Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez agucha 17 gru 2009, 17:21
Wiesz nie do konca rozumiem Twoje rozumowanie, wybacz.
Offline
Posty
303
Dołączył(a)
30 sie 2009, 09:00

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez zalamka87 17 gru 2009, 18:00
ja myśle że w każdy jest inny i problemy są zupełnie indywidualna sprawa, sama katowałam sie 1,5 roku takimi myslami i mi zerwanie pomogło, to nie był gość dla mnie, nie rozumiał mnie i takie tam chociaż zaczęło sie psuć gdy zaczęłam chorować, wtedy moj psycholog powiedział mi ze jak chce to moge odejść ale to nie jest moj podstawowy prawdziwy problem tylko wymyslony i to nie on sie przyczynia do mojego stanu, odeszłam i ciesze sie z tego, bo poznałam faceta z którym zawsze chciałam i chcę być bo jest cudownym człowiekiem wszystko było ok dopóki nie odstawiłam leków moj stan zaczął się pogarszać no i wkręciłam sobie że to koniec,że nie kocham tak nagle z dnia na dzień oczywiście nic między nami nie zaszło, nic sie nie psuło, znalazłam nowego terapeute i mówi mi to samo to nie jest pani problem, w pani związku nie ma problemu pani ma problem ze sobą, to jest problem zastępczy, powiedziała że będzie mi to powtarzać na każdym spotkaniu, mysle że coś w tym jest, dlatego staram sie żeby było dobrze i chce żeby tak było, chodzę na tą terapię i wierze że z każdym spotkaniem jestem krok bliżej do tego co zabrała mi nerwica
Avatar użytkownika
Offline
Posty
379
Dołączył(a)
02 lis 2009, 08:28

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez agucha 19 gru 2009, 12:10
byleby bylo dobrze ;) Ja tez mam roznie uwierz z tym mozna zyc ;)
Offline
Posty
303
Dołączył(a)
30 sie 2009, 09:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez zalamka87 19 gru 2009, 12:17
no własnie najgorsze jest to że to działa na emocje, że naprawdę można uwierzyć że te mysli to prawda, u mniew najgorsze jest poczucie obojetności z tego mam zaraz poczucie winy i tak w kółko, czasem tak sie zamysle że nie wiem co sie dzieje wokół mnie... ostatnio miałam taki przecudny momenttrwał normalnie 5 sekund poczułam taki podziw i taką miłość do ukochanego w sumie w banalnym momencie :) jak jego siostra powiedziała ganiaj go troche niech ci zrobi herbaty, pewnie to głupie ... :)

[Dodane po edycji:]

kurcze żeby jak najszybciej skopać tyłek tej nerwicy...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
379
Dołączył(a)
02 lis 2009, 08:28

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez agucha 20 gru 2009, 09:44
ale mimo wszytsko wiesz ze go kochasz? ile jestecie razem? Jak bylo przed nn ;>
Offline
Posty
303
Dołączył(a)
30 sie 2009, 09:00

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez zalamka87 20 gru 2009, 11:30
oj d**** z tą nerwicą ja nie dyskutuje z tymi myslami już są cały czas ale mam je w nosie, babram sie w swoich lękach na psychoterapiii i czekam aż mi przejdzie i oczywiście zaraz mysle tak nie dyskutujesz z nimi bo już to zaakceptowałaś no i tak w kółko bla bla bla
Avatar użytkownika
Offline
Posty
379
Dołączył(a)
02 lis 2009, 08:28

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez zalamka87 20 gru 2009, 12:14
uwierz w to a tak bedzie :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
379
Dołączył(a)
02 lis 2009, 08:28

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez agucha 20 gru 2009, 12:28
a tez mam różne taki.. najgorsze jest to ze nie bede szczęśliwa itp.. ale jest lepiej tylko ciekawe co by bylo gdbym odlozyla tabletki..
Offline
Posty
303
Dołączył(a)
30 sie 2009, 09:00

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez agucha 20 gru 2009, 15:11
asertin. Na mnie w miare dobrze działaja:)

[Dodane po edycji:]

Kurde.. Pisze z przyjaciolka ktora zerwala z chlopakiem.. i mowi mi ze juz wie ze cierpi z powodu ze jest jej zal tego chlopaka.. i momentalnie sobie wkrecam ze ja tez tak mam i dlatego sie boje zostawic Tymka!!! i czuje ten wstretny lęk.. to fikcja co nie?
Offline
Posty
303
Dołączył(a)
30 sie 2009, 09:00

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez zalamka87 21 gru 2009, 09:39
ja ostatnio padłam w kościele na kolana zalana łzami i błagałam Boga żeby mi pozwolił normalnie kochać a do kościoła chodzę baaardzo żadko
agucha z tym odstawieniem to uważaj bo u mnie właśnie tak to się wszystko zaczęło, bo durna trąba odstawiła sobie leki no i teraz mam wesoło biore je znowu ale na moj problem nie działają zbytnio
Avatar użytkownika
Offline
Posty
379
Dołączył(a)
02 lis 2009, 08:28

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez agucha 22 gru 2009, 08:37
wiem nie mam zamiaru odstawic.. wkurzam nie to ze bez tabletek nie moge normlanie funkcjonowac... chce normalnie myslec.. kochac... zyc..
Offline
Posty
303
Dołączył(a)
30 sie 2009, 09:00

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez zalamka87 23 gru 2009, 12:14
agucha damy radę :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
379
Dołączył(a)
02 lis 2009, 08:28

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez zalamka87 23 gru 2009, 16:14
no w sumie podobnie czasem wiem że to nerwica a czasem zdaje mi sie że nie, teraz ogólnie mam ochote być sama w domu i żeby nikt mi nie przeszkadzał i to już jest wielka oznaka że go nie kocham, ale jak wyczytałam tu kilka postów to mi ulżyło że to po prostu może być unikanie konfrontacji ze źródłem lęku, heh wcześniej tak było że jak jechałam z nim samochodem to tak dyszałam i myslałam że albo sie zrzygam albo umre serce mi waliło BEZ SENSU teraz już tak nie mam albo we łbie powtarzały mi sie słowa piosenek o rozstaniu albo skandowanie i tak odejdziesz i tak odejdziesz, nie daj Boże żeby coś było w jakimś filmie czy gazecie "rozstanie", "kłamstwo" to już miałam/ mam gacie pełne ;)
a z tą dwoistością to trudno mi powiedzieć, ja wcześniej byłam taka rozdwojona na KOCHAM!!!! i NIE KOCHAM! a teraz jakoś nie wiem to wszystko sie zlało w jakąś obojętność chociaż i tak wierze że z tego wyjde, bo racjonalnie rozumiem że to choroba i chce być z moim kochaniem
p.s no i też wierze że to ona pieprzy te emocje i to od niej te pustki tak tak myśle
Avatar użytkownika
Offline
Posty
379
Dołączył(a)
02 lis 2009, 08:28

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez agucha 24 gru 2009, 14:49
:(((!! Wesołych Świat:))

Zły dzien dziś mam..
Offline
Posty
303
Dołączył(a)
30 sie 2009, 09:00

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do