Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

przez mieciu 23 sty 2007, 10:35
witam serdecznie. Ja mam dokładnie tak samo jak wy, co do joty! Eh, czy to nie dziwne, że mózgi reagują identycznie? Niby jesteśmy tak inni a tak podobni, nawet bardziej niż nam się zdaje. Nie jesteście same, trzymajcie się a będzie dobrze. Pozdrowionka
Offline
Posty
188
Dołączył(a)
10 sty 2007, 17:12

Avatar użytkownika
przez Vault 23 sty 2007, 14:18
ja biegam ...
jestem tedy zbyt zmeczony by nie spac ...
a moja dziewczyna nie chce czytac tego forum bo uwaza ze jej problemy same sie rozwiarza a ludzie tutaj sie ze soba ciupciaja ...
jestem zly bo w koncu stawalem na nogi, ona tez miala lepszy humor a tu jeb ! i znowu wszystko lezy obroc\ mnie bo ja jestem zbyt wkur** zeby pasc na kolana ;/ najgorsze to nie wiem skad ta zlosc... chyba z bezsilnosci :(
WKUR* SIĘ NA WŁASNĄ NERWICĘ A POTEM JĄ PRZEBIEGNIJ !!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
09 sty 2007, 16:16
Lokalizacja
Wrocław/Stevenage(UK)

przez mieciu 23 sty 2007, 16:11
Niemoc to najstraszniejsze uczucie na świecie...
Offline
Posty
188
Dołączył(a)
10 sty 2007, 17:12

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Hanusia 23 sty 2007, 17:37
Witajcie! Okropny dzień:( Dlaczego te cholerne myśli mnie nachodzą???????????? Nie potrafię ich zlekceważyć!!!!! Mam tego wszystkiego dosyć!!!!!!Dlaczego nie może być jak dawniej???? Czy ja nie zasługuję na szczęście???Jaka złość jest we mnie......Nie potrafię się cieszyć....Śmiać......Za co???????????????
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
02 sty 2007, 16:11
Lokalizacja
małopolska

Myśli, myśli, myśli...

przez Jess 23 sty 2007, 19:40
Cześć!
Hanusia dzięki za odpowiedź i słowa pocieszenia. Rzeczywiście to wielkie wsparcie wiedzieć, że nie jestem z TYM sama. Leczę moją nerwicę od 1,5 roku i bywa po prostu różnie. Najpierw leczyłam się u lekarza ogólnego i psychologa (elementy terapii poznawczo-behawioralnej), brałam bioxetin. Trochę mi przeszło chociaż jak widziałam nóż, worek plastikowy, kabel to automatycznie miałam myśli, lecz umiałam je odpędzać, zanegować. Potem wyjechałam i ten wyjazd, wydarzenia które miały miejsce spowodowały nawrót nerwicy. Teraz leczę się u psychiatry i biorę anafranil. Z myślami o nożu było gorzej, bo nie mogłam czasami cztery tygodnie spać i chodziłam po świecie jak żywy zombie. To był koszmar!!! Teraz co prawda mogę spać, ale ataki natrętnych myśli są bardzo silne i wtedy jest strach i koniec świata... Te myśli o kochaniu lub nie kochaniu Męża powracają czasem pod wpływem całkiem banalnych rzeczy np. filmu o miłości. Powstaje wtedy zamęt, wirek w głowie i pytania: Jestem taka sama? Ja też czasem tak czuję? Co właściwie czuję?
Ogólnie jestem bardzo wrażliwa i zastanawiam się nad rzeczami nad którymi inni ludzie się nie zastanawiają lub zastanawiają się krótko. Ja pamiętam urazy, złe słowa, wydarzenia długo i często za bardzo
analizuję postawy ludzi. Macie też tak? Jak sobie z tym radzicie?
Pozdrowienia Jess
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
07 lis 2006, 15:43

przez Hanusia 23 sty 2007, 20:46
Jess!! Ja też jestem wrażliwa nawet chyba i za bardzo:( W dodatku jestem zodiakalną rybą i plastyczką - to dopełnia czarę mojej wrażliwości. Dzis mam fatalny dzień, czuję sie strasznie przybita, boli mnie głowa - a właściwie czuję ucisk w skroniach:(Nie mam ochoty sie smiać...jestem apatyczna:( Moze to ta pogoda??? Nie wiem juz sama.Mam tego szczerze dosyć, czy nie moze byc lepiej???
Pikoniu!!! Gdzie znikłaś na cały dzień??? Brakuje mi Twoich słów:(
Mieciu masz racje z tym uczuciem - bezsilność....
Jess czy Ty mówisz męzowi to co czujeszs??? Mówisz mu o natręctwach???

Czy macie raz gorsze raz lepsze dni???? Czekam na słowa od Was - moze będzie mi lepiej?????Napiszcie coś na pocieszkę proszę.
Dziś mnie dopadały mysli czy aby nie zostawić Łuykasza - mam mętlik w głowie. CHCĘ ŻEBY BYŁO JAK DAWNIEJ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
02 sty 2007, 16:11
Lokalizacja
małopolska

przez Ana24 23 sty 2007, 20:50
czesc. dotrzymalam slowa.bylam u psychiatry. super czlowiek! potwierdzilo sie ze mam nn ale p[owiedzial ze nie tylko, ale co jeszcze nie dodal. przepisal jakies lekkie leki na F ale nie umiem odcztrac i zaczynam od poniedzualku psychoterapie indywidua;lna. oprocz tego mam zalecienie by tu nie zagladac. jak powiedzial moj lekarz takie forum top jak upuszczanie pary przez gwizdek w czajniku z gotujaca sie woda.....chwilowa ulga ale woda gotuje sie nadal....powiedzial ze forum nakreca ale i podsuwa nowe natretne mysli ktotcy sie wczesniej nie mialo! to fakt! dlatego postaram sie tu nie zagladac, choc nie wiem jak sobie z tym poradze. przywiazalam sie do WAS. dodal rownize ze przez forum gotujemy sie w w sosie wlasnym i nasz wszystkich czyli poglebiamy chorobe....trzymajucie sie. postaram sie walczyc tak jak dotad i wam tego rowniez zycze! u mnie nadal na tym samym poziomie-uff na szczescie nie jest gorzej! zycze Wam wszystkiego Naj!
Dobra rada jesli macie beznadziejnych lekarzy terapeutów zmiencie ich! mowie wam to jako przyszły terapeuta! dopoki nie dopasuje siobie lekarza do waszych upodoban i nie bedziecie wierzyc jemu slowom pomyslnosc leczenia jest marna.

Chcialam Wam wszystkim tu podziekowac: przede wszystkim, ze mimo wszystko moglam tu upuscic troszke pary, ponac tych ktoprzy maja to samo co ja, uworzyc ze mozna wytrwa i wygrac ( dzieki Mieciu :)
dzieki i Tobie Pikpokis bylas pierwsza ktpra wyciagnela do mnie pomocna dlon podobnie jak zaraz po Tym Hanusia! Badzcie dzielni i pamietajacie ze zycie jest w waszych rekach oraz ich jakosc. jesli trezba stancie na glowie by sie udalo! Vault walcz! w koncu facet jestes co nie!? Dasz rade- wiersze w Ciebie! Jess Ty tez musisz wygrac! rozumiesz? musisz!
My wszyscy musimy- nikt inny tego za nas nie zrobi! Pamietajcie ze jesli umiecie liczyc ytrezba liczyc na siebie!
Hmm! aha jeszcze jedno Mieciu dziekuje za WIARE! dzieki Tobie uwierzyłam ze mozna z tym wygrac!
Kochani jesli jest to mozliwe wyslijcie mi zwrotne meile na mój...gdyby.kiedys.............cos......... i jesli mozecie podpiszcie nickami z forum.....dzieki to na wypadek wszelki.....aha jesli juz wygracie dajcie znac!
no i trzymajcie kciuki 2 lutego! mam kolejna operacje od ktoprej wiele zalezy!
Piozdrawiam, całusiki Paaaaaaaaaaaaaaa

[ Dodano: Wto Sty 23, 2007 7:50 pm ]
zapomnialam dodac najwazniejszego moj meil Endzi23@op.pl
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
25 gru 2006, 22:15

przez Hanusia 23 sty 2007, 20:50
Ana a gdzie jest Twój mail?????? Nie podałaś go:P
Niełatwo jest być odważnym, kiedy jest się tylko Bardzo Małym Zwierzątkiem...
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
02 sty 2007, 16:11
Lokalizacja
małopolska

przez Ana24 23 sty 2007, 20:56
meil dodany :)
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
25 gru 2006, 22:15

przez pikpokis 23 sty 2007, 21:34
Kochani:) caly dzien bylam w szkole ledwo do domu hop i do Was:) Jess co do tej wrazliwosc to racja! ja jestem mega wrazliwa, mam czasami swoj wlasny swiat, przejmuje sie byle gowienkiem, analizy robie kto co mowi, jak to moja mama mowi jestem czasami dobra ciociom, zaufam komus , jestem za dobre a potem roznie to bywa....Mieciu masz to samo co my co do joty :) fajnie to napisales, Hanusiu! wiesz jak to z nami jest prawda? jeden dzien nawet nawet a potem klapa, wczoraj smialam sie pol dnia i myslalam ze z moim kochaniem bedzie dobrze a bylo tak sobie, przez mysli.... dzis ja tez bylam apatyczna! wszystko staralam sie zwalic na pogode... bo jak pomyslalam ze to moze wiadomo przez co to ojjjjj...... potem widzialam sie z kochaniem, juz juz szukalam do czego by sie tu przyczepic... moja nerwica szukala, najpierw w wygladzie.... nie dalam sie dzis! potem w slowach... juz prawie sie jej udalo w koncu trafila w zachowanie...... siedzialam i znowu mi cos nie pasilo;/ odrazu sie przygasilam.... a jak slysze ze jakies zwiazki sie rozpadaja w tv albo w szkole to wrrr:( ale jakos jakos potem sie z czegos smialismy i mysli poszly... dobrze ze jak wychodzilam bylo dobrze , bo chyba bym szla z lzami w oczach, a jesli tych lez by nie bylo to znowu mysli: nie kocham go ????? ale na szczescie.... dzis jakos bylo.... hanusiu dlatego ja krzycze w srodku dlaczego??? dlaczego? Macie racje ze cos w tym musi byc , nie znamy sie na zywo ale mamy takie same przezycia:( Aha hanusiu! moja mama jest rybka i tez ma nerwice, jak byla mloda caly czas myslala ze bedzie miec zawal... do dzis jest troszke znerwicowana osoba. mysle ze mam to po niej.... zreszta jak juz pisalam ta moja wrazliwosc chyba jest tez uwarunkowaniem nerwicy:( ehhhh Ja sobie tlumacze to tak ze moze Bog w koncu chce zebym sie z tej nerwicy wyleczyla:) bo gdyby nie te mysli to bym odkladala wizyte u lekarza, cale leczenie.... zawsze wierzylam w Boga ale nie tak jak teraz, bede mu ufac dalej pomimo ze dzis bylo w miare ale jutro kto wie, nasze lekarstwa musza w koncu cos zdzialac! wiara leki i ..... moze pojdziemy za przykladem vaulta i razem sobie maraton zrobimy ?:)))))) Aniu! widze ze wizyta dodala ci chyba skrzydel co???:) to dobrze!!!!!! widac lekarz potraktowal cie powaznie! odwiedzaj nas czasem :) Ale sie rozpisalam kochani:P ide cos przekasic :) ale jestem obok jakby co:)))) papapap:*************
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
12 gru 2006, 11:16

Avatar użytkownika
przez Vault 24 sty 2007, 00:00
zaluje ze moje dziewcze nie chce tego czytac .. napewno ktorys z tych powodow ktore tu wymieniacie jest przyczna jej dola, ale ja jej nie zmusze na sile zeby czytala to forum ehh, nie wiem co mam robic:(
Tak mi na niej zalezy, ta bezsilnosc jest poprostu dobijajaca i jeszcze na dodatek chyba bede chory pierwszy raz od 4 miesiecy ;/ nie bede lapal dola zlapie jak sie rozchoruje ! a pojutrze znowu bieg ... tak dobrze sie po tym spi uwierzcie !
WKUR* SIĘ NA WŁASNĄ NERWICĘ A POTEM JĄ PRZEBIEGNIJ !!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
09 sty 2007, 16:16
Lokalizacja
Wrocław/Stevenage(UK)

przez Hanusia 24 sty 2007, 10:45
witajcie nie wiem dlaczego ale nie mogę otworzyć ostatniej strony forum...postanowiłam powiedzieć dzień dobry i będę próbować dalej ...:*
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
02 sty 2007, 16:11
Lokalizacja
małopolska

przez pikpokis 24 sty 2007, 10:54
Hanusiu! :) ja wlasnie tez tu teraz weszlam:P i chcialam sie przywitac:) napadal u ciebie snieg? bo u mnie tak, boje sie ze jak gdzies pojde to wywine fikolka na lodzie:P Vault co mowi twoja dziewczyna? mowi ze zle sie czuje? ze czuje sie slabo psychicznie? Zdrowiej szybko! Heh dzis nowy dzionek prawda.... zobaczymy jak to bedzie.... ania juz jest na odwyku:))))) a my dalej tu siedzimy... wiecie co, niby sie nie znamy ale przyjaciol poznaje sie w biedzie prawda?:))) hanusiu widzisz sie dzis z lukaszem? :) ja postanowilam byc dzis optymistycznie nastawiona, zajme sie czyms:P jak zwykle pogram, moze cos poczytam:P pomarze o dobrych chwilach:) zobaczymy :) pytaj o co chcesz kochana! obym sie dzis nie zapatrzyla w mojeglo chlopaka i znowu nie wymyslala.... daj nam Boze... buziaczki! Aha hanusiu ja bardzo lubie pic herbatki :P polecam ci lipton zielona herbata z cytryna:))))
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
12 gru 2006, 11:16

przez Hanusia 24 sty 2007, 11:38
Kochana Piko ja u Łukasza jestem od piątku!!!!! Jestem tu gdzie mieszkałam przez ostatnie 8 miesięcy. Staram się zachowywać tak jak dawniej chociaż mi cięzko.Dziś jadę spać do domu bo jutro do pracy ichcę spokojnie wstać i tam iść. W ciągu dnia jestem u Łukasza ale w przeddzień pójścia do pracy jadę do domu do rodziców i tam śpię. Powodem jest to że boję sie poranków:( Do tego przychodzi jazda busem co mnie przeraża:( Czuję przed tym straszny lęk:( Oj duzo bym dała żeby było jak dawniej. A przez ostatnie dwa dni jestem strasznie przybita,moze dlatego że nie mam się do kogo odezwać. Z babcią gadam urzędowo, siostra Łukasza spędza ferie u chłopaka a Tata pracuje w tygodniu i zjeżdza dopiero na weekend. I jestem sama bo Łukasz w pracy:( Może to jest powodem moich dołków.Normalnie robiłabym coś w ogrodzie ale pogoda temu nie słuzy :( snieżek spadł:( Chciałabym żby była juz wiosna i zeby wszystko minęło. Pikoniu czy Ty też masz dołki tak czesto jak ja??? :*
Niełatwo jest być odważnym, kiedy jest się tylko Bardzo Małym Zwierzątkiem...
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
02 sty 2007, 16:11
Lokalizacja
małopolska

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do