Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

przez pikpokis 30 gru 2006, 14:28
Aniu na bank to nerwica natręctw! Daje Ci moje zapewnienie!!!!!!! Mialam / mam to samo!!!!!! nie chce cie namawiac na leki ale mi pomaga seroxat!!!!!!!!! dzieki niemu tak jak pisalam nie mam tych mysli 24 na dobe tylko jzu kilka minutek w ciagu dnia.... potrafie sie cieszyc! A skad jestes????
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
12 gru 2006, 11:16

przez Ana24 30 gru 2006, 15:44
jestem z Czestochowy....szczerze mówiac znajac tutejszych lekarzy chyba sie boje gdziekoliwke wybrac....miala troche przejsc z lekarzami....
wiesz? u mnie top tak długo trwa ze ja sie ztym chyba poniekad nauczylam zyc........te mysli sa caly czas ale inaczej niz kiedys.....kiedy oprocz tego "swirowałam" kazda mysl powodowala wymioty i placz nie do opanowania...nie jadlam.....nie wtswalam z lozka....teraz funkcionuje niby prawie normalnie...nikt wkoło nie wie co we mnie jest...poza Łukaszem....wiem ze jak im cokolwiek powiem znowu zaczmnie sie piekło...wiec wole sobie odpuscic....

dovrze ze mam zajecie...zaraz biore sie za pisanie magisterki a jutro moze wyjade do Wrocławia....potrezbuje odreagowac.....
'pozdrawiam Cie bardzo goraco! pewnie po nowym roku jak tylko wyjde ze szpitala bo mam pewnien zabieg poszukam jakiegos psychiatry...dzieki ze jestes....dlaczego nie znalazlam WAS kiedy było mi tak zle!

Pozdrawiam goraco- bede tu zagladac! Szczesliwego Nowego roku zycze! niech Ci sie szczesCi! Niech Wam sie szczesci! i wszystko co zle niech uleci! niech spelnia sie Twe zyczenia, a prosby zostana wysluchane :)
Dziekuje
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
25 gru 2006, 22:15

przez pikpokis 30 gru 2006, 16:06
Dobrze ze zapelniasz sobie czas! Ja takze dlugo zwlekalam z wisyta u psychiatry ale jak juz sie u niego znalazalam i powiedzial ze to natrectwa i ze te mysli przejda uwierzylam mu! i zaczelam brac seroxat. Kochasz swojego chlopaka tylko pieprzona nerwica proboje nakrecic nas inaczej, sama widzisz kochana bylam tak zalamana juz ze musialam NASZ problem opisac na tym forum i szukac wsparcia od innych. To tak kochana jak z chorobami boimy sie ich ale nie jestesmy chorzy tak naprawde, Kochamy ale nerwica podsuwa nam mysli ze tak naprawde nie kochamy. Trzymja sie cieplutko jakby co wiesz gdzie mnie szukac:) Wszystko bedzie dobrze!!!!!!! <przytul>
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
12 gru 2006, 11:16

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Ana24 30 gru 2006, 23:01
<przytul> dzięki

[ Dodano: Sob Gru 30, 2006 10:01 pm ]
No i nakrecilam sie! teraz wmówilam sobie ze to nie choroba tylko, ze naprawde go nie kocham! jak to odroznic! Mam tego wszystkoego dosc! Zycia! Swiata! Wszystkiego!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
25 gru 2006, 22:15

przez pikpokis 31 gru 2006, 12:53
Anius kurde tez mam dzis gorszy dzien :( jak jest wszystko dobrze to o tym nie mysle ale jak np siedze i nie gadamy to sie nakrecam, kurcze naprawde sie nie martw, to jest nerwicowe, natretne mysli, juz sam fakt kochana ze trafilysmy z tym tutaj swiadczy o tym! Ja sobie teraz mysle : Nie dam sie! nie bedzie chorobsko natrętne wygrywac z moimi odczuciami!!!!!!!! i chyba wezme dzis jeszcze jedna polowke tabletki! trzymaj sie moja droga!!!! tak jak ci napisalam jestesmy zdrowi myslimy ze mamy jakas straszna chorobe i w istocie mamy objawy ale to nerwica! kochamy ale myslimy ze nie i znowu nerwica plata nam figla i daje nam jakies objawy myslowe!!!!!
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
12 gru 2006, 11:16

przez Ana24 31 gru 2006, 14:39
czasem sobie mysle czy nie byloby lepiej jakbym odeszła....
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
25 gru 2006, 22:15

przez Hanusia 02 sty 2007, 16:21
witam! jak bardzo sie cieszę że nie jestem sama z tym niekochaniem, wątpliwościami i ciągle wracającymi myślami. Tak mnie męczyły że sie wyprowadziłam do moich rodziców bomyślałam że zwariuję . Przychodzi taka niepewność że "moze to nie to" i każe sie wyprowdzić a ja tak zmęczona tym wszystkim sie temu poddaję bo będzie mi lepiej. No i jest na chwilkę ale to mało jeszcze trzeba kontakt zerwać bo nie będę wtedy myśleć..walczę ale nie wiem czy dam radę.Czuję sie tak jakby siedział we mnie jakiś diabeł i kazał mi to zrobić, jak z tym walczyłam było to nie do zniesiania i poddałam sie no i diabełek wygrał.Boże skad wziąść siłe żeby walczyć z tymi myślami???
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
02 sty 2007, 16:11
Lokalizacja
małopolska

przez Ana24 02 sty 2007, 19:00
kochani uciekam :)

zanim wybiore sie do psychiatry....bede walczyc sama
gdyby jazdy dzien byl chociaz taki jak dzis czy wczoraj byłoby cudnie :) wiem ze to choroba.popatrzylam za siebie i wiem ze mam z tym problem nie od dzis.........tylko ze kiedy nerwy byly ukierunklowane na plus.........tzn plakalam ze strachu ze odejdzie ....5o raz sprawdzalam czy aby dobrze napislaam smsa by sie przypadkiem nie obrazil a w konsekwencji zeby nie odszedl....obecnie nerwica zmienil kierunek ale wiem co mi jest przynaujmnie,,,,modlcie sie ! bo Bog przy Was czuwa :)
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
25 gru 2006, 22:15

przez pikpokis 02 sty 2007, 22:43
anius przepraszam ze dopiero odpisuje, ja ZAWSZE sie balam ze moj chlopak odejdzie, jestem osoba bardoz wrazliwa a teraz jak juz wiem ze mnie kocha widzisz co mnie wzielo... to co Ciebie!!!!!!! Zycze Ci wszystkiego co najlepsze! Obudzmy sie z pozytywnymi myslami!!!!!! Jak widzimy same nie jestesmy :) To choroba na bank, a wiesz co ja chce zrobic? gdzies na tym forum byl przepis ziołowy na nerwice chyba wybiore sie do zielarza i kupie te ziola ktore sa tam opisane i sobie zrobie mieszanke, aha i bede jakis sporcik uprawiala niebawem zeby mi pozytywne hormonki strzelily do glowy! i bede witala mojego ukochanego z usmiechem i dobrymi myslami a nie z moim durnym natręctwem! Ty tez jestes ze swoim chlopakiem bardzo dlugo i pomysl kochana czy obdarzylabys kogos takim samym uczuciem? czy moglabys spedzac tak czas z inna osoba? Bo ja nie :) Bede tu zagladala!!! :) Trzymajmy sie mocno!!!!! I jeszcze jedno , za dlugo sie nie mecz mowie Ci ja sie wzielam w garsc zadzwonilam do poradni psychologicznej umowilam sie z psychiatra i dostalam leki, ktore naprawde wyciszyly mi te moje watpliwosci, ale tak jak pisalam mam jeszcze w srodku leki i sama musze walczyc!!!! Pomodle sie dzis za nas!!!! Buziaczki!!!! Zeby ten Nowy Rok byl lepszy!!!! bo inni ludzie nie wiedza jak cierpimy :((( Papaski!
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
12 gru 2006, 11:16

przez Ana24 02 sty 2007, 22:54
Byl momet ze watpilam ze to moze byc choroba.....nawet bardziej bylam przekonana ze to jednak nie choroba...ale jak mysle sobie teraz o tym co bylo kiedys to wiem ze juz wtedy mialam objawy- Lukasz przypomnial mi ze potrafilam wydzwaniac setki razy i prosoc zeby nie odszedl mimo ze byl....jest to dla mnie dowod ze chyba to nerwica tylko ze kiedys widzisz miala korzystniejszy dla mnie kierunek- bo bylamn pewna swoich uczuc.....ale wiesz! modle sie i pojde do lekarza :)
trzymaj sie cieplo :*
rzeczywiscie cos w tym jest ze takim samy uczuciem chyba juz nikogo nie obdarze

trzymaj sie cieplo pikpokis- ja tez tu bede zagladac :)
dzieki kochana!
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
25 gru 2006, 22:15

przez pikpokis 02 sty 2007, 23:38
Nawet nie wiesz jak ja sie wsciekam i wsciekalam jak moj chlopak sie na mnie obrazil czy cos:P Ryk zeby mnie nie zostawil i tak dalej :) Bo ta nerwica chce trafic w to co kochamy! Juz ide spac hihih do zobaczenia :) moze to glupie co napisze ale dobrze ze ktos ma tak samo jak ja bo bym chyba juz zwariowala i zycze nam zebysmy sie obie z tym uporały!!!
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
12 gru 2006, 11:16

przez Ana24 03 sty 2007, 12:10
To wcale nie głupie pikopokis ze cieszy Cie fakt ze tym co nam dolega nie jestesmy same! zanim trafilam na forum meczylam sie z tym sama prawie 10 miesicy......uwierz mi myslalam o wszystkim...tak tak nawet o tym czego na glos nie chce wypowiadac.........wymyslalam sobie srodki zaradcze jakby tu wprowadzic sie w stan, w ktorym juz nie mbede musiala myslec....wiec postanowilam nie jesc....i inne rzczy...........teraz o tym wogole nie mysle.........przestaje czuc sie jak psychiczna.............
wiem ze nic zlego w tym ze moge miec nerwice.......
jakos to bedzie :)
pozdrawiam :)
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
25 gru 2006, 22:15

przez Hanusia 03 sty 2007, 15:11
jadę dzisiaj do psychiatry aby potwierdziła mi że to nn. muszę przyznać ze cholernie sie boję że powie że to nie to. jestem tak starasznie zgłuptocona:(chciałabym pobyć z moim Luczkiem i żeby było jak dawniej a ja się boje do niego zadzwonić żeby mnie naszły mysli ze ja naprawdę nie chcę z nim być:(nie wiem co mam robić mam nadzieję że dr da mi jakąś dobrą radę. powie jak z tym walczyć:( tak strasznie bym chciała żeby wrócił okres z przed 2 tygodni było nam wtedy tak dobrze. powiedzcie jaka to uczciwość ?? zaczęło mi się to w Wigilię:(a potem z dnia na dzień było gorzej...A JA CHCĘ LEPIEJ !!!! zastanawiam sie czy jest w ogóle szansa aby z tego wyjść. tak bardzo bym chciała mieć rodzinę dzieciaczka....być znowu szczęśliwa.czy to za wiele???
Niełatwo jest być odważnym, kiedy jest się tylko Bardzo Małym Zwierzątkiem...
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
02 sty 2007, 16:11
Lokalizacja
małopolska

przez pikpokis 03 sty 2007, 15:46
Hanusia sam fakt ze tu trafilas! Mi czasem jak jakas mysl przyjdzie do lba to widzisz siedzi juz tyle czasu:/ Dobrze ze idziesz do psyciatry, napisz jak było!!!!!! Trzymajmy sie wszystkie!!!!
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
12 gru 2006, 11:16

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do