Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez kaza86 06 paź 2012, 08:37
U mnie też nie za dobrze... Na początku kiedy dopiero się to u mnie zaczynało bywały dni, że czułam się całkiem dobrze, wiedziałam że kocham i było ok. Teraz bez przerwy jest źle. To w ogóle nie mija :( Pierwsza myśl dziś rano od razu po przebudzeniu? "Nie kocham go". I to ciągle uczucie, że coś jest nie tak... W przyszłym tygodniu idę do psychiatry. Odkładałam to od kilku miesięcy, bo łudziłam się, że mi minie. Teraz wiem, że sama sobie chyba nie poradzę...

Mam pytanie, czy też miałyście tak, że czasami miałyście już dośc swojego chłopaka? Byłyście na niego złe bez powodu? Kiedy się do niego przytulałyście czułyście, że to sztuczne??

Czy tylko ja tak mam? :cry: :cry: :cry:
Whatever it is, it feels like it's laughing at me through the glass of a two-sided mirror.
Whatever it is, it's just sitting there laughing at me
And I just wanna scream!!!
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
25 kwi 2012, 15:34

Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez amelia83 06 paź 2012, 22:43
kaza86 napisał(a):U mnie też nie za dobrze... Na początku kiedy dopiero się to u mnie zaczynało bywały dni, że czułam się całkiem dobrze, wiedziałam że kocham i było ok. Teraz bez przerwy jest źle. To w ogóle nie mija :( Pierwsza myśl dziś rano od razu po przebudzeniu? "Nie kocham go". I to ciągle uczucie, że coś jest nie tak... W przyszłym tygodniu idę do psychiatry. Odkładałam to od kilku miesięcy, bo łudziłam się, że mi minie. Teraz wiem, że sama sobie chyba nie poradzę...

Mam pytanie, czy też miałyście tak, że czasami miałyście już dośc swojego chłopaka? Byłyście na niego złe bez powodu? Kiedy się do niego przytulałyście czułyście, że to sztuczne??

Czy tylko ja tak mam? :cry: :cry: :cry:


ja tak mam ostatnio non stop, myśli typu nie kocham go, nie mamy za wiele wspólnego, ale takie myśli są też odnośnie innych bliskich osób, lekarz mówi, że to przez derealizację :roll: hmmmm....czekam aż puści.... :?
'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '
M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13390
Dołączył(a)
17 mar 2011, 16:01
Lokalizacja
daleko czasem blisko

Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez Kiya 07 paź 2012, 05:49
Ostatnio zastanawiam się, kogo właściwie w życiu kochałam... I kogo nie kochałam... Bo niemal wszystkie moje związki rozpadały się z takiego samego powodu - bo po jakimś czasie zaczynałam wątpić... Skąd wiedzieć, kiedy to faktyczny brak uczuć, a kiedy choroba...?
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez Rainbow26 07 paź 2012, 14:17
Boże!!! dlaczego ja dopiero zobaczyłam tę stronę!!! mam wielki problem,czy ktoś tu jeszcze klika w tym temacie???
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
07 paź 2012, 14:08

Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez agucha 09 paź 2012, 14:15
kaza86, znam to doskonale takze musisz walczyc! :)

-- 09 paź 2012, 14:18 --

kaza86, znam to. Tak czujemy ze to sztuczne, bo taki mamy sposob myślenia! Bo sprzeciwiamy sie tak jakby tym myślom. Czasem watpie ze to choroba ale jak widze, ze nie tylko ja tak mam to znowu wierze ze wszytsko jest okej :) i że kocham go nad życie!! :)
Offline
Posty
303
Dołączył(a)
30 sie 2009, 09:00

Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez kaza86 09 paź 2012, 18:51
agucha napisał(a):kaza86, znam to doskonale takze musisz walczyc! :)

-- 09 paź 2012, 14:18 --

kaza86, znam to. Tak czujemy ze to sztuczne, bo taki mamy sposob myślenia! Bo sprzeciwiamy sie tak jakby tym myślom. Czasem watpie ze to choroba ale jak widze, ze nie tylko ja tak mam to znowu wierze ze wszytsko jest okej :) i że kocham go nad życie!! :)


Nie jestem juz niczego pewna... Mam dosc. Moze ja go nie kocham?? :( Od kilku dni widze w nim same wady i strasznie mnie denerwuje... Co mi sie stalo?? Nie chce mi sie zyc... Jakby tego bylo malo zaczelam dzisiaj myslec o zerwaniu...
Whatever it is, it feels like it's laughing at me through the glass of a two-sided mirror.
Whatever it is, it's just sitting there laughing at me
And I just wanna scream!!!
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
25 kwi 2012, 15:34

Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez Rainbow26 09 paź 2012, 18:59
nie zrywaj!!nie rób tego!!

-- 09 paź 2012, 18:59 --

nie zrywaj!!nie rób tego!!

-- 09 paź 2012, 18:59 --

nie zrywaj!!nie rób tego!!

-- 09 paź 2012, 18:59 --

nie zrywaj!!nie rób tego!!

-- 09 paź 2012, 18:59 --

nie zrywaj!!nie rób tego!!
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
07 paź 2012, 14:08

Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez agucha 10 paź 2012, 15:34
kaza86, nie rob tego!! Wtedy sie poddasz, fakt moze poczujesz sie lepiej bo ulegniesz myslom ale to Cie nie wyleczy. Dzis bylam na wykladzie i profesor powiedzial kazdy moze sobie przypisac sobie jakies cechy chorob psychicznych i powiedziec ejjj ja tak mam, ale nie kazdy potrafi z tym zyc i jesli ktos nie potrafi z tym zyc to znaczy ze jest chory jesli przestaje funkcjonowac normalnie. Ja Cie rozumiem mam tak samo jak Ty nie raz... pozniej jak to mija jest super! takze nie poddawaj sie!! To wszysko wynik nerwicy... to jest irracjonalne!!!!!
Offline
Posty
303
Dołączył(a)
30 sie 2009, 09:00

Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez kopec11 29 paź 2012, 17:11
musisz isc po porade do lekarza... to moze byc niebezpieczne dla Ciebie samej. staraj sie wyciszyc i uspokoic mysli, moze jakies ksiazki na taki temat? pomysl o tym.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
26 paź 2012, 21:45

Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez kaza86 30 paź 2012, 19:35
Na szczęście od jakiegoś czasu jest lepiej. Tylko na jak długo? Jak sobie tylko przypomnę jak czułam się jakiś czas temu, to jestem przerażona. Nie chcę, zeby to wróciło :( Wiem jednak, że niedługo pewnie tak będzie. Kilka dni temu straciłam pracę i będę miała bardzo dużo czasu na myślenie...
Whatever it is, it feels like it's laughing at me through the glass of a two-sided mirror.
Whatever it is, it's just sitting there laughing at me
And I just wanna scream!!!
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
25 kwi 2012, 15:34

Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez mains 06 lis 2012, 23:20
Hej dziewczyny jestem tu nowa i od jakiegos czasu śledze ten temat ,poniewaz mam taki sam problem :(
Czasami juz sama nie wiem czy na siłe chce się oszukiwac czy faktycznie to wynik nerwicy/depresji
a mam je obie :(
W jednej chwili kocham w drugiej mnie irytuje a w nastepnej chce mi się płakac ! to jest okropne :( ..
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
06 lis 2012, 23:16

Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez bedzie.dobrze 07 lis 2012, 17:08
mains, to normalne,ze odczuwasz mieszane uczucia...depresja i nerwica potrafi :D a zafundowac taka mieszanke uczuc...poza tym mysle,ze nawet osoby, ktore sa zdrowe psychicznie odczuwaja czasem zlosc na swojego partnera:) Nie ma w tym nic zlego:) Gdybys nie kochala partnera nie odczuwałabys lęku..po prostu czulabys,ze uczucie sie wypaliło i tyle. A Ty sie boisz,ze go przestaniesz kochac, boisz sie zmian.
bedzie.dobrze
Offline

Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez mains 07 lis 2012, 17:46
bedzie.dobrze, dziękuje za wsparcie bo strasznie mi cięzko sobie z tym radzic, a strach jest czaasem az paralizujacy cała drżę zimno i ciepło na przemian wielka masakra , " A Ty sie boisz,ze go przestaniesz kochac, boisz sie zmian" dokładnie tak ..
Boje sie tez ze to trwa juz tak długo :( bo okolo 1,5 roku od kiedy mnie to dreczy :( a jestesmy ze soba ponad 4 lata ,na całe szczescie moj facet jest mega wyrozumiały (oczywiscie wie o moich problemach ) i wspiera mnie gdy jest mi ciezko i gdy placze mu na ramieniu a za 30 min sie z tego smieje :) jakie to dziwne ..
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
06 lis 2012, 23:16

Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez bedzie.dobrze 07 lis 2012, 18:19
mains, chodzisz na psychoterapie? Bierzesz jakies leki?
bedzie.dobrze
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do