Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez Usagi87 03 mar 2010, 18:36
Dzięki za odpowiedź. Siedzę na tym forum bo to jakoś pomaga. Teraz tęsknię za moim chłopakiem bo on siedzi w domu ale jednocześnie noszę w sobie jakiś lęk. Łapki mi się trzęsą i serducho wali. Dziś wyszłam trochę na dwór ale jak większość nerwusków dotyka mnie uczucie derealizacji a nie jest to fajne kiedy jest się na środku ulicy :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
03 mar 2010, 12:35

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez agucha 03 mar 2010, 20:42
u mnie ok :) Myśli sobie są.. a niech sa :D akceptuje je juz ale staram sie nie reagować na nie.. poprostu olewam je i ich nie slucham :) Szkoda ze nerwica obiera mi najlepsze lata zycia..
Offline
Posty
303
Dołączył(a)
30 sie 2009, 09:00

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez VasqueS 04 mar 2010, 20:18
inka87, Porozmawiać z nim o tym szczerze nerwica potrafi nas wpędzić w pułapkę mi myśli o tym że dziewczyna nie pójdzie ze mną[Nigdy nie byłem w klubie tylko na dyskotece w szkole] na dyskotekę doprowadziła do zerwania choć okazało się że z chęcią by poszła :/
teraz już jest dobrze :)
Odedzwij się po rozmowie
VasqueS
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez Usagi87 04 mar 2010, 21:43
inka87, Nie poddawaj się! Mój chłopak mnie wspiera ale czasem też mu nerwy puszczają. Przedwczoraj na przykład dosłownie wybiegł ode mnie z domu ze łzami w oczach bo zaczęłam ryczeć i powiedziałam że jak chyba już sama nie wiem kim jestem i czego dokładnie chcę. Denerwuje mnie nawet czasem jak jestem taka apatyczna, a on jest milutki i prawi mi komplementy. Wierz mi że to też czasem nie pomaga, wręcz przeciwnie.
Moja rada: porozmawiaj z Nim szczerze,powiedz jak wielką duchową walkę staczasz każdego dnia kiedy się budzisz i starasz się uwolnić od tej cholernej nerwicy. Powiedz mu że miłość to tak naprawdę jedna dusza zamieszkująca dwa ciała. Trzymam kciuki !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
03 mar 2010, 12:35

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez agucha 05 mar 2010, 12:00
Wiadomo wsparcie jest potrzebne, ale z drugiej strony cięzko zrozumie czlowieka chorego na nerwicę. Wiesz musi mu też być w pewien sposob ciężko. Może daj mu linka do tego forum i wtedy on zrozumie, że to jest prawdziwy problem!
Offline
Posty
303
Dołączył(a)
30 sie 2009, 09:00

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez VasqueS 05 mar 2010, 14:36
inka87, Nikt za Ciebie decyzji nie podejmie ,poczekaj jeszcze ,zerwać można zawsze ,daj mu szanse nie każdemu od razu ,wychodzi.
Może się będzie starał ?
VasqueS
Offline

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez Manka 05 mar 2010, 16:19
inka87, nie jestem znawca w tych sprawach ale sadze ze powinnaś dać mu szanse , nie kazdemu odrazu wychodzi tak jak to napisał Vasques, czasami trzeba na to czasu a skoro jesteście juz ze soba taki okres czasu to nie dziwie sie ze nie wyobrazasz sobie jakby to było bez niego ... A co do ingerencji innych osób to hmm napewno nie jest to przyjemne ... nikt raczej nie lubi ingerencji osób trzecich ale nie mozna tego tez tak poprostu lekcewazyć :smile: Trzymaj sie , Wytrwałosci :smile: !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
15 lut 2010, 13:35
Lokalizacja
DreamLand

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez greenbook 05 mar 2010, 17:00
Dziękuję za odpowiedzi.
Napiszcie mi tylko jeszcze czy Wasi partnerzy Was wspierają czy przynajmniej starają się Was wspierać i są z Wami na dobre i na złe. Czy uciekają od problemów i mają gdzieś Wasze samopoczucie??!!
Wszyscy Ci których dotknie Miłość stają się nieśmiertelni, żyją w sercach tych, którzy tą miłością ich obdarzyli:*
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
16 sty 2010, 18:29

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez VasqueS 05 mar 2010, 17:28
inka87, Moja dziewczyna jest ze mną czasem jej się zdarzy mnie zranić i zrobiła w najczulszy punkt ale tak to mnie wspiera :)
VasqueS
Offline

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez Usagi87 05 mar 2010, 19:08
No tak,kochany synek mamusi :lol:
Nie poddawaj się!! Spróbuj powalczyć,wiem jak to męczy. Ale moim zdaniem powinnaś dać sobie i jemu szansę,tym bardziej że Wasz związek trwa 6 lat (szacunek! Mój najdłuższy trwał 2 ;) )

A ja sama już nie wiem czy to nerwica czy depresja bo raz jest lepiej,raz myśli wracają, a czasem nawet jak głupie myśli idą precz to ogólnie łażę po chacie przybita bez konkretnego powodu.Nie wiem czy ten debilny Sertagen pomoże :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
03 mar 2010, 12:35

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez Manka 05 mar 2010, 21:20
Czy mój partner mnie wspiera ... hmm , fakt faktem sam korzysta z pomocy psychoterapeuty i hmm ... przez dłuszy okres czasu nie mowiłam mu o swoich problemach inka87, , ale pewnego razu coś zaczełam mu opowiadac i ... czasami zaczynam, bynajmniej chce poruszac te tematy z nim ale jeszcze czasem sie waham ... ale sam zaproponował mi psychoterapeute a szczerze mowiąc nie liczyłam na to ... Tak że wydaje mi sie ze tak moge na nim polegać :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
15 lut 2010, 13:35
Lokalizacja
DreamLand

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez VasqueS 05 mar 2010, 23:24
Z moją dziewczyną porozmawiałem szczerze o bliskości i czuję się cudownie :)
Lubię szczerze z nią o wszystkim rozmawiać. :)
VasqueS
Offline

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez Manka 06 mar 2010, 13:24
Vasques, no musze przyznać Ci racje ze czasami nic tak jak szczera rozmowa nie pomaga ... :D i nie daje kopa :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
15 lut 2010, 13:35
Lokalizacja
DreamLand

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez greenbook 06 mar 2010, 14:30
Witajcie!!
Porozmawiałam z nim wczoraj szczerze i obiecał, że się zmieni i że będzie mnie wspierał, stwierdził, że jemu też jest bardzo ciężko. Mam nadzieje, że nie rzucił słów na wiatr i że naprawdę będzie teraz dobrze. Póki co super...
Żeby tylko głupia nerwica jeszcze puściła całkowicie był by raj...
Pozdrawiam wszystkim i dziękuje za radę.
Szczera rozmowa naprawdę pomaga...
Wszyscy Ci których dotknie Miłość stają się nieśmiertelni, żyją w sercach tych, którzy tą miłością ich obdarzyli:*
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
16 sty 2010, 18:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do