Droga do wolności przez śmierć

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Droga do wolności przez śmierć

Avatar użytkownika
przez refren 26 sty 2015, 15:02
safinio napisał(a):Hej Mam już dosyć mojej choroby. Czy moja żona zrozumie jak bym popełnił samobójstwo. Tak bardzo ją kocham ale natręctwo każe mi być z inną kobietą. Co jest lepsze dla mojej żony? Moja śmierć czy bycie z inną kobietą. Mam już dosyć opierania się chorobie tych leków. Chcę być normalny szczęśliwy z moją żoną i synkiem kocham ich i nikogo innego. Już mi lepiej.......


Natręctwo Ci coś niby każe, ale nie jesteś w stanie tego spełnić, nie jesteś w stanie być z inną kobietą, bo kochasz żonę, a sama myśl o tym Cię zniewala. Jeśli zrobisz "to czego chce natręctwo" wcale nie będziesz wolny i lęk nie zniknie, będzie jeszcze gorzej, bo lęk wzrośnie z tego powodu, że postępujesz irracjonalnie, wbrew rozsądkowi. Taki mechanizm ma ludzka psychika. Chyba że dzięki temu byś zobaczył, że to działanie nie ma sensu, to wtedy byłaby jakaś korzyść z tego. Ale wtedy już może być za późno dla Twojego małżeństwa.

Gdybyś zaczął realizować myśl z natręctwa, to skrzywdziłbyś siebie i dwie kobiety.

Też miałam kiedyś natręctwo, że powinnam być z kimś, a tego nie chciałam, męczyło mnie to długo, ale w końcu przeszło definitywnie.
Terapia i leki mogą pomóc. I czas.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3253
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Droga do wolności przez śmierć

Avatar użytkownika
przez Kosmaty 26 sty 2015, 17:41
Natręctwo żeby być z inną kobietą?

Ta inna kobieta jakby przedmiot...

I relacje miedzy ludzmi traktować jako natręctwa?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
366
Dołączył(a)
17 sty 2015, 15:16
Lokalizacja
Bielsko-Biała

Droga do wolności przez śmierć

przez albercik 26 sty 2015, 18:29
safinio napisał(a):Tak naprawdę to żyję dla mojej żony i syna i póki ich kocham i oni mnie to będę walczył.


No to jeśli ich kochasz to masz sporą motywację i do walki i do życia. Trzymam kciuki!
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
06 cze 2014, 15:04

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Droga do wolności przez śmierć

przez safinio 26 sty 2015, 19:58
Kosmaty napisał(a):Natręctwo żeby być z inną kobietą?

Ta inna kobieta jakby przedmiot...

I relacje miedzy ludzmi traktować jako natręctwa?

Jak nie masz pojęcia o nn to nie zabieraj głosu i idz cwaniakowac do innego działu.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
06 lut 2014, 13:25

Droga do wolności przez śmierć

Avatar użytkownika
przez refren 26 sty 2015, 20:25
safinio, nawet nie myśl o śmierci. Najgorszy jest czas, kiedy się jeszcze nie rozumie o co w tym chodzi i nie zaczęło się leczenia (u mnie to był koszmar). Potem już jest lepiej i można z tego wyjść.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3253
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Droga do wolności przez śmierć

przez safinio 26 sty 2015, 21:01
refren napisał(a):safinio, nawet nie myśl o śmierci. Najgorszy jest czas, kiedy się jeszcze nie rozumie o co w tym chodzi i nie zaczęło się leczenia (u mnie to był koszmar). Potem już jest lepiej i można z tego wyjść.

Tamten dzień miałem bardzo kryzysowy ale teraz już jest ok i dalej mogę walczyc z chorobą.
Dzięki za dobre słowa
pozdro
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
06 lut 2014, 13:25

Droga do wolności przez śmierć

przez lena.lena 30 sty 2015, 02:36
Ja też mam myśli że nie kocham narzeczonego że wole chłopaka który mi się kiedyś podobał. Długo już mnie to męczy bo to już trzy lata. Wcale nie pomaga iść za tymi myślami bo ja już dwa razy spróbowałam i bardzo tego żałuje. Dwa razy rozchodziłam się z narzeczonym bo wierzyłam tym myślom i myślałam ze przez to ze z nim jestem odczuwam lęk i ze jak sie rozejdziemy ze to minie. wcale nie pomogło drugim razem w akcie paniki napisałam do tego kolegi i treakcie rozmowy zapytałam czy nigdy by nam nie wyszło on powiedział ze nie. nie to że chciałam tylko to było upewnienie sie nic nie pomogło tylko miałam gorsze natrętne myśli i ogromne wyrzuty sumienia. narzeczony wcześniej nie wiedział o tych myślach zreszta nie wiedziałam sama co mi jest dowiedziałam się 4 miesiące temu na wizycie u psychiatry. też do mnie wracaja te myśli ze gdy widywałam tego chłopaka to ze wole jego niż narzeczonego ze jest bardziej przystojny itp ze jak bedzie do mnie zarywać to ze zostawie narzeczonego dla niego, często jak go widziałam w szkole wpadałam w panike bo sie bałam ze jak go zobacze bardziej mi sie bedzie podobał niż narzeczony. Starałam się wtedy patrzeć na niego i z przymusem aqnalizować i znajdować argumrnty że wole narzeczonego i ze narzeczonego kocham ale wtedy jeszcze więcej myśli natrętnych się pojwiało i większy lęk i wpadałam w depresje. Teraz czuje się lepiej chociaż te myśli nawracaja ale narzeczony wszystko wie i wspiera mnie. Bierzemy w tym roku ślub i staram się walczyć nie analizować. Nie chce już iść za tymi myślami bo to nie jest wyjście. jedynym wyjściem jest walka i wiara. Jeśli ktoś ma podobnie niech pisze. Jest mi lżej jak się komuś wygadam chociaż na chwile bo i tak za chwile natręctwa wrócą. :cry:
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
21 sty 2015, 01:35

Droga do wolności przez śmierć

przez Saraid 30 sty 2015, 11:04
lena.lena, chodzisz na terapie?lub chodziłaś?pytam bo wiem ,że w walce z natręctwami może wiele pomóc.
Saraid
Offline

Droga do wolności przez śmierć

Avatar użytkownika
przez refren 30 sty 2015, 11:17
lena.lena, ten kolega może sobie być przystojny, możesz na niego patrzeć i będzie Ci się podobał z wyglądu, możesz coś w nim lubić, ale to nie znaczy, że nie kochasz narzeczonego. Miłość to dokonywanie wyborów, świadomych, a nie jakaś tajemnicza, zniewalająca siła "podświadomości". Może Ci się jeszcze wielu facetów podobać i jakoś musisz z tym żyć.
Jak znam natręctwa, to umęczyły Cię tak bardzo, że wolałabyś umrzeć niż być z tym kolegą, ale nadal podejrzewasz, że go kochasz :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3253
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Droga do wolności przez śmierć

przez lena.lena 30 sty 2015, 13:34
refren, Kocham narzeczonego ponad wszystko ale masz racje takie myśli mi sie pojawiaja. Mam tego dosyć. Już tyle walcze o swoje szczęście. Czemu akurat mnie to spotkało i akurat w takim temacie? :-|
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
21 sty 2015, 01:35

Droga do wolności przez śmierć

Avatar użytkownika
przez refren 30 sty 2015, 13:57
Myślę, że może ślub Cię stresuje, to podobno jedna z najbardziej stresujących sytuacji w życiu. Moja koleżanka miała przed ślubem natręctwa, że nie kocha swojego narzeczonego - nie miała ich ani nigdy wcześniej ani potem, natrętne wątpliwości przeszły, pomogło jej kilka wizyt u psychologa. Małżeństwo jest udane.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3253
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Droga do wolności przez śmierć

przez lena.lena 30 sty 2015, 17:17
refren ślub mnie nie stresuje raczej się ciesze, boje sie tylko zeby było wszystkoze mną ok po ślubie. Ja choruje już 6 lat wcześniej miałam natręctwa ze jestem przeklęta opętana ze Pan Bóg zesłał mi kare w postaci lęku. Później zaczeły się te natręctwa o których mówię odkąd jestem z narzeczonym. Boje się tego staram się zyć z dnia na dzień ale ciężko jest bo u mnie natręctwa są cały dzień...
:cry:
Ostatnio edytowano 03 maja 2015, 14:20 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: usunięto zdublowane posty
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
21 sty 2015, 01:35

Droga do wolności przez śmierć

przez Tomas79 03 maja 2015, 14:07
Śmierć jest najgorszym rozwiązaniem z możliwych
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
20 kwi 2015, 11:12

Droga do wolności przez śmierć

przez safinio 14 maja 2015, 18:47
Tomas79 napisał(a):Śmierć jest najgorszym rozwiązaniem z możliwych

Ale skutecznym.
Ja mojej psychoterapeucie i psychiatrze zaoferowałem 20 tys. w gotówce moich oszczędności i samochód też coś wartego ok tyle za zupełne pozbycie się NN. Reakcja była taka sama jednej i drugiej. Chwila rozmarzenia i nagle otrzeźwienie i odp. nie da się. Teraz oczywiście nie myślę o śmierci ale w mocnych atakach się przewija ten temat. Dobrze ze mam żonę i synka bo bym juz odleciał. Mimo leczenia czuję że choroba powoli staje się mocniejsza.
Pozdrawiam serdecznie
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
06 lut 2014, 13:25

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do