Czy w nerwicy zdarzają się niekontrolowane ataki agresji?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Czy w nerwicy zdarzają się niekontrolowane ataki agresji?

przez Neafia 16 paź 2014, 20:29
Mam tutaj na myśli drażliwość zupełnie ciągle, wybuchanie z byle powodu? I brak kontroli nad emocjami?
Wiem, że takie wybuchy agresji towarzyszom pewnie jakimś zaburzeniom osobowości, albo innym zaburzeniom, ale czy takie niekontrolowane ataki zdarzają się też przy nerwicy?

Jeśli chodzi o mnie nie mam zdiagnozowanej nerwicy, niczego nie mam zdiagnozowanego, bo chodzę do psychoterapeuty, u którego byłam w sumie tylko 2 razy dopiero.
Mam masę natręctw, o których mu nie powiedziałam, a chyba powinnam
(jestem tam w sumie z innego powodu, dlatego nie powiedziałam. boję się wystąpień publicznych na tyle, że mam mdłości, duszności, skoki ciśnienia, po prostu panikę. ale nie mam żadnej fobii społecznej, czy czegoś, normalnie rozmawiam z ludźmi i tak dalej, tylko ta jedna sytuacja. efekty już są i to spore)

Moje "natręctwa":
- gryzienie policzków od wewnątrz (nawet nie wiem, kiedy to robię),
- drapanie skóry głowy aż do krwi,
- tak samo z małymi ranami, niektóre mam już kilka tygodni, jak nie miesięcy, bo ciągle je rozdrapuję.
- i inne głupie rzeczy typu nie mogę wejść do sklepu/pociągu/autobusu dopóki nie wezmę do ręki pieniędzy, czy biletu. Mimo że mam pewność, że to mam, bo sprawdzam co 5 sekund, muszę to mieć w ręce, inaczej nie wejdę - paranoja.
- wykonywanie niektórych czynności "parzyście"
itp. rzeczy. Do tego dochodzą takie skrajne uczucia typu euforia bez powodu, za chwilę totalne rozbicie, autoagresja, mysli samobójcze, poczucie braku sensu życia, brak zainteresowań, perfekcjonizm, chore ambicje (chodzi o szkołę).

No i do tego te wybuchy agresji, które zdarzają mi się bez powodu, naprawde. Czasem po tym nawet nie pamietam, ze je mialam. Strasznie niszczy mi to relacje z rodzicami.

I najważniejsze - czy jeśli powiem o tym wszystkim psychoterapeucie, czy wyśle mnie do psychiatry? Tak naprawdę nie chciałabym tego.
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
12 paź 2014, 18:56

Czy w nerwicy zdarzają się niekontrolowane ataki agresji?

Avatar użytkownika
przez devnull 16 paź 2014, 20:51
W takim stanie bez leków sobie nie poradzisz, psychoterapeuta na takim poziomie niewiele zdziała.
Im dłużej będziesz zwlekać tym trudniej będzie Ci wyjść z tego.
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
1226
Dołączył(a)
20 kwi 2012, 00:52
Lokalizacja
centrum EU

Czy w nerwicy zdarzają się niekontrolowane ataki agresji?

przez Neafia 16 paź 2014, 21:26
Jest możliwość, że to przejdzie z wiekiem? Jestem jeszcze w sumie w wieku dojrzewania, mam 17 lat... chciałabym się tego pozbyć bez leków, a jest tylko gorzej
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
12 paź 2014, 18:56

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy w nerwicy zdarzają się niekontrolowane ataki agresji?

Avatar użytkownika
przez rikuhod 17 paź 2014, 13:07
Neafia, jak devnull, mówi lepiej się psychiatry poradzić, stres czasem jest za duży że sami możemy się z tym poradzić.

Nerwica pojawia się ponieważ mamy w sobie skumulowany duży stres, albo coś nas mocno dręczy/trapi, albo oba. To tworzy natrętne myśli i czynności, które często sami nie wiemy czemu się pojawiają ponieważ ten wewnętrzny stres je tworzy.


Kiedy czujesz że musiz jakieś czynności robić, albo nieświadomie je wykonujesz, zapytaj sama siebie "dlaczego to robie". Tak samo z natrętnymi lękami czy myślami "dlaczego tak myśle"
Możliwe że od razu sama sobie nie odpowiesz. Dlatego pytaj i pytaj "dlaczego to robie" "dlaczego to robie" aż w końcu przełamiesz te bariere mentalną co stres ci tworzy. Wtedy poznasz źródło stresu i poczujesz się lepiej.

(Oglądałaś pewnie na filmach sceny że ktoś jest przybity i nie chce gadać o tym co go trapi, a jak w końcu przyjaciel go zmusi do powiedzenie przełamuje się i poczuje lepiej z tym jak powie; bo to tak działa musi sami się poznać i przyznać co nas trapi )

W momencie kiedy pojawiają się myśli (najlepiej tylko wtedy, zbyt duża analiza też do paranoi może doprowadzić) zapytaj się tak jak opisałem. Jak poznasz źródło co cię trapi i pogodzisz się z tym wewnętrznie uwolnisz się od tego.

Spacery też bardzo pomagają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
441
Dołączył(a)
24 gru 2012, 00:25

Czy w nerwicy zdarzają się niekontrolowane ataki agresji?

przez ladywind 17 paź 2014, 13:20
Neafia, z tego co opisałaś chorujesz na nerwice natrectw i tak jak radzą koledzy udaj sie z tym do psychiatry, aby poźniej nie było tylko gorzej. W pore leczona nn po dobraniu odpiwiednich leków przejdzie Ci i zaczniesz z powrotem czuc sie dobrze.
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Czy w nerwicy zdarzają się niekontrolowane ataki agresji?

Avatar użytkownika
przez noszila 22 paź 2014, 18:53
Neafia napisał(a):Mam tutaj na myśli drażliwość zupełnie ciągle, wybuchanie z byle powodu? I brak kontroli nad emocjami?

Jeśli chodzi o mnie nie mam zdiagnozowanej nerwicy,
Mam masę natręctw, o których mu nie powiedziałam, a chyba powinnam
(jestem tam w sumie z innego powodu, dlatego nie powiedziałam. boję się wystąpień publicznych na tyle, że mam mdłości, duszności, skoki ciśnienia, po prostu panikę.

Moje "natręctwa":
- tak samo z małymi ranami, niektóre mam już kilka tygodni, jak nie miesięcy, bo ciągle je rozdrapuję.

Do tego dochodzą takie skrajne uczucia typu euforia bez powodu, za chwilę totalne rozbicie, autoagresja, mysli samobójcze, poczucie braku sensu życia, brak zainteresowań, perfekcjonizm, chore ambicje (chodzi o szkołę).

No i do tego te wybuchy agresji, które zdarzają mi się bez powodu, naprawde.


Zacytowałam to, co dotyczy również mnie. Nikt nigdy nie stwierdził u mnie nerwicy, a co dopiero natręctw. "Tylko" depresja. Jak to jest z tą diagnostyką???....

rikuhod a jeśli zapytam "czemu to robię" i odpowiem sobie, że "sama nie wiem, bo czuję taką potrzebę" to co wtedy?
Łapię się na tym, że kiedy czytam to przygryzam wargi albo paluchy (ale nie paznokcie).
Jeśli leżę na łóżku, oglądam tv to muszę mieć przy sobie swojego 'jaśka' (poduchę) którego zapach mnie wycisza. W ogóle bez zapachu swojej kołdry czy poduchy nie zasnę, muszę mieć nos wciśnięty w kołdrę i 'zaciągać" bucha :mrgreen:

Chyba właściwie nie da się takich natręctw wyleczyć, tylko trzeba znaleźć i usunąć przyczynę, która powoduje akurat takie rozładowanie stresu, prawda?
Borderline + nawracająca deprecha + stany lękowe
Esci10
Kweta25
Avatar użytkownika
Offline
Posty
546
Dołączył(a)
08 kwi 2014, 11:22
Lokalizacja
łódzkie

Czy w nerwicy zdarzają się niekontrolowane ataki agresji?

Avatar użytkownika
przez lucy1979 22 paź 2014, 19:36
jeśli nie mówisz prawdy terapeucie to jak ma Cie zdiagnozować??
Hardcore w duszy w bani Meksyk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
06 mar 2014, 21:32
Lokalizacja
warszawa

Czy w nerwicy zdarzają się niekontrolowane ataki agresji?

przez Neafia 23 paź 2014, 18:48
Do psychiatry... chciałabym, ale nie jestem pełnoletnia. Moi rodzice nie zgodziliby się, ledwo dałam radę przekonać ich na psychologa.
Nie zarabiam na siebie jeszcze, więc nie mogę tego wymagać.

Czy mogę jakoś sama próbować walczyć z tymi objawami?

lucy

Chciałam powiedzieć, po prostu nie potrafię, wstydzę się tego jak cholera i nie wiem, jak to zrobić.
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
12 paź 2014, 18:56

Czy w nerwicy zdarzają się niekontrolowane ataki agresji?

Avatar użytkownika
przez noszila 24 paź 2014, 17:50
Neafia napisał(a):lucy
Chciałam powiedzieć, po prostu nie potrafię, wstydzę się tego jak cholera i nie wiem, jak to zrobić.


A może spróbuj tak: napisz w domu na kartce to, czego wstydzisz się powiedzieć. Złóż karteczkę, włóż do kieszeni i idź do psychologa. Na sesji daj mu tą kartkę mówiąc, że trudno Ci o tym mówić. Dalej pójdzie z górki. Robiłam tak czasami.
Borderline + nawracająca deprecha + stany lękowe
Esci10
Kweta25
Avatar użytkownika
Offline
Posty
546
Dołączył(a)
08 kwi 2014, 11:22
Lokalizacja
łódzkie

Czy w nerwicy zdarzają się niekontrolowane ataki agresji?

przez Neafia 24 paź 2014, 20:40
Myślisz, że mnie nie wyśmieje? Boję się tego, przecież to jest idiotyczne... te całe natręctwa, eh.
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
12 paź 2014, 18:56

Czy w nerwicy zdarzają się niekontrolowane ataki agresji?

Avatar użytkownika
przez noszila 25 paź 2014, 19:17
Neafia napisał(a):Myślisz, że mnie nie wyśmieje? Boję się tego, przecież to jest idiotyczne... te całe natręctwa, eh.


Jeśli jakikolwiek psycholog czy terapeuta odważyłby się wyśmiać swojego pacjenta to byłby to tylko i wyłącznie przejaw jego nieprofesjonalizmu i przebywania nieodpowiedniego człowieka na nieodpowiednim miejscu. Poza tym widzisz, nikt Cię tu nie wyśmiał, bo mamy podobne lub takie same problemy.

Nie bój się, dobry terapeuta odbierze to jako Twoją chęć do znalezienia kontaktu, do otworzenia się przed nim i pozbycia problemów. Pokażesz w ten sposób przede wszystkim sobie (ale również i jemu), że mimo strachu i ogromnej obronnej bariery, chęć rozwiązania problemów i przyjęcia pomocy jest dla Ciebie ważniejsza i że jesteś w stanie pokonać swoje lęki, szukając różnych możliwości. Pokażesz chęć współpracy.

To nie jest idiotyczne. Widzisz chyba ile tutaj na forum jest osób, które na co dzień, obecnie lub w przeszłości zmagały się lub nadal walczą z różnego rodzaju lękami, atakami paniki i fobiami. Daj sobie pomóc ;)

A tak btw powtórzę, że ja korzystałam z opcji z karteczką i nie narzekam, było łatwiej :)
Borderline + nawracająca deprecha + stany lękowe
Esci10
Kweta25
Avatar użytkownika
Offline
Posty
546
Dołączył(a)
08 kwi 2014, 11:22
Lokalizacja
łódzkie

Czy w nerwicy zdarzają się niekontrolowane ataki agresji?

przez Neafia 25 paź 2014, 23:23
Może to i racja. Nie wiem, zawsze mam jakieś paranoiczne wręcz myśli, że nawet jeśli terapeuta ze mną rozmawia i pomaga mi pomóc, to później się ze mnie śmieje i myśli sobie, że jestem kretynką.
Tak samo jest z innymi ludźmi, jeśli ktoś jest dla mnie miły myślę, że chce zrobić mi krzywdę. Jakąkolwiek. Psychiczną, fizyczną.
Nie rozumiem tego.
Chyba naprawdę nie chcę usłyszeć tej diagnozy, ale czasem dobrze jest wiedzieć, na czym się stoi. Spróbuję z kartką, tak myślę. Dziękuję :)
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
12 paź 2014, 18:56

Czy w nerwicy zdarzają się niekontrolowane ataki agresji?

Avatar użytkownika
przez noszila 26 paź 2014, 00:24
Spróbuj, wierzę, że się uda. Ale gdyby jednak coś nie wyszło, to pomyślimy nad innym sposobem. Chociaż trzymam kciuki, że się powiedzie ;)
Z takim myśleniem, że wychodzę to terapeuta się ze mnie śmieje też miałam problem. Ale z czasem zmieniło się moje podejście kiedy moich wizyt było coraz więcej i kiedy siedząc w poczekalni przyglądałam się innym osobom czekającym w kolejce do psychologa, czy psychiatry (bo u mnie gabinety były obok siebie). Doszłam do wniosku, że jakbym miała codziennie przyjmować tylu pacjentów z tak odmiennymi zaburzeniami i problemami, to na pewno nie byłoby mi do śmiechu bo to musi być wcale nie taka łatwa praca i raczej wyśmiewanie jest ostatnią rzeczą, o jakiej bym pomyślała.

Jesteś trochę za bardzo podejrzliwa. Doszukujesz się złych intencji w przypadkowych ludziach, nawet jeśli widać, że chcą dla Ciebie dobrze. Skąd ta nieufność? Czego się obawiasz, jeśli miałabyś bardziej sprecyzować?

Wiesz, na ogół właśnie usłyszenie diagnozy jest początkiem, pierwszym krokiem ku lepszemu. Wielu osobom zdarza się odetchnąć z ulgą, kiedy zostają zdiagnozowane, bo wreszcie wszystko to, co tak bardzo utrudnia im życie udaje się nazwać, określić w kilku słowach, czasem jednym nawet co sprawia, że 'zaburzenie' czy problem jest bardziej namacalny, bliższy do rozwiązania, wyraźniejszy. Nie jest już tak bardzo obcym i abstrakcyjnym pojęciem.
Borderline + nawracająca deprecha + stany lękowe
Esci10
Kweta25
Avatar użytkownika
Offline
Posty
546
Dołączył(a)
08 kwi 2014, 11:22
Lokalizacja
łódzkie

Czy w nerwicy zdarzają się niekontrolowane ataki agresji?

przez Neafia 26 paź 2014, 14:01
Szczerze? Po prostu uważam, że mnie się nie da lubić, ja sama siebie wręcz nienawidzę i chyba dlatego tak myślę.
Podobnie jest, kiedy jakiś chłopak próbuje mnie poznać i mówi mi wprost, że mu się podobam. Co ja wtedy myślę? Że się z kimś założył, że mnie poderwie, albo że chce się mną zabawić, chociaż nigdy w związku nie byłam. Też przez to. Paranoja trochę.

Pełne zaufanie mam tylko do moich dwóch przyjaciółek, u których nie podejrzewam zupełnie niczego. Znam je ponad 11 lat i kocham je jak siostry, może to dlatego. Innym ludziom zupełnie nie ufam, nawet jeśli znam ich 2 lata. Podejrzewam wręcz o wszystko. Największym problemem jest to, że te dwie najlepsze koleżanki nie chodzą ze mną do szkoły, może byłoby mi łatwiej? Nie wiem.

Pewnie masz rację, czasem lepiej wiedzieć, na czym się stoi. Mój psychoterapeuta natomiast wie o mojej bezpośredniej autoagresji i o myślach samobójczych, nieufności i podejrzliwości, ale nie o natręctwach, do tego o dziwo nie mogłam się przyznać, ale chyba jednak muszę to zrobić.
Powiedział mi tylko, że podejrzewa u mnie osobowość paranoiczną, cokolwiek to znaczy, ale nie jest to diagnoza, bo nie jestem jeszcze dorosła.
Trochę się boję, że jeśli powiem mu o tych natręctwach to wyśle mnie do psychiatry, bo przy nn chyba trzeba się leczyć. :/ A tego bym nie chciała, rodzice i tak mają mi za złe tego psychoterapeutę, bo według nich to marnowanie pieniędzy, "żeby się wygadać".
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
12 paź 2014, 18:56

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do