Boje się że, coś złego sie wydarzy, lub stanie rodzinie...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

przez mysia_fisia 30 maja 2006, 11:25
Prawie każdy z obecnych na forum ma swojego terapeutę.
Może najlepiej byłoby, żebys przy okazji wizyty w kraju znalazł takiego w swoim mieście i spotkał się z nim osobiście, bo chyba przynajmniej pierwszy raz powinien być w realu.
Każdy ma swoje marzenia i może mieć swój performens. Nie każdy próbuje...
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
08 maja 2006, 10:22

Avatar użytkownika
przez agapla 30 maja 2006, 13:35
Popieram mysię.Nawet poprzez forum masz możliwość znalezienia dobrego terapeuty,i pierwsza wizyta real a później on line! :lol: Jak sie czegoś bardzo chce to nie ma rzeczy niemożliwych :lol: a dla zdrowia powinienes zrobic wszystko. Pozdr
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

przez Jurand 30 maja 2006, 16:44
Wszystko fajnie, tylko, ze ta nerwica nie pozwala mi juz od dlugiego czasu jechac do Polski. Ostatnio bylem 5 lat temu, strasznie boje sie podrozy. Trzeba plynac promem i jechac samochodem w Polsce. Ale moge tez Plynac do Gdyni i wtedy unikne dluzszej jazdy samochodem.
Promem tez sie boje. Jak ostatni raz plynalem kilkanascie godzin stalem na pokladzie przy szalupie aby w razie czego moc szybko sie ratowac.
Najlepiej byloby samolotem, ale jak juz wczesniej wspominalem nigdy w zyciu nie wsiade do samolotu. Gdyby linie lotnicze swiadczyly usluge usypiania i wnoszenia do samolotu w stanie uspionym to byloby rozwiazanie.
Co tu robic?

Jurand
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
29 maja 2006, 00:06
Lokalizacja
Europa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Virginia 30 maja 2006, 19:21
Jurand, naprawde masz powazny problem. Ale skoro mieszkasz 5 lat w Norwegii i masz bardzo dobra prace to sorry, ale po prostu nie wierze, ze nie znasz na tyle norweskiego, czy angielskiego, zeby nie wytlumaczyc lekarzowi co Ci dolega.

Poza tym meczysz sie tyle lat, doskonale majac swiadomosc problemow. Odrzucasz kazde proponowane Ci rozwiazanie, we wszystkim widzisz niemozliwosc wykonania.

Wiesz prawda jest taka, ze to Ty sam decydujesz o swoim zyciu.

Radze Ci jak najszybciej udac sie do psychiatry po leki przeciw lekowe, wziasc chociaz krotki urlop i skoro masz takie opory przed jezykami obcymi skorzystac z pomocy psychologicznej w Polsce, zeby pozniej moc kontynuowac terapie on line, tak jak Ci doradzaja forumowicze.

Na lekach jakosc powinienes zniesc podroz.

Bardzo Ci wspolczuje, bo z tego co piszesz, wynika, ze to nie jest raczej problem w braku swiadomosci i nie wiedzy co powinienes zrobic, ale w kompletnym paralizu przed dzialaniem.

Pozdrawiam serdecznie.
Cudowna kobieta to taka, ktora nie wymaga cudow
Avatar użytkownika
Offline
Posty
509
Dołączył(a)
28 mar 2006, 21:00
Lokalizacja
...z daleka

Terapia a nie leki

przez Jurand 30 maja 2006, 21:30
W Norwegii jestem juz 10 lat i zaluje, ze tutaj jestem , ale to nie temat zwiazany z moim problemem. Problem pobytu tutaj moze nadaje sie na inny temat w forum, ktory bede chcial poruszyc w przyszlosci. Bo to jest tez dla mnie wielki problem. Nie wiem czy nie wiekszy. Krotko mowiac: Wszedzie dobrze ale w domu (Ojczyznie) najlepiej.

Powracam do tematu.
5 lat temu bylem u tutejszego psychiatry i dostalem leki, ktore udalo mi sie brac przez trzy miesiace, bez zadnego pozytywnego skutku. Jedynie negatywne. Bylem ciagle spiacy.
Ponownie udalem sie do inego psychiatry, dostalem wtedy dwa inne leki, ale po nich mialem dziwne zawroty glowy, robilo mi sie duszno i tak samo po 3 miesiacach dalem sobie spokoj. Trzecie podejscie skonczylo sie tez na lekach i bez skutku. dalem sobie spokoj bo wszyscy Ci psychiatrzy konczyli wszystkie rozmowy lekami, wysluchali bez zadnych wiekszych komentarzy.
Wydaje mi sie, ze wiecej daja mi wasze forumowiczow komentyarze niz spotkania z tutejszymi psychiatrami. Potrzebuje pomocy dla mojego psyche a nie chemii w postaci lekarstw mogacych wyrzadzic wieksze szkody.
Dzieki za wszelkie komentarze, takiej wlasnie pomocy potrzebuje. Powiedzcie jak wy robicie aby sie nie bac o czlonkow swojej rodziny? Moze znajde w waszych historiach rozwiazanie mojego problemu.

Jurand
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
29 maja 2006, 00:06
Lokalizacja
Europa

Avatar użytkownika
przez agapla 30 maja 2006, 22:16
Po cześci cie rozumiem ja leczę sie sama nie chodze do psychiatry i nie biore leków psychotropowych i udaje mi sie bo już prawie jestem zdrowa ale mój przypadek jest troche inny niz twój, mimo wszystko myśle że np dobry psycholog może dużo zdziałać a terapia jest wazna (może nawet sama skorzystam nie wykluczam takiej możliwości).Nie wiem co ci moge poradzić jeżeli chodzi o bliskich jedynie to tak jak wczesniej napisałam nigdy nic w życiu nie da sie przewidzieć i trzeba zachować troche dystansu do pewnych spraw a lęki powoli przełamywać ale tu potrzeba pracy nad sobą (tu na forum znajdziesz troche porad np o afirmacjach które zreszta ja też stosuję z pozytywnym skutkiem)Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Nowe okrycia

przez Jurand 30 maja 2006, 22:30
Wlasnie dzieki forum odkrylem , ze dolega mi tez. tak zwana derealizacja. Czuje jakby zycie toczylo sie kolo mnie a ja jakbym stal na boku.
Ale to chyba nie ma nic wspolnego z problemem leku o rodzine?

Jurand
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
29 maja 2006, 00:06
Lokalizacja
Europa

Avatar użytkownika
przez agapla 30 maja 2006, 22:41
Niestety ja ci na te pytania nie umiem odpowiedzieć po pierwsze że tego nie mam i niestety nawet nie umiem sobie tego stanu wyobrazić a po drugie nie jestem specjalista naprawde powinieneś w jakis sposób pogadać z psychologiem pozdro.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Moze inni

przez Jurand 31 maja 2006, 09:08
Jasne, ze nie kazdy wszystko wie, ale na pewno na forum sa inni ktorzy maja podobne problemy i moga podzielic sie swoim doswiadczeniem.
Wiekszosc lekarzy psychiatrow ma wiedze teoretyczna ale sami nie doswiadczali takich problemow osobiscie, dlatego wierze, ze wasze doswiadczenai moga byc bardziej pomocne.

Jurand
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
29 maja 2006, 00:06
Lokalizacja
Europa

Avatar użytkownika
przez kochajacy 31 maja 2006, 10:06
Jurand wybacz ze to powiem ale poprostu cisnie mi sie to samo do ust , czy ty jestes swiadom tego ze odrzucasz wszystkie rozwiazania :?: czy jestes na tyle trzezwo myslacym facetem zeby spojrzec na to co cie gnebi z oddali :?: obiektywnie podchodzac do sprawy trzeba jasno powiedziec , nikt z obecnych tutaj ludzi nie pomoze ci tak jak pomoglby ci psycholog :!:
Jurand nie odbieraj tego co pisze jako atak na ciebie ,ale ty sam wysuwasz wszelka mozliwa argumentacje by tylko oddalic od siebie chec i mozliwosc skorzystania z pomocy psychologa. to tak jakby chory na zapalenie pluc pacjent stwierdzil ze lekarze maja tylko wiedze teoretyczna i nie potrafia z tego powodu mu pomoc , jednak tego typu schematyczne myslenie jest niczym innym jak tylko bariera mentalna ktora sam sobie stawiasz :idea:
psycholog majac wiedze teoretyczna i doswiadczenie terapeutyczne potrafi ta wiedze wykorzystac w praktyce i dzieki przygotowaniu teoretycznemu doskonale wie gdzie szukac przyczyn nerwicy ,psycholog prowadzacy terapie patrzy na pacjenta jak na czlowieka ktory zabrnal w konsekwencje swoich wewnatrzpsychicznych konfliktow emocjonalnych
on nie daje pustych rad :!: on analizuje i szuka przyczyn tych konfliktow , uswiadamia pacjenta ktore z jego zachowan i dzialan sa dla niego destrukcyjne, niekorzystne ,wskazuje mu powichrowane sfery w jego zyciu ktorych on sam nie dostrzega ,stosuje odpowiednie sugestie ,ktos taki dysponuje poteznym orezem wiedzy ,ktos taki moze dac ci "narzedzia" ktore ty wykorzystasz do naprawy swojego zycia :!:

tak jak chirurg przeprowadza operacje na otwartym sercu
tak psycholog przeprowadza operacje na psychice

nie mozesz przekonywac siebie samego ze specjalista nie jest w stanie ci pomoc bo psycholog w twoim wypadku jest najlepszym mozliwym rozwiazaniem :!:
a jesli ty naprawde chcesz odzyskac spokoj ducha to predzej czy pozniej trafisz na terapie , tylko teraz pytanie -
czy ty tego naprawde chcesz :?: czy nie jest wygodnie ci w tym co znane :?: czy nie boisz sie czegos swierzego,nowego :?: czy paradoksalnie nie lękasz sie czegos co moze spowodowac ze przestaniesz sie lękac :?:
tak naprawde chciec to moc :idea:

pozdrawiam
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

przez mysia_fisia 31 maja 2006, 10:09
Jurand, moim zdaniem leki to tylko początek i rozwiązanie tymczasowe.
Nie miałam na myśli psychiatry tylko psychologa.
Zgadzam się z Virginią, że odrzucasz wszytskie propozycje szukając usprawiedliwień, żeby tylko nie spróbować.
Pamiętaj, że to przede wszytskim od ciebie zalezy powodzenie terapii, ty musisz chcieć z tego wyjść. Nikt tego za ciebie nie zrobi.
Powinienieś też wiedzieć, ze każdy z nas trochę inaczej sobie radzi, bo każdy jest inny. Nasze posty mogą byc jakąś wskazówką, ale raczej nie metodą.
Naprawdę zdecyduj się na terapeutę!!
Każdy ma swoje marzenia i może mieć swój performens. Nie każdy próbuje...
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
08 maja 2006, 10:22

Stracilem wiare w specjalistow

przez Jurand 31 maja 2006, 15:03
Tak jak juz wspominalem, trzy razy probowalem z psychiatrami i nic z tego nie wyszlo. Zawsze sie konczylo na lekach i zadnych rad.
Co do psychologow to mam dawne zle doscwiadczenie. Jeszcze za czasow kiedy studiowalem chodzilem do poradni psychologicznej. Zadnych rad niedostalem, nachodzilem sie kilka tygodni, zmarnowalem czas, narobili kupe testow i wywiadow i co.
Jaka mam gwarancje , ze tym razem sie uda trafic na czlowieka. Ja potrzebuje szybko, juz po pierwszym spotkani jakis rad, aby moc zaczac pomagac sobie.

Jurand
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
29 maja 2006, 00:06
Lokalizacja
Europa

Avatar użytkownika
przez kochajacy 31 maja 2006, 17:40
Jurand napisał(a):Jaka mam gwarancje

nie masz zadnej gwarancji :!: gwarancje (najczesciej roczna) mozesz dostac kiedy kupisz zonie suszarke do wlosow :lol:
jednak jest bardzo duze prawdopodobienstwo ze jesli udasz sie po pomoc psychologiczna ,otrzymasz ja i to na najwyzszym poziomie.

Jurand napisał(a):Ja potrzebuje szybko, juz po pierwszym spotkani jakis rad, aby moc zaczac pomagac sobie.


a na takie jednodniowe rady nie licz :!: terapia zwykle jest dlugotrwalym dzialaniem bo obejmuje wiele aspektow ,nie da sie tak bez rozpoznania warunkow w ktorych zyjesz , bez analizy wszystkich elementow twojej egzystencji dac jakis zlotych rad
konieczna jest pomoc psychologa , i im szybciej wtloczysz sobie to przekonanie do glowy tym korzystniejsze to bedzie dla ciebie
pozdrawiam
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

Avatar użytkownika
przez kochajacy 31 maja 2006, 18:25
melisko niezle :lol: :lol: :lol:
melissaa napisał(a):Juranda


melissaa napisał(a):sama siebie nakrecasz


melissaa napisał(a):musisz byc cierpliwa
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do