Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez aussie 16 lut 2011, 22:51
mia,idź do psychologia ;* znam to uczucie. ciężko wymagać żebyś skakała do nieba jak się tak czujesz. ale to choroba,musisz w to uwierzyć,inaczej nie wygrasz. a powiedz mi,jak to się zaczęło? nagle, z dnia na dzień? czy wynikło z jakichś problemów itp?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
156
Dołączył(a)
17 gru 2010, 17:47

Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez mia666 16 lut 2011, 23:14
W dzień pogrzebu drugiego męza mojej babci.
Wieczorem ,M przyjechał..leżymy sobi i w pewnym momencie powiedział 'Kocham Cię' a ja pomyślałam 'A ja Ciebie nie'.
Od tego momentu nic nie było normalne.
Tej samej nocy..niby spałam,ale miałam takie głosy 'Nie kocham go,nie kocham go' Jakby jakiś potwor we mnie siedział.
Rano nie mogłam wstać..ryczałam i lezalam w łożku.Mama stanęła nade mna i stwierdziła ,ze mam depresje..
Chodziłam i płakałam co 5 minut. Nawet nie byłam sie w stanie umyć. Najpierw taka była teza,ze to depresja.
Zaczęłam chodzic do psychologa..jakies 2 misiące..stwierdził Nn.
Przekierowała mnie do psychiatry ,ktory zapisał mi leki..potem już tam nie byłam..a leki biorę od dziś..
Chyba te leki pomogły mi normalnie funkcjonować...i tak od września..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
07 wrz 2010, 17:39

Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez aussie 16 lut 2011, 23:29
Okej, w takim razie przeczytaj teraz uważnie co napiszę. Po pierwsze masz stwierdzone nn, więc nie bazujesz na tym co powie Ci ktoś taki jak ja (choć myślę,że nawet ja jestem w stanie określić czy zachowanie jest normalne czy nie, a uważam że Twoje nie jest) tylko SPECJALISTA. zaraz dojdę dlaczego to takie ważne,ale najpierw inna rzecz: człowiek nie odkochuje się ot tak,w minutę. NIGDY. jeżeli ludzie się kochają, wszystko jest super to NIE MA TAKIEJ MOŻLIWOŚCI! to może być tylko na zasadzie jakiegoś dłuższego okresu, w którym są problemy,kłótnie i w końcu ludzie stwierdzają, że mają dość,odkochali się (choć w to też nie wierzę,ale ok,to inna kwestia) i kończą znajomość. ale kończą,kropka. podejmują decyzję i ją wykonują, nie analizują,nie wpadają w depresję. rozumiesz? na pewno przeżywają rozstanie,ale jednak się rozstają i obstają przy swojej decyzji,nie wgłębiają się w swoje uczucia, czuję albo nie,kropka. a jeżeli ktoś tak nagle, jednego dnia, zupełnie bez powodu, zaczyna mieć takie myśli i wpada w depresję to znaczy że z nim jest nie tak a nie ze związkiem. piszę Ci to dlatego, bo musisz UWIERZYĆ, że to choroba. to cholernie trudne, wiem, ale MUSISZ to zrobić, musisz uwierzyć, przestać się nad sobą użalać i walczyć. czynnie! pułapką nerwicy, depresji, ogólnie tego typu stanów jest to że ludzie siedzą w domu,użalają się nad sobą i niby chcą pomocą ale są bierni i liczą, że coś przejdzie samo albo inni mu pomogą. a to bzdura! owszem, być może potrzebna jest pomoc,rodziny psychologa,przyjaciół,chłopaka czy czasem trzeba wziąć leki ale to jest tylko pomoc, a to od Ciebie tylko zależy czy będzie dobrze! i to co musisz zrobić to wziąć się w garść, powiedzieć sobie stanowczo, że to choroba i za każdym razem jak czujesz że coś nie tak, pomyśl tak jakby ktoś Ci o tym opowiadał i pomyśl czy to normalne, czy uznalabys to za normalne. Gadaj ze sobą,wyśmiej problem a potem idź i szalej, zmuś się do pozytywnego myślenia-musisz to zrobić. Jeśli sama nie zaczniesz walczyć to już możesz swojego chłopaka zostawić. Ja też walczę,jest ciężko,ale uda się! Więcej optymizmu, głowa do góry, będzie dobrze :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
156
Dołączył(a)
17 gru 2010, 17:47

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez Lady_Makbet 16 lut 2011, 23:31
mia666 Jakie leki bierzesz? W czym Ci pomogły? Bo jak widać, niestety w nerwicy natręctw chyba nie bardzo.
Wiem, jak zimno potrafi być, gdy wszystko jest ze szkła...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
20 gru 2010, 13:16

Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez aussie 16 lut 2011, 23:35
mia,słuchaj jej,to spec od leków xD szkoda że nie może Ci żadnych zapisać, zaraz by Ci pomogło ;))
Avatar użytkownika
Offline
Posty
156
Dołączył(a)
17 gru 2010, 17:47

Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez mia666 16 lut 2011, 23:36
Wiem...wiem ja to wszytsko wiem.
Ale to wszystko co ja powiedziałam u psychologa..mam wrazenie ,ze specjalnie powymyslałam zeby on mi to wlasnie stwierdził...
A. I jeszcze jedna rzecz...kilka dni wczesniej przed tym pogrzebem..niespodobały mi się jego spodnie...wiem to głupie..ale to było dziwne uczucie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
07 wrz 2010, 17:39

Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez Lady_Makbet 16 lut 2011, 23:37
aussie napisał(a):mia,słuchaj jej,to spec od leków xD szkoda że nie może Ci żadnych zapisać, zaraz by Ci pomogło ;))

:mrgreen:

-- 16 lut 2011, 22:38 --

mia666 napisał(a):mam wrazenie ,ze specjalnie powymyslałam zeby on mi to wlasnie stwierdził

Ale co takiego powiedziałaś? Skłamałaś?
Wiem, jak zimno potrafi być, gdy wszystko jest ze szkła...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
20 gru 2010, 13:16

Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez aussie 16 lut 2011, 23:39
Nic nie nawymyślałaś. Też zawsze myślę, że mówię specjalnie tak, żeby wyszło że mam to i to,ale to bzdura,widzę co piszesz. Musisz uwierzyć, że jesteś chora bo inaczej nigdy z tego nie wyjdziesz. Wiara to jest klucz do sukcesu. Uwierz w to!!! Spodnie to spodnie, norma, Jednym nie podoba się fryzura,ja wymyślam że mój facet wygląda jak dziecko np. albo że nie czyta książek. Każdy ma jakiegoś hopla i to się tak uwidacznia. Ale mia,proszę,uwierz że jesteś chora i zrób jak mówię :)

-- 16 lut 2011, 22:40 --

mia666 napisał(a):mam wrazenie ,ze specjalnie powymyslałam zeby on mi to wlasnie stwierdził

Ale co takiego powiedziałaś? Skłamałaś?[/quote]
nic nie skłamała,wymyśla.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
156
Dołączył(a)
17 gru 2010, 17:47

Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez mia666 16 lut 2011, 23:41
ZOLOFT.
Chodziło mi o to,ze moge wykonywać normalne czynnosci takie jak chociazby wstanie z łozka..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
07 wrz 2010, 17:39

Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez aussie 16 lut 2011, 23:42
ej,zly cytat mi się wkleil :( ale wiadomo o co chodzi xD

mia,dotarlo co napisalam? przestaniesz sie nad soba uzalac?;> mam calkiem dobry humor,nie psuj mi go i sie usmiechnij do tego monitora i powiedz ze sie zgadzasz na wszystko :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
156
Dołączył(a)
17 gru 2010, 17:47

Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez mia666 16 lut 2011, 23:47
Zgadzam się...zgadzam się. zagdzam się.

Zwalczę to! i od nowa zakocham się w M...taK?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
07 wrz 2010, 17:39

Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez aussie 16 lut 2011, 23:49
Nie zakochasz się od nowa,bo cały czas go kochasz :) Tylko o tym zapomniałaś :) Masz zwalczyć depresję i nerwicę, masz codziennie rano mówić sobie 'to choroba a ja jestem silna', masz robić rzeczy które sprawiały Ci kiedyś radość, dużo się śmiać, wączać wesołą muzykę, tańczyć, śpiewać, wychodzić ze znajomymi a każdą myśl odtrącać i jak czujesz że coś nie gra powtatrzać sobie że to choroba, masz cały czas o tym pamiętać i szczerze wierzyć, nie wątpić :) Do dzieła! :) Dasz radę :) a jakby co to zawsze tutaj pisz, wytłumaczymy Ci co trzeba :) nie jesteś sama ;*
Avatar użytkownika
Offline
Posty
156
Dołączył(a)
17 gru 2010, 17:47

Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez Lady_Makbet 16 lut 2011, 23:55
mia666 napisał(a):ZOLOFT.
Chodziło mi o to,ze moge wykonywać normalne czynnosci takie jak chociazby wstanie z łozka..

I naprawdę nic nie pomógł? Sertralina przeważnie pomaga w zaburzeniach obsesyjno-kompulsywnych i lęku. Agucha brała Asentre albo Asertin (to też sertralina) i z tego co pamiętam pomogło jej. Słuchaj, pogadaj z psychiatrą. Powiedz, że ten lek Ci nie pomaga i poproś o inny - po co się męczyć? :)
Ostatnio edytowano 16 lut 2011, 23:56 przez Lady_Makbet, łącznie edytowano 1 raz
Wiem, jak zimno potrafi być, gdy wszystko jest ze szkła...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
20 gru 2010, 13:16

Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez aussie 16 lut 2011, 23:56
Lady_Makbet,chodź założymy spółkę psychologiczno-psychiatryczną-ja będę udzielać rad a ty zapisywać leki, co Ty na to?:D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
156
Dołączył(a)
17 gru 2010, 17:47

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do