Szachy, a natręctwa

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Szachy, a natręctwa

Avatar użytkownika
przez rikuhod 23 lis 2014, 14:30
monk.2000, wiesz sądze że to

Jednocześnie pojawiło się kilka natręctw, z którymi z różnym skutkiem próbuję sobie radzić. Jedna to obsesja na punkcie rachunku prawdopodobieństwa oraz liczenia wariantów. Dlatego nie gram w szachy. Bo to tylko zwiększa to uczucie.


nie zwracaj zbytnio na to uwagi jak się wyrobi jakieś nowe cechy czy zdolności to często jest pewien szok bo stajemy się troche inni niż zawsze, pamiętaj każde zdolności są dobre :D

co do tego

Chodzi tylko o uświadomienie ludziom, że intelekt to nie wszystko. Nie załatwia sprawy. Sądzę, że zrozumieją to szczególnie ci, którzy gorzko doświadczyli, że stając się "mózgowcami" stracili coś cennego. No i można tutaj nawiązać do szachów. Poświęciłem kilka miesięcy na samo tylko granie w szachy. To było moje główne zajęcie.


to jest przekleństwo dzisiejszych czasów myślimy sterotypowo x_x myślimy że każdy jest tylko głupi albo przesadnie mądry a tak naprawde to zawsze poszerzamy nasz umysł i charkater o nowe zdolności, nowe cechy charakteru i nowe przekonania.

Moim zdaniem masz natrętne analizowania i rachunek prawdopodobieństwa bo to wpojone w nas przekonanie że jak ktoś jest geniuszem to jest oddalony od innych,
choć sam wiesz że to nie prawda. Tylko wmówione przekonanie walczy z tym co naprawde wierzysz czyli że każdy poszerza swoją wiedzy i nie polega to na trzymaniu się roli.

Zawsze poszerzamy naszą wiedze, istnieje fałszywe przekonanie (że ktoś może ograniczać się do jednej roli geniusza, sportowca itp. i mieć tylko taką role w życiu)
a tak naprawde ktoś może być dobry z komputerami i dobrym biegaczem itp (zawsze naszą wiedze i zdolności poszerzamy) . Sądze że i tak już to wiesz :D

ale chodzi mi tylko że otoczenie wywołuje taką presje i to natrętne analizowanie w tobie się pojawia przez wpojone w nas przekonanie że (staniesz się takim geniuszem, który nie będzie mógł znaleźć się w świecie) walczy to z tym co naprawde sam szczerze wierzysz że każdy może być i sportowcem i inteligentem bo zawsze poszerzamy naszą wiedze.

społeczeństwo tworzy takie iluzje że każdy odgrywa tylko jakąś role jak w filmie : P a ludzie wierzą co tworzy w ludziach taką presje i stają się więźniami takich fałszywych przekonaniach.



To analizowanie i robienie rachunku pojawia się w tobie natrętnie bo masz te presje co społeczeństwo wpaja że jedni są mądrzy inni silni fizycznie. To tworzy w tobie spór wewnętrzny bo wiesz że to co oni mówią nie jest prawdą bo ludzie inteligentni też mogą spotykać się z znajomymi balowac itp ale masz wpojone co otoczenie mówii.

Jest spór między tym co wierzysz a tym co otoczenie mówi to tworzy stres i natrętne myśli. Sam wiesz że te stereotypy nie są prawdziwe, każdy zawsze poszerza swoją wiedze, nie ma tak ze każdy jest tylko na inteligencje albo tylko na siłe, zawsze wiedze poszerzamy. :D

Nigdy niczego też nie zapominamy tylko nasz umysł to duże nagromadzenie wiedzy, nam się wydaje że coś zapomnieliśmy na zawsze, ale tak naprawde to ciągle jest tylko to poprostu wtakim nagromadzeniu wiedzy nie łatwo od razu coś tak wychwycić trzeba czegoś by sobie to przypomnieć.

-- 23 lis 2014, 14:08 --

TROCHE ZAGMATWANIE MI TO WYSZŁO X__X

chodzi mi że narzucone przekonanie że jak ktoś jest inteligentny to automatycznie przytacza mu się role geniusza a ktoś taki jest wyobcowany
walczy z tym co naprawde szczerze wierzysz że każdy zawsze poszerza swoją wiedze, charakter i przekonania i nie jest tak że ktoś kto lubi poszerzać swoją wiedze
nie może chodzić na imprezy, spotykać się z znajomymi, obejrzeć mecz itp.

Choć sam to wiesz to mocno narzucone przekonania często zostają i potrafią tworzyć spór z tym co naprawde sami wierzymy. To tworzy stres i natręctwa, bo twoje własne przekonania walczą z wpojonymi. Grunt że wiesz co jest prawdą :D dlatego poprostu nie przejmuj się tymi natręctwami : ) bo wiesz co naprawde jest prawdą i wiesz co je wywołało.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
441
Dołączył(a)
24 gru 2012, 00:25

Szachy, a natręctwa

Avatar użytkownika
przez jetodik 23 lis 2014, 16:34
szachy wyrabiaja pewne nawyki mentalne, ktore wraz z tendencja do natrectw moga sie przerodzic w cos uciazliwego.
ale trudno sie upatrywac w nich jakiejs chorobotworczosci, tak jak w chodzeniu po chodniku dlatego, ze ktos stapa parzyscie, czy jakos tam.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Szachy, a natręctwa

Avatar użytkownika
przez monk.2000 23 lis 2014, 20:01
Jest ktoś chętny, żeby pograć? Granie z komputerem rodzi wielką frustrację. To jak siłowanie się na rękę z prasą hydrauliczną.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Szachy, a natręctwa

Avatar użytkownika
przez DestruktorMysli 24 lis 2014, 23:46
Chętnie zagram z kobietą w szachy, warcaby i inne gry... ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
197
Dołączył(a)
16 sty 2014, 17:51

Szachy, a natręctwa

Avatar użytkownika
przez monk.2000 25 lis 2014, 13:45
DestruktorMysli, granie w szachy z płcią przeciwną ma coś z romantyzmu. Ponoć istnieje coś takiego jak gra wstępna, tutaj też jest gra. To taka wojna płci. Raz udało mi się pokonać w czasach gimnazjum taką jedną z czarnymi oczami, która popijała Colę. Przyjemne uczucie. Innym razem, na studiach walczyłem z osobą z klubu szachowego. Podziwiałem ją, debiut wykonywała na pamięć bez zastanowienia. To była sromotna klęska. Nie mniej osoba ta była całkiem sexy w swojej grze. Szachy są dobre dla fetyszystów dłoni, patrzeć jak osoba dotyka pionków, zbija figury, przełącza zegar. I to uczucie, kiedy zrobiłeś komplikujący sprawę ruch i widzisz oponentkę jak popada w zamieszanie. Czujesz się jakbyś zajrzał w jej umysł.

Dlatego polecam, szachy mogą być umysłową randką.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Szachy, a natręctwa

przez madlen92 06 gru 2014, 22:13
monk.2000 napisał(a):DestruktorMysli, Szachy są dobre dla fetyszystów dłoni, patrzeć jak osoba dotyka pionków, zbija figury, przełącza zegar. I to uczucie, kiedy zrobiłeś komplikujący sprawę ruch i widzisz oponentkę jak popada w zamieszanie. Czujesz się jakbyś zajrzał w jej umysł.

Dlatego polecam, szachy mogą być umysłową randką.


Boże, mam dosyć tego forum. Potrzebuję terapii, terapii, terapii. Uciekam do Namibii, tam nie będę miała dostępu do neta. Zapomnę o ojczyźnie i zacznę życie na pustyni, popływam w oceanie, może zeżrą mnie rekiny.
madlen92
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do