Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

przez pikpokis 24 mar 2007, 12:51
witaj lucy i bad girl! ciesze sie u ciebie lucy lepiej,... nie chce wam przynudzac ale wczoraj cofnelam sie do poczatku ;/ :(((( bylo zle.... ale ehhhhh moze dzis bedzie lepiej, napisze wiecej wieczorkiem!!!! bad girl hmmm ja tez zawsze slyszalam ze na antydeprysanty mowi sie psychotropy :) poprostu tak sie przyjelo:P ja mialam identyczne obawy co do lekow jak ty bad girl ze tak naprawde nie jestem chora i ze mi zaszkodza ale kochana bierz je! przynajmniej miesiac zebys zobaczyla jak na twoj organizm dzialaja, odstawic mozna zawsze ale potem mozna zalowac ( ja mialam tak w zeszlym roku gdy balam sie chorob odstawilam seroxat po 2 tygodniach a teraz widzicie... ) prosze trzymajcie dzis za mnie kciuki.... a ja za was... papa!!!!
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
12 gru 2006, 11:16

przez apsik84 24 mar 2007, 14:42
dziewczyny! nigdy nie przerywajcie brania tabletek bez konsultacji z lekarzem!! tak samo jak nie powinno sie przerywac brania np antybiotykow (chyba ze ma sie takie skutki uboczne ze trzeba zmienic) tak samo nie nalezy przerywac brania lekow na nn!! piko jesli przerwałaś branie tabletek to prawdopodobnie stąd masz te objawy... tak mi sie wydaje, pamietajcie nawet jak juz bedziecie myslec ze czujecie sie w 100% dobrze i ze po co wam leki, bierzcie tyle ile kazał lekarz... ja pomimo tego ze jest ok biore nadal i ni ewiem czy nie bede brac jeszcze jednej paczki (skonsultuje z lekarzem)

druga rzecz: na moim Fevarinie jest napisane ze to lek psychotropowy... w sumie to ja nie wiem na co mowi sie "antydepresant". Fevarin lek z tej samej rodziny co Prozac (u nas to sie nazywa jakas tam Flukso... cos) tylko słabszy.. no ale psychotrop:) jak nie wiecie czy wasze leki to psychotropy to polecam sprawdzic w google:)
Offline
Posty
148
Dołączył(a)
26 sty 2007, 01:29

przez Ana24 24 mar 2007, 19:07
Apsik ja tez mam przepisany Fevarin...jak sie po nim czujesz? jak samopczucie? pomaga? mam pytanko nie wiesz czy mozna go laczyc z antykoncpecją?
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
25 gru 2006, 22:15

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez apsik84 24 mar 2007, 21:33
wg mnie Fevarin jest super :D... tzn powiem tak: jak miałam te okropne stany, moj tato stwierdził, że najlepiej bedzie jak zaczne brać jakieś leki i dał mi swoje ;) czyli wlaśnie prozac... po 3 dniach brania ja nie wiedziałam co sie dzieje (to było takie głupie wlasnie zaczynac na własna reke, ale moi rodzice juz nie mogli patrzec jak cierpie). Po tym leku w nocy sie budziłam, w rękach czułam jakby mnie rozpierało itd wymioty, myśli sie nasiliły, histeryzowałam i w ogole koszmar... powiedziałam wszystko swojej psychoterapeutce i stwierdziła że leki są mi potrzebne, ale zapisze mi coś z tej samej rodziny, ale słabszego skoro po prozac'u sie tak strasznie czulam... no i w porownaniu z tym to było niebo! Miałam ok 2 tyg skutki uboczne takie jak: zawroty głowy, wymioty, sennosc w dzien (to mam do dzis), przez pierwsze dni budziłam sie w nocy i z nadmiaru energii musiałam robic przysiady... ale pomaga mi, poczulam to po miesiącu. Co do antykoncepcji to niestety nie wiem czy mozna łączyc... :/

ps skutki uboczne są dowodem, że lek na Ciebie działa, wiec sie nie przerażaj, że najpierw jest znacznie gorzej!! (moje myśli po fevarinie tez sie nasiliły)... wiem, ze działanie leku zależy też od masy ciała. Ponieważ jestem chuda :/ to na mnie tego rodzaju leki mocno działają... Ale warto przecierpiec te 2 tyg, żeby potem wszystko wróciło do normy :)
Offline
Posty
148
Dołączył(a)
26 sty 2007, 01:29

przez pikpokis 25 mar 2007, 12:37
kochani moi nie chce chwalic dnia przed zachodem slonca ale... wczoraj bylo super... jak przyszlam do domu byly leki ale jakos to przetrwalam, wlasnie bylismy na spacerze, na 90% czulam sie dobrze.... bo na te chwile zapomialam o natrectwach.... marze zeby nadal tak bylo... zycze wam dobrego dnia moi drodzy! bede sie umacniac dniem wczorajszym i dzisiejszym jesli przyjda zle dni...
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
12 gru 2006, 11:16

przez Lucy86 25 mar 2007, 13:19
Hej :)
Antydepresanty to leki psychotropowe, wszelkie leki, które wpływają na działanie przekaźników w mózgu są za takie uważane, ale nie ma sensu myśleć, że jak biorę psychotropy, to sobie robię krzywdę, bo większą krzywdę można sobie zrobić zostawiając się z tymi myślami bez broni w ręku...

Dziś tak średnio, choć pogoda powinna mnie nastroić, wczoraj znowu miałam stany depresyjne. Na szczęście napady lęku się nie powtórzyły, choć jak mama powiedziała o tym swojej psycholog, to ta stwierdziła, że w czasie wakacji powinnam pojechać do jakiegoś Ośrodka Leczenia Nerwic. Ale ja nie sądzę, żeby miało mi to pomóc, raczej zaszkodzić. Z tego, co wiem głównie tam faszerują lekami i robię psychoterapię grupową, na której człowiek się nasłucha, co mają inni :/

Trzymajcie się :) Wam i sobie życzę powodzenia :) Dzisiaj taka ładna pogoda, to może będzie dobrze...
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
12 sty 2007, 14:04
Lokalizacja
Wawa

przez pikpokis 25 mar 2007, 21:11
Dobry wieczor kochani.... moje obawy sie potwierdzily ledwo spotkalam sie z kochaniem moj mozg zaczol juz analizowac i sprawdzac ;/ ale pomodlilam sie i przeszlo, troche mnie dzis glowa boli, niedlugo sie poloze, lucy nie martw sie! czasem sie budze i jak widze slonce to sobie mysle ze zla pogoda tez powodowala moje mysli, ale tu nie ma reguly! pamietam ze pewnego dnia bylo bardzo ladnie a ja mialam depresje ;/ potem jak tylko wychodzilo slonce myslalam ze bedzie tak jak wtedy i odtad slonce kojarzylo mi sie tez ze zlymi myslami. Kurde powoli widze w czym tkwi moj problem: zaczynam myslec gdy nie mam co robic, albo jak moj chlopak: zaczyna mnie przytulac, mowi cos smiesznego, caluje mnie, mowi mi mile rzeczy : wtedy sprawdzam jak ja na to reaguje ;/ ehhhhhh biora dalej moje tabletki i magnez:P w sumie biore 4 tabletki rano:) dobrej nocki
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
12 gru 2006, 11:16

przez Lucy86 25 mar 2007, 21:54
Już dziś było prawie idealnie do 21, jak mi nagle coś odbiło i się nie mogłam uspokoić. Wzięłam tabletkę i w sumie prawie przeszło. Wiem, że też bardzo wiele zależy ode mnie, ale mi czasem ciężko radzić sobie z tym wszystkim: te myśli, sytuacja u mnie w domu, choroba mamy, babci...:(
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
12 sty 2007, 14:04
Lokalizacja
Wawa

przez pikpokis 26 mar 2007, 08:20
lucy tak, ja tez doszlam do wniosku ze duzo zalezy od nas, ja zawsze czekam na dzialanie tabletek, na cud z nieba jak przyjda te mysli.... a musze cos sama zrobic tylko nie wiem co:( lucy wszystko sie ulozy! ja caly czas jestem!
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
12 gru 2006, 11:16

przez Ana24 26 mar 2007, 09:45
jestem po 1 tabletce Fevarinu. jest trragicznie.mam leki. straszne leki ale to nie wwszystko cala noc wymiotowałam i mialam biegunke....a oczy mi sie ani na chwile nie chciały zamknac? jak to mozna brac?
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
25 gru 2006, 22:15

przez pikpokis 26 mar 2007, 09:56
anius widze ze zdecydowalas sie wziasc... wiesz co dlatego ja zaczynalam od polowki (po ktorej tez mialam niezle pogorszenie) to dlatego aniu ze wzielas odrazu 1 tabletke_ tak mysle. Przetrzymaj to kochana! ja mialam po polowce takie cos ze wpadalam w panike ze kogos zabije! oczy mnie bolaly, glowa pękala, zolądek..... przetrzymaj to aniu! jestesmy z toba! mam nadzieje ze z kazdym dniem bedzie lepiej!
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
12 gru 2006, 11:16

przez mieciu 26 mar 2007, 13:19
Jeśli organizm tak bardzo źle reaguje na ten lek to raczej nie powinno się go brać. Wydaje mi się, że powinnaś przestać go brać,jak najszybciej pójść do psychiatry i mu o tym powiedzieć. Takie objawy jak nudności są akceptowalne jeśli nie powodują takich całonocnych "akcji". Ja jak na razie po żadnym leku nie miałem takich dziwnych objawów. Tylko, że jak na razie jakoś średnio na mnie te leki działają... pewnie znowu mi zmieni na inne. Kurcze pogoda taka ładna i mi tak jakoś wcale nie weselej. Za jakie grzechy? Pozdrawiam was i trzymajcie się.
Offline
Posty
188
Dołączył(a)
10 sty 2007, 17:12

przez mieciu 26 mar 2007, 15:51
Ładnie się pani zareklamowała, pani Agnieszko:).
Offline
Posty
188
Dołączył(a)
10 sty 2007, 17:12

przez pikpokis 26 mar 2007, 19:55
witajcie... chcialabym powiedziec ze jest dobrze ale..... :(((( kurde ledwo spotkalam sie z kochaniem i juz juz przylazly mysli, przez cale nasze spotanie jednak zachowywalam sie normalnie czyli tak jak zawsze! ale mysli byly:( moze zadam dziecinne i glupie pytanie ale czy myslicie ze jak chcialam zeby mnie przytulal i sie sama inicjowalam wyglupy i smiechy to chyba cos znaczy prawda? to znaczy ze go kocham? nie robilabym tego tak prawdziwie jakbym go nie chciala? :( potem jak wracalam do siebie to jakis glos powiedzial mi zebym nie robila z igiel widel ;/ prosze napiszcie mi cos:(
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
12 gru 2006, 11:16

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do