Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez monika89 10 gru 2010, 17:32
Witajcie dziewczyny!

Czytam Was i zastanawiam się czy właśnie TU nie leży mój problem.
Psycholog twierdzi, że mam depresje, czekam na wizyte u psychiatry.
Zaczęło się 3 tygodnie temu (jestem z chłopakiem 1,5 roku) Spędzałam z Nim wieczór i nagle pojawiło się w moich myślach pytanie "czy ja go kocham?" no i prosze...następnego dnia od rana wymioty, ból brzucha, duszności z nerwów. I ta dręcząca myśl "a może ja go nie kocham?" a po chwili płacz że ja nie chce bez niego żyć. Przestałam jeść, wystąpiły wszystkie objawy depresji. Stałam się obojętna, nic mnie nie cieszyło (ten stan nadal się utrzymuje), w ciągu 2 tyg schudłam 2 kg bo nic nie jadłam. I cały czas towarzyszyła mi myśl "a co jesli go nie kocham?" Zaczęłam wspominać. Że te piękne chwile spędzone z nim już nie wrócą, że ja już się nie poczuje tak jak wcześniej, że to już koniec, że będę musiała go zostawić. Poczułam w sobie taką pustke - obojętność na dosłownie wszystko i wszystkich. Bałam się iść do psychologa bo myślałam że powie mi, że się odkochałam. Byłam u 3 psychologów - jedna z pań powiedziała "sama pani zobaczy czy ma depresje czy przestała kochać. Ja mysle że to depresja" na co ja zareagowałam złością bo jak ona mogła powiedzieć, że mogę już nie kochać. Teraz boję się przed każdym spotkaniem z moim chłopakiem, analizuje jak ja się zachowuje w jego towarzystwie, czy tęsknię - to jest już nie do zniesienia. Myślę sobie - jeśli cały czas będę czuła taką pustke w sobie to będę musiała go zostawić, a po chwili pojawia się płacz bo nie wyobrażam sobie życia bez niego. Jeszcze niedawno cieszyłam się na myśl że za rok zamieszkamy razem a teraz czuję w sobie lęk. Z jednej strony mówię sobie - dziewczyno, ty się sama nakręcasz a po chwili pojawia sie myśl "a może faktycznie go nie kochasz?" i znowu przestaję jeść, wymiotuje... Boję się przed każdym spotkaniem, czuję w sobie takie spięcie. Nie wiem jak mam sobie z tym poradzić. Moi rodzice rozwiedli się jak byłam mała, nie widziałam jak wyglądają relacje w małżeństwie. Myślałam że te "motylki w brzuchu" będą trwać przez cały związek a to chyba nie tak heh.
Proszę o pomoc!
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
10 gru 2010, 14:40

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez mia666 10 gru 2010, 18:06
Witaj u nas :)..Myślę,ze Twoj problem polega na tym samym.. Oczywiście nie jestem specjalistą..ale trwam w tym 3 miesiące..a inni jeszcze dłuzej.

Agucha: To samo pomyślałam... Dziś nawet powiedziałam M. 'kocham Cię'...fakt,ze nadal czuje taki dziwny strach i niepewnosc gdy to mowie..ale mam dziś dooooooooooobry dzień!I chyba leki znowu zaczynają działać. Przerazają mnie tylko święta..jakoś tak..hm..

Carlosie..Tobie tez dziękuje za wstawienie się za mną.

DAMY RADE!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
07 wrz 2010, 17:39

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez monika89 10 gru 2010, 18:27
mia666 a na co się leczysz? Bo tak się zastanawiam... jeśli mam ten sam problem co Wy to na co mam się leczyć? To natręctwo czy depresja? :?
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
10 gru 2010, 14:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez mia666 10 gru 2010, 18:35
Nn-nerwica natręctw :) U mnie podobno tez byly stany depresyjne..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
07 wrz 2010, 17:39

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez monika89 10 gru 2010, 18:41
i powiedz mi, leki Ci pomagają?
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
10 gru 2010, 14:40

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez mia666 10 gru 2010, 18:43
Pomagają. Moja mama mowi,ze to dlatego,ze przy nich czuję sie pewniej..i ,ze to dzięki nim mam nadzieję..a ja uważam ,iż same z siebie cos dają. :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
07 wrz 2010, 17:39

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez monika89 10 gru 2010, 18:49
Ja sobie tłumaczę to wszystko tak, że jeśli tyle osób ma ten sam problem to oznacza, że coś z nami jest nie tak - w sensie, że to choroba.
Przecież jeśli człowiekowi na kimś nie zależy to bez zastanowienia zostawia drugą osobę i w ogóle tego nie przeżywa. Na pewno nie wypisuje takich rzeczy jak my w internecie ;) uff....teraz mi samej jest trochę lepiej :D
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
10 gru 2010, 14:40

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez mia666 10 gru 2010, 18:52
Nie jestes sama,trzymaj sie!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
07 wrz 2010, 17:39

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez zalamka87 10 gru 2010, 18:59
monika89, odpisałam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
379
Dołączył(a)
02 lis 2009, 08:28

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez mia666 12 gru 2010, 12:41
Muszę się spytać... bo nie daje rady...
Gdy widzę/słyszę o rozstaniach...czuję jakbym ja też musiała się juz rozstać.. eh.
Wstaję rano walcząc o kolejny dzień...
Myślę jak długo będę jeszcze z moim M..
Święta?-żadnej radości..satysfakcji..raczej przygnębienie..
Cokolwiek miłego mu powiem mam uczucie kłamstwa..
Nie mówiąc o seksie...-ale to najmniejszy problem..
Analiza wyglądu..gdzie wyszukuję mu 'za duża głowe' lub 'małe oczy'..
I to uczucie...ze jestem z nim dlatego ,bo nie umiem z nim zerwać i się męczę...
Straszny dzień...
POMOCY :(
macie tak samo?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
07 wrz 2010, 17:39

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez agucha 12 gru 2010, 13:26
mia powtarzam mialam identycznie to samo!:)))) Takze wierze ze uda CI sie tak jak mi :)
Offline
Posty
303
Dołączył(a)
30 sie 2009, 09:00

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez monika89 12 gru 2010, 15:36
agucha jak długo z TYM walczyłaś?
Ja cały czas wspominam jak jeszcze jakiś czas temu było super :( i mam wrażenie, że to już nie wróci, że wszystko co dobre już się skończyło. Zauważyłam, że teraz denerwują mnie pary - bo widzę, że oni są szczęśliwi a ja nie. Nie wyobrażam sobie życia bez mojego chłopaka ale ciągle męczą mnie te okropne myśli, analiza co czuję gdy z nim jestem. Cały czas doszukuje się moich reakcji które świadczyłyby o tym, że go nie kocham. To straszne! I ta pustka w sobie, uczucie zimnego serca. A po chwili płacz "bo ja nie chcę być bez niego".

Dziewczyny, wiecie co jest najgorsze? Że czytamy tu o wielu takich przypadkach jak nasze a i tak wmawiamy sobie, że nasz jest inny, że my rzeczywiście nic nie czujemy. Ja sama nie mogę sobie z tym poradzić. Przez nasz problem nie potrafimy się z niczego cieszyć, wszystko wydaje się takie...szare.

Chciałabym cofnąć czas :(

[Dodane po edycji:]

i jeszcze jedno pytanie: niektóre z Was biorą leki - czy to pomaga? Bo przeczytałam, że leki powodują jeszcze większą obojętność więc jak to w końcu jest?
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
10 gru 2010, 14:40

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez anq24 12 gru 2010, 19:35
hej dziewczyny...dzisiaj sie dowiedzialam ze moj byly spotyka sie juz z innymi laskami i co...i sie poryczalam.....nie wiem co to znaczy przeciez zostawilam go bo ponoc go niekochalam...a teraz ten ryk i zal...nie wiem o co o to ze go kocham czy moze o to ze on juz ma kogos a ja nie masakra...teraz te mysli mnie mecza :-(
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
06 wrz 2010, 12:33

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez monika89 12 gru 2010, 20:11
anq24, bo pozwoliłaś aby wygrała nerwica.
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
10 gru 2010, 14:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do