chorobliwa oszczędność ?? natrętne oszczędzanie

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

chorobliwa oszczędność ?? natrętne oszczędzanie

Avatar użytkownika
przez Powietrzny Kowal 09 sty 2015, 02:05
Dark Knight napisał(a):Witam czy jest ktos na forum kto ma problem podobny do mojego zwiazany z ciaglym przeliczaniem pieniedzy i niechcecia do ich wydawania nawet na przyjemnosci ;/;/ tzn szkoda mi na wszystko na hamburgera loda czy nawet ubrania a jak juz kupie to zastanawiam sie czy dobrze zrobilem i mam po prostu wyrzuty sumienia ze sobie cos kupilem nie wiem pod jakiee zaburzenie to podpisac dlatego prosze was o pomoc


Ja mam nieco podobnie - ale jedynie nieco :d
To szalenie pogmatwana i złożona opcja - z jednej strony "przepuszczałem" po kilka tysięcy w moment na logicznie potrzebne rzeczy (i tu jest chyba paradox), ale jednak
ogólnie mam dystans żeby stricte finansową stronę mieć po swojej stronie (jakież to alesytymiczne.... ) Obrazek
Tylko loty dla lotuffff! xD ;) xD :* :DDDD - https://www.youtube.com/watch?v=NUgcygzQAwM
Posty
2117
Dołączył(a)
18 sie 2013, 23:07

chorobliwa oszczędność ?? natrętne oszczędzanie

Avatar użytkownika
przez czarna_mysza 09 sty 2015, 17:06
Mam też podobnie, chociaż nie aż tak. Zanim coś kupię milion razy przemyślę, czy na pewno jest mi to potrzebne. Oszczędzam, mam małą sumkę, ale wiem na co odkładam, co z tym zrobię. Może zamiast próbować się przekonywać do kupienia hamburgera czy loda to postaw sobie większy cel - auto, nowy komputer, nowy mebel - coś czego potrzebujesz albo Cię interesuje.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
27 gru 2014, 21:36
Lokalizacja
Śląsk

chorobliwa oszczędność ?? natrętne oszczędzanie

przez boogyman 09 sty 2015, 17:43
Dark Knight witaj w klubie:)

Ja mam tak:
1)Gdy zarabiam dobrze odkładam tak na wszelki wypadek z obawy przed tym, że będzie gorzej. Przecież mogę stracić pracę, nie zarabiać tak dobrze, jest zbyt dobrze. To akurat mi się przydaje, gdyż obecnie będę zmieniał pracę, mam lęki przed nową , uważam, że się do niczego nie nadaję, ale przynajmniej jest z czego brać.
2)Nie lubię wydawać na zbędne rzeczy. Rzadko chodzę do osiedlowych sklepikow bo tam jest drogo i nie potrafię np. dorzucić 3PLN do szamponu jak wiem że taki sam kupie gdzieś taniej. Mimo, że jest mi jako tako potrzebny to go nie kupię.
Strasznie ciężko przychodzi mi wydawanie pieniędzy na PRZYJEMNOŚCI (uważam je za zbyteczne): nie wiem np. potrzebuję nowej komórki, ale i tak jej nie kupuję, bo czekam aż tam mi się calkiem rozwali. Jakieś wyjścia z dziewczyną też mi bardzo ciężko przychodzą. Nie lubię się stołować na mieście bo wiem, że to drogo mnie będzie kosztowało.

Uważam to też czasami za chorobę, ale czasami za zaletę, zależy jak na to spojrzeć. W każdym razie mam więcej problemów z samym sobą i tym aż tak się nie przejmuję.
Niestety czasami uciekam do hazardu by łatwo zarobić pieniądze, ale wpadam po prostu w szały jak przegrywam:(
Obecnie nic
Offline
Posty
201
Dołączył(a)
05 lis 2013, 21:17

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

chorobliwa oszczędność ?? natrętne oszczędzanie

przez Dark Knight 09 sty 2015, 20:26
boogyman, tak jak bym siebie czytal tez odkladam nie wiem na co i przejmuje sie przyszloscia ;/;/ chcialbym wkoncu zaczac zyc jak normalny czlowiek
Offline
Posty
835
Dołączył(a)
02 paź 2012, 17:25

chorobliwa oszczędność ?? natrętne oszczędzanie

przez boogyman 09 sty 2015, 21:29
Dark Knight, ale czy nie widziz zalet tego postepowania. Ja wręcz czasami jestem zadowolony z takiego postępowania. Jest ze mną obecnie naprawdę źle , ale akurat tym za bardzo się nie przejmuję, ale fakt faktem że jak znikają inne lęki to i ja jestem bardziej rozrzutny.
Podam przykład: Jeśli mam dobrą stabilną pracę to czasami pozwalam sobie kupić coś dobrego, tzn. jak już kupuje np. buty to w miarę porządny.
U mnie to wynika zdecydowanie z braku poczucia bezpieczeństwa. Wydaje mi się , że ciągle mam mało i niedługo zmieniam/tracę pracę i wtedy będę podbierał z kupki. Najgorzej, że nie potrafię cieszyć się małymi rzeczami. Ktoś np. kupi sobie coś dobrego do jedzenia albo pójdzie na film i się cieszy, ja się zastanawiam czy bez tego mógłbym się obyć.
Pomyśl , że to przydatna cecha, według mnie lepsza niż rozrzutność.
Najgorsze jest to, że tak jak mówi terapeuta skąd wiemy czy nie potrąci nas jutro samochód. Czasami pewnie warto cieszyć się z małych spraw, ale my tak chyba nie potrafimy.
Nie przejmuj się tak, uważam, że miliony osób jest takich jak my.
Obecnie nic
Offline
Posty
201
Dołączył(a)
05 lis 2013, 21:17

chorobliwa oszczędność ?? natrętne oszczędzanie

przez Dark Knight 28 sty 2015, 19:11
Wychodzi na to ze jestem zwyklym pojeb*m z fobia spoleczna ktory oszczedza bog wie na co robi sobie wyrzuty sumienia o wszystko i nigdy nie dorosnie do normalnego funkcjonowania w tym swiecie ja to widze tak
Offline
Posty
835
Dołączył(a)
02 paź 2012, 17:25

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do