Moje natrectwa - pomocy ludzie

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Moje natrectwa - pomocy ludzie

przez xperianiedziela 17 sie 2014, 02:14
Witam.
Nie wiem co ze mna jest. Czy to nerwica lekowa, czy natrectw, czy depresja, tak jakby wszystko sie zazebiało... Mysli samobojcze mam od okolo 10 roku zycia. Przedstawie moje natrectwa, ktore powoli doprowadzaja mnie do szału... Spozniam sie na wszystkie spotkania ze znajomymi i nie tylko... Wszyscy mowia, ze jestem spoznialski, ze dlugo sie szykuje do wyjscia, ze co ja w ogole tak dlugo robie, jak inni wychodza z domu w 5 min... ale nie moge im tego powiedziec... Oto natrectwa:

1. Ciagle mycie rak. ( Czasami myje je po 5 razy pod rzad, az skora na rekach zaczyna mi sie robic czerwona i jakas taka zluszczona, ciagle wydaje mi sie, ze niedokladnie je umylem, a czasami jak zamysle sie podczas mycia rak to myje je znowu po 3-4 razy z duza iloscia mydla. Najgorzej jest, gdy mam cos zjesc, to przed jedzeniem myje rece, i gdy w drodze do kuchni dotkne czegos, czegokolwiek, spodni, sciany, niewazne, to znowu lece umyc rece, bo bakteeeeeeeeeeeeeeerie)
2. Zamykanie drzwi ( chyba moja pierwsze natrectwo, pamietam jak bylem maly to nie zamknalem dokladnie drzwi do mieszkania, i dostalem opierdol od rodzicow, od tamtego czasu sprawdzam wszystkie drzwi do mieszkania, piwnicy itd. po milion razy, czesto stojac jak pajac przy drzwiach i szarpiac je, czy czasami nie sa otwarte... Czesto sasiedzi patrza sie na mnie jak na debila, bo kto normalny szarpie za drzwi setny raz....
3. Dokrecanie kranu ( Znowu kiedys mialem akcje, ze niedokladnie dokrecilem kran i leciala woda i od tamtego czasu stoje jak zjeb przy kanie i to jest moj rytual - zakrecam na maksa kran, nastepnie dokrecam jeszcze na sile, aby czasami nic nie wylecialo, nastepnie licze do 30 i patrze czy jakas kropla nie wyleciala, jesli poleciala kropla, to znowu licze do 30 i tak w kolko, az zadna kropla nie poleci... jestem dziwny)
4. Otwieranie i zamykanie lodowki ( znowu, jak bylem maly to mialem akcje, ze niedokladnie domknalem lodowke i byla otwarta i dostalem opierdol od matki, ze wszystko sie rozmrozi, bla bla bla, i od tamtego momentu zawsze otwieram lodowke, zamykam ja i tak z 4-5 razy az wkoncu poczuje ulge, ze dobrze domknalem, czasami otwieram i znowu zamykam, coraz to z wieksza sila)
5. Spuszczanie wody w kiblu :D ( jak spuszczam wode w kiblu to zawsze boje sie, ze jakos zle wcisnalem przycisk spuczania wody i ze nagle wszystko sie wyleje, zaleje sasiadow i wogole, wiec patrze na kibel z parenascie sekund a potem odchodze...)
6. Wczuwam sie w rytm bicia serca i nie moge przestac... Czuje moj kazdy oddech, kazde uderzenie serca, nie moge czasami spac...

Jeszcze tych sytuacji jest milion jak np. patrzenie na zegarek co chwile itd. ale nei chce was zanudzac... Posiadam tez gonitwe mysli, jak zaczynam o czyms myslec, to nie moge przestac, ciagle analizuje rozne sytuacje, analizuje je od kazdej strony, co by bylo gdyby itd. a jak juz mysle ze uporalem sie z dana sytuacja to zaczynam od nowa i sie doluje, te pieprzone natretne mysli, nie mozna sie ich czasami pozbyc... Mysli samobojce praktycznie codziennie lub co kilka dni... Co robic, co robic, isc do specjalisty?
pozdrawiam
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
17 sie 2014, 01:24

Moje natrectwa - pomocy ludzie

przez hawan 17 sie 2014, 19:41
Twoje objawy sugerują, że jest to z dużym prawdopodobieństwem nerwica natręctw (zaburzenia obsesyjno-kompulsywne). Idź do psychiatry (mogą być potrzebne leki), a także do terapeuty. Objawy powinny ulec zmniejszeniu bądź nawet całkowicie zniknąć.
Pozdrawiam
hwn
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
15 sie 2014, 21:29

Moje natrectwa - pomocy ludzie

Avatar użytkownika
przez rikuhod 18 sie 2014, 11:36
xperianiedziela, po twojej wypowiedzi widać że musiałeś w życiu dużo się stresować, większośc tego typu natręctw powoduje stres, ciągle obwinianie się że nie zrobiło się czegoś dobrze, straszna chęć zaspokojenia wymagań innych(to najprawdopodbniej)

wiesz stres cię nawołuje do tych czynności, dlatego wyluzuj, skup się troche bardziej na sobie zacznij respektować siebie i dbać o swoje własne szczęście,
natręctwa się pojawiają najczęsciej gdy ktoś nie respektuje swojego własnego szczęścia, dlatego więcej czasu poświęc na to co tobie sprawia radość, więcej ciesz się zyciem, rozwijaj pasje itp. szanuje siebie i to sam czego chcesz

druga sprawa musisz się przełamać i poprostu, raz zakręciłeś wystarczy, pierwszy raz jest tylko trudny potem już jest bez problemu, po prostu ignoruj myśli co cię do tego zmuszają, traktuj je jak powietrze i daj im płynąć
tak jak hawan, pisze warto polecić się psychiatry on pomoże

znam taką metody na wyluzowanie możesz to robić kiedy gorzej się czujesz
połóż się na łóżku albo usiądź gdzieś, teraz staraj się wyciszyć
jakiekolwiek myśli przychodzą natrętne czy pozytywne ignoruj je i dawaj im przechodzić
wszelkie myśli niech przechodzą i płyną
w pewnym momencie poczujesz takie uspokojenie i wyluzujesz się
(najważniejsze bądź cierpliwy im bardziej cierpliwy będziesz tym szybciej się uspokoisz, podejdź tak że możesz nawet godzinami tak leżeć, wtedy szybciej sie uspokoić)


nerwica czy depresje coś wywołuje coś cię trapi coś co wywołuje te myśli(tak naprawde te myśli to tylko stres spowodowany tym co cię trapi, nie boisz sie wogóle treści tych myśli tylko dręczy cię sam stres)
nagromadzenie stresu jest tak duże że musisz chwile uspokoić umysł aby poznać co cię trapi
Avatar użytkownika
Offline
Posty
441
Dołączył(a)
24 gru 2012, 00:25

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Moje natrectwa - pomocy ludzie

przez hawan 18 sie 2014, 12:19
Rzeczywiście rikuhod ma rację. W przypadku osób z ZOK dużą rolę odgrywają cechy osobowości, w tym zwłaszcza perfekcjonizm oraz potrzeba aprobaty innych.
Pozdrawiam
hwn
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
15 sie 2014, 21:29

Moje natrectwa - pomocy ludzie

przez janko 20 sie 2014, 12:42
Aż się dziwię, że ty to wszystko wytrzymujesz, ile energii ci to musi pochłaniać i le wysiłku, żeby ogarnąć. Pomyśl, jak wyglądałoby twoje życie bez tego balastu... Bez pomocy specjalisty nie ruszysz. Śmiało, dasz radę... :smile:
Czasem pomaga psycholog a czasem zwykła rozmowa.
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
03 paź 2012, 13:37

Moje natrectwa - pomocy ludzie

przez szybkiedek 21 sie 2014, 13:43
Dokładnie :( to okropnę, ale musisz być silny żeby to wszystko wytrzymać ! Z innej beczki, ostatnio słyszałem, że mają jakąś apkę wypuścić gdzie będzie można lekarza umówić przez telefon, Polekarza.pl czy coś w ten deseń, jeśli ktoś coś słyszał to dajcie znać, przydatne się wydaje. Albo może już istnieje taka aplikacja?
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
21 sie 2014, 08:43

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do