Moja "mania prześladowcza" na temat chodzenia...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Moja "mania prześladowcza" na temat chodzenia...

przez Pawlo 13 gru 2006, 13:39
Hej.Od pewnego czasu mam dziwne, natrętne myśli. Mam ich dużo, ale skupię się na 1, która zarówno mnie śmieszy ale i męczy, bo nie mogę się od niej uwolnić.
To chyba coś w rodzaju "manii prześladowczej": po prostu myślę o moim chodzeniu w trakcie chodzenia. To powinno być automatyczne, a ja skupiam się na moich nogach. Myślę o każdym ich ruchu. Wskutek tego moje ruchy stają się sztuczne, sztywne. Kiedy o tym myślę, chodzę jakbym był pijany czy naćpany, chodzę nierówno, potykam się. Wiecie jak to jest, kiedy cały czas myśli się o aktualnie wykonywanej czynności, po pewnym czasie staje się ona nienaturalna. Wydaje mi się cały czas, że ludzie to widzą i myślą o mnie,że ze mną coś nie tak. Nie mogę przestać o tym myśleć. Pomóżcie!

(dop*DA)Następnym razem nadawaj postom bardziej przejrzyste nazwy...Pozdrawiam!
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
13 gru 2006, 13:18

przez Xerus_Ona 13 gru 2006, 16:41
Mam dokładnie to samo! Właściwie nigdy nie uważałam, że to może być natręctwo, ale teraz jak to czytam to rzeczywiscie może to wydawać się conajmniej dziwne. Idę sobie idę i wszystko jest oki dopóki nie zacznę myśleć o moich rurach i o tym czy aby nie chodzę dziwnie. Co dziwniejsze ten problem pojawia się tylko na jednej trasie dom-szkoła.
"...niesie Cię pozytywna myśl, że nie jest źle, że to wszystko ma jakiś sens..."
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
16 paź 2006, 19:53

Avatar użytkownika
przez niebieska* 27 gru 2006, 13:34
A j ajk idę, to niedość, że nie chodzę na łączeniach płytek to uważam, żeby stawiać dokładnie nogę przed nogę...
Krzywo to wygląda.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
27 gru 2006, 13:08

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez hackthebrain 27 gru 2006, 13:43
niebieska* no jak noge przed noga to chodzisz jak modelka :)
Offline
Posty
250
Dołączył(a)
17 gru 2006, 23:03
Lokalizacja
ze Stolicy czyli z Gdynia

Avatar użytkownika
przez niebieska* 27 gru 2006, 20:00
Ale to głupio wygląda. Naprawdę nie raz przyglądałam się w jakichś wystawach (to tez mam zboczenie, ale to chyba wszystkie dziewczyny tak mają) może i jak modelka, ale za sztywno jak na modelkę... ;P
Pozatym nei wyglądam jak modelka ;d
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
27 gru 2006, 13:08

Avatar użytkownika
przez Kejsi 27 gru 2006, 20:52
jej, ja też czasem skupiam się tak na swoim chodzie, że aż zaczynam czuć że poruszam się jak robot! :) Nogi mi miękną, każdy krok jest trudny i głupio się czuję bo myślę, że ludzie to widzą. Najgorzej jest kiedy wiem że ktoś idzie kilka metrów za mną. Wyobrażam sobie wtedy że patrzy na moje nogi i zaczynam wariować. Takie uciążliwe natręctwo.:roll:
'Na pewno jesteś, bo wierze, ukrywasz skrzydła wtulone...'

Kocham..'

Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
15 gru 2006, 22:53

przez hackthebrain 28 gru 2006, 13:22
[quote="niebieska*"
Pozatym nei wyglądam jak modelka ;d[/quote]

Nie martw sie ja tez nie wygladam na modelke :)
Offline
Posty
250
Dołączył(a)
17 gru 2006, 23:03
Lokalizacja
ze Stolicy czyli z Gdynia

Avatar użytkownika
przez niebieska* 03 sty 2007, 22:05
będę chOdziła na kursy chOdzenia nOrmalnie... ;P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
27 gru 2006, 13:08

Avatar użytkownika
przez Róża 07 sty 2007, 15:00

nie możesz o tym myślec jeżeli najdzie ci ta myśl syaraj się za wszelką cenę zacząć myśleć o tym co masz dzisiaj zrobić pamiętaj jak idziesz to znaczy ze to zależy od twojego mózgu nie od ciebie staraj sie wogóle nie zagłębiać w to ignoruj te myśli wiem jest ciężko ale potrafisz ;)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

przez chochlik 08 sty 2007, 19:48
Ja mam dokładnie to samo. U mnie wygląda to na tej podstawie, że obserwuję reakcję społeczeństwa. Dobija mnie to, że ktoś się śmieje nie wiadomo z czego, wtedy momentalnie kontroluje każdy swój krok, żeby czasami jakoś nie krzywić nóg podczas chodzenia bo to być może ich tak znakomicie bawi. Jestem tego świadomy, że chodzę sztywno jakbym połknął kij, nie potrafię utrzymać równowagi i kołyszę się jak bym był kompletnie pijany ale niestety nie mam na dzień dzisiejszy na to recepty - wszystko zależy jaki humor mają ludzie na ulicy - bo jak są super poważni to wtedy chodzę swobodnie i na luzie. Problem zaczyna się gdy wszyscy są w znakomitym humorze :D
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
05 sty 2007, 20:21

Avatar użytkownika
przez Lockjaw 09 sty 2007, 12:12
To jak w Ministerstwie Głupich Kroków Monty Pythona...
I don't know where life's goin', but soon it will be gone
I hope the wind that's blowin' helps me carry on
Turn on your radio, baby and listen to my song
Turn on the nightlight, baby, I'm gone...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
03 sty 2007, 22:40

Avatar użytkownika
przez Róża 09 sty 2007, 16:05
:(
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

przez Pawlo 04 lut 2008, 08:26
Kajsi, i jak sobie z tym radzisz???
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
13 gru 2006, 13:18

przez Odoaker 04 lut 2008, 16:28
Dziękuję, że odświeżyliście temat :-) Myślałem, że tylko ja tak wariuje :P A co gorsza, dla mnie idealnym wzorcem chodzenia jest chód w lini prostej, tzn. jak stąpam to moje ślady muszą tworzyć linię prostą. Oczywiście, skręcam jak tylko można najmniejszym łukiem. Ludzie muszą się dziwić, jak kilkanaście metrów przed skrętem z chodnika zaczynam dziwnie manewrować i rozglądać się. Szukam odpowiedniego miejsca do "wejścia w zakręt" :lol:
A problemów z nienadeptywaniem linii nie miałem. O ile były płaskie. Jeżeli nadepnę lewą nogą na jakąś górkę, muszę i prawą. Tragedia jest kiedy wejdę w kałużę tylko jedną nogą. Nie raz się wracałem i wchodziłem drugą :lol: :lol:
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
25 sty 2008, 14:38

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do