Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez paradoksy 26 mar 2010, 15:27
Julka13 napisał(a):Hey Coldplay! Myślę, że powinieneś unikać kontaktów z tą dziewczyną. Udawaj, że kompletnie nie znasz takiej osoby. A tak wogóle - to może ONA nie jest ciebie warta. To ty jesteś wartościowym człowiekiem. Zastanów się - jakie ona ma wady, co robi źle? Przecież nikt nie jest idealny, a więc także i ona. Nie ubóstwiaj jej!!!!!!

post tego pana jest z 2006 roku.. :mrgreen:
paradoksy
Offline

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez Julka13 28 mar 2010, 10:13
Kompletnie nie zauważyłam daty :( Przepraszam... Agacisz3 - dziękuję za wsparcie :)
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
23 mar 2010, 16:40

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez agucha 28 mar 2010, 12:35
Julka nie przejmuj sie tym ;D Każdemu zdarzają sie pomyłki.
Offline
Posty
303
Dołączył(a)
30 sie 2009, 09:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez greenbook 29 mar 2010, 12:08
Witajcie pisze dzisiaj z ciężkim sercem. Otóż wczoraj ze swoim chłopakiem stwierdziliśmy że musimy sobie dać czas i ustaliliśmy że przez 2 albo 3 tygodnie nie będziemy się spotykać. Wczoraj strasznie się pokłóciliśmy i ciężko było nam się dogadać. Kłóciliśmy się o różnicę charakterów o moją nerwicę i o co że nie jest między nami tak jak kiedyś. Prawie cały dzień wczoraj przepłakałam a on po kłótni poszedł spać i mnie zostawił z natłokiem myśli ech...
Teraz dzisiaj sama nie wiem co mam o tym myśleć. Wiecie, że już za nim tęsknie już dzisiaj od rana chciałabym się z nim zobaczyć i jeszcze raz to wszystko wyjaśnić żeby było tak jak kiedyś. Nie wyobrażam sobie tego że moglibyśmy się rozstać. Z drugiej strony od pewnego czasu zawsze bałam się jego przyjazdów i ten związek niszczył i jego i niszczy mnie. A oboje mamy prawo do szczęścia. Jedak jesteśmy razem prawie 6 lat i nie umiem tego wszystkiego przyjąć na spokojnie, tego że zdecydowaliśmy się na jakąś tam przerwę w naszym związku i tego że możemy się kiedyś rozstać z drugiej strony nie potrafię z nim być bo nie jest tak jak powinno być. On trochę zabił moją miłość bo przez cały okres trwania nerwicy wogóle mnie nie wspierał tylko uciekał do pracy i znajomych...

Nie potrafię sobie odpowiedzieć na inny dręczące mnie pytanie czy zdecydowałam się na krótkie rozstanie ze strachu przed tym że nerwica u mnie spowodowała to że nie czuje się przy nim dobrze i bezpiecznie?? Że boje się jego przyjazdów że jak już przyjedzie to nie jest tak jak powinno być. Nie chce tym samym z nim zerwać i poddać się całkowicie temu co każe mi nerwica.
Z drugiej strony mamy tak różne charaktery dopiero teraz zaczęłam to wszystko analizować. Mamy tez różne marzenia i pragnienia a on nie chce iść na żaden zaproponowany przeze mnie kompromis.

Powiedzcie mi co robić. Dzisiaj całą noc śniło mi się rozstanie. Czy to normalne że ludzie robią sobie przerwę w związku żeby osobno na spokojnie wszystko przemyśleć??

Ja wiem, że go kocham, ale wiem też że on nie jest dla mnie dokońca dobry i że mnie rani i wymusza na każdym kroku, że mnie nie wspiera.... ale i tak go kocham
i jak tu wybrać coś "miłość" czy "brak wsparcia i całkowite olewajstwo mojej osoby" Co jest ważniejsze moja miłość do niego ( a może przyzwyczajenie ) czy też to żeby mnie szanował i starał się mi pomagać.
Tak bardzo chciałabym się do niego przytulić i poczuć to co czułam kiedyś czystą miłość, pragnienie, dobroć, bezpieczeństwo.....

napiszcie coś proszę doradzcie czy to normalne uczucia czy dobrze robimy z tą przerwą... ech nie wiem już co pisać
Wszyscy Ci których dotknie Miłość stają się nieśmiertelni, żyją w sercach tych, którzy tą miłością ich obdarzyli:*
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
16 sty 2010, 18:29

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez agucha 29 mar 2010, 12:56
Wiesz.. wiele osób robi sobie przerwy.. czasem daje to pozytywne rezultaty, ale myśle ze MY nie powinniśmmy dlatego ze nerwica moze sie nasilić jeszcze bardziej.. wieksze leki itp.. To może nie wyjść na dobre.. On Cie kocha a Ty go to po prostu postarajcie sie jakos razem ten kryzys przezyc..! Wiem do tego dochodzą pewnie myśli ze go nie kochasz.. ze to nie jest to samo jak kiedys.. ale nie jest tak samo jak kiedyś bo to nerwica sprawia te wrażenie nie kochania.. ze nie jesteśmy szczęsliwi.. to nasza zasrana podświadomość... Trzymaj sie :* I pisz zawsze CI pomożemy!
Offline
Posty
303
Dołączył(a)
30 sie 2009, 09:00

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez agucha 29 mar 2010, 18:45
Ja juz nie poruszam tego tematu z moim. ale jak z nim gadala na ten temat to mnie przytulił zawsze i nic nie mowil.. tylko widzialam ze go bradzo tym ranie i juz mu nie mowie nic zeby mu nie bylo przykro ;)
Offline
Posty
303
Dołączył(a)
30 sie 2009, 09:00

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez agucha 04 kwi 2010, 08:12
Wesołych Świąt;) Co u Was?
Offline
Posty
303
Dołączył(a)
30 sie 2009, 09:00

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez Usagi87 04 kwi 2010, 10:56
A całkiem nieźle. Wczoraj się zaręczyłam :angel: Chociaż mam cykora,jak cholera. Mimo że data ślubu bliżej nieokreślona. Chyba jako osoba znerwicowana, przeżywam to ze 3 razy mocniej od osób "normalnych" :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
03 mar 2010, 12:35

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez agucha 04 kwi 2010, 11:17
SUper! Gratuluje! Zycze szczęscia :)) pokonałas nerwice;))
Offline
Posty
303
Dołączył(a)
30 sie 2009, 09:00

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez Usagi87 04 kwi 2010, 13:22
Dziękuję. Nie wiem czy pokonałam nerwicę,ale na pewno olałam ją w tamtej magicznej chwili i pozwoliłam jej gapić się na mnie z boku :twisted:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
03 mar 2010, 12:35

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez greenbook 04 kwi 2010, 19:09
Usagi87, Gratuluje serdecznie i życzę dużo miłości... Szkoda że nie wszyscy mogą być tacy szczęśliwi:(
Wszyscy Ci których dotknie Miłość stają się nieśmiertelni, żyją w sercach tych, którzy tą miłością ich obdarzyli:*
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
16 sty 2010, 18:29

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez Usagi87 04 kwi 2010, 22:39
inka87, -kochana, przeczytałam wszystko co napisałaś na forum. Jestem w szoku. i to do tego stopnia że nie chciałam Ci nawet zawracać głowy na gadu. Ale jak będziesz czuła się na siłach,pisz co tam u Ciebie. Nawet jak mnie nie będzie w danej chwili przy komputerze, możesz mieć pewność że odpiszę na Twoją wiadomość. Trzymaj się,Słonko. Musisz teraz słuchać tego co podpowie Ci serce. Wiem że to brzmi jak pusty banał,ale ja innego wyjścia z sytuacji nie widzę.
Ja też mam teraz straszne "huśtawki". Wczoraj byłam szczęśliwa a dziś już dopadły mnie lęki. Ech, nerwica nie daje ani chwili wytchnienia... A nawet jeśli czasem da,to na krótko. Trzeba wtedy szybko łapać oddech. A to jest niestety trudne. :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
03 mar 2010, 12:35

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez zalamka87 05 kwi 2010, 11:35
witajcie dziewczyny dawno mnie nie było :) u mnie jest ok te natręctwa dały mi spokój :)

[Dodane po edycji:]

trzymam za was wszystkie kciuki :) i polecam ksiazkę "Rozstania są dla mięczaków"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
379
Dołączył(a)
02 lis 2009, 08:28

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez Usagi87 05 kwi 2010, 11:55
zalamka87, cieszę się,że wszystko wróciło do normy :)
U mnie lęki gigantyczne (związane z zaręczynami) ale jakoś daje radę :P
Ja obecnie czytam "Potęgę podświadomości" Josepha Murphiego oraz "Kobiety,które kochają za bardzo' Roberta Norwooda. Również polecam :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
03 mar 2010, 12:35

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do