Skocz do zawartości
Nerwica.com

Droga do wolności przez śmierć


safinio

Rekomendowane odpowiedzi

Hej Mam już dosyć mojej choroby. Czy moja żona zrozumie jak bym popełnił samobójstwo. Tak bardzo ją kocham ale natręctwo każe mi być z inną kobietą. Co jest lepsze dla mojej żony? Moja śmierć czy bycie z inną kobietą. Mam już dosyć opierania się chorobie tych leków. Chcę być normalny szczęśliwy z moją żoną i synkiem kocham ich i nikogo innego. Już mi lepiej.......

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

safinio, co to znaczy że "natręctwo każe Ci być z inną kobietą"? Jak często uczęszczałeś na terapię? Raz w tygodniu, na dwa. Przy natręctwach ona może potrwać.

Jak widzę ładną kobietę to mam natrętne myśli i lęki że się w niej zakochałem.Mam obrazy jak jestem z nią itd. Na terapię chodziłem co dwa tygodnie aż pani stwierdziła że nie da rady nic już polepszyć w mojej chorobie. Oczywiście caly czas byłem i jestem na lekach od psychiatry

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

safinio, co to znaczy że "natręctwo każe Ci być z inną kobietą"? Jak często uczęszczałeś na terapię? Raz w tygodniu, na dwa. Przy natręctwach ona może potrwać.

Jak widzę ładną kobietę to mam natrętne myśli i lęki że się w niej zakochałem.Mam obrazy jak jestem z nią itd. Na terapię chodziłem co dwa tygodnie aż pani stwierdziła że nie da rady nic już polepszyć w mojej chorobie. Oczywiście caly czas byłem i jestem na lekach od psychiatry

W jakim nurcie była ta psychoterapia?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

safinio, co to znaczy że "natręctwo każe Ci być z inną kobietą"? Jak często uczęszczałeś na terapię? Raz w tygodniu, na dwa. Przy natręctwach ona może potrwać.

Jak widzę ładną kobietę to mam natrętne myśli i lęki że się w niej zakochałem.Mam obrazy jak jestem z nią itd. Na terapię chodziłem co dwa tygodnie aż pani stwierdziła że nie da rady nic już polepszyć w mojej chorobie. Oczywiście caly czas byłem i jestem na lekach od psychiatry

W jakim nurcie była ta psychoterapia?

Psychoterapia ericksonowska

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Psychoterapia ericksonowska

to nie dziwie sie ani troche, ze Ci nie pomoglo.

 

terapia behawioralno-poznawcza. terapia schematów. jakieś tam drobne elementy psychoanalizy. to pomoglo mi o 50% zniwelowac natrectwa, ktore mam od 15 lat. w kilka tygodni. przez wczesniejsze 9 lat leczenia - 0 efektow, tylko coraz glebsze wchodzenie w chorobe. oczywiscie bez mojej cudownej pani terpeutki nic z tego nie byloby mozliwe, wiec to tez kwestia odpowiedniego czlowieka.

 

edit: terapia ericksonowska, to bardziej wzmacnianie juz posiadanych, pozytywnych cech niz koncentrowanie sie na objawach choroby. taki bardziej coaching.

edit2: w moim przypadku "smierc" pomogla o tyle, ze trafilem do szpitala, w ktorym mi pomogli. ale ile zdrowia odebralem tym moim bliskim? ciagle o tym mysle, choc wolalbym nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

safinio, Dlatego pytałam własnie ,że mogła niewiele pomóc cóż probować jak pisze kahir, w innym nurcie.Samobójstwo tutaj nie rozwiązuje problemów a chodzi o Ciebie byś sie lepiej poczuł pomimo wszystko ,czasem tak jest że to długo trwa i człowiek nie ma siły ale pózniej coś zaskoczy i cieszysz się ,że żyjesz także duzo siły życze do walki o samego siebie.!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej Mam już dosyć mojej choroby. Czy moja żona zrozumie jak bym popełnił samobójstwo. Tak bardzo ją kocham ale natręctwo każe mi być z inną kobietą. Co jest lepsze dla mojej żony? Moja śmierć czy bycie z inną kobietą. Mam już dosyć opierania się chorobie tych leków. Chcę być normalny szczęśliwy z moją żoną i synkiem kocham ich i nikogo innego. Już mi lepiej.......

 

Natręctwo Ci coś niby każe, ale nie jesteś w stanie tego spełnić, nie jesteś w stanie być z inną kobietą, bo kochasz żonę, a sama myśl o tym Cię zniewala. Jeśli zrobisz "to czego chce natręctwo" wcale nie będziesz wolny i lęk nie zniknie, będzie jeszcze gorzej, bo lęk wzrośnie z tego powodu, że postępujesz irracjonalnie, wbrew rozsądkowi. Taki mechanizm ma ludzka psychika. Chyba że dzięki temu byś zobaczył, że to działanie nie ma sensu, to wtedy byłaby jakaś korzyść z tego. Ale wtedy już może być za późno dla Twojego małżeństwa.

 

Gdybyś zaczął realizować myśl z natręctwa, to skrzywdziłbyś siebie i dwie kobiety.

 

Też miałam kiedyś natręctwo, że powinnam być z kimś, a tego nie chciałam, męczyło mnie to długo, ale w końcu przeszło definitywnie.

Terapia i leki mogą pomóc. I czas.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

safinio, nawet nie myśl o śmierci. Najgorszy jest czas, kiedy się jeszcze nie rozumie o co w tym chodzi i nie zaczęło się leczenia (u mnie to był koszmar). Potem już jest lepiej i można z tego wyjść.

Tamten dzień miałem bardzo kryzysowy ale teraz już jest ok i dalej mogę walczyc z chorobą.

Dzięki za dobre słowa

pozdro

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też mam myśli że nie kocham narzeczonego że wole chłopaka który mi się kiedyś podobał. Długo już mnie to męczy bo to już trzy lata. Wcale nie pomaga iść za tymi myślami bo ja już dwa razy spróbowałam i bardzo tego żałuje. Dwa razy rozchodziłam się z narzeczonym bo wierzyłam tym myślom i myślałam ze przez to ze z nim jestem odczuwam lęk i ze jak sie rozejdziemy ze to minie. wcale nie pomogło drugim razem w akcie paniki napisałam do tego kolegi i treakcie rozmowy zapytałam czy nigdy by nam nie wyszło on powiedział ze nie. nie to że chciałam tylko to było upewnienie sie nic nie pomogło tylko miałam gorsze natrętne myśli i ogromne wyrzuty sumienia. narzeczony wcześniej nie wiedział o tych myślach zreszta nie wiedziałam sama co mi jest dowiedziałam się 4 miesiące temu na wizycie u psychiatry. też do mnie wracaja te myśli ze gdy widywałam tego chłopaka to ze wole jego niż narzeczonego ze jest bardziej przystojny itp ze jak bedzie do mnie zarywać to ze zostawie narzeczonego dla niego, często jak go widziałam w szkole wpadałam w panike bo sie bałam ze jak go zobacze bardziej mi sie bedzie podobał niż narzeczony. Starałam się wtedy patrzeć na niego i z przymusem aqnalizować i znajdować argumrnty że wole narzeczonego i ze narzeczonego kocham ale wtedy jeszcze więcej myśli natrętnych się pojwiało i większy lęk i wpadałam w depresje. Teraz czuje się lepiej chociaż te myśli nawracaja ale narzeczony wszystko wie i wspiera mnie. Bierzemy w tym roku ślub i staram się walczyć nie analizować. Nie chce już iść za tymi myślami bo to nie jest wyjście. jedynym wyjściem jest walka i wiara. Jeśli ktoś ma podobnie niech pisze. Jest mi lżej jak się komuś wygadam chociaż na chwile bo i tak za chwile natręctwa wrócą. :cry:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

lena.lena, ten kolega może sobie być przystojny, możesz na niego patrzeć i będzie Ci się podobał z wyglądu, możesz coś w nim lubić, ale to nie znaczy, że nie kochasz narzeczonego. Miłość to dokonywanie wyborów, świadomych, a nie jakaś tajemnicza, zniewalająca siła "podświadomości". Może Ci się jeszcze wielu facetów podobać i jakoś musisz z tym żyć.

Jak znam natręctwa, to umęczyły Cię tak bardzo, że wolałabyś umrzeć niż być z tym kolegą, ale nadal podejrzewasz, że go kochasz :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że może ślub Cię stresuje, to podobno jedna z najbardziej stresujących sytuacji w życiu. Moja koleżanka miała przed ślubem natręctwa, że nie kocha swojego narzeczonego - nie miała ich ani nigdy wcześniej ani potem, natrętne wątpliwości przeszły, pomogło jej kilka wizyt u psychologa. Małżeństwo jest udane.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×