Obsesja na punkcie osoby z otoczenia

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Obsesja na punkcie osoby z otoczenia

Avatar użytkownika
przez precyzja 13 sie 2014, 09:42
Daje to tutaj bo to jednak obsesja czyli jakby natrectwo. Miewacie cos takiego? Nie wiem, do czego to porownac. Nadmierne pragnienie przyjazni z okreslona osoba mimo, ze posiada sie w swoim otoczeniu wielu bliskich, nie ma sie podstaw do takiego desperackiego przywiazania. To jakby zakochanie, ale na innej plaszczyznie, zwiazane z innymi oczekiwaniami wobec obiektu obsesji. Rozumiecie, o co mi chodzi? Wiem, troche chaotycznie to ujelam, przepraszam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
26 lut 2013, 12:56

Obsesja na punkcie osoby z otoczenia

Avatar użytkownika
przez lucy1979 13 sie 2014, 09:54
No nie bardzo rozumiem, bo ja mam innego rodzaju obsesje. Na temat pewnejosoby z tego forum. Ta osoba wciąż wypisuje jak to nienawidzi kobiet i ze kazdą by zabił. Po pierwsze mam obawy, że ta gnida naprawdę zrobi komus krzywdę a po drugie wcześniej trochę z nim gadałam na gg i tak obrzydliwego wewnętrznie typa nie spotkałam. Pelna nienawiści pustka. I moja obsesja jest tego rodzaju, że chciałabym go dorwać i lać bejsbolem az mu ten obleśny mozg wypłynie ze łba uszami. Męczy mnie to strasznie. Każdy jego oddech jest dla mnie obrazą. Boli mnie to co wypisuje tu na forum i w ogole fakt jego istnienia.
Może ktoś ma pomysl jak odegnać te destrukcyjne myśli?
Hardcore w duszy w bani Meksyk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
06 mar 2014, 21:32
Lokalizacja
warszawa

Obsesja na punkcie osoby z otoczenia

przez karolmeduza 13 sie 2014, 11:23
Medytacje - joga, tai chi, te sprawy.
Albo wynajmij jakiś ruskich i niech z nim zrobią porządek :mrgreen:

______
bhp warszawa
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
05 mar 2014, 12:38

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Obsesja na punkcie osoby z otoczenia

Avatar użytkownika
przez lucy1979 13 sie 2014, 17:29
[quote="karolmeduza"]Medytacje - joga, tai chi, te sprawy.
Albo wynajmij jakiś ruskich i niech z nim zrobią porządek :mrgreen:

______
bhp warszawa[/quo

Ah, pomarzyć dobra rzecz :mrgreen:
Hardcore w duszy w bani Meksyk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
06 mar 2014, 21:32
Lokalizacja
warszawa

Obsesja na punkcie osoby z otoczenia

Avatar użytkownika
przez Kontrast 13 sie 2014, 17:39
lucy1979, Ostra z ciebie laska:) Olej typa nie czytaj albo coś.
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3546
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Obsesja na punkcie osoby z otoczenia

Avatar użytkownika
przez Po prostu maciek 13 sie 2014, 19:15
precyzja, miałem kiedyś coś podobnego....
Rok 2015 będzie niewątpliwie inny.
Wraz ze zniknięciem Jej z mojego życia umarła połowa mnie. Natomiast druga połowa, która pozostała nienawidzi mnie jeszcze bardziej niż Ona.
Posty
2016
Dołączył(a)
17 lis 2013, 18:47

Obsesja na punkcie osoby z otoczenia

przez turcotte 13 sie 2014, 20:53
@Precyzja
Po prostu kogoś lubisz, bo to "bratnia dusza" i boisz się odrzucenia przez kogoś, kogo mogła byś polubić.
Tak, też tak czasem mam ;)
Offline
Posty
226
Dołączył(a)
13 kwi 2014, 12:22

Obsesja na punkcie osoby z otoczenia

Avatar użytkownika
przez precyzja 13 sie 2014, 23:01
lucy1979 napisał(a):No nie bardzo rozumiem, bo ja mam innego rodzaju obsesje. Na temat pewnejosoby z tego forum. Ta osoba wciąż wypisuje jak to nienawidzi kobiet i ze kazdą by zabił. Po pierwsze mam obawy, że ta gnida naprawdę zrobi komus krzywdę a po drugie wcześniej trochę z nim gadałam na gg i tak obrzydliwego wewnętrznie typa nie spotkałam. Pelna nienawiści pustka. I moja obsesja jest tego rodzaju, że chciałabym go dorwać i lać bejsbolem az mu ten obleśny mozg wypłynie ze łba uszami. Męczy mnie to strasznie. Każdy jego oddech jest dla mnie obrazą. Boli mnie to co wypisuje tu na forum i w ogole fakt jego istnienia.
Może ktoś ma pomysl jak odegnać te destrukcyjne myśli?


Taką reakcję jestem w stanie jeszcze zrozumieć, przynajmniej precyzyjnie podajesz jej przyczynę i rzeczywiście. Moja obsesja jest raczej związana ze sprzecznymi uczuciami. chciałabym na zmianę, albo, żeby ta osoba była w moim życiu, po prostu, żebym cały czas wiedziała, co się z nią dzieje (jak psychofan trochę), albo mam ochotę po prostu ją zabić, żeby pozbyć się swojego problemu w ten sposób.

-- 13 sie 2014, 22:08 --

turcotte napisał(a):@Precyzja
Po prostu kogoś lubisz, bo to "bratnia dusza" i boisz się odrzucenia przez kogoś, kogo mogła byś polubić.
Tak, też tak czasem mam ;)


Dziękuję Tobie i reszcie forumowiczów za odpowiedzi. Jednak sprawa o tyle się komplikuje, że tej osobie trudno zrozumieć, że po prostu "chcę, żeby była". Najpierw próbował skierować tę znajomość na damsko-męską płaszczyznę, a potem, kiedy dotarło do niego (chyba), że to nie to z mojej strony, zaczął mnie unikać, tzn nie tyle unikać co po prostu traktować byle jak. Proste - gość jest zwykłym jebaką, powinnam zerwać z nim kontakt, wydaje się, że nie zasługuje na próbę budowania przyjaźni, czy przynajmniej takiej dobrej zdrowej znajomości "człowiek-człowiek" o bliżej nie sprecyzowanym typie relacji. Postanowiłam 2 lata temu to zakończyć. Iii jest coraz gorzej. To mnie żre, truje, jak choroba. Tonie zakochanie. Wiem to na 100%, po prostu wiem. To jest jak obsesja. Jak nałóg. Mam nadzieję, że nie nakręciłam za bardzo. Zawsze opowiadam nieco zbyt chaotycznie, niestety.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
26 lut 2013, 12:56

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do