Kto powinien przełamać tą ciszę?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Kto powinien przełamać tą ciszę?

Avatar użytkownika
przez NightHunter 05 sty 2015, 20:53
Jakoś w listopadzie pokłóciłem się z pewną osobą. Zawiniła nieszczerość, brak zaufania i to że źle potraktowaliśmy się nawzajem. Poszło głównie o spotkania, kiedy to ona olała mnie 4 razy. Przy pierwszym razie było ok, normalnie zadzwoniła i powiedziała o co chodzi. Przy drugim też zadzwoniła ale powiedziała mi że miała naprawdę kiepski dzień, nie pamiętam już dokładnie ale była bardzo smutna, ale uznałem to za zwykłą wymówkę. Trzecie spotkanie było organizowane na pół gwizdka, ale stwierdziła że jeszcze mamy czas. Ale już przy 4 przeszła samą siebie, bo jechałem na to spotkanie do miasta, a ta stwierdziła że jest brzydka pogoda mimo iż i tak mieliśmy się spotkać gdzieś gdzie nie musielibyśmy wychodzić. Tak jak poprzednie tolerowałem tak tego nie potrafiłem już zrozumieć i doszło do kłótni po której nie odzywaliśmy się ponad miesiąc. Ostatni okres był dla mnie bardzo nieciekawy gdzieś tak od września począwszy. Zostawili mnie praktycznie wszyscy i w nikim praktycznie nie miałem wsparcia. Problemy sercowe, problemy rodzinne związane z pieniędzmi i bardzo duże problemy w szkole gdzie nie odnalazłem się wcale i nie miałem tam żadnych przyjaciół i bardzo słabo się uczyłem i ona też mnie w tej całej sytuacji zostawiła na pastwę losu jakbym był zwykłym śmieciem i jeszcze miała do mnie pretensje i mówiła "bo czasu nie ma". Było to bardzo krzywdzące, zwłaszcza, że jest to osoba którą znam odkąd pamiętam i na którą zawsze mogłem liczyć. Dawno w swojej poprzedniej szkole zostałem odrzucony przez rówieśników i byłem dzień w dzień krzywdzony jakoś tak w klasie 6 podstawówki i przyznam szczerze że nieszanowanie mnie i odrzucenie to najgorsze co można mi zrobić. Jestem bardzo empatycznym człowiekiem i wybaczę praktycznie wszystko, ale takie potraktowanie mnie i to jeszcze w tak złym dla mnie okresie mojego życia nie jest dla mnie łatwe do zapomnienia. Następnym razem widziałem ją jakoś przed świętami. Nie wyglądała jakby była tym wszystkim przejęta i bardzo często się śmiała a nawet się do mnie kilka razy odezwała jak gdyby nigdy nic. Postanowiłem że powinniśmy porozmawiać o wszystkim i wyjaśnić sobie wszystko, bo nadal nie usłyszałem nawet zwykłego sorry. Ta próbowała wmówić mi że już mnie za wszystko przepraszała (w rzeczywistości było to przy drugim spotkaniu, a było ich cztery) i sprawiała wrażenie jakbym marnował jej czas. Powiedziałem że traktuje mnie jak śmiecia i że prawdopodobnie innych też tak traktuje. Bardzo się o to obraziła i też powiedziała że żąda przeprosin. Wyznała mi też że też ma bardzo nieciekawy okres, bo jej rodzice się rozwodzą i też ma problemy w szkole (to by w sumie wyjaśniało wszystko, ale nie mogę być pewny czy mnie nie okłamuje). Ostatnio zauważyłem że też nie jest u niej najlepiej. Czy powinienem mimo wszystko jej pomóc?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
17 cze 2013, 22:06

Kto powinien przełamać tą ciszę?

przez qbah 05 sty 2015, 23:09
Z tego co piszesz to widać że bardzo Ci zależy na tej osobie. Pytanie jakie mi się nasuwa to: czego oczekujesz po udzieleniu pomocy? I takie bardziej ogólne: jaki jest Twój cel w kontekście tej całej sytuacji?
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
25 gru 2014, 11:50

Kto powinien przełamać tą ciszę?

Avatar użytkownika
przez NightHunter 05 sty 2015, 23:16
Czyste sumienie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
17 cze 2013, 22:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Kto powinien przełamać tą ciszę?

Avatar użytkownika
przez rikuhod 08 sty 2015, 13:05
NightHunter, widać że jesteś w ciężkiej sytuacji : (
Widać że zależy ci na niej, oboje byliście w dość trudnych sytuacjach i oboje byliście pod wpływem presji. Ja bym starał się jeszcze nawiązać kontakt, dogadać się, czasem uczucie przygnębienia przechodzi i można bez mrugnięcia okiem wrócić do znajomości, trzeba tylko spróbować. O ile podejdziesz spokojnie do tego, dasz trochę czasu, spróbujesz jeszcze raz możecie się pogodzić.

Oboje byliście w trudnej sytuacji, ona mniej co prawda wyczuła jak ty się czujesz, ale to jeszcze nie znaczy że trzeba zrywać kontakt. Ja bym na spokojnie starał się kontynuować kontakt, nie narzucać się zbytnio, na spokojnie starać się kontynuować kontakt

uczucie przygnębienia i presji z czasem przechodzi, to będziecie mogli wrócić do dawnej znajomości.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
441
Dołączył(a)
24 gru 2012, 00:25

Kto powinien przełamać tą ciszę?

Avatar użytkownika
przez tahela 08 sty 2015, 21:27
chyba warto probowac sie dogadac ,szczególnie jak ktos jest bliski , chociaz watpliwosci sa zawsze, wahania itp.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10969
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Kto powinien przełamać tą ciszę?

przez lordkevin 04 lut 2015, 09:54
Może poszukać innej terapii i udać się ponownie do psychiatry. Sam wiesz jak się podciągnąć, bo już masz z tym doświadczenie. Z tamtą terapeutką musisz zerwać kontakt i skupić się na pomocy sobie.
FSL:
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
04 sty 2013, 13:43

Kto powinien przełamać tą ciszę?

przez OptiMystic 16 lut 2015, 20:55
NightHunter, z tego co piszesz widać, że znacznie bardziej zależy Tobie niż jej na wznowieniu waszej znajomości.
Trudna sprawa, bo narzucając się komuś niewiele można osiągnąć, raczej druga strona będzie "bawić się" Twoim kosztem.
Na pewno warto spróbować spotkać się i uczciwie i szczerze porozmawiać, jeżeli oczywiście ona będzie w ogóle skłonna do tego.
Albo może od innej strony, ostrożnie wybadać albo podpytać się o jej problemy, zainteresować się nimi, okazać wsparcie i gotowość do pomocy. Jeżeli to zauważy i doceni, to może wrócić wasza dobra znajomość.
Ale jeżeli to się nie uda, to raczej pozostaje tylko cierpliwie czekać...
bo niestety, jeżeli ona dla Ciebie "nie ma czasu", to po prostu nie jesteś dla niej kimś na tyle ważnym, żeby sama dążyła do spotkań.
Natomiast jej nastawienie może się zmienić, jak napisałem wyżej, gdybyś zainteresował się jej problemami i w ten sposób uzyskał jej względy.

PS. Ten wątek powinien być w innym dziale forum: "Problemy w związkach i w rodzinie"
będę próbować, będę próbować, będę próbować...
i k... nie dam się! :evil:
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
26 sty 2015, 23:19
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do