Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

przez Ana24 16 mar 2007, 12:15
czesc kochani!
ja za terapie nic nie place- moja psycholozka powiedziala ze przewiduje spotkania przynajmniej na pol roku. choc na poczatlu denerwowalam sie ze nie gadamy o Lukaszu to po wczorajszej wizycie wiem juz ze to jest efekt uboczny moich problemów wyniesionych z domu i nad tym bede pracowac. moze wtedy minie to co przenioslama z domu na Lukasza. u psychiatry tez bylam z NFZ bo po prywatnych wizytach( srednio 120 zl) nie dowiedzialam sie nic wiecej ponad to ze jestem bardzo wrazliwa i krucha i powinnam doprowadzic- znaniem jednego specjalisty- do rozgrzebywania lekow i obaw zeby stawic im czola- efekt byl taki ze o maly wlos i by mnie tu nie bylo dzieki takim cudnym radom "specjalistow". Choc wizyta z NFZ nie byla dluga bo moze okolo 15 min to- dostalam leki i numer do psycholozki do ktorej chodze tez na kase chorych. mam nadzieje ze jakos sobie z tym poradze...przede mna wiecej pracy niz sie spodziewalam.
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
25 gru 2006, 22:15

przez Lucy86 16 mar 2007, 20:03
Bad Girl psycholog nie zapisze Ci leków, płacisz 120 zł za 50 minut diagnozowania, co możesz zrobić sama i kierują Cię dalej. To jest jakiś koszmar :/

Ana, a gdzie Ty mieszkasz? Nie wiesz może, czy w Warszawie nie ma dobrych psychologów też refundowanych przez NFZ? Skąd ja mam wziąć tyle kasy? Byłam u kilku psychologów bezpłatnie, ale oni z reguły odsyłali mnie do prywatnych, to jest wszystko jakieś podejrzane...
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
12 sty 2007, 14:04
Lokalizacja
Wawa

Avatar użytkownika
przez Bad Girl 16 mar 2007, 21:14
no tak Lucy... tylko ze ja zapisałam sie do psychiatry...
ja nie wiem jak można brać od ludzi tyle pieniędzy za zwykłe zdiagnozowanie choroby ( co już teraz przecież doskonale wiemy )...
Ja bym jakoś nie miała sumienia...
A jeśli poszło by sie bezpłatnie to pewnie lekarze są niezbyt uprzejmi... i gdzie tu szukać pomocy...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
349
Dołączył(a)
25 lut 2007, 13:46
Lokalizacja
Poznań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez pikpokis 16 mar 2007, 22:36
witam moi kochani! przepraszam ze nie pisalam ale nie bylo mnie w domu! wczoraj bylam u mojej psycholog i na szczescie ( nie chce chwalic dnia przed zachodem slonca ) bylo bardzo bardzo dobrze, w sensie ze pani rozumie ze to nie sa ZWYKLE mysli czy kocham czy nie.... wygadalam sie jej i doszlysmy do tego ze zyje w ciaglym strachu.... tak czy owak jestem bardzo zadowolona... niestety wiecej ja mowilam niz ona ale powiedzialam jej wszystko co chcialam ( nie chcialam jej oszukiwac, bo coz by dala taka terapia?) nie dala mi niestety zlotego srodka ale powoli mnie i siebie utwierdzila ze to choroba. Kochani dzis u mnie bylo raz dobrze raz zle.... heh a wczoraj od niej wracalam pelna nadziei i jak na skrzydlach... ale sami wiemy ze to chwilowe ... ehhhh


Co do psychologa! widzicie mnie tez odsylano: tylko do prywatnych trzeba isc bo nie ma miejsc! rybki poszukajcie dobrze! mi pomogl miecio! podal mi dwie placowki na ktore bym nie wpadla, nie place a i psycholog okazuje sie byc dobra i co wazne sluchajaca.... moze sasiednie miasto??? moze w swojej przychodni zapytajcie??? bo ja chyba widze ze psycholodzy nie lubia podawac placowek z refundacji tylko odslylaja tylko do prywatnych! ale jakis lekarz moze sie trafic taki ze powie z dobrego serca!!!! czekam kochani na dalsze wiesci :))) papa!!!!!!
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
12 gru 2006, 11:16

przez Ana24 16 mar 2007, 22:54
Lucy86 ja długo szukałam bo nie wiedzialam jak zaczac...zaczelam od netu i tak wpisywalam w wyszukiwarce www.rynekmedyczny.pl wszystkie przychodnie w mojej miejscowosci zatrudniajace psychiatrow. udalo mi sie znalesc 3 przychodnie i wybralam ta w ktorej zapisali mnie najszybciej na wizyte (czekalam okolo miesiaca). psychiatra do ktorego sie udalam polecil mi psycholozke do ktorekj wypisal mi skierowanie zeby bylo z NFZ bo przyjmuje ona tez prywatnie i tak oto mi sie udalo. gdybym miala chodzic prywatnie pewnie bym nie chodzila zwazywszy chociazby na fakt ze studiuje a w domu nikt nie ma pojecai ze cos mi jest. potem jeszze na czestochowskim forum wyborczej bo jestem z Czestochowy poszytalam opienie o lekarzu do ktorego chodze i tym bardziej jestem spokojna. pozdrawiam
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
25 gru 2006, 22:15

przez Lucy86 16 mar 2007, 23:30
Ja już dowiedziałam się o większość ośrodków w moim mieście, a mieszkam w końcu w stolicy. Coś powinno się znaleźć, ale niestety głównie wszystko prywatnie, a jak publicznie to są mało zainteresowani :/

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 11:45 am ]
I znowu się czuję beznadziejnie. Może to tylko pogoda...ale natręctwa sugerują, że to dlatego, że obawiam się powrotu Marcina, bo nie chcę z nim być, a się do tego zmuszam. Już nie mam siły z tym wszystkim walczyć, wczoraj byłam pewna, że chcę z nim być, dziś już nie wiem. Ta huśtawka mnie wykończy i kolejny spadek wagi pomimo jedzenia bez przerwy...
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
12 sty 2007, 14:04
Lokalizacja
Wawa

przez pikpokis 17 mar 2007, 14:01
Witajcie moi drodzy.... lucy nie jestes sama w swojej hustawce.... dzis ubzduralo mi sie ze tak naprawde z przyzwyczajenia z nim jestem.... jak rozmawialam z nim przez tel to w pewnym momencie zaczelam sprawdzac jak reaguje na jego glos slowa.... ;/ kurde wiecie co ja nie wiem ale jak wiecie przez dlugi czas balam sie chorob i to mi przeszlo, sama nie wiem jak ;/ a wolalabym wiedziec bo chcialabym zakonczyc TEN lek..... ;/ a jak balam sie chorob to raz pomyslalam : juz nic gorszego mnie nie spotka! a jednak! kurde :( lucy pogoda tez moze wplywac na nas! tak jak pisali kuba i apsik im stresu troszke wiecej tym mysli przylaza, a moja psycholog to potwierdzila!!!!

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 1:07 pm ]
pani psycholog powiedziala tez ze widziz ze ciagle jest we mnie strach... to prawda ...:( tak go kocham ze pewnego dnia przestraszylam sie ze przestane go kochac- i tak jak wiecie sie zaczelo ale DLACZEGO MOZG PODSUWA MI JEGO WADY? CIAGLE MUSZE SPRAWDZAC SIEBIE JAK NA NIEGO REAGUJE? DLACZEGO :((((
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
12 gru 2006, 11:16

przez Lucy86 17 mar 2007, 14:36
Oj pikpokis Ty przynajmniej masz psychologa...mną niestety nikt się nie chce zająć, a mama mnie traktuje jak rozwydrzoną nastolatkę, jak powiedziałam, że zaraz wyskoczę przez okno, to stwierdziła, że okej, ale żebym najpierw odkurzyła mieszkanie :/

Szukałam tak jak mi poradzono na stronie rynekmedyczny to okazało się, że w Warszawie pod hasłem psychoterapia są tylko same niepubliczne ośrodki. Zapisałam sobie telefon do trzech, może będą jakieś znośne ceny..mam już tego dość :/
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
12 sty 2007, 14:04
Lokalizacja
Wawa

przez pikpokis 17 mar 2007, 22:23
lucy kochana ja tez dlugo szukalam, zobaczysz znajdziesz! kto szuka ten znajdzie! lucy a ty przeciez studjujesz psychologie, moze w twoich kregach jest ktos kto moglby ci pomoc! czasem nie trzeba szukac daleko moja droga! trzymam kciuki!



tak sama sobie napisze...dla siebie.... beznadziejny dzien:( mysli sie nasilily, pocieszam sie ze moze to od zwiekszenia dawki:( dzis moj chlopak nie mial w czyms takiego samego zdania jak ja i zalapalam dola! potem jak lezelismy chcialam sobie przypomiec ile razy powiedzialam mu ze go kocham.... potem stwierdzilam ze moze jestem nim zmeczona:( mam juz dosyc tego:(
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
12 gru 2006, 11:16

przez Lucy86 17 mar 2007, 23:07
pikpokis nie przejmuj sie, tez mialam, ze moze jestem nim zmeczona, ale to nieprawda! Nie dajmy sie zwariowac!

Dzis moj chlopak wreszcie mogl do mnie zadzwonic i okazalo sie, ze moj lek byl calkowicie nieuzasadniony..strasznie sie ucieszylam, jak go uslyszalam, bardzo dlugo gadalismy i wbrew myslom mielismy o czym rozmawiac, zartowalismy sobie i droczylismy sie, jak to my lubimy :) teraz tylko sie boje, zeby sie nie pogorszylo, jak Marcin przyjedzie do Wawy. Mam nadzieję, że w końcu znajdę odpowiedniego psychologa...
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
12 sty 2007, 14:04
Lokalizacja
Wawa

przez pikpokis 18 mar 2007, 13:02
racja lucy nasz lek jest nieuzasadniony w wiekszosci przypadkow, ale jak to sobie wbic do lba?:( dzis dobry poranek, nie mam juz lęku rano, wydaje mi sie ze normalnie funkcjonuje, ale zobaczymy jak bedzie jak spotkam sie z moim chlopakiem, mam pytanie kochani czy macie tak ze jak tylko cos was uszczesliwi podczas spotkan z waszymi milosciami to myslicie : o juz jest dobrze! kocham napewno! bo ja tak mam.... nie moge sie takiego czegos pozbyc...:( albo jak sie na niego wsciekne to tez sie w duchu ciesze bo gdybym go nie kochala byloby mi obojetne ze cos zrobil a mnie to wkurzylo.... ehhhhhhh za kazdym razem przed naszym spotkaniem mysle sobie i wyobrazam ze jak bedzie zle i nie bede czula mojej milosci do niego to po spotkaniu pojde w las i sie powiesze, zawsze sprawdzam czy mam cos na czym moglabym zawisnąc ;/ :(
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
12 gru 2006, 11:16

Avatar użytkownika
przez Bad Girl 18 mar 2007, 13:46
Piko mam tak samo... Wszystko analizuje... i kiedy poczuje że go kocham - to od razu sobie o tym myśle...
a co do adresów na stronce www.rynekmedyczny.pl , to spotkała mnie pewna dość śmieszna historia... bo pojechałam do gabinetu psychiatrycznego pod podany adres i okazało sie że znalazłam sie w ośrodku ginekologicznym :shock: adres i numer telefonu w ogóle sie nie zgadzał ;)

pozdrawiam!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
349
Dołączył(a)
25 lut 2007, 13:46
Lokalizacja
Poznań

przez Lucy86 18 mar 2007, 14:34
to niezle Bad Girl :)
Ja mam dzis w miare dobry nastroj, pierwszy raz od 5 tygodni (!) jak wstałam pierwsze, o czym pomyslalam, nie bylo "nie powinnismy byc razem", juz zapomnialam, jak to wspaniale jest byc wolnym od tych mysli...generalnie czuje sie jakos wyjatkowo dobrze, az zaczelam podejrzewac jakas zasadzke nerwicy ;) rozmawialam z moim kochaniem, przez 30 minut rozmowy ani razu nie pomyslalam, ze sie ze soba nudzimy, wiec naprawde ok. Nastroj mi sie popsuje, jak sobie uswiadomie, ile mam rzeczy do zrobienia na studia, a ile robie ;)
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
12 sty 2007, 14:04
Lokalizacja
Wawa

Avatar użytkownika
przez morrena 18 mar 2007, 16:08
pikpokis napisał(a):tak go kocham ze pewnego dnia przestraszylam sie ze przestane go kochac- i tak jak wiecie sie zaczelo ale DLACZEGO MOZG PODSUWA MI JEGO WADY? CIAGLE MUSZE SPRAWDZAC SIEBIE JAK NA NIEGO REAGUJE? DLACZEGO (((

jakbym widziała swój problem :( moje choróbsko zachowuje się identycznie... dziewczyny, możecie powiedzieć, jak długo się już z tym męczycie?
Żadnego mądrego cytatu nie będzie. O. Bo nie.
....................................................................
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
10 sty 2007, 20:18
Lokalizacja
Poznań

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do