Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez zmęczona1 13 gru 2012, 18:51
agucha, miałam tak samo, a jak już było że żona zdradza męża, to ja od razu że też go zdradzam no masakra, teraz się u mnie trochę uspokoiło. Powiem wam olewac te myśli, życ chwilą, a upływający czas dużo pomaga, nie mówię że leczy bo cudów nie ma, ale przynajmniej jak długo męczy natręctwo w danej tematyce, to potem jakoś tak słabnie trochę odpuszcza nie znika, ale jest tam gdzieś z tyłu oczywiście nie da o sobie zapomniec...........
Offline
Posty
158
Dołączył(a)
23 paź 2012, 19:56

Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez zdołowana88 14 gru 2012, 11:58
agucha napisał(a):Natomiast mi się juz w głowie tak pomieszało, że nie potrafie dojść do ładu. Najgorzej się czuję jak przychodzi myśl " dzis z nim zrywam, bo przeciez i tak nic nie czuje ".. Wtedy moje ciało przytłacza lęk i łzy napływaja do oczu. Na szczęscie od stycznia psychoteriapa... jedno spotkanie zapoznawcze juz mialam i Pani psycholog wydaję się być sensowna. Co mnie jeszcze męczy np to że nie mogę slychać zbytnio określonej muzyki, patrzeć na filmy.. bo nie daj Boże, że ktoś kogoś przestaje kochac i odchodzi.. to ja momentalnie szytwnieje...że niby też tak mam itp. Za dużo tego by o tym wszytskim pisać......


Czuję się podobnie, na mój stan wpływa wiele bodźców. Czasami jak posłucham piosenki, która mi się kojarzy z moim facetem, to zaczynam płakać (bo jak mogłam myśleć,że nic nie czuję). Te filmy też na mnie działają różnie... Są momenty w ciągu dnia,że czuję się spokojna i szczęśliwa z moim chłopakiem, pewna nas. To jest straszna męczarnia i walka z tym co jest prawdą i tym,co robi z nami nerwica. Ja już też nie potrafię dojść do ładu, dlatego idę do specjalisty, może na jakąś psychoterapię się wybiorę (ale to już kwestia pieniędzy). Wiem,że nie poddam się, chociaż bywa naprawdę ciężko :-|
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
12 gru 2012, 12:27

Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez agucha 14 gru 2012, 12:48
Ale z NFZ masz terapie za free! :) Ja np zaczynam od stycznia jedno spotkanie w tygodniu;) ale muszę sie pochwalic ze mam ustalony termin slubu:))))
Offline
Posty
303
Dołączył(a)
30 sie 2009, 09:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez zdołowana88 14 gru 2012, 13:21
Hej, no to super - gratuluję!! ;))) Już zadzwoniłam do psychiatry i idę tam w pt (21.12!)- niestety sporo kosztuje, ale ma bardzo dobre opinie. Zobaczę po 1 wizycie. Na razie nie pracuję, dlatego ciężko będzie, ale coś wymyślę.
Mam po prostu złe doświadczenia po tym jak zapisałam się darmowo na terapię grupową (w czasie, gdy miałam różne lęki). Byłam tam 1 dzień :( Takie tam mieli trochę chamskie podejście do ludzi - nie chodzi o to,że wszystkich z nerwicą trzeba głaskać...ale lepiej okazać choć trochę zrozumienia i empatii. Przyznam,że w tamtym czasie bardzo pomogła mi akupunktura, po prostu wyciszyła, uspokoiła - nerwica lękowa już nie wróciła.
Niestety teraz pojawiło się kolejne cholerstwo :P Ważne,żeby trafić na dobrego specjalistę - czy to jest za darmo, czy nie. A Twoja terapia będzie indywidualna?
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
12 gru 2012, 12:27

Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez agucha 14 gru 2012, 14:00
Moja terapia bedzie indywidualna;))) Psycholog wydaje się byc mila i rozsadna. Zobaczymy !
Offline
Posty
303
Dołączył(a)
30 sie 2009, 09:00

Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez zmęczona1 17 gru 2012, 19:51
Bezradna89, jak sobie radzisz? Ja ostatnio mam tak, że juz sobie w głowie wszystko poukładam, i wydaje mi się że jestem zdrowa mija kilka dni, i nawet nie wiem dlaczego i z jakiego powodu wszystko się sypie odnowa i ostatnie natręctwo wraca jak np. juz myślałam że to już przeszłośc. I znowu zaczynam od nowa :( Mój umysł jest jak wyszukiwarka, jak jest dobrze nic mnie nie dręczy i jestem szczęśliwa on już wyszukuje coś o czym będę myślec i będzie mnie to dołowac przez kolejne dni, tygodnie a nawet miesiące różnie to jest.......Ale sie teraz wystraszyłam wydawało mi się że kątem oka teraz kogoś zauważyłam obok siebie, nikogo nie było :hide: ( nie mam omamów, chyba zmęczenie)
Offline
Posty
158
Dołączył(a)
23 paź 2012, 19:56

Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez agucha 18 gru 2012, 16:36
Czy macie wrazenie ze cały czas gdzies tam gleboko.. w podświadomości tkwi ta mysl nie kocham...?! :)
Offline
Posty
303
Dołączył(a)
30 sie 2009, 09:00

Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez Bezradna89 18 gru 2012, 17:21
ZMĘCZONA1 u mnie jest to samo, gdy już się trochę uspokoję to zaraz wpada następna myśl, gdzieś z przeszłości że coś pomyślalam złego, że chciałam być z kimś innym.W myślach pojawiają się brzydkie słowa na temat mojego chłopaka.To jest tak dziwne uczucie jakby się żyło dosłownie w swoim świecie oddzielonym od rzeczywistości ścianką o grubości 1 cm i gdy zaczynasz się zbliżać do niej już czujesz że jest ok, to coś Cię hamuje, odpycha.Nie możesz przeskoczyć na tamtą stronę.Coś czuję że jak mnie puści to wszystko to sama padnę na kolana przed moim chłopakiem:)
Co najlepsze przed tym napadem w końcu po 6 latach związku zaczęłam planować ślub.Ile mniej więcej pieniędzy potrzeba a teraz...

ZMĘCZONA1 a dopadły Cię jakieś inne natręctwa?

-- 18 gru 2012, 17:26 --

Najgorsze są te myśli których nie jesteśmy świadom.Przynajmniej ja tak mam.To co pamiętam i jestem świadoma tego co wtedy myślałam to to mnie za bardzo nie męczy. Najgorsze jest to czego nie mogę sobie przypomnieć, myśle i myśle , jakieś myśli mi przychodzą do głowy.np że spotkałam kogoś spodobał mi się i chcę z nim być(taką myśl mam w głowie) ale nie wiem, nie pamiętam czy tak było naprawdę.


CHCIAŁABYM ZAAPELOWAĆ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
POTRZEBNY NAM JEST PSYCHOTERAPEUTA TUTAJ NA FORUM
KTÓRY KRÓTKO I JEDNOZNACZNIE OKREŚLI CO NAM DOLEGA.
KTÓRY OCZYWIŚCIE SWOJĄ OPINIE PODAŁBY ZA DARMO
BO DO TAKICH CO BIORĄ PIENIĄDZE TO MY MAMY NAMIARY.

Nie rozumiem, uważam to forum za dość popularne, i wogóle jaka ilość ludzi tutaj siedzi i opisuje swoje problemy
a gdzie jest jakiś psycholg, psychiatra który powiniem odpowiadać na Nasze problemy?
Dlaczego ludzie którzy mają jakąkolwiek wiedzę na temat nerwic i innych chorób psychologicznych nie odwiedzają takich miejsc jak to forum.
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
13 lis 2012, 14:53

Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez zmęczona1 18 gru 2012, 18:48
Bezradna89, to natręctwo o tym że nie kocham wówczas mojego chłopaka a teraz męża było pierwszym i najbardziej mnie wyniszczyło, i trwało najdłużej, potem miałam cos takiego że niby kocham konkretnego chłopaka i to byli wszyscy z naszego otoczenia po kolei ja bałam się poznawac nowe osoby bo wiedziałam że ta osoba będzie przedmiotem moich myśli. Przerobiłam wszystkich. Następnie były myśli bluźniercze wobec Boga w kościele podczas modlitwy gdy zobaczyłam obrazek święty, różne akty seksualne mi przez myśl przechodziły co było po prostu wstrętne. Przeklinałam też rodziców oczywiście wbrew sobie, obrzydliwe obrazy związane z ojcem czy bratem. Potem że jestem pedofilką, też masakryczne a ostatnie że lesbijką to dopiero dało popalic i jeszcze troche męczy, czasami wracają stare czasami kilka naraz, różnie, generalnie mam dośc. :cry: :cry: :cry:

I cały czas jestem z tym sama, sama jak palec. Mój mąż wie o co chodzi wspiera mnie ale nie zna konkretnych treści tych mysli, nikt nie wie no oprócz was. Spłonęłabym chyba żywym ogniem jakby ktoś się o tym dowiedział, i kto by to zrozumiał...............
Offline
Posty
158
Dołączył(a)
23 paź 2012, 19:56

Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez edd1988 20 gru 2012, 23:03
cześć, też mam podobne problemy. Co prawda "wyszukiwarka" już mi minęła, ale jestem pewien, że jeszcze kiedyś wróci. Wystarczy, że znajdę kolejną kobietę, na której będzie mi zależało. Tak to u mnie działa i podejrzewam, że u wszystkich pozostałych osób odwiedzających ten temat jest podobnie - pewnie różnimy się tylko obsesjami.

-- 21 gru 2012, 21:01 --

zmęczona1 napisał(a):Bezradna89, to natręctwo o tym że nie kocham wówczas mojego chłopaka a teraz męża było pierwszym i najbardziej mnie wyniszczyło, i trwało najdłużej, potem miałam cos takiego że niby kocham konkretnego chłopaka i to byli wszyscy z naszego otoczenia po kolei ja bałam się poznawac nowe osoby bo wiedziałam że ta osoba będzie przedmiotem moich myśli. Przerobiłam wszystkich. Następnie były myśli bluźniercze wobec Boga w kościele podczas modlitwy gdy zobaczyłam obrazek święty, różne akty seksualne mi przez myśl przechodziły co było po prostu wstrętne. Przeklinałam też rodziców oczywiście wbrew sobie, obrzydliwe obrazy związane z ojcem czy bratem. Potem że jestem pedofilką, też masakryczne a ostatnie że lesbijką to dopiero dało popalic i jeszcze troche męczy, czasami wracają stare czasami kilka naraz, różnie, generalnie mam dośc. :cry: :cry: :cry:

I cały czas jestem z tym sama, sama jak palec. Mój mąż wie o co chodzi wspiera mnie ale nie zna konkretnych treści tych mysli, nikt nie wie no oprócz was. Spłonęłabym chyba żywym ogniem jakby ktoś się o tym dowiedział, i kto by to zrozumiał...............


Jeżeli dobrze rozumiem niszczą Cię wyrzuty sumienia, tak? Ja radziłem sobie z tym znajdując jakieś mocne argumenty swojej niewinności ;). Dobrze by było gdybyś uświadomiła sobie, że nie jesteś winna tego, że Twój umysł podsuwa Ci takie, a nie inne myśli. Mnie to pomagało. Wystarczała świadomość tego, że nie jestem odpowiedzialny za wybryki mojego schorowanego umysłu. Miałem stwierdzoną NN przez specjalistę więc z czystym sercem mogłem wszystko zrzucić na zaburzenie.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
20 gru 2012, 22:41

Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez zmęczona1 22 gru 2012, 19:40
edd1988, wyrzuty sumienia to jedno, a do tego dochodzi to że czuję się jakbym ukrywała jakąś straszną tajemnicę przed światem a jak się to wyda to wszystko stracę ,lęk, przede wszystkim przed tym że mogłabym byc taka jak opisywałam wczesniej jest to dla mnie okropne, teraz jest nawet spoko, czasami zapominam nawet na pół dnia a jak przyjdą te myśli to na chwilę i odchodzą bo ja już nie walczę z nimi. A jak wpada myśl nowa to się wkręcam tłumaczę analizuje i wtedy człowiek się zapętla i myślę sobie że prędzej zwariuję niż to będzie prawda.
Offline
Posty
158
Dołączył(a)
23 paź 2012, 19:56

Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez edd1988 22 gru 2012, 21:46
W tych ciężkich chwilach dobrze jest się czymś zająć. Najlepiej jakąś kreatywną pracą, z efektów której czerpie się satysfakcję - to pomaga zapomnieć o tych nowych myślach.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
20 gru 2012, 22:41

Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez Folkini 22 gru 2012, 23:39
Witam Was,
Minely dwa tygodnie od kiedy zerwlismy...przez mysli natretne. Dzis przyjechalam do domu na Swieta i powiedzialam mamie i powiedzialaa tylko jedno zdanie...ze moze moglismy sie jeszcze zastanowic...Tyle. I zaczelo sie...caly dzien myslenie, klebek nerwow, poddenerwowanie, nie chce i sie gadac z nikim, chce tylkospotkac sie z Kuba i porozmawiac z nim o powrocie, teraz, juz, w tej sekundzie. A z drugiej strony mysli czy na pewno tego chce, czy to nerwica mi tak dyktuje....ja piernicze. Gdy z nim bylam byly mysli, ze to nie ON i zerwij, zerwij zerwij a z drugiej strony (znacie to) mysli ze chce z nim byc i to nerwica mi dyktuje ze nie chce. A teraz!!! W druga strone ze nerwica dyktuje ze chce.
Jezeli ktos z Was widzi w tym nn (mam tak stwierdzone przez psychiatre ale nie wierze...) to plis napiszcie.

Boże...dlaczego przed Swietami??? :( w domu ? gdzie musze udawac ze juz tego nie ma...
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
12 lis 2008, 17:29

Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez agucha 23 gru 2012, 17:18
A czujesz, ze tesknisz, ze chcesz go widziec i przytulic? Nie wiem jak Ci pomoc.. Pewnie boisz sie znowu z nim zwiazax bo obawiasz sie nerwicy i dlatego masz taki metlik?? Chyba terapia lub ilkonsultacja z kompetentna osoba by sie przydala
Offline
Posty
303
Dołączył(a)
30 sie 2009, 09:00

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do