Mówienie o nerwicy w pracy

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Mówienie o nerwicy w pracy

przez namastej 16 paź 2014, 09:18
Prawdopodobnie większość z Waszych rodzin czy najbliższych osób wie o Waszej chorobie. Ale czy w pracy, w nowym miejscu, mówicie o tym? Ktoś z Was próbował wyjaśnić swoje zachowanie ("robię to, bo jestem chory/a") kolegom czy szefowi? Myślicie, że taka szczerość może przynieść więcej problemów niż korzyści?
namastej
Offline

Mówienie o nerwicy w pracy

przez ladywind 16 paź 2014, 11:31
namastej, w życiu i nigdy nie mówie w pracy o swojej chorobie, ludzie pod tym wzgledem są okrutni i od razu zaczeliby stygmatyzować. Baa wie tylko moja najblizsza rodzina czyli matka i kilku przyjacioł, którzy sami chorują. Reszta "rodzinki" nawet nie wie, bo gdyby wiedziała zaczeliby sie namawiac na mnie jeszcze bardziej, gdyz znam ich podejscie do takich osob, oni niecierpia słabośći w żadnej postaci. Cóż jesli moge liczyc to sama na siebie, wsparcie przyjacioł i tylko leki , jak zadziałaja to dobrze jak nie to kaplica. Taka jest moja smutna prawda.

-- 16 paź 2014, 10:32 --

A na marginesie zazdroszcze tym, którzy maja wsparcie w rodzinie, ja tego nigdy nie zaznałam, moja choroba była bagateliozwana i byłam /jestem dalej traktowana jak ktos zdrowy, tyle ze leniwy, rozlazły
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Mówienie o nerwicy w pracy

przez namastej 16 paź 2014, 11:56
No właśnie, to jest dylemat. Bo z jednej strony, ostatnio, miałam taką sytuację, że powiedziałam w gronie znajomych (choć niezbyt bliskich) o nerwicy natręctw. To się zaczęły głupie żarty o kompulsjach przy każdej możliwej okazji.
Z drugiej strony może w pracy, wśród ludzi, którzy są jednak starsi ode mnie (tak się złożyło) i może mają trochę więcej oleju w głowie, warto przy okazji napomknąć o chorobie. Lepiej żyć ze stygmatem choroby niż dziwadła. No chyba, że dla niektórych ta "choroba" to dziwadło.

A co do rodziny, to też szkoda gadać ;-) pierwsze objawy to był powód do robienia sobie jaj, przez lata rodzina miała bekę z natręctw, dopiero jak wylądowałam na psychoterapii to się odczepili i teraz mają to po prostu w dupie :great:
namastej
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mówienie o nerwicy w pracy

przez ladywind 16 paź 2014, 12:05
namastej, wydaje mi sie , że lepiej zachowac to dla siebie, bo jak bedą zwolnienia, to Ty pierwszy pojdzies do odstawki. A na ludzi starszych wyrozumialosc to bym za bardzo nie liczyła, bo nawet wsród takich znajdą sie osoby, które bedą chciały Ci tym zaszkodzić.
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Mówienie o nerwicy w pracy

przez Inga_beta 16 paź 2014, 12:21
Ja właśnie z tego samego powodu ukrywam w pracy swoją chorobę, bo jak będą zwolnienia to będą się mieli do czego u mnie przyczepić.
Offline
Posty
2381
Dołączył(a)
11 sty 2014, 15:40

Mówienie o nerwicy w pracy

przez namastej 16 paź 2014, 12:24
moja nerwica czasem ma wpływ na moją pracę, szczególnie, kiedy przychodzi zniżka, depresyjny nastrój. Więc jakby się chcieli do czegoś czepiać, to i tak by się czepili. Tylko może lepiej powiedzieć, że np. dziś pracuję wolniej nie dlatego, że jestem leniwa albo mam kaca, tylko dlatego, że się źle psychicznie czuję? tak rozkminiam.
namastej
Offline

Mówienie o nerwicy w pracy

przez albercik 17 paź 2014, 14:57
Ja sie boję mówić o moich problemach ludziom których nie znam, bądź z którymi łączą mnie relacje czysto zawodowe. Nie mam do końca zaufania do nich i obawiam się, że jakbym im o tym powiedział to mógłbym tego żałować. Włącznie z tym, że traktowaliby mnie (w pracy) zupełnie inaczej, a w najgorszym przypadku móglbym tę pracę stracić.
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
06 cze 2014, 15:04

Mówienie o nerwicy w pracy

Avatar użytkownika
przez jasaw 17 paź 2014, 15:57
namastej, ja byłabym ostrożna. Ludzie są różni...najczęściej lubią, jeśli innym jest gorzej, niestety.
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Mówienie o nerwicy w pracy

przez namastej 17 paź 2014, 16:21
Z jednej strony macie rację, a z drugiej - jeśli przychodzę do pracy w dołku i odzywanie się do innych wymaga ode mnie nadludzkiego wysiłku, to chyba lepiej, żeby wiedzieli, że to problemy psychiczne, a nie że focha strzeliłam albo się lenię?
namastej
Offline

Mówienie o nerwicy w pracy

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 17 paź 2014, 17:24
Jasaw ma rację,trzeba być ostrożnym jeżeli chodzi o takie sprawy...Bo wystarczy,ze powie się nieodpowiedniej osobie i są kłopoty.Poza tym jak będą zwolnienia to taka osoba jest bardziej narażona.
najczęściej lubią, jeśli innym jest gorzej, niestety.

Jak dobrze,że ja taki nie jestem :) .Nie mógłbym na siebie patrzeć gdybym w ogóle pomyślał coś w tym stylu.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do