Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

przez mieciu 16 lut 2007, 13:07
Witajcie. Macie rację. Z tym trzeba walczyć i chcieć wygrać żeby wygrać. Chyba, że opadniecie z sił - tak jak mi się wydaje, że czasem mam. Trzymajcie się cieplutko.
Offline
Posty
188
Dołączył(a)
10 sty 2007, 17:12

przez Lucy86 16 lut 2007, 14:03
Właśnie - najgorsze jest takie opadanie z sił... a może to nie ma sensu? Od czasu do czasu mam takie myśli, zwłaszcza, że mam też stwierdzoną depresję i nie mam ochoty na nic :( a od asentry chyba mi doszedł jadłowstręt :/
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
12 sty 2007, 14:04
Lokalizacja
Wawa

przez mieciu 16 lut 2007, 14:48
Ja mam zawsze po dobrych chwilach złe, czasem bardzo złe. Wtedy myślę, żeby się pddać, żeby już tylko nie cierpieć...ale mobilizuje się do walki i walczę...bo w końcu to musi się skończyć. Co do apetytu, to ja mam straszny apetyt przez chorobę, mógłbym jeść non stop. Przestaje się już mieścić w rzeczy a całe życie byłem taka malutka chudzinka:). Pozdrawiam
Offline
Posty
188
Dołączył(a)
10 sty 2007, 17:12

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Ana24 16 lut 2007, 15:15
Apsik ja dopiero zaczelam terapie....wczesniej podejmowalam juz kroki w tym kierunku ale albo trafialam na terapeute ktory sie do mnie dowalal albo na pania ktora stwierdzila ze nie widzi w moim opisie nic zlego ze trzeba sie raczej z tego cieszyc niz z tym walczyc...
w czwartek mam koklejne spotkanie , musze odrobic zadanie domowe :)
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
25 gru 2006, 22:15

przez Lucy86 16 lut 2007, 15:22
Znowu zaczyna się lęk :(
Boję się, że znowu będzie źle, jak on przyjdzie...
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
12 sty 2007, 14:04
Lokalizacja
Wawa

przez mieciu 16 lut 2007, 16:02
Jeśli będziesz się bać lęku to on nadejdzie. Tak jak boimy się np, że nie możemy oddychać i co...nie możemy oddychać. Trzymaj się!!
Offline
Posty
188
Dołączył(a)
10 sty 2007, 17:12

przez pikpokis 16 lut 2007, 21:14
Lucy! odpisuje tutaj zeby wszyscy widzieli:) mam co do joty z tymi chlopakami... snilo mi sie ostatnio ze sie zakochalam w typku z mojego osiedla... nie chce zle o nim mowic ale to niezly element ktorego nawet nie znam! caly dzien mialam obsesje przez durnowaty sen! albo lepszy przyklad! mialam kiedys przyjaciela od kolyski, on byl taki ze trzymal sie z dziewczynami, dobrze sie z nim dogadywalam, byl jak moja przyjaciolka, to bylo daaaawno, a kilka dni temu ubzduralam sobie ze moze on jest dla mnie?! i dol, pomimo tego ze nigdy mnie nie pociagal w zaden sposob, tak samo z telefonami lucy! gadam z chlopakiem smiejemy sie ale jedna sekunda cos mi odbija i juz sie zastanawiam: nie chc z nim rozmawiac.... oj jest mnostwo przykladow, dzis bylam po kolejny seroxat:) dzis bylo tak dobrze...... choc nie obylo sie od lekow ale zajelam sie czyms i zapomialam poprostu o myslach, mieciu napisal cos bardzo arcywaznego! JAK BEDZIEMY SIE BAC LEKU TO ON NADEJDZIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! MIECIU! POWINIENES DOSTAC NOBLA ZA TO ZDANIE:))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) KROTKIE ALE JAK PRAWDZIWE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! MUSIALAM ZROBIC WYKRZYKNIKI:p Trzymajcie sie kochani!
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
12 gru 2006, 11:16

przez Lucy86 16 lut 2007, 22:25
pikpokis wielkie dzięki za wsparcie :)
dziś było cudownie, poszliśmy na długi spacer, potem oglądaliśmy film, naprawdę czułam, że go kocham i chcę, żeby już zawsze tak były. Niestety cały czas towarzyszyły mi myśli, że nie powinnam z nim być, tylko ze swoim kolegą, z którym kiedyś byłam bliżej, ale nigdy nic do niego nie czułam ani mi się nie podobał :/ Na szczęście jakoś sobie poradziłam z tymi myślami, potrafię już sobie powiedzieć, że to tylko natręctwa. Życzcie mi powodzenia jutro - mamy 2,5 roku razem :)
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
12 sty 2007, 14:04
Lokalizacja
Wawa

przez apsik84 17 lut 2007, 01:11
dziewczyny mialam to samo z tymi chlopakami, takie natręctwa że niby mam byc z innym... teraz juz sie troche z tego smieje i nie boje sie tak bardzo ale jeszcze niedawno miewałam okropne doły z tego powodu, a ponieważ sie balam to takie mysli przychodziły nagminnie, przykład: ponieważ studiuje na politechnice to mam prawie samych facetów u siebie na kierunku, wyobrażacie sobie moj horror jak mysli mi kazdego dnia podsyłały innego kandydata?! po prostu można oszaleć!!! :D a jednoczesnie taka walka ze chce byc z moim kochanie i z nikim innym! juz mialam ochote przestac sie do nich wszystkich odzywac zeby tyklko mysli nie przychodzily!! dlugo wstydzilam sie do tego przyznac w ogole, ze tak mam, ale teraz juz sie z tego smieje i jak cos takiego mi do glowy przychodzi to sie nie boje bo wiem ze to natręctwa i juz:)

dzisiaj tez spedzilam super dzien, kolejny :P no a jutro jade sobie na weekend z kochanie i sie strasznie ciesze :D. Lucy zycze powodzenia i dobrego swietowania 2,5 roku!! my niedlugo tez mamy :] trzymajcie sie i dobrych dni dla wszystkich! :)

ps. aa i swietuje 2 tygodnie dobrego samopoczucia!! :D zycze wam i sobie zeby pokonac nerwice juz na zawsze!! :)
Offline
Posty
148
Dołączył(a)
26 sty 2007, 01:29

przez pikpokis 17 lut 2007, 10:54
zycze cudownego dnia:))))))) oj widze ze schematy naszych zachowan sie powtarzaja hihih ja mialam jeszcze cos takiego ze musialam spojzec na innego chlopaka na miescie i powiedziec sobie : moj jest lepszy, a nie daj Boze jak mi ta mysl odrazu nie przyszla..... Lucy bierzesz krociotko lekarstwa prawda? Badz cierpliwa kochana! i pamietajcie jak tylko przyjdzie mysl to nie rozgrzebujcie jej, do mnie wczoraj juz sie skradala to zaczelam czytac ulotke z wody mineralnej :P ale pomoglo! poprostu zapomialam o zlej mysli! trzymajcie sie buziaczki!!!!!!!!!
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
12 gru 2006, 11:16

przez Lucy86 17 lut 2007, 11:53
Dzisiaj nie jest aż tak źle, wreszcie normalnie spałam w nocy, psychiatra mi przepisała coś nasennego...Natomiast teraz mam myśli, że tak naprawdę to ja nie chcę być z moim chłopakiem i że to są moje wątpliwości, a nie natręctwa. Próbowałam sobie tłumaczyć, że to niemożliwe, bo wczoraj było super i nie miałam żadnych wątpliwości. Mam nadzieję, że do wieczora przejdzie, bo nie chcę popsuć naszego Święta...
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
12 sty 2007, 14:04
Lokalizacja
Wawa

przez pikpokis 17 lut 2007, 15:40
Lucy:) masz TE SAME watpliwosci co ja... ze to nie nerwica i tak dalej... sam fakt ze tu trafilas:) ze cie to dreczy, ktos inny dawno by zerwal prawda? ale jakbysmy my to zrobily to bylby ryk i nie bylybysmy szczesliwe! wszystko bedzie dobrze! kochana jaka dawke lekarstw bierzesz? nie chce zapeszac ale odkad zwiekszylam do 30 mg dawke seroxatu widze jego dzialanie, ale nie zapeszam ehhh..... kazdy dzien w ciagu dwoch miesiecy byl taki: rano lek odrazu po przepudzeniu mysli, potem tez wiadomo, spotkanie z chlopakiem : przypominam sobie co mnie dreczy znow mysli i dol..... po spotkaniu pojscie spac z dolem.... i tak w kolko...... lucy uwierz ze potraflam mniec cudowny dzien a po nim znowu watpliwosci : najgorsze to bylo te ze to nie nerwica.... tak jak u ciebie i innych:) wszystko bedzie dobrze i napisz wiecej o lekarstwach! nie zebym byla zwolenniczka ale moj seroxat w koncu chyba daje mi dawke szczecia :P heh zobaczymy! hanusiu napisz co u ciebie!!!!! pozdrawiam wszystkich mocno:)
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
12 gru 2006, 11:16

przez Lucy86 17 lut 2007, 17:35
pikpokis biorę obecnie Asentrę 50 mg, od przyszłej soboty mam zwiększyć do 100...mam nadzieję, że będzie dobrze. Od poniedziałku zaczynam zajęcia na uczelni, więc przynajmniej nie będę siedzieć w domu...czasem nie wiem, czy chcę, żeby zadzwonił, bo tęsknię, czy chcę, żeby mnie uspokoił...tak mi brakuje poczucia bezpieczeństwa przez te myśli...

A macie tak czasami, że nie wiecie, czy chcecie, żeby partner przyszedł (odwiedził)? Ja tak właśnie teraz myślę o tym...:(
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
12 sty 2007, 14:04
Lokalizacja
Wawa

przez Ana24 17 lut 2007, 21:54
tal Lusy....ja czasem nie wiem czy chce rozmawiac przez telefon.....tylko czasem jestem pewna ze chce ale bardzo czesto nie wiem
a w dodatku mam tak ze jak nie mam nic w głowie i siedze np przez telewizorem to ogaraniaja mnie takie nerwy ze nie wiem co z soba zrobic , ze az cala chodze wtedy najbardziej mam niechec do wszystkich i do wszystkiego ( musze wyjsc odejsc byc wtedy sama)takie z wewnatrz jakby straszne nagłe rozdaznienie i poczucie jakbym zaraz miala zwariowac. macie tak?
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
25 gru 2006, 22:15

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do