Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez aussie 18 sty 2011, 17:35
UMOWIŁAM SIĘ!! Jestem z siebie dumna, ufff.... ale taki miły głos miała pani i trochę się uspokoiłam.... o rany. Idę w przyszłą środę na 16.00... ale boję się tam iść,cholera :/

Okropne uczucie,nie? Nienawidzę tego. Bo nawet jak już wieczorem jest lepiej i kładę się z uśmiechem na twarzy to rano znowu... brr.... ale z tą nerwówką to przydatne spostrzeżenie, warto to wziąć pod uwagę nawet jak się będzie mówiło psychologowi.

Rany...jak dobrze że już mam ten telefon za sobą...

[Dodane po edycji:]

O nic nie pytała :) a pierwsza wizyta trwa godzinę, bo to konsultacja. 120 zł... kurde, dużo no ale. Następne wizyty 50 min będą trwaly. Uf...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
156
Dołączył(a)
17 gru 2010, 17:47

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez piikipokis 18 sty 2011, 17:44
Brawo Aussie! Super! !!!!! Pierwsze koty za ploty, noie martw sie do przyszlej srody bedziemy sie wspierac:) teraz bedziemy mogly wymieniac sie doswiadczeniami z wizyt! Aussie jestem ciekawa co powiedzialas mamie? Jak ona zareagowala? Ide teraz do mojego...... Jeny mam nadzieje ze bedzie jakos :( Napisze wieczorem ! Papa!!!!
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
09 sty 2011, 22:43

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez aussie 18 sty 2011, 17:49
Dzieki ;) Za brawo ;) I jeszcze dzięki za wspieranie :)) mam nadzieję że będzie okej a jeszcze muszę pomyslec co jej powiedziec... a co mamie powiedzialam? Że chce pojsc i czy moge. Nie wglebialam sie dlaczego a nawet nie pytala.

Leć leć, na pewno będzie okej :)) ucałuj go ode mnie :] Trzymaj sie!

[Dodane po edycji:]

I znowu mi się pogorszylo... ja się chyba zastrzelę.. ;/:(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
156
Dołączył(a)
17 gru 2010, 17:47

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez piikipokis 18 sty 2011, 23:39
Mi tez jest zle, mialam doslownie przebłyski ze bylo dobrze :( Dzis uroilam sobie ze nie lubie go bo gada na powazne tematy! No czy ja jestem normalna?????? :(((((( Jutro powrot do pracy.... juz widze jakiego doła bede miala....
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
09 sty 2011, 22:43

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez aussie 19 sty 2011, 00:58
piikipokis napisał(a): Dzis uroilam sobie ze nie lubie go bo gada na powazne tematy! No czy ja jestem normalna?????? :((((((


Pewnie połowa społeczeństwa powiedziałaby, że nie, ale tu dla nas to okaz normalności ;)) Nie lubisz rozmów na poważne tematy? Ja tam mam odwrotny problem-zawsze się wkurzam, że mój chłopak za dużo się wydurnia i że ma takie glupie żarty i wtedy zaczynam stwierdzać, że to dziecko, tak sie zachowuje, wygląda i patrzę na niego i widzę dziecko. ale nie martw się, chodzisz do lekarza, dojdziecie do przyczyny i wszystko będzie grało ;**

A w pracy się trzymaj ;** współczuję... co prawda NIBY powinno byc lepiej, bo nie będziesz miała tyle czasu na pogrązanie się w tej swojej depresji ale jednak wiem jak to jest jak nie masz siły żyć a jeszcze ci każą robić coś co wymaga myślenia czy jakiegokolwiek wysiłku,nieważne czy to jest wysiłek umysłowy czy fizyczny. To koszmar. Mnie to najlepiej wychodzi spanie. To mogłabym robić 24/7... ale trzymaj sie tam ;**
Avatar użytkownika
Offline
Posty
156
Dołączył(a)
17 gru 2010, 17:47

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez piikipokis 19 sty 2011, 22:56
Jak sie miewacie? Kurcze niby dzis przy ukochanym bylo dobrze ale potem w pracy mialam juz mysli wiadomo jakie;/ Teraz jestem w domu i tesknie za nim, aha i najwazniejsze! jutro ide rano na kolejne spotkanie do terapeuty...
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
09 sty 2011, 22:43

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez aussie 19 sty 2011, 23:03
Ja,jak na złość, dobrze xD Im bliżej psychologa,tym lepiej a mi się chce odwołać wizytę. No ale nie wolno ;)) Przynajmniej uczyć się mogę, a że zostały 104 dni do matury to trzeba ;)

A Ty skup się teraz na wizycie i staraj odprężyć. Myśl sobie, że wszystko jest już w dobrych rękach i nie musisz już się tak tym zajmować. Czekaj cierpliwie na to co powie i na efekty pracy :) Będzie dobrze!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
156
Dołączył(a)
17 gru 2010, 17:47

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez agucha 20 sty 2011, 12:39
piikipokis ja bralam prawie przez rok leki.. na poczatku nic nie dawaly mysli bylo z czasem bylo tych mysli coraz to mniej:)) mysle ze to i zasluga lekow i czasu... tak jak mowie bralam je regularnie.. teraz praktycznie nie mam mysli a jak mam to rzadko i trwaja ulamki sekundy i juz ich nie ma :) takze trzeba wierzyc.. miedzy psychiatra a psychologiem jest taka roznica ze z psychologiem prowadzi sie dlugie rozmowy majace uswiadomoc chorobe i jej przyczyny a psychiatra daje leki.. i wszytsko tlumaczy w sposob medyczny :) u mnie tez mysli wystepowaly i jak bylam z moim i jak nie bylo go obok:) ale teraz jestem na "nowo" zakochana! Powiem wam ze marze juz o tym "pierscionku"
Offline
Posty
303
Dołączył(a)
30 sie 2009, 09:00

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez aussie 20 sty 2011, 15:26
agucha, spokojnie spokojnie, na wszystko jest swój czas, wyczekane smakuje lepiej, nie wiesz o tym? :D a ja,kurcze,czuję się świetnie... pomijając to, że dzisiaj pożarłam się z koleżanką o jakąś głupotę, jest ekstra. Myśli wyparowały. Nie mam pojęcia czy to złudne, bo psycholog się zbliża, czy na serio coś zrozumiałam i już będzie dobrze... co mam robić? niekoniecznie chcę iść do psychologa, a zwłąszcza teraz. Ciężko mi będzie tak na sucho mówić, opierając się tylko o to, co sobie przypomnę. Zwłaszcza, że połowa z tych myśli jest tak idiotyczna, że teraz, jak jest dobrze,nie mogę sobie nic przypomnieć...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
156
Dołączył(a)
17 gru 2010, 17:47

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez Lady_Makbet 20 sty 2011, 15:35
aussie moim zdaniem powinnaś iść do psychologa. Pamiętam jak jeszcze kilka dni temu pisałaś, że jest Ci źle. Teraz umówiłaś się do psychologa i nagle jest dobrze - kobietko, to chyba reakcja obronna przed psychologiem :D
Wiem, jak zimno potrafi być, gdy wszystko jest ze szkła...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
20 gru 2010, 13:16

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez aussie 20 sty 2011, 15:45
Na wszystko jakieś wytlumaczenie :( to może powinnam co tydzień umawiać się do psychologa i do niego nie chodzić i może po roku dobre samopoczucie weszłoby mi w nawyk? :P eh... ale skoro wszystko jest reakcją obronną na coś,strachem przed czymś to skąd ja mam już wiedzieć co jest prawdą?

Lady_Makbet, a jak Ty się czujesz?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
156
Dołączył(a)
17 gru 2010, 17:47

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez zalamka87 20 sty 2011, 17:04
Lady_Makbet napisał(a):aussie moim zdaniem powinnaś iść do psychologa. Pamiętam jak jeszcze kilka dni temu pisałaś, że jest Ci źle. Teraz umówiłaś się do psychologa i nagle jest dobrze - kobietko, to chyba reakcja obronna przed psychologiem :D

:uklon:

właśnie aussie nie ściemniaj tylko idź
Avatar użytkownika
Offline
Posty
379
Dołączył(a)
02 lis 2009, 08:28

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez aussie 20 sty 2011, 17:12
ja i ściemnianie? pierwsze słyszę... :oops: normalnie ZERO wsparcia :bezradny: ;) ale doobra już,dobra. pójdę. dam dobry przykład innym, którzy powinni pójść :P

Kurczę, wyłączam ten glupi komputer i wejdę wieczorem jak już się wyuczę, bo jestem beznadziejna z tym ciągłym sprawdzaniem czy czegoś nowego nie ma...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
156
Dołączył(a)
17 gru 2010, 17:47

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez zalamka87 20 sty 2011, 22:36
ciekawe co tam u pikpokis... jak jej wizyta poszła, mam nadzieje że jest zadowolona :smile: , ja troche popisałam i jestem zadowolona, ale jeszcze tyle roboty mam...
aussie daj dobry przykład :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
379
Dołączył(a)
02 lis 2009, 08:28

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: pawel12345 i 17 gości

Przeskocz do