nic mi do tego. A jednak powoduje u mnie sporą irytację i nerwy. Chciałbym te wszystkie zachowania i moją reakcje zamknąć w jakiejś jednej definicji. Co, jak, dlaczego. Czemu nie mogę przejść obojętnie nad cudzym gapiostwem, nieodpowiedzialnością, pewną rozrzutnością, niechlujstwem, ignorancją.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
20 sty 2012, 15:47

Wkurza mnie rozrzutność i niedbalstwo innych

Avatar użytkownika
przez NN4V 23 kwi 2015, 23:59
Możesz konkretnie powiedzieć ile energii wciąga załączona ładowarka?
Wiekszość sprzętu w stanie czuwania pobiera od ładowarki więcej energii.
Przykładowo "wyłączony" komputer. "Wyłączony" TV również potrafi być dobrze cieplejszy od otoczenia.

Co wiesz o ładowaniu bateri Li-Ion?
Konkretnie czym jest "rozpychanie baterii" w przypadku akumulatorów Li-Ion?
Jak zoptymalizować straty przy ładowaniu akumulatorów Li-Ion?
Nie wiesz.

Czyli natręctwa bez racjonalnego umocowania w rzeczywistości, ale nie przejmuj się. Jakaś grupka ekofanatyków onegdaj próbowała zorganizowac akcję wyłączania światła/whatever na godzinę. To dopiero oszołomy.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4355
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Wkurza mnie rozrzutność i niedbalstwo innych

Avatar użytkownika
przez Asembler 24 kwi 2015, 12:46
Tu nie chodzi o konkret jakim byłoby ewentualne zepsucie baterii w telefonie. Wiszące kable, obrywanie gniazdek, ciągnięcie kabli, bardziej te tematy. Jestem przeciwny pokazowym akcjom typu masowe wyłączanie świateł czy "siusiamy pod prysznicem w czasie kąpieli". Wychodzę z pozycji "ładu i porządku i dyscypliny" przeciwko "bałaganowi" i rozpuszczeniu. Bardziej chodzi mi o pewne nawyki takich osób, no a głównym problemem jest to, że nie mogę przejść obok tego obojętnie i bardziej chodzi o mnie. Te wszystkie wymienione w pierwszym poście przypadki zamykają się w szerszej formule i nie drażnią mnie na poziomie ekologii.

Równie drażnią mnie nawyki, zwyczaje podjadania co chwile, kupowania na potęgę regularnie różnych czipsów, chrupek, drażetek, paluszków, orzeszków i innych rzeczy, ciągłe mamłanie czegoś w buzi, nie trzymanie się stałych godzin posiłków, oczywiście w ramach jakiegoś rozsądku bo nie zawsze na przykład praca czy dziecko na to pozwala.

O jeszcze bardzo zwracam uwagę, a dotyczy to na ogół trochę starszych kobiet typu sąsiadka, ciocia, ale nie tylko, że zostawiają włączony gaz i idą np na papierosa, wyrzucić śmieci, pokroić coś. Albo stoją obok, gadają przez telefon albo ze mną, a czajnik wyje z wodą na herbatę i wydaje mi się, że nikomu to nie przeszkadza, nikogo nie drażni tak jak mnie.

Każdego irytuje jakieś "coś", każdy jest na jakimś punkcie przewrażliwiony, ale u mnie sam wyczuwam przesadę, a wachlarz tych rzeczy jest bardzo szeroki i zamyka się w formule "nie porządku" i "nie skrupulatności", nierzetelności etc.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
20 sty 2012, 15:47

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wkurza mnie rozrzutność i niedbalstwo innych

Avatar użytkownika
przez Asembler 24 kwi 2015, 13:12
Ogółem myślę, że to wszystko przez udzielanie mi się napięć i nerwic mojego Ojca, który już naprawdę przegina bo pluje się i wyzywa jak ktoś "tupie" po podłodze albo ktoś staje na progu lub listwie progowej zamiast przejść nad, dostaje szału jak wyrzucam śmieci, a worek według jego uznania nie jest jeszcze pełny i nie ma potrzeby ich wyrzucenia, wtedy podchodzi do worka, grzebie w nim i w taki sposób układa butelki czy inne śmieci, żeby się więcej zmieściło i ostentacyjnie pokazuje następnie jak można to wszystko ułożyć i ile jest miejsca, mocno zakręca nakrętki z dużą wodą mineralną najczęściej po piciu przeze mnie by niby nie ulatniał się gaz, a potem niektórzy mający mniej krzepy mają wręcz problemy by odkręcić butelkę i się napić. Kilka razy dziennie poprawia dywan, który co prawda rzeczywiście przekrzywia się, ale on prostuje go samymi nogami stając na krańcu i balansując ciałem, do tego zaciśnięte zęby, zagryzione wargi bo taka akrobacja rzeczywiście wymaga siły i precyzji, można co prawda schylić się i wyprostować przy pomocy rąk, ale po co jak on wie lepiej hahaha, a na dywanie stoi stół i krzesła, więc łatwo mu to nie przychodzi. Oczywiście przy tym nie uśmiecha się i nie mówi "kurcze pieczone" tylko wszystko przebiega w bardziej wulgarnej i nerwowej sytuacji. Widzę różnice pomiędzy moimi irytacjami, a jego, on już dawno odleciał w kosmos, ale widzę też niestety związek i jego wpływ na mnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
20 sty 2012, 15:47

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do