Jaką korzyść mogę mieć z ciągłego analizowania?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Jaką korzyść mogę mieć z ciągłego analizowania?

Avatar użytkownika
przez slow motion 22 kwi 2012, 11:12
refren, Chyba pragnę niemożliwego. A przecież nie wymagam tak wiele. Chcę szczerości, uczciwości i wierności.

Ja mam czasem wrażenie, że wszystko co powiem, zrobię jest złe. Chciałabym, żeby ktoś mi to powiedział prosto w twarz jeśli faktycznie coś by mu się nie spodobało, a nie obrabiał tylek, a później zgrywał przyjaciela. Przecież nie od dziś wiadomo, że z mowy niewerbalnej tak wiele można wyczytać.
___________________

▪█─────█▪
Avatar użytkownika
Offline
Erithacus rubecula
Posty
9658
Dołączył(a)
15 sty 2012, 17:33
Lokalizacja
Czyściec

Jaką korzyść mogę mieć z ciągłego analizowania?

przez ladywind 22 kwi 2012, 11:17
Jeśli chodzi o tytuł tematu, to po sobie mogę powiedzieć, że z ciągłego analizowania nie ma żadnych korzyści prócz strat.
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Jaką korzyść mogę mieć z ciągłego analizowania?

przez refren 22 kwi 2012, 11:30
slow motion, jeśli chodzi o wierność, to inna sprawa, bo wybierasz tego, z kim jesteś w związku, tak samo jak przyjaciół. Choć przyjaciele to też nie chodzące anioły, ale można od nich oczekiwać lojalności, a życie to weryfikuje i część przyjaźni się rozpada. Ale oczekiwanie od wszystkich znajomych i ludzi, których spotykamy, że będą szczerzy, dojrzali i nie będą plotkować, to utopia. W młodości się w nią wierzy, pewnie jak będziesz już tak stara jak ja, to będziesz wspominać ten etap z sentymentem :).
refren
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jaką korzyść mogę mieć z ciągłego analizowania?

Avatar użytkownika
przez slow motion 22 kwi 2012, 11:46
refren, mądre słowa. Wezmę je pod uwagę pracując nad sobą. Ale co do wieku to proszę Cię. "stara?" raptem kilka lat starsza ode mnie. (wnioskując po zdjęciach)
___________________

▪█─────█▪
Avatar użytkownika
Offline
Erithacus rubecula
Posty
9658
Dołączył(a)
15 sty 2012, 17:33
Lokalizacja
Czyściec

Jaką korzyść mogę mieć z ciągłego analizowania?

przez refren 22 kwi 2012, 11:54
Ej, no wiesz, po zdjęciach to mam przecież 18 ! ;)

-- 22 kwi 2012, 11:57 --

No dobra, muszę o tym pogadać ze swoim psychoanalitykiem : D
refren
Offline

Jaką korzyść mogę mieć z ciągłego analizowania?

Avatar użytkownika
przez slow motion 22 kwi 2012, 12:14
refren, hahahha, powodzenia :mrgreen:
___________________

▪█─────█▪
Avatar użytkownika
Offline
Erithacus rubecula
Posty
9658
Dołączył(a)
15 sty 2012, 17:33
Lokalizacja
Czyściec

Jaką korzyść mogę mieć z ciągłego analizowania?

przez ladywind 22 kwi 2012, 14:22
slow motion napisał(a):Ja osobiście mam spory problem z analizowanie zachowania ludzi. Robię to automatycznie. Siedzę w pubie ze znajomymi, rozmawiamy, a przez głowę przechodzą myśli, analiza danej osoby, jej postawy, zachowania. Wiem mniej więcej jaka jest, z czym ma problem, co w danej chwili może mysleć, czuć względem sytuacji czy innej osoby w tym i mnie.
Jest to na tyle niefajne, że analizuje każde słowo, każdy gest rozmówcy i przez to często wyczuwam złe zamiary, złe fluidy względem mojej osoby. Wydaje mi się, że każdy ma negatywny zamiary wobec mnie, że każdy jest nieszczery, bo przecież potrafię wyczytywać z gestów, mimiki. To wszystko sprowadza się do braku zaufania. Miałam taką sytuacje zarówno z psychiatrą jak i z psychologiem. Wystarczyło dziwne spojrzenie czy uśmiech w sytuacji gdy mówiłam o swoim problemie i odbierałam to jako szyderstwo.
Na koniec dodam, że moje analizy często się sprawdzaly. Przejechałam się na ludziach. Tych bliższych i dalszych. Mimo swojego przekonania, że być może jakaś część analiz się sprawdza to chciałabym się tego pozbyć, pozbyć się tych myśli.



Też mam bardzo podobnie z tym analizowaniem zachowań ludzi, to wynika z neurotyzmu, podejrzewam, że wiekszość neurotyków
inaczej postrzega rzeczywistość i bardziej wszystko analizuje, niż nieneurotycy.
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Jaką korzyść mogę mieć z ciągłego analizowania?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 22 kwi 2012, 14:42
myślę że z analizowania rynków finansowych można jakieś profity mieć :mrgreen: zależy co się analizuje. Ja z mojego analizowania mojej sytuacji życiowej a także zmian społecznych w świecie nic nie mam.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17065
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Jaką korzyść mogę mieć z ciągłego analizowania?

Avatar użytkownika
przez SadSlav 22 kwi 2012, 14:44
Ja też za dużo analizuję... A fakt, że wiem o bezcelowości robienia tego wcale mi nie przeszkadza w dalszym analizowaniu wszystkiego...
I'm diggin' my way to somethin' better,
I'm pushin' to stay with something better,
I'm sowing the seeds I take for granted,
This thorn in my side is from the tree I've planted,
It tears me and I bleed...

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1269
Dołączył(a)
01 paź 2011, 18:40
Lokalizacja
Silent Hill

Jaką korzyść mogę mieć z ciągłego analizowania?

przez konwalia123 26 kwi 2012, 13:51
kORZYŚC ? mysle ze analizujac po wiele razy robimy sobie wiecej zlego niz dobrego.Najwqazniejsze jest dzialanie,wiadomo czasem dpbre czasem błędne ale tak wygalda wlasnie zycie...najgorzej to stac w miejscu bo sie boimy porazki.

to analizowanie jest bez sensu...
„[...] każdy na nią czeka, jak na stacji stoi, wypatruje, skąd nadjedzie pociąg, który wszystko wyprostuje”
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
06 mar 2011, 17:03

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do