Ciężka sytuacja czy to nerwica natręctw ?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Ciężka sytuacja czy to nerwica natręctw ?

przez kubax 30 maja 2014, 19:27
Witam wszystkich. Wiem, że może to jest temat jeden z wielu, a może następny taki ale chce wam napisać co mnie spotkało. W kwietniu zmarł mój dziadek, z którym byłem bardzo zżyty, razem z babcią mnie wychowywali itp. Na początku wszystko było ok rozumiałem to choć przeżywałem na swój sposób. Aż pewnego wieczoru przed weekendem majowym, zacząłem myśleć o temacie śmierci, co jest po drugiej stronie a co jeśli nie ma nic, nie ma Boga ? I wpadłem w taką paranoję i lęk, że od tego momentu cały czas myślę o śmierci normalnie nawał myśli, nie potrafię się skupić na niczym innym tylko o tym. Cały czas w głowie mam myśli przecież życie zaraz minie, już nie długo 30 potem 40 i śmierć. Do tego doszły problemy religijne oczywiście. Które mi czasami potrafią pomóc a czasami szkodzą. Mam 22 lata jestem Katolikiem, zawsze wierzyłem w Boga chodzę do Kościoła nie jestem jakimś gorliwcem pod tym względem, zwykłym człowiekiem który po prostu wierzy, mam swoje za uszami jak pewnie każdy, ale czasu nie cofnę. A tu nagle pękło wszystko jak bańka zacząłem mieć wątpliwości co do Boga, zawsze go miałem za przyjaciela za miłościwego a teraz widzę go czasami jako okrutnego. To mnie przygniata :( Ciągle się zastanawiam nad wszystkim czy to co robię Bóg widzi jako dobro czy zło. Nigdy nie miałem z tym problemu. A tu nagle wszystko prysło. Te ciągłe analizowanie i myślenie o śmierci, że koniec, że nic tam nie ma itp. Doprowadza mnie normalnie na skraj przepaści, mam wrażenie, że głowa mi od tego eksploduje czasami. Raz jest lepiej raz jest gorzej, ale nie umiem oderwać się od tych myśli. Wiem, że to nie jest normalne myśleć cały czas o tym, ale mam wrażenie, że te myśli zostaną mi w głowie na zawsze. Jak sobie tylko pomyśle o tym że kiedyś będę może mieć 70 lat to mnie na wymioty bierze od lęku :( Co wtedy będę myślał itp. Przez te natrętne myśli tracę kontakt z rzeczywistością, totalnie się zmieniłem zawsze byłem żywy uśmiechnięty teraz nie umiem się śmiać cieszyć bo cały czas w głowie mam tą myśl śmierć. Znajomi mi się pytają a tobie co jest itp. A ja nie umiem im tego powiedzieć. Przez te myśli czasami mam taki ścisk w klatce jakbym cały czas był pod wpływem stresu. Trwa to już tyle, że myślę nad wizytą u psychiatry albo u księdza jakiegoś nie wiem sam to wszystko mnie przytłacza. Można bać się śmierci ale chyba nie trzeba cały czas o tym myśleć prawda ? Co wy o tym sądzicie ? Opowiedział był coś więcej o tym wszystkim ale wydaje mi się że nie od tego jest forum. Proszę o poradę.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
30 maja 2014, 17:03

Ciężka sytuacja czy to nerwica natręctw ?

przez ladywind 30 maja 2014, 19:31
kubax, musisz sie predziutko zgłosić z tym do lekarza psychiatry bo zachorowales na nerwice natretctw. Jak Ci lekarz dobierze odpowiednio leki, to poczujesz ulgę od tych mysli. Naprawde nie zwlekaj nim pojawi sie depresja.
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Ciężka sytuacja czy to nerwica natręctw ?

przez psychidae 30 maja 2014, 19:40
Przede wszystkim wizyta u psychiatry i diagnoza oraz leczenie
Pisz - tu zawsze znajdzie się ktoś komu można się wygadać albo doradzić
psychidae
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ciężka sytuacja czy to nerwica natręctw ?

przez kubax 30 maja 2014, 20:29
Mam do was pytanie czy z tego ogólnie można wyjść ? Bo nie uważam tego za normalną sytuację ? Teraz mam pytanie czy to ma być Psychiatra czy Psycholog ? Czy może obydwie opcje. Boje się o tym powiedzieć swoim rodzicom nie dlatego, że mi nie pomogą tylko dlatego, że boje się, że gdy im to opowiem to im to wskoczy do głowy i oni będą cierpieć to co ja. Tym bardziej, że widzę jak oni się cieszą wszystkim. Ta nerwica to jest jakaś masakra potrafi zniszczyć życie człowieka dogłębnie zrujnować wszystko.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
30 maja 2014, 17:03

Ciężka sytuacja czy to nerwica natręctw ?

przez ladywind 30 maja 2014, 20:31
kubax, mozna z tego wyjsc przede wszystkim dzieki lekom i terapii ale zaznaczam ze behawioralno-poznawczej, inne sobie daruj.Jak masz te natretne mysli bardzo nasilone to przede wszystkim leki, potem jak obsesje zmaleją mozna wdrozyc terapie behawiorlna ktora jest rownie bardzo skuteczna w tej chorobie. No i musisz sie liczyc z tym, że ta choroba ma duza nawrotnosc, zwlaszcza kiedy w zyciu jest sporo stresów, zachodza jakies zmiany itp.
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Ciężka sytuacja czy to nerwica natręctw ?

przez kubax 30 maja 2014, 20:58
Ok rozumiem to wszystko. Mam już tego dosyć dlatego chce z tym walczyć ponieważ wiem, że to nie jest normalne. Zwłaszcza tak natrętne. Ale mam pytanie jak wybrać dobrego psychiatrę ? Takiego który zrozumie ten problem ? Dlaczego te myśli słabną zwłaszcza wieczorem ?
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
30 maja 2014, 17:03

Ciężka sytuacja czy to nerwica natręctw ?

przez ladywind 30 maja 2014, 21:06
kubax, najlepiej sobie wpisz w goooble lekarz psychiatra z Twoich okolic i ew. poczytaj opinie. Co do tego dlaczego slabnie, ogolnie wszystkie zaburzenia psychiczne slabną wieczorem. Naprawde udaj sie w miare szybko do lekarza zanim pojawi sie depresja, a pogoda nie sprzyja.
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Ciężka sytuacja czy to nerwica natręctw ?

przez J-23 30 maja 2014, 21:09
kubax no cóż, dałeś się wykręcić myślom i emocjom - to one teraz kontrolują Ciebie, a nie odwrotnie, a przecież to Ty masz władzę nad umysłem. Śmierć osoby bliskiej z którą byłeś zżyty była dla Ciebie negatywnym przeżyciem, a ta negatywna emocja otworzyła drzwi do innych emocji, myśli, które odkładały się gdzieś w tobie. Być może gdzieś w podświadomości masz żal do Boga o to co się stało - pojawia się konflikt - jesteś wierzący, ale zaczynasz wątpić, pytać, oskarżać, a to zaczyna nakręcać. Nadal jesteś żywy i uśmiechnięty, ale wszystko to o czym piszesz zostało przygniecione przez analizowanie tych fikcyjnych myśli. Masz 22 lata więc po cholerę chcesz mówić o tym rodzicom? Dzieciństwo było ok?
Wybierz się do psychologa.
J-23
Offline

Ciężka sytuacja czy to nerwica natręctw ?

przez psychidae 30 maja 2014, 21:16
kubax napisał(a):Ok rozumiem to wszystko. Mam już tego dosyć dlatego chce z tym walczyć ponieważ wiem, że to nie jest normalne. Zwłaszcza tak natrętne. Ale mam pytanie jak wybrać dobrego psychiatrę ? Takiego który zrozumie ten problem ? Dlaczego te myśli słabną zwłaszcza wieczorem ?


metodą prób i błędów, ja uważam, że najlepiej z polecenia niż z internetu
leki są wstanie poradzić z natrętnymi myślami + psychoterapia i będzie ok
ale radziłabym najpierw psychiatrę, później psycholog

-- 30 maja 2014, 20:19 --

kubax napisał(a):Mam do was pytanie czy z tego ogólnie można wyjść ? Bo nie uważam tego za normalną sytuację ? Teraz mam pytanie czy to ma być Psychiatra czy Psycholog ? Czy może obydwie opcje. Boje się o tym powiedzieć swoim rodzicom nie dlatego, że mi nie pomogą tylko dlatego, że boje się, że gdy im to opowiem to im to wskoczy do głowy i oni będą cierpieć to co ja. Tym bardziej, że widzę jak oni się cieszą wszystkim. Ta nerwica to jest jakaś masakra potrafi zniszczyć życie człowieka dogłębnie zrujnować wszystko.


najpierw przede wszystkim psychiatra, potem można pomyśleć nad jakąś psychoterapią
jeśli ufasz swoim rodzicom i nie powiedzą "weź się w garść", tylko "razem damy radę/pomożemy Ci" możesz z nimi pogadać
psychidae
Offline

Ciężka sytuacja czy to nerwica natręctw ?

przez kubax 30 maja 2014, 21:30
Psychiatra z polecenia byłoby fajnie zwłaszcza taki który rozumie w czym tkwi twój problem. Jestem z Poznania nie wierzę, że nie ma tutaj dobrego psychiatry.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
30 maja 2014, 17:03

Ciężka sytuacja czy to nerwica natręctw ?

przez ladywind 30 maja 2014, 21:32
kubax, napewno znajdzie sie jakis dobry psychiatra w tak duzym miescie. Z reszta temat nn nie jest lekarzom obcy.
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Ciężka sytuacja czy to nerwica natręctw ?

przez kubax 30 maja 2014, 22:02
OK dzięki za to, że widzę przynajmniej, że nie jestem z tym sam, że ktoś może mi pomóc. Spróbuję znaleźć dobrego psychiatrę i zobaczę co mi powie, może uda mi się pozbyć tego cholerstwa.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
30 maja 2014, 17:03

Ciężka sytuacja czy to nerwica natręctw ?

przez ladywind 30 maja 2014, 22:03
kubax, napewno, tylko musisz byc cierpliwy.
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Ciężka sytuacja czy to nerwica natręctw ?

przez kubax 31 maja 2014, 16:20
Mam jeszcze tylko pytanie, czy to że w takim stanie staram się mimo tych myśli przebywać jak najwięcej z ludźmi i robić w życiu to co dotychczas jest dobre ? Tzn. spróbować robić to co dotychczas robiłem
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
30 maja 2014, 17:03

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do