Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

przez pikpokis 22 sty 2007, 09:59
Aniu dziekuje za slowa otuchy! Bede walczyla! Hanusiu przepraszam ze wczoraj nie odpisalam, mam dla Ciebie rade a propo spania, zauwazylam ze jak mialam zle noce to moj mozg automatycznie to rejestrowal poprostu myslalam znowu nie zasne i nie zasypialam, przez tydzien budzilam sie o tej samej godzinie 4:20. Potem jakos przeszlo, ale mysle ze takie banalne jedzenie i emocje maja wplyw na spanie, nie jem pozno i heh emocje.... :( sama wiesz ale czesto ogladam cos do pozna i sama zasypiam:P kiedys pilam herbatke : : LIPTON - spokojny sen, kupilam ja w supermarkecie, a teraz meliska z pomarancza :) Hanusiu i aniu to glupie ale ciesze sie ze mamy wszystkie podobne doswiadczenia... bo gdybym byla tu sama to nie wiem:( Aha Hanusiu! wiesz co, czytalam ze nasze lekarstwa osiagaja w pelni swoje mozliwosc po 6 tygodniach, wtedy osiagaja t co trzeba, czasem trzeba jednak zwiekszyc dawke, dzis kupuje seroxat, bo mam jeszcze tabletke na dzisiaj. Aniu Ciebie juz pewnie dlugo nie bedzie, ale Hanusiu mam pytanie bo to mnie najbardziej boli, czy jak nie mialas tych mysli przy lukaszu, zartowalas i bylas szczesliwa? do wieczorka kochani napisze napewno!




Mieciu masz racje! Zamiast napisac wprost to on lal wode nie na temat, trzeba trafic na dobrego psychologa a nie jakiegos filozofa :P pozdrawiam




Oby byl dobry dzien!!!
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
12 gru 2006, 11:16

przez Hanusia 22 sty 2007, 10:50
Dzień dobry MOI KOCHANI:) Przed chwilka wstałam:) 9:05 w nocy sie przebudzałam ale jakos to przeżyłam no i o 5 Łukaszka zwalić z łóżeczka do pracy.Po jakimś czasie zasnęłam i ....wstałam:) Od razu zadzwoniłam do Łukasza :) Pikoniu moja Kochana mam przy Łukaszu myśli, wczoraj np widziałam cały czas jego rude włosy !!!!! A! Tak naprawdę to nie ma rudych tylko brąż pod rude!!!! I zaczęłam sie z tego śmiać choć na początku byłam przerazona - ale powiedziałam sobie niech są rude i co z tego:) Zaczynam zamieniać złe mysli na pozytywne przynajmniej sie staram choć nie jest to łatwe.....Mówie Łukaszowi o wszystkim co sie dzije...wczoraj mu powiedziałam co mi sie w nim nie podoba....na pewno mu było przykro...ale On jest taki wyrozumiały. Bo nawet jak mi sie nie podobało coś to zdążyłam to zaakceptować przez to ponad pół roku wspólnego mieszkania i nie wiem czemu nagle znowu.....Staram sie zachowaywać tak jak zawsze i nie myślec i to chyba jest najlepszy sposób!!!! Musimy Piko przełamywac w sobie te myśli i te dołki i lęki jak z nimi9 jestesmy i zachowywać sie jak dawniej.Ostatnio wyczytałam w pewnej ksiazce że udawajmy jakś sytuacje a nasza podswiadomosć zacznie po pewnym czasdie traktować ja należycie....czyli że tak ma być!! Może spróbujemy?????Buziaki :) Jak cos to jestem cały dzień. Przygotuję obiadek i chyba sie wezmę za malowanie obrazu bo stoi za szafa i czeka aż go dokończę:) Buziaczki!!!!!
Niełatwo jest być odważnym, kiedy jest się tylko Bardzo Małym Zwierzątkiem...
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
02 sty 2007, 16:11
Lokalizacja
małopolska

przez mieciu 22 sty 2007, 10:51
Mózg zawsze rejestruje to o czym myślimy i to czego sie boimy i "wywala" to w snach. Najlepiej nie myśleć o niczym;). Powiedzcie mi jak u psychologa/psychiatry? Czy pomógł znaleźć odpiwiedzi na wasze (nasze) pytania? Czy coś pomagają? Pozdrawiam i trzymam za was ( i za siebie) kciuki:)
Offline
Posty
188
Dołączył(a)
10 sty 2007, 17:12

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez pikpokis 22 sty 2007, 11:06
Hanusiu!!!!:****** Ja wczoraj tez obserwowalam klaki mojego chlopaka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! hhihihih ale wiesz jakie mysli nachodzily, teraz sie smieje z tego bo ty tez wczoraj robilas takie obserwacje :) kochana naucze sie na pamiec twojego ostatniego postu :) ja bede wieczorem! :) rozbawilas mnie:P jestesmy na dobrej drodze, mam nadzieje! Ide szybko pic herbatke! do uslyszenia, pozdrawiam mieciu!!!
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
12 gru 2006, 11:16

przez Ana24 22 sty 2007, 15:03
Pikopokis....pytałas czy jak nie miewam mysli przy mopim chlopaku to czy zawsze sie smieje i czy kjestem szczesliwa! otoz nie! bywa roznie...zloszcze sie , czasem sie przytulam, czasem sie klocimy....tak jak kiedys....z ta tylko roznica ze nigdy nie bedzie jka kiedys....bedzie coraz trudniej zwazywszy chociazby na to jak dlugo jestesmy razem :(
to co bylo nigdy nie wroci takie samo! Nigdy! trezba po prostu to zaakkceptowac! Kochana nawet jak nie masz mysli przy swoim chlopaku i nie jestes w danej chwili jakos przeszczesliwa nic zlego to nie znaczy! nie mozesz 24 na dobe wegetpowac w chmurkach! to jest zycie! czyli pelen wachlarz emocji i uczuc az po skrajnosci
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
25 gru 2006, 22:15

przez mieciu 22 sty 2007, 15:18
To jest ta tęsknota za tymi pierwszymi uczuciami błogiej lekkości i motylków:). Niestety to już nigdy nie będzie tak jak na początku co nie znaczy, że będzie gorzej. Musimy to zaakceptować - w przeciwnym razie należałoby zmieniać partnera aż do śmierci. Ale czy to by było fajniejsze? Non stop motylki, bez wspomnień, przywiązania, oddania...?
Offline
Posty
188
Dołączył(a)
10 sty 2007, 17:12

Witam ponownie

przez Jess 22 sty 2007, 20:22
Ja też mam dokładnie takie same objawy i myśli jak Wy, tylko dotyczą mojego najkochańszego Męża. Najpierw było żeby go nożem potraktować, a od pół roku, że go nie kocham i koniecznie mam mu to powiedzieć... To koszmar! Rozumiem wszystkich, ktorzy to przeżywają... Dziś mam totalny nawrót i czuję się fatalnie, ale życie toczy się dalej.
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
07 lis 2006, 15:43

przez Hanusia 22 sty 2007, 21:25
Witajcie Moi Kochani!!! Witaj Jess!!! Jak dzionek u Was???

Jess pamiętam że Twój post był na 1 stronie naszego forum. Mam pytanie a własciwie dwa: 1. czy bierzesz leki i mimo to natręctwa wróciły i 2. czy korzystasz z pomocy psychologa lub psychoterapeuty??? No i oczywiście mocno Cię ściskam !!! Pamiętaj raz dałaś temu radę to i drugi raz wygrasz. Trzymam kciuki mocniutko. Będziemy Cię wspierać na ile możemy!!! Na pewno pociesza Cię fakt że nie jestes sama z tym problemem, mnie to pociesza .Myślałam że tylko ja tak mam i to moze brak uczucia. Jednak zastanawiające jest to że stało sie to tak nagle.....kiedy byłam najbardziej szczęsliwa. Wierzę że przejdzie ...Musi przejść!!!!

Pikoniu jak dzionek????
Ana trzymam kciuki!!!
Mieciu wygramy z tym prawda???
Valut co u Ciebie???

[ Dodano: Pon Sty 22, 2007 8:25 pm ]
Pikoniu i Moi Drodzy?? Czy nachodzą Was myśli w których zastanawiacie się czy chcecie być ze swoimi miłościami??? Czekam na odpowiedź.
Niełatwo jest być odważnym, kiedy jest się tylko Bardzo Małym Zwierzątkiem...
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
02 sty 2007, 16:11
Lokalizacja
małopolska

przez pikpokis 22 sty 2007, 21:35
Aniu masz racje, bedzie dobrze! obys poszla tak jak ja, hanusia, bault i mieciu do psychiatry, albo psychologa, widzisz ja kiedys mialam inne dolegliwosci, inne natrectwa moze gdybym poszla wtedy i zaczela sie leczyc to TO by mnie nie naszlo, zreszta jestem bardzo wrazliwa i niestety musze walczyc sama z soba:(. Dzis kochani uwierzylam ze moze byc super! rano czulam sie wysmienicie, nie myslalam potem u chlopaka bylo juz roznie... ale nie dam sie! chorobsko nie zabierze mi milosci! Ania ma racje z tym ze nie bedziemy chodzic rozanielone 24 na dobe bo to by bylo troszke nienormalne:) tak jak pisze zycie to rozne emocje.... bedziemy walczyc prawda? tak jak pisalam gdyby nie wy to nie wiem co by bylo... kurcze kiedys nawet w najgorszych sanch nie pomyslam ze moze mnie dotknac takie natrectwo, kiedys w ogole nie wiedzialam co to sa natrectwa!j jess ma racje... ja tez doskonale rozumiem innych z ta przypadloscia.... podzielam pyatnia hanusi a propo ciebie jess! jestem dzis nawet nawet pozytywnie nastawiona... czesto jak przychodzilam do mojego chlopaka to z gory zakladalam mysli i zly humor, teraz postanowilam ze powitam go z usmiechem i dobrymi myslami, latwo powiedziec:) ale tak bardzo pragne zebysmy byli szczesliwi.... pozdrawiam wszystkich ktorych wymienila hanusia ide sobie troche pograc:) oderwe sie na momencik, do jutraaa!!!!!!! a slowa hanusi i ani wydrukuje sobie chyba ;)
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
12 gru 2006, 11:16

przez Hanusia 22 sty 2007, 21:57
Pikoniu powiedz mi jeszcze na to moje pytanie :
[ Dodano: Pon Sty 22, 2007 8:25 pm ]
Pikoniu i Moi Drodzy?? Czy nachodzą Was myśli w których zastanawiacie się czy chcecie być ze swoimi miłościami??? Czekam na odpowiedź.CZy zastanawiacie sie żeby odejść?????
Niełatwo jest być odważnym, kiedy jest się tylko Bardzo Małym Zwierzątkiem...
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
02 sty 2007, 16:11
Lokalizacja
małopolska

przez pikpokis 22 sty 2007, 22:32
Tak Hanusiu:( wlasnie jak to napisalas az mnie zemdlilo ze tak mysle:( moj chlopak jest taki kochany, nie wyobrazam sobie zycia bez innej osoby ale te mysli! cholera wszystko bylo dobrze! i miesiac temu MASZ!!!! :(((( na domiar zlego doslownie przed minuta naczytalam sie o zwiazkach ktore sie rozpadaja i chyba zaraz oszaleje!!!! :(((( hanusiu albo aniu a macie cos takiego ze jak patrzycie na swoich chlopakow to zapatrzycie sie np na jakas czesc ciala i przychodza mysli: nie podoba mi sie to, albo mina czy ton glosu, ze odrazu durne mysli przychodza:((((????? nie no kurde ! nie wytrzymam zaraz! Nie dam sobie Go odebrac!!!! (((((((((
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
12 gru 2006, 11:16

przez Ana24 22 sty 2007, 22:37
to ze mialam tak samo to chyba juz staje sie nudnym tekstem ale jest prawda....
Pikpokis nie daj sie zwariowac! zapanuj nad tym! musisz! rozumiessz>? wszystko w Twoich rekach!
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
25 gru 2006, 22:15

przez Hanusia 22 sty 2007, 23:00
Pikunio też tak mam Kochana.Pisałam Ci rano o włosach. Czasem patrzę na stopy i wydaja mi sie za małe no i że jest blady i że ma piegi. Momentami mi sie wydaje to śmieszne ale jak mnie myśli ogarniają to nie jest mi do śmiechu. Miny też mnie draznią i zachowania. Wiem Słońce co przeżywasz. Mamy to samo.I mam nadzieję ze nam to wszystkim minie!!!!
Tak strasznie bym chciała. Piko! Dobra rada nie czytaj teraz takich rzeczy , my jesteśmy teraz bardzo chłonne i poddatne i wkręcamy sie w to. To jest normalne w nerwicy . To tak jak z twoimi bólami rąk. Gdy myślisz że bolą to bolą!! I zaczynasz sobie wkręcać różne choroby itp....Czyż nie jest tak???Ja jak miałam nerwicę wegetatywną i lęk napadowy to czytałam o tym co mi się dziej i to sie nasilało. Albo lepszy przykład: jak przeczytałam skutki uboczne brania leku to działo mi sie wszystko co tam pisalo pól godziny po zażyciu tabletki-a ona jeszcze nie działała.
Ja jestem jeszcze chwilkę i poczekam na Wasze odpowiedzi,a jak nie odpowiecie to życzę dobrej nocki i cudownego poranka. :*
Niełatwo jest być odważnym, kiedy jest się tylko Bardzo Małym Zwierzątkiem...
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
02 sty 2007, 16:11
Lokalizacja
małopolska

przez pikpokis 22 sty 2007, 23:16
Hanusiu dziekuje ze jestes i mi to napisalas!!!!! , wiesz my sie tak upewniamy nawzajem :* spij dobrze kochana! TY tez nie jestes sama, wszystko bedzie dobrze! jutro mnie nie bedzie w domu ale wieczorem napisze buziaczki! te ogladanie naszych chlopakow i durne mysli :( ..... mam nadzieje ze szybko to minie, spij z aniolkami! bede jutro!
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
12 gru 2006, 11:16

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Yahoo [Bot] i 14 gości

Przeskocz do