Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Avatar użytkownika
przez n-monika 20 sty 2008, 17:12
pikpokis jesli masz stwierdzona przez lekarza NN, to dla mnie z ta pnia psycholog jest cos nie tak---powinna sobie chyba poczytac o tym :D pamietaj im mniej bedziesz sie denerwowac tym, mysli beda slabsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
79
Dołączył(a)
03 wrz 2006, 21:29

przez aga25 20 sty 2008, 17:26
Hej! Pikpokis moja rada dla ciebie, sama ją stosuję i to pomaga bo pozwala wyeliminować błędne przekonanie jakie w swojej podświadomości przechowywałam. Pamiętaj ja również miałam problem z akceptacją swojego chłopaka a teraz to już przeszłość. Myśli się pojawiają ale mam już do nich dystans i coraz bardziej zdaję sobie sprawę jaką krzywdę nn (tzn te myśli zagrażające) mogą nam samym wyrządzić niestety one są skutkiem braku akceptacji własnej osoby swoich wad i niedoskonałości, są kłamstwami, które jeśli nie zmienimy swego dotychczasowego myślenia wydają nam się prawdą i rzeczywistością, czytając ostatnio artykuł o pamięci dowiedziałam się że pamięć najchętniej koduje te smutne i przykre wydarzenia i zapewne nn może też być jakąś projekcją przykrych wydarzeń z przeszłości (ja tak sobie je tłumaczę). Z dnia na dzień zdaję sobie sprawę jak wielką krzywdę sobie wyrządzałam cały czas to u mnie funkcjonuje że czując się w dzieciństwie traktowana jak rzecz w podświadomości zakodowałam taki sposób myślenia, który teraz ujawnia się w natręctwach dotyczących mojego ukochanego Michała. A więc żeby porzucić ten sposób myślenia powtarzam sobie Akceptuję siebie taką jaka jestem wraz ze swoimi wszystkimi niedoskonałościami i wadami Kocham siebie bo wiem że pomimo mojej niedoskonałości mam prawo kochać i być kochana. Cieszę się tym co mam. A kiedy jestem z Michałem te słowa odnoszę również do niego Kocham Michała za to jakim jest człowiekiem, akceptuję go takim jakim jest ze wszystkimi wadami i zaletami. Dlatego tak ważna jest psychoterapia bo ona uczy dystansu do siebie i wyłapuje braki w naszym wychowaniu. Nie wiem czy wynika to z mojego charakteru czy z czegoś innego ale w dużej mierze pomaga mi autoanaliza. Dzięki niej jestem w stanie zrozumieć skąd u mnie pojawiają się stany nerwicowe. O to mi właśnie chodziło kiedy mówiłam że zamiast spychać te okropne myśli w nieświadomość ujawnić je i zbadać ich przyczynę bo znając przyczynę możemy zapobiegać skutkom. U mnie coraz lepiej, myśli właściwie się już nie pojawiają zdaję sobie sprawę że powoli kroczek po kroczku zmierzam ku lepszej przyszłości ale wiem że aby nasz związek był trwały i udany zarówna ja jak i Michał ciężko musimy nad tym pracować. Pamiętajcie nie kłótnia lecz rozmowa pomaga. Pikpokis piszesz że chcesz żeby chłopak rozpoznawał twoje pragnienia pamiętaj że twój ukochany nie jest Tobą i musisz mu powiedzieć o tym czego pragniesz w danej chwili ale musisz starać się go zrozumieć jeśli tego nie może zaspokoić w danej chwili. NIE WOLNO ci myśleć, że on to zgadnie pamiętaj on nie jest Tobą! Kochać dla mnie to nie jest jakieś szczególne uczucie Kochać dla mnie to szanować, akceptować partnera takim jakim jest, to jest podstawa związku. Jak mi powiedziała pani psycholog stan zakochania nie może trwać wiecznie bo gdybyśmy byli ciągle w takim stanie nasz organizm zużywałby bardzo dużo energii dlatego po tych "motylkach w brzuchu" przychodzi codzienność do której trzeba się przyzwyczaić i zaakceptować i porzucić nadmierne wymagania bo one tylko szkodzą. Miłość prawdziwa rodzi się z czasem i jest wynikiem wspólnych doświadczeń zarówno tych dobrych jak i złych. Sztuką jest czerpać z nich korzyści dla związku.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 4:40 pm ]
Pikpokis musisz pracować nad akceptacją siebie nie zrażaj się do pani psycholog jeśli zapyta się dlaczego myślisz ze nie chciałabyś być ze swoim ukochanym gdy o to zapyta wyrzuć z siebie najgorsze myśli które cię dręczą zapewne będziesz płakała (ja powiedziałam mojej psycholożce że czasami nienawidzę Michała i co się okazało że ta nienawiść jest bez sensu bo wcale ani go nie nienawidzę ani nie jest mi z nim źle a wręcz odwrotnie ważne w tej sytuacji było zbadanie skąd to się mogło u mnie wziąść no więc musiałam wrócić do swojego dzieciństwa, rodziny i samej siebie wówczas powoli zaczynałam rozumieć) Prawda jest taka że Michała kocham najbardziej na świecie dlatego też tak silnie przeżywam myśli o nienawiści. Im bardziej kochacie tym większy strach kiedy pojawiają się myśli przeciwne = zaburzona akceptacja ambiwalencji (takie moje rozważania)
głowa do góry wszystko jest i będzie ok
Offline
Posty
137
Dołączył(a)
11 gru 2007, 16:34

przez pikpokis 20 sty 2008, 19:02
zrobilo mi sie lzej! dziekuje z calego serca ! musze nauczyc sie samej siebie, tej akceptacji o ktorej mowisz.... napisze potem wiecej bo za chwilke wychodze! jeszcze raz dziekuje... naprawde dawno nie dostalam takiego wsparcia stad moja frustracja..... postaram sie mniej stresowac przynajmniej dzis wieczorem :)

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 6:04 pm ]
aga jeszcze jedno.... co do tej nienawisci wrecz do naszych ukochanych pisze naszych bo to tez czasem mnie dotyczy....... dobrze ze nie jestesmy sami...
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
12 gru 2006, 11:16

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez cicha 21 sty 2008, 00:26
Witam kochani!! Naprawdę wspaniale jest mieć takich ludzi jak wy!! Po prostu jesteście wspaniali wszyscy!! Coraz rzadziej pojawiają się myśli, ale nadal są, przyzwyczaiłam się, już nie zwracam na to takiej uwagi. Ciesze się każdą chwilą spędzoną z ukochanym, te chwile są cudowne, bo bardzo go kocham!! Polecam każdemu z was książkę, którą przyniósł mi mój kochany a książka ta ma tytuł "NIE zadręczaj się drobiazgami, nastolatku" a autorem jest RICHARD CARLSON. Polecam tę książkę, nie jest ona tylko dla "nastolatków" jak wskazuje nazwa ale jest świetna!! W tej książce są porady jak unikać stresów, lęków które mogą wywołać nerwice...
Ostatnio rozmawialiśmy z ukochanym o egzorcyzmach, a było już dość późno, odprowadziłam go kawałek do domu a w drodze powrotnej do domu zaczęłam mieć obawy, że boje się żeby mnie coś nie opętało :/ Albo siedzę sobie na poczekalni w szpitalu i dopadła mnie myśl, że co by było gdybym bała się zarazków... czasem boje się że dostane jakiejś schizofrenii ;/ ehh... Kochani polecam tę książkę!! Nie warto zadręczać się drobiazgami!! To czy np. wasi partnerzy nie chcą robić tego co wy chcecie, albo że np źle dziś wyglądają, albo nie śmieszą was żartami... pomyślcie sobie, że takie jest życie i do wszystkiego trzeba się przyzwyczaić i nie warto się zadręczać czy kochamy czy nie!! Bo jeżeli byśmy nie kochali to na pewno nie chcielibyśmy być z z naszymi ukochanymi i nie musielibyśmy sie zastanawiać nad tym godzinami czy chcemy czy nie chcemy... i tak jak powiedział Mafju88 z dnia na dzień nie można się odkochać!! Nie zastanawiajmy sie nad tym czy kochamy czy nie, bo wiemy dobrze, że kochamy!!
Pozdrawiam Cieplutko!!!!;*
Offline
Posty
122
Dołączył(a)
25 lip 2007, 22:54

przez pikpokis 21 sty 2008, 10:08
cicha napewno pojde na poszukiwanie tej ksiazki :) !!!!! dziekuje!!!! :) zycze wszystkim dobrego dnia!!!!!!!!

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:11 am ]
cicha!!!! wiesz ze jest ksiazka z tej samej serii: nie zadreczaj sie drobiazgami w milosci??????????? !!!!!!!!!!!!!!!!! i jeszcze nie zadreczaj sie drobiazgami kobieto!!!!!!!!! :) kurcze cos czuje ze musze to mniec!!!!!!!!!!!!

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:13 am ]
Brak poczucia bezpieczeństwa, urazy, złość, nadmierny krytycyzm mogą doprowadzić do konfliktów nawet w najlepszym małżeństwie. Ponadto ludzie, którzy są ze sobą od dawna, często zapominają o tym, ze trzeba nieustannie pielęgnować swój związek. Richard Carlson wraz ze swoja żoną radzą, jak unikać stresów w jednym z najważniejszych aspektów naszego życia - miłości. Autor jest wykładowcą i konsultantem w zakresie stresu. Napisał kilkanaście książek cieszących się ogromna popularnością na całym świecie.






to jest opis tej ksiazki!!!!!! na merlin.pl

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:25 am ]
cicha.... gdyby nie ty nie wiedzialabym o istnieniu tej ksiazki, wlasnie kupilam an allegro za 10 zl tą o drobiazgach w milosci, ale chcialabym mniec wszystkie tytuly tego autora :P :)
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
12 gru 2006, 11:16

przez mariolka21 21 sty 2008, 15:45
:smile: Witam!
Tak śledzę wasze dyskusje już sporo czasu i się zastanawiam, gdzie jest granica między NN, a myślami, które jeszcze mieszczą się w normie.
Przecież każdy miewa takie myśli, świat nie jest idealny, nigdy do końca ta druga osoba nie będzie nam w 100% odpowiadać-wręcz przeciwnie!! Wydaje mi się, że takie myśli wywołane są naturalnym strachem przed związkiem.
Ja też wcześniej kochałam swojego chłopaka, a teraz, kiedy jestem już w ciąży, mieszkamy razem, ślub już zaplanowany-to aż mi ciarki przechodzą na to wszystko. No i się zastanawiam: a że on mi się nie podoba, a bo że łysy, albo że wszystko się jeszcze może między nami zmienić a ja tu się w małżeństwo pakuje....Ale przecież nie można się tym zadręczać-i wtedy zastanawiam się, co ja bym bez niego teraz zrobiła-uwierzcie mi , to pomaga najlepiej. :smile:
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
21 sty 2008, 15:08

przez cicha 21 sty 2008, 22:52
pikpokis nie wiedziałam ze jest też taka ksiązka nie zadręczaj sie drobiazgami w miłości!! muszę ją sobie kupić!! i to koniecznie!! Pewnie są tam takie rzeczy napisane jak my tutaj rozwiązujemy!! świetny autor!! Każdy z nas powinien mieć w domu taką ksiązkę!! Piko i co tam w tej ksiązce pisze??
Offline
Posty
122
Dołączył(a)
25 lip 2007, 22:54

przez Mafju88 21 sty 2008, 22:59
Cicha ma racje. Jest takie powiedzenie "Najbardziej odczujesz brak drugiej osoby gdy będziesz siedziec obok niej i wiedziec ze juz nigdy nie bedzie Twoja" zaloze sie ze gdyby tak bylo to by Wam zal tylki sciskal wiec chyba warto sie wziasc w garsc bo w Was wiecej milosci do partnera niz w niejednym zdrowym czlowieku ;) (chodzi o nerwice) :)
I'll be where the eagles flying higher and higher
Offline
Posty
647
Dołączył(a)
20 gru 2007, 11:51

przez aga25 22 sty 2008, 08:39
hej
mafju i cicha macie racje. Jak pomysle ze nie ma obok mnie Michala to od razu slabo mi sie robi. Nie chce cale zycie uzalac sie nad sobo bo to bardzo drogo kosztuje zwlaszcza zdrowie bo z tego wlasnie zrodzila sie nn

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 8:25 am ]
Ostatnio doszlam do wniosku ze to inni powinni z nas brac przyklad bo pomimo strachu walczymy o nasze prawdziwe uczucia chcemy by nasz zwiozek opieral sie na prawdziwym uczuciu a nie np tylko na pieniodzach lub seksie a tego typu zwiozki coraz chetniej propaguje popkultura.Zyjmy zatem swoim zyciem a nie czyims. Jasne nie jest to latwe ale musimy podjoc ten wysilek zeby lepiej nam sie zylo.
głowa do góry wszystko jest i będzie ok
Offline
Posty
137
Dołączył(a)
11 gru 2007, 16:34

przez pikpokis 22 sty 2008, 15:08
cicha :) dopiero ja zamowilam! na allegro! musze ja miec! sluchajcie a dzis poszlam do biblioteki i wypozyczylam sobie: mezczyzni sa z marsa kobiety z wenus, marsjanie i wenusjanki tajemnice udanego zwiazku i dlaczego mezczyzni klamia a kobiety placza!!! idzcie do biblioteki i wypozyczcie cos takiego sobie! ja wzielam na chybil trafil! potem wypozycze sobie jeszcze: stres kobiety! cicha szukaj tamtej ksiazki :) pozdrawiam!

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 2:09 pm ]
mariolka dziekuje! rowniez pewnie nie tylko mnie podnioslas na duchu....

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 2:11 pm ]
i wam wszystkim..... ! aga ma racje niech inni biora z nas przyklad!
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
12 gru 2006, 11:16

przez cicha 22 sty 2008, 17:35
pikpokis haha dziś byłam w szkolnej bibliotece, bo myslalam ze tam znajdę książkę ktorą zamowilaś nie zadreczaj sie drobiazgami w milosci ale nie bylo tej ksiązki i wyobraz sobie ze bibliotekarka zaproponowała mi wlasnie tę ksiązke mezczyzni sa z marsa kobiety z wenus ale jej nie wyporzyczylam, nie wiem dlaczego...? może ją wyporzyczyć? Piko przeczytałaś już z niej troche? bo jak jest ciekawa to ją przeczytam. Obecnie nie lubie czytać książek ale taką ksiązke ktora pomoże mi w zwalczaniu nn to zawsze musze przeczytać:) buziaki!! :)
Offline
Posty
122
Dołączył(a)
25 lip 2007, 22:54

przez ane23 22 sty 2008, 19:38
mariolka21 napisał(a)::smile: Witam!
Tak śledzę wasze dyskusje już sporo czasu i się zastanawiam, gdzie jest granica między NN, a myślami, które jeszcze mieszczą się w normie.
Przecież każdy miewa takie myśli, świat nie jest idealny, nigdy do końca ta druga osoba nie będzie nam w 100% odpowiadać-wręcz przeciwnie!! Wydaje mi się, że takie myśli wywołane są naturalnym strachem przed związkiem.
Ja też wcześniej kochałam swojego chłopaka, a teraz, kiedy jestem już w ciąży, mieszkamy razem, ślub już zaplanowany-to aż mi ciarki przechodzą na to wszystko. No i się zastanawiam: a że on mi się nie podoba, a bo że łysy, albo że wszystko się jeszcze może między nami zmienić a ja tu się w małżeństwo pakuje....Ale przecież nie można się tym zadręczać-i wtedy zastanawiam się, co ja bym bez niego teraz zrobiła-uwierzcie mi , to pomaga najlepiej. :smile:


Granica jest w momencie kiedy zaczynasz o czymś obsesyjnie myśleć, albo reagujesz na jakąś myśl paniką, niepokojem i zaczynasz się do niej odwoływać - tak ja uważam. Trzeba sobie jasno powiedzieć - wątpliwości ma każdy, tylko neurotycy mają tendecję do roztrząsania każdej niemal myśli, i tworzy się błędne koło.
Ja to nawet czasem myśle że może sobie wmawiam że kocham, może tylko chce w to wierzyć, czasami boje sie co jest prawdą a co moim wymysłem.
Najlepszą metodą jest omijanie trudnych tematów, ignorowanie ich, bo zauważam że im mniej sie zastanawiam tym lepiej dla mnie. Tyle że to trudne :roll:
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
06 gru 2007, 00:32
Lokalizacja
Warszawa

przez pikpokis 22 sty 2008, 22:27
cicha sluchaj najpierw zaczelam od : dlaczego mezczyzni klamia a kobiety placza i juz widze ze jest super! wypozycz sobie ta o wenusie i marsie:P :) ! wiem ze jest to swiatowy bestseller!!!!! przejzalam ja tylko na spokojnie i wiem ze bedzie super!!!!! nie czekaj :) a tej o naszych drobiazgach tez szukalam ale nie bylo, w sumie dobrze bo jak ja zamowilam to bede mogla ZAWSZE sie nia poratowac :) tak jak ci pisalam potem sobie wypozycze jeszcze o stresie kobiety lub w ogole jak panowac nad stresem, w ogole tam bylo mnostwo ksiazek o zwiazkach! moglam wziasc tylko 3 i wybralam te o ktorych kiedys slyszalam ze sa swietne! powiem ci ze poczytalam troche tak jak pisalam powyzej jedna z ksiazek i zastosowalam sie do rad:P i co? dzis z moim ukochanym bylo super! no w 90 % :P ale te ksiazki daly mi sile i chyba napweno dadza wiedze ktora wykorzystam! buziaczki!!!! leccie do bibliotek:P
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
12 gru 2006, 11:16

przez mariolka21 23 sty 2008, 01:59
no a gdyby tak zastosować jakąś "terapię szokową"? tzn. chodzi mi o to, żeby jakoś samą siebie przekonać, jak jest naprawdę i w ten sposób to błędne koło myśli przerwać?
Bo bierze się ono chyba właśnie stąd, że tak naprawdę, to my nie wiemy czy kochamy, czy nie, więc nic dziwnego, że się nad tym zastanawiamy.(można by nawet powiedzieć, że to całkiem normalne :D )
A z drugiej strony boimy się tego sprawdzać, bo jeszcze nie daj Boże się okaże, że jednak nie kochamy!! I co wtedy będzie?! Świat się zawali!
A świat się nie zawali-tylko się dowiesz.....i będzie spokój :lol:

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 1:01 am ]
ps.
Mafju88 napisał(a):Cicha ma racje. Jest takie powiedzenie "Najbardziej odczujesz brak drugiej osoby gdy będziesz siedziec obok niej i wiedziec ze juz nigdy nie bedzie Twoja" zaloze sie ze gdyby tak bylo to by Wam zal tylki sciskal wiec chyba warto sie wziasc w garsc
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
21 sty 2008, 15:08

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do