Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez konewkaa 10 maja 2009, 23:14
Ana tak swietnie Cie rozumiem.
kurde, chce go kochac, chce sie czuc szczesliwa a mam wyrzuty sumienia ze jestem z kims do kogo nic nie czuje. wiem ze nigdy nie odejde bo tylko z nim chce byc, jednak te mysli i wtapliwosci zaprzątają umysl kazdego dnia.. nie mozna byc wolnym i cieszyc sie zyciem... zawsze zapala sie cholerne swiatlo ktore poddaje moje uczucie watpliwosciom. czy to sie kiedys skonczy?
konewkaa
Offline

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez Ana24 20 maja 2009, 13:30
Apsik84 pliss prosze o kontakt i namiary na wrocławskiego terapeute i psychiatre
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
25 gru 2006, 22:15

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez konewkaa 04 cze 2009, 10:04
hej:) gdzie wszystkich posiało? zagląda ktoś w ogole na nasze forum? :)
a moze u Was lepiej? moze przyzwyczailiscie sie do tego stanu...
napiszcie co u Was kochani,

pozdrawiam

[Dodane po edycji:]

jeszcze raz apeluję do Was, kochani. gdzie się podzialiscie? co u Was?

napiszcie coś !!
konewkaa
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez Ana24 07 paź 2009, 21:32
Moj narzeczony ode mnie odszedl po 7 latach bycia razem , po tym jak rok tem mi sie oswiadczyl, powiedzial 3 tyg temu dosc i powiedzial ze utozsamia mnie z problemem i ze ma dosc mojej choroby, ze chce byc szczesliwy beze mnie...........
koniec swiata w mojej głowie....
bo zabija, mysli rowniez.....nic juz nie ma sensu
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
25 gru 2006, 22:15

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez konewkaa 09 paź 2009, 21:57
Ana. odezwij sie do mnie na gg jesli chcesz
4126927
konewkaa
Offline

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez namiestnik 10 paź 2009, 09:22
Ana24, jak u Ciebie? Jak się trzymasz?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez Ana24 20 paź 2009, 19:46
wracam do zywych...po 3 tygodniowym piciu wcinania relanium i fevarinu....nie trzymam sie....odwołalismy slub koscielny restauracje, oddalam mu pierscionek, za tydzien wyprowadza sie do nowego mieszkania, zmuszam go by zostal, to dla mnie katastrofa...jest za sciana, nie jest juz moj, nie moge sie nawet przytulic ;( konewka nie mam gg

[Dodane po edycji:]

otwieram butelke chardonnay :(
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
25 gru 2006, 22:15

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez namiestnik 20 paź 2009, 19:54
Ana24 co było przyczyną a co skutkiem?

Trzymamy za Ciebie kciuki! Nie daj się temu. Odłóż tą butelkę. Jak nie dasz rady to weź rolki i idź spać. Ale lepiej nie. Wskocz na chata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez konewkaa 24 paź 2009, 16:03
witam

nie weim od czego zaczac... zostawil mnie. zamieszkalismy razem z miesiac temu... wiem ze to moja wina. nie dawal mi ciepla, a ja ciagle go oto meczylam. pytalam czy kocha. dzisiaj powiedzial ze to juz koniec, ze nie ma szans.. jestem zrozpaczona... nie umiem bez niego zyc. nie pozbieram sie. albo zycie z nim albo wcale... poswiecilam mu wszystko. walczylam z tą pieprzoną nerwica............................ rzuce studia, przyszlam do warszawy za nim.
konewkaa
Offline

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez namiestnik 25 paź 2009, 03:01
nic nie rzucaj narazie. Tzn. w żadnym razie studiów. Wpadaj na spotkanie we wtorek!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez olaaaq 25 paź 2009, 21:27
Witam wszystkich... Moje problemy z nerwicą natręctw zaczęly się jakieś dobre 7 lat temu...Dzis mam prawie 20 lat i czuje się fatalnie, albowiem nerwice mam zdiagnozowana, ale nie chcialam sie leczyc...Zawsze czlowiek ma nadzieje ze jest zdolny do samoregeneracji;/ Niestety, nie dalam sobie rady;/ Dzis jestem w zwiazku od ponad roku z kobieta, która kocham...Mieszkamy razem, albowiem studiujemy w jednym miescie... Tydzien temy zaczely mnie dreczyc natrectwa psychiczne cos na zasadzie : A moze ja juz jej nie kocham;/ Ale przeciez ja kocham...Mam wyrzuty sumienia. Caly tydzien plakalam...Idac na uczelnie, w autobusie w domu...wszedzie...Nie daje sobie rady;/ We wtorek ide do psychiatry mam nadzieje ze mi pomoze...Kobieta, z która jestem wiem o mojej chorobie....Stara sie mi pomoc, ale dlaczego tak nagle dopadly mnie te chore mysli!!!!! Dlaczego po raz kolejny zaklocaja mi spokoj i szczescie????
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
25 paź 2009, 21:18

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez konewkaa 09 lis 2009, 10:28
Ana, jesli bedziesz to napisz co u Ciebie koniecznie !!!

[Dodane po edycji:]

Ana i załóż sobie gg!
konewkaa
Offline

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez agucha 24 lis 2009, 20:06
Witam. Widze ze trafilam na dobry temat. Wiem juz ze nie jestem sama i ze nie tylko ja mam takie probelmy. Otoz jestem od 2 lat z moim chlopakiem. Probleny zaczely sie 4 miesiace temu gdy bedac z nim w myslach pokazal mi sie inny.. przerazilam sie potem bylo tylko gorzej ciagle myslalam o tym innym chlopaku ktorego nawet zbytnio nie znalam.. pozniej zaczelam wkrecac sobie ze juz nie kocham mojego chlopaka.. ze to moze nie jest to.. mam mysli ze dziwnie on gada.. ciagle cos mi przeszkadza.. nie potrafie z tym zyc.. Boje sie ze to wszytsko prawda... Mam ochote umrzec.. to staszne.. z jednej strony wielka chec bycia z Nim a z drugiej jakeis glupie, nieuzasadnione mysli.. Psychiatra powiedziac ze to nerwica natrectw mysli.. jak walczyc?! Czasem chce juz skonczyc ten zwiazek bo mysle ze to wtedy przejdzie.. lecz za chwile usamidamiam sobie ze jednak nie przejdzie... :((((( HELP ME!!
Offline
Posty
303
Dołączył(a)
30 sie 2009, 09:00

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez teska03 24 lis 2009, 20:28
Cóż...więc nie tylko u mnie pojawiaja sie takie mysli...całymi dniami zastanawiam sie czy jeszcze go kocham... czy to jeszcze milośc czy tylko przyzwyczajenie, strach przed byciem sama. To juz nie jest to co na poczatku... każdy z nas ma swoje życie, sprawy. Najgorsze jednak jest to, że podejrzewam, że mnie zdradza albo przynajmiej ma taki zamiar. Nie mam na to dowodów, ale ciagle o tym myslę (hmmm... no to własnie jest ta choroba...); chociaż może jednak jakies dowody są...takie malutkie ale dla mnie olbrzymie... sama nie wiem co robić, nie chce mi sie juz nawet walczyc o cokolwiek...
"Wehikuł czasu, no to byłby cud"-Dżem
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
09 paź 2009, 19:42

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do