Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez zalamka87 08 sty 2010, 16:46
to "oddam sie nauce" ( lub rzuce sie w wir pracy) to strategia obronna nastawienie "od ludzi" czyli chęć wyizolowania tak wyczytałam w książce :D też tak miałam momentami

[Dodane po edycji:]

ja aktualnie to mam takie wrażenie że żyje tylko w swojej głowie a nie na zewnątrz , tak zamykam sie w myślach że nie wiem co sie do mnie mówi zaszyłabym sie na jakiejś pustelni najchętniej
Avatar użytkownika
Offline
Posty
379
Dołączył(a)
02 lis 2009, 08:28

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez zalamka87 08 sty 2010, 16:58
a jak natręctwo nie kocham zmniejsza sie to zjawia sie inne też coś tam a propos związku czy mnie samej i nie daje spokoju.... beznadzieja co jest w tej głowie że nie daje spokojnie żyć
Avatar użytkownika
Offline
Posty
379
Dołączył(a)
02 lis 2009, 08:28

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez zalamka87 08 sty 2010, 17:28
tak :) Karen Horney "Nasze wewętrzne konflikty" i "Nerwica a rozwój człowieka" teraz czytam "Neurotyczna osobowość naszych czasów" tam jest własnie o lęku podstawowym....
a psycholog tez Ci mówi że to problem zastępczy??? bo mi taaak
Avatar użytkownika
Offline
Posty
379
Dołączył(a)
02 lis 2009, 08:28

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kocha

przez agucha 08 sty 2010, 18:54
Mi moj psycholog nie ciekawego nie mowił. Jedynie co to mnie dolowal;) teraz radze sobie z tym wszytsim sama. Tez mam wraznienie jakbym zyla tylko w moich myslach..;) ale coż zycie ;)
Offline
Posty
303
Dołączył(a)
30 sie 2009, 09:00

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez zalamka87 08 sty 2010, 21:48
hmmm no u mnie też coś tam z dzieciństwem w ogóle czytałam że odziwo bardzo dużo nerwicowców miało też normalne domy tylko starzy stawiali wysoko poprzeczke, ja sie dziś dowiedziałam że moi robili mi szantaż emocjonalny :roll: a kto by pomyślał miałam normalny dom

[Dodane po edycji:]

no i 99%u mnie to sposób wychowania nigdy bym na to sama nie wpadła
Avatar użytkownika
Offline
Posty
379
Dołączył(a)
02 lis 2009, 08:28

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kocha

przez agucha 09 sty 2010, 10:18
No szczególnie ze jestes z dobrego domu ;) Chcialabym tez uczestniczyć psychoterapii ale w tym roku matura więc cieżko.. Czuje sie jak za szyba.. tylko mysli i ja... taka jakby zablokowana.. inna niz kiedys
Offline
Posty
303
Dołączył(a)
30 sie 2009, 09:00

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kocha

przez agucha 09 sty 2010, 16:43
no matura ;D brrr az sie boje ;D No mam to juz pol roku ale licze ze bedzie ok ;D
Offline
Posty
303
Dołączył(a)
30 sie 2009, 09:00

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez zalamka87 09 sty 2010, 17:05
ej dziewczyny matura to nic strasznego :) wolalabym mature mieć co semestr niż sesje :D :D

[Dodane po edycji:]

hehehehe teraz łatwo mi mówić ale sama przed maturą miałam niezłe zjazdy :smile:

[Dodane po edycji:]

polecam wam jeszcze książkę pt. "Toksyczni rodzice" Susan Forward może znajdziecie tam jakąś cząstkę o sobie (ja znalazłam) tam są też rózne techniki
Avatar użytkownika
Offline
Posty
379
Dołączył(a)
02 lis 2009, 08:28

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kocha

przez agucha 10 sty 2010, 13:41
No to nie fajnie, że tak masz :( Mam zdecydowanie zły dzien.. myśli ze już ni kocham ze nie reaguje taka radościa jak kiedyś na jego mile slowa... a to dlatego ze milość wygasła... i skad mam wiedziec czy to prawda czy nn ? :((( to takie straszne..
Offline
Posty
303
Dołączył(a)
30 sie 2009, 09:00

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez zalamka87 10 sty 2010, 17:01
agacisz jak mi moja psych tą książke kazała przeczytać to pomyślałam : Co? a na cholere mi to ale przeczytałam... nigdy w życiu bym nie pomyślała tak o swojej rodzinie a otóż okazuje sie że nawet jak rodzice za bardzo sie starają to też źle, no ale wiadomo święci też nie są, ja np nie miałam prawa okazywać złości, zawsze musiałam przepraszać i takie tam różne wychowanie na grzeczną dziewczynkę, która chce być idealna i nie dale sobie prawa do błędów a co do twoich filmów :D to wiesz że to nerwicowe jazdy najwazniejsze że sie leczysz
agucha miałam takie same mysli jak ty, też sie często bałam nie nie nic mi nie jest musze tylko zerwać i będzie ok, ale wybiłam to sobie z głowy... czasem wracam do siebie sprzed tego nawrotu, no fakt że brałam leki podtrzymujące ale wiedziałam czego chce kochałam a to nerwica wywaliła to do góry nogami i powtarzam sobie że ona nie będzie mną rządziła dzieki książkom zrozumiałam jak w nerwicy oddalamy sie od swojego rzeczywistego "ja" i na wierzch wypływa "ja" nerwicowe które wszystko chce zepsuć bo jego logiką rządzi lęk i przymus, nasze prawdziwe uczucia są zduszone... ja teraz np czuje sie jak dzieciak jakiś zupewnie niegotowy na dorosłe odpowiedzialne życie, oddalam sie od wszystkich ludzi przedtem nie było tak ale teraz moje ego dostało kopniaki i nie ma nic do gadania, moja psych mi to rozrysowała taki trójkącik powinien być z ego na górze a u mnie strzałeczka w dół - nerwica :x konflikty wewnętrzne między id (dziecko) a superego ( rodzic) i ciągłe spięcia na tej linii idą w nerwicę, a ego dorosłe nie istnieje u mnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
379
Dołączył(a)
02 lis 2009, 08:28

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez zalamka87 10 sty 2010, 19:20
ho ho widze że mamy bardzo podobnie :D ja tam już sie śmieje z tego momentami, ale jednak gdzieś podświadomie Ci sie kodują rzeczy musze być doskonała bo nie zasługuje na to i na tamto, nie moge sie złościć ani sprzewciwiać rodzicom a jak to zrobie słusznie czy nie to i tak przepraszam matkę (teraz jestem sama z mamą mój tata zmarł jak byłam w liceum) i mam niskie poczucie własnej wartości... i tak dalej

[Dodane po edycji:]

acha a to co napisałaś to własnie szantaż emocjonalny, ech... smutne to ale rodzice sie nie zmienią to my musimy nauczyć się radzić sobie z nimi ( tak wyczytałam w Toksycznych...) a moja psych mi poleciła asertywność, wyznaczanie swoich granic no i wypróbowywałam to i to strasznie trudne udało mi sie mniej więcej trzy razy powiedzieć do matki coś w stylu złości mnie jak mówisz do mnie w ten sposób albo przykro mi że tak myslisz/ mówisz/ robisz
no i z takich podstawowych rzeczy rodzą sie nasze natręctwa fobie i inne pierdoły ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
379
Dołączył(a)
02 lis 2009, 08:28

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kocha

przez agucha 11 sty 2010, 18:18
dziwnie sie czuje.. skad te mysli ze coś jest nie tak? Ja nie potrafie normlanie myśleć o chłopaku moim.. :(
Offline
Posty
303
Dołączył(a)
30 sie 2009, 09:00

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez zalamka87 11 sty 2010, 18:28
witaj agucha :) powodów może być wiele... to zazwyczaj przykrywka jakiś innych problemów, a te myśli zajmują Ci dużo czasu w ciągu dnia? a jak dają Ci wolne to jest normalnie?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
379
Dołączył(a)
02 lis 2009, 08:28

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez zalamka87 11 sty 2010, 18:53
tak samo mam/ miałam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
379
Dołączył(a)
02 lis 2009, 08:28

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do