Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

przez Lucy86 01 kwi 2007, 21:58
No dziś popołudniu było prawie idealnie, ale problemem jest właśnie to, co napisałaś Ana - życie w lęku przed nawrotem...może jutro będzie gorzej? Nie potrafię tak nie myśleć :/
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
12 sty 2007, 14:04
Lokalizacja
Wawa

przez pikpokis 02 kwi 2007, 12:56
wotajcie kochani:P nie mialam internetu od wczoraj, ale juz jest ok. U mnie tez wczoraj bylo bardzo fajnie, sama nie wiem dlaczego.... heh oby to nie wrocilo ale jak przyjda zle dni bede myslala o dniu wczorajszym ze bylo tak pieknie jak kiedys... mysle ze nasze zle stany sa tez spowodowane wahaniem hormonow= stres= nasze durne mysli...... albo jakas mala sytuacja i znowu sie zaczyna..... zycze wam dobrego dzionka! bede pozniej papa!!!

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 7:12 pm ]
hejus! mam do was maly apel kochani:P jutro pogorszenie pogody wiec musimy sie bardziej uzbroic w bron:P bo wiem ze czasem taka aura moze przyniesc wiadomo co..... dzis bylo jako tako, poradzilam sobie z myslami przy chlopaku... oczywiscie przyszly, a juz myslalam ze jestem zdrowa.....aha jeszcze slowko do lucy! masz jeszcze te spowolnione reakcje? nie przejmuj sie! ja tez tak mialam! i mialam jeszcze gorzej....


kochani nasze mysli sa nierealne!!!! dam wam przyklad: jak balam sie schizofreni, naprawde widzialam swiat przez 2 dni inaczej, to nasze mozgi prowokuja te mysli bo nasza psychika je tam zasiala! i one czasami rosna jak maja pozywke w postaci chocby malego stresu, potem sa nażarte i uciszone a potem znowu daja o sobie znac!!!! musimy wyrwac te chwasty!!!!!!!


hehe sorki:P ponioslo mnie:P ale mam nadzieje ze bedzie dobrze...

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 8:04 pm ]
witam kochani! napiszcie co u was! u mnie jakos idzie, dzis rano mialam silne mysli ale potem sie uspokoilo.....napiszice co z wami moi drodzy!!!!!papa!
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
12 gru 2006, 11:16

przez apsik84 04 kwi 2007, 14:44
jak sie czujecie? dobrze ze duzo słońca ostatnio to na pewno troszke poprawia nastrój :)

pozdrawiam was gorąco!
Offline
Posty
148
Dołączył(a)
26 sty 2007, 01:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez morrena 04 kwi 2007, 17:07
Sloneczko owszem, bardzo pomaga :) a ja sie musze pochwalic: dzisiaj mialam idealny dzien spedzony z M., duza kontrole nad myslami, czuje, ze zaczynam znowu troche lepiej funkcjonowac :)
Żadnego mądrego cytatu nie będzie. O. Bo nie.
....................................................................
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
10 sty 2007, 20:18
Lokalizacja
Poznań

przez mieciu 04 kwi 2007, 21:40
Ja dziś też miałem świetny dzień. Było prawie normalnie, aż się boję cieszyć żeby nie zapeszyć:). Pozdrawiam was serdecznie
Offline
Posty
188
Dołączył(a)
10 sty 2007, 17:12

przez Lucy86 04 kwi 2007, 22:19
Ja dziś też bardzo dobry dzień poza wizytą u terapeutki. Źle się czuję rozgrzebując to wszystko, bo jak tylko zapomnę o myślach, to mam wizytę, i wszystko się przypomina, ale wiem, że uciekanie od problemu to nie rozwiązanie. Dziś chłopak mnie zmusił, żebym poszła ;)

A ogólnie bardzo fajnie, ostatnio sobie śmigamy na rowerkach :)
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
12 sty 2007, 14:04
Lokalizacja
Wawa

przez pikpokis 05 kwi 2007, 09:07
witajcie kochani.... tez chcialabym napisac ze bylo super w ostatnich dniach ale wczorajszy dzien wszystko zepsul:(((( to co kiedys normalnie u niego traktowalam wczoraj dawalo mi durne mysli czy to mi sie podoba;/ nie dosc tego to bylo takie realne:((( mam dosyc juz

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 11:10 am ]
bardzo zle sie czuje:(((( mysli probuja mi pokazac wady mojego chlopaka:((((( boli mnie glowa, nie chce mi sie juz zyc, a tak wierzylam ze juz jest dobrze:(((
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
12 gru 2006, 11:16

przez apsik84 06 kwi 2007, 13:26
piko spokojnie... juz tak wspaniale sobie radzisz! wiesz na pocieszenie ci powiem, ze miałam jak ty ;) ale co ważniejsze teraz znów, te wady, które widziałam w jego czynach/wyglądzie, któe tak bardzo niszczyły jego obraz w moich oczach, które powodowały, że mózg przewracał się do góry nogami itd teraz znów są dla mnie zaletami !!! np patrze na kochanie i myślę sobie " jak mogło mi się to wtedy nie podobac! " i wydaje mi sie słodkie :) tak więc głowa do góry, gwarantuję ci, że gdy polepszy ci sie po skończeniu psychoterapii będziesz znow szczesliwa i pewna że kochasz :) myśli stracą moc... i tego najmocniej Ci życzę!
Offline
Posty
148
Dołączył(a)
26 sty 2007, 01:29

przez pikpokis 07 kwi 2007, 10:45
dziekuje apsik... ja tak bardzo chce zby bylo dobrze:(


kochani zycze wam spokojnych wesolych swiat wielkiej nocy! aby te swieta byly poczatkiem naszego lepszego samopoczucia i zycia, abysmy pozbyli sie naszych mysli, zycze wszystkim zeby byli szczesliwi ze swoimi milosciami.... no i oczywiscie bogatego zajaca smacznego jajka i mokrego dyngusa:) zyczy wam wasza piko.....
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
12 gru 2006, 11:16

przez Lucy86 07 kwi 2007, 13:30
Hej..eh, muszę przestać oglądać seriale, bo jak porównuję z nimi swoje życie, jest mi strasznie smutno :( Też chciałabym normalnie pójść odwiedzić swojego chłopaka, a nie jak tylko wspomni, że mogłabym do niego wpaść, od razu zaczynać się denerwować: "O, Boże, a może będzie źle. Nie będziemy mieli co robić. Będziemy sami, może to nasilić myśli.." i mój mózg preparuje całą masę innych głupot. To jest strasznie przygnębiające, zwłaszcza że mi się wydaje, że tak już będzie zawsze. A Świąt nie cierpię. Pomimo że moja mama jest obsesyjnie religijna, za każdym razem w Święta są zawsze jakieś awantury, nieprzyjemna atmosfera. Święta to powód, żeby mi wypomnieć, że mam nieodkurzony pokój i "zajmuję się tylko swoimi problemami" (jakby to był mój wymysł, i mi się podobało :/) że nic mnie w domu nie interesuje i wszystko mam gdzieś. Mama zagania tatę do odkurzania, sprzątania i prania, w wyniku czego tata chodzi zły i o wszystko może być awantura...dlatego za każdym razem na Święta jestem strasznie spięta i mój stan psychiczny się pogarsza. W tym roku jeszcze mama powiedziała, że skoro "mój chłopak nie jedzie na Święta do siebie, to powinien się włączyć w robienie jedzenia i pomoc", na co mój chłopak zareagował dość ostro, że wcale nie chce spędzać Świąt z moimi rodzicami, ale wcale mu się nie dziwię. Moja terapeutka powiedziała, że nie będzie mi w stanie pomóc, dopóki nie wyprowadzę się z domu, bo słuchając moich opowieści, stwierdza, że o "lepszej atmosferze to wykluwania się problemów psychicznych dawno nie słyszała" :/
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
12 sty 2007, 14:04
Lokalizacja
Wawa

przez apsik84 07 kwi 2007, 14:14
Wszystkim składam najserdeczniejsze życzenia z okazji świąt! Nie wiem czy je obchodzicie, czy nie, czy wierzycie w zmartwychwstanie, czy nie... ale mimo wszystko ja mam nadizeję, że Ten Zmartwychwstały obdarzy nas wszystkich spokojem psychicznym, siłami do ułożenia sobie wymarzonego życia, abyśmy wyszli z wszelkiego rodzaju zamartwiania się, a wkroczyli na drogę pewności swoich uczuć, czynów i dobrego stanu psychicznego. Mam nadzieję że On doda nam wiary i poda rękę... i otworzy nam oczy na nasze problemy, a następnie pomoże nam, razem z naszymi ukochanymi, je rozwiązać :)

Lucy życzę Ci, abyś kiedyś ułożyła sobie życie tak, aby każde święta wywoływały w Tobie, Twoim mężu i Waszych dzieciach same piękne skojarzenia :), abyś uporała się z problemami... dużo sił i pewności, że kochasz swojego chłopaka, bo to że kochasz wiem na pewno :)

trzymajcie sie!
Offline
Posty
148
Dołączył(a)
26 sty 2007, 01:29

przez pikpokis 07 kwi 2007, 14:55
lucy... chcialabym powiedziec ze mam tak samo, bo tak w istocie jest, moja mama tez mi wypomina ze nic nie robie, w pokoju syf a ja sie tylko szwędam albo nic nie robie.... ale tak to jest lucy niestety:) nasze mamy sa dodatkowo zdenerwowane przez swieta a to niestety odbija sie na nas bo nasze duszyczki wszystko chlona jak gabka! moj tata jest bardzo abrdzo religijny i bardzo mnie denerwuje ze czasem mowi: ze pewnie wierze w diabla! ;/ bardzo mnie to dobija bo ja sama wiem jak bardzo wieze w Boga:( ehhhhhh wczoraj bedac w kosciele ubzduralam sobie ze skoro moj chlopak nie chodzi do kosciola to pewnie nie jest dla mnie :((((((( ehhhhhh jeszcze raz zycze wszystkim wszystkiego dobrego! i dalaczam sie do pieknych zyczen apsik!!!! papaap!!!!!!!

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 1:56 pm ]
lucy jeszcze jedno.... mam identycznie bojac sie o kazde spotkanie: ze znajde powod zeby go zostawic, ze bedziemy sie nudzic, ze ja sie tak zdenerwuje na niego ze go zostawie..... i tak dalej...
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
12 gru 2006, 11:16

przez Lucy86 08 kwi 2007, 22:46
apsik84 napisał(a):Lucy życzę Ci, abyś kiedyś ułożyła sobie życie tak, aby każde święta wywoływały w Tobie, Twoim mężu i Waszych dzieciach same piękne skojarzenia :), abyś uporała się z problemami... dużo sił i pewności, że kochasz swojego chłopaka, bo to że kochasz wiem na pewno :)


Dziękuję, nigdy nie dostałam piękniejszych życzeń :)

Dziś było nawet nieźle, ale ja już się stresuję i myślę o jutrze...eh, jakoś trzeba przetrzymać :) powodzenia wszystkim :)
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
12 sty 2007, 14:04
Lokalizacja
Wawa

przez Ana24 09 kwi 2007, 10:24
Lucy moj dom jest rownie problemotworczy...tez mysle o wyp[rowadzce ale jestem od mojej mamy i kjej toksycznego autorytetu uzalezniona....to wszystko komplikuje...tak czy siak walcze dzis 19 tabletka wiec powinnam zaczac juz cos czuc?
trzymajcie sie
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
25 gru 2006, 22:15

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do