nerwica a zakon

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

nerwica a zakon

przez Victorius17 20 gru 2014, 00:21
ego, Nie rozumiem Cię.
Victorius17
Offline

nerwica a zakon

przez ego 20 gru 2014, 00:32
Jeśli porównujemy modlitwę zakonnicy i osoby świeckiej, to odpowiednią moim zdaniem, "potrawową analogią" do tego, jest porównanie potrawy przygotowanej przez jedną i drugą. Porównanie różnych potraw, tak jak chciała zrobić @refren, byłoby na miejscu, gdybyśmy chcieli porównywać skuteczność różnych modlitw i niezależnie od tego, kto by je wykonywał.
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

nerwica a zakon

Avatar użytkownika
przez Powietrzny Kowal 20 gru 2014, 00:50
mamba12 napisał(a):Czy ktos z was mial mysli o zakonie zamknietym ? Przerazaja mnie one boje sie ze Pan Bog odbierze mi rodzicow siostre i wszystko co kocham zamknie mnie tam. A na do datek przeraza mnie to ze te wszyscy mowia ze one(siostry) sa najszczesliwsze na swiecie.


Nie ma żadnego pana boga... (przypadek autora)
Tylko loty dla lotuffff! xD ;) xD :* :DDDD - https://www.youtube.com/watch?v=NUgcygzQAwM
Posty
2130
Dołączył(a)
18 sie 2013, 23:07

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

nerwica a zakon

przez Victorius17 31 gru 2014, 22:25
Powietrzny Kowal, oczywiście się mylisz. Nie jesteś nawet w stanie stwierdzić czy jest czy nie ma. Możesz jedynie przypuszczać.
Victorius17
Offline

nerwica a zakon

przez Ojciec Świecki 01 sty 2015, 14:49
Victorius17, przyjmując zasady logiki klasycznej - nie dowodzi się, że czegoś nie ma. Dowodzi się, że coś jest. W każdej części życia społecznego ta zasada jest przestrzegana. Nikt nie będzie od ciebie wymagał zaświadczenia, że nie mieszkasz w Kijowie albo, że nie studiujesz na Wyższej Szkole Morskiej. Faktem podlegającym dowodzeniu będzie za to, że mieszkasz w określonym miejscu czy na określonej uczelni studiujesz. Podobnie jest z prawem jazdy. Ono nie jest dowodem na to, że nie masz uprawnień do prowadzenia np. autobusu, tylko dowodem na to, że masz potrzebne uprawnienia do prowadzenia samochodu osobowego. Całe nasze życie jest zorganizowane i oparte o to, że dowodzi się, że coś jest, a nie dowodzi się, co do zasady, że czegoś nie ma. A nawet jeżeli dowodzi się, że czegoś nie ma to dlatego, że występuje domniemanie faktyczne lub prawne, że z określonych przesłanek prawie na pewno wynika, że coś jest.

Uczciwość badacza wymaga by istnienie bóstwa udowodnić, albo chociaż uprawdopodobnić. Ja osobiście czuję się zwolniony z obowiązku dowodzenia, że bóstwa nie ma - bo zwalniają mnie z tego zasady logiki. A sam jestem przekonany, że jego istnienie jest bardzo mało prawdopodobne.
Płód jest własnością całego społeczeństwa. Ci, którzy próbują nie mieć dzieci, są dezerterami i naruszają prawo narodu do ciągłości.

~Nicolae Ceaușescu
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
26 gru 2014, 20:11

nerwica a zakon

przez ego 01 sty 2015, 15:21
Ojciec Świecki napisał(a):przyjmując zasady logiki klasycznej - nie dowodzi się, że czegoś nie ma
Dowodzi się, ot choćby można udowodnić, że w zborze liczb naturalnych, nie istnieje największa liczba pierwsza.

Ojciec Świecki napisał(a):Ja osobiście czuję się zwolniony z obowiązku dowodzenia, że bóstwa nie ma - bo zwalniają mnie z tego zasady logiki
A która zasada tego zabrania? Przecież zarówno zdanie "Bóg istnieje" jak i "Boga nie ma" są zdaniami logicznymi...co najwyżej istnieje tu problem z założeniami, tj brakiem jednoznacznie sprecyzowanej definicji Boga/bogów lub nieograniczeniem Boga choćby właśnie prawami logiki i fizyki, co skutkuje brakiem możliwości doświadczalnego( naukowego) sprawdzenia jego istnienia, a nie, że w logice, "z definicji", udowodnić nieistnienia się nie da.
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

nerwica a zakon

przez Ojciec Świecki 01 sty 2015, 15:25
ego napisał(a):
Ojciec Świecki napisał(a):przyjmując zasady logiki klasycznej - nie dowodzi się, że czegoś nie ma
Dowodzi się, ot choćby można udowodnić, że w zborze liczb naturalnych, nie istnieje największa liczba pierwsza.


Tego, że się nie mieszka w Łodzi też można dowodzić, ale tego się nie robi.

ego napisał(a):
Ojciec Świecki napisał(a):Ja osobiście czuję się zwolniony z obowiązku dowodzenia, że bóstwa nie ma - bo zwalniają mnie z tego zasady logiki
A która zasada tego zabrania?


A gdzie ja napisałem, że któraś z zasad tego zabrania?

ego napisał(a):co skutkuje brakiem możliwości doświadczalnego( naukowego) sprawdzenia jego istnienia, a nie, że w logice, "z definicji", udowodnić nieistnienia się nie da.


Nie chciałbym być złośliwy, ale dyskusja jest generalnie niemożliwa, gdy druga strona odpowiadając, odpowiada na twierdzenia, które chociaż podobne, nie są tożsame z tymi, które wypowiedział interlokutor.
Płód jest własnością całego społeczeństwa. Ci, którzy próbują nie mieć dzieci, są dezerterami i naruszają prawo narodu do ciągłości.

~Nicolae Ceaușescu
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
26 gru 2014, 20:11

nerwica a zakon

Avatar użytkownika
przez refren 01 sty 2015, 20:09
ego napisał(a):Jeśli porównujemy modlitwę zakonnicy i osoby świeckiej, to odpowiednią moim zdaniem, "potrawową analogią" do tego, jest porównanie potrawy przygotowanej przez jedną i drugą. Porównanie różnych potraw, tak jak chciała zrobić @refren, byłoby na miejscu, gdybyśmy chcieli porównywać skuteczność różnych modlitw i niezależnie od tego, kto by je wykonywał.


Porównałam modlitwy osoby świeckiej i zakonnej do dwóch rodzajów pożywienia. Porównanie to w prosty sposób mówi, że to, że rzeczy się różnią, nie znaczy, że jedna jest gorsza od drugiej. Choć może odpowiednie byłoby tu porównanie do kotleta i marchewki - jedno i drugie dostarcza odpowiednich składników, jest potrzebne i się wzajemnie uzupełniają.

Co do "nieprawidłowości" porównania - owszem, można porównać modlitwy do zrobionych przez kogoś potraw i przyjąć, że jedna jest smaczniejsza, a druga mniej - czyli jedna się Bogu mniej podoba, lub że jest mniej skuteczniejsza od drugiej.
Ale to nie jest chrześcijański punkt widzenia, bo wartość modlitwy nie zależy od tego, przez kogo jest "wykonana" i nie możemy w prosty sposób ocenić skuteczności modlitwy, bo Bóg działa w sposób niewidoczny i nieraz nie widać jakie łaski komu zsyła, co jest dla kogo dobre i do czego będzie prowadzić.

Wartość modlitwy nie sprowadza się do "skuteczności" czyli do tego, czy zaistnieje jakiś skutek, będący dowodem wysłuchanej prośby, nie każda modlitwa jest zresztą prośbą. Modlitwa odmienia serce człowieka i otwiera je na więź z Bogiem i to jest przede wszystkim jej wartość. Oddaje też Bogu sprawiedliwość - bo należy Mu się uwielbienie, jako istocie nieskończenie dobrej, w dodatku przez wielu znieważanej, więc modlitwy uwielbienia wynagradzają Mu bluźnierstwa. Więc nie chodzi w modlitwie tylko o spełnienie przez Boga jakiejś zgłoszonej przez nas potrzeby.

-- 01 sty 2015, 20:21 --

Niemniej na pewno modlitwa też przynosi skutki w postaci zwiększenia się dobra na świecie i jestem pewna, że wiele zawdzięczamy zakonnicom, które się modlą za świat, nawet nie jesteśmy świadomi ile.
Ktoś kiedyś ironizował przy Pawle Kukizie z rozmodlonych staruszek (moherów), na co on "niech się modlą, może nam coś wymodlą". Podpisuje się pod tym.
Avatar użytkownika
Online
Posty
3283
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

nerwica a zakon

przez ego 01 sty 2015, 21:13
Ojciec Świecki napisał(a):Tego, że się nie mieszka w Łodzi też można dowodzić, ale tego się nie robi.
Że, Ty czegoś nie robisz nie znaczy, że się tego nie robi.

A gdzie ja napisałem, że któraś z zasad tego zabrania?
Skoro czujesz się przez jakąś zasadę logiki zwolniony z tego, to jest to uzasadnione logicznie zwolnienie tylko wtedy, gdy któraś z zasad wyklucza taką możliwość. Wyklucza?

twierdzenia, które chociaż podobne, nie są tożsame z tymi, które wypowiedział interlokutor.
Skoro interlokutor pisał nieprawdę, to nic dziwnego.


refren napisał(a):Porównanie to w prosty sposób mówi, że to, że rzeczy się różnią, nie znaczy, że jedna jest gorsza od drugiej
Jeśli dwie rzeczy nie są identyczne, to właśnie znaczy, że jedna z nich jest od drugiej pod pewnymi względami lepsza.

jedno i drugie dostarcza odpowiednich składników, jest potrzebne i się wzajemnie uzupełniają.
Zgadza się. Marchewka jest lepsza w dostarczeniu pewnych witamin, mięso składników budulcowych i energetycznych, a zatem jest również lepsze w zaspokojeniu głodu i podtrzymaniu życia. A w czym jest lepsza modlitwa siostry zakonnej, od modlitwy świeckiej osoby?


i nie możemy w prosty sposób ocenić skuteczności modlitwy
To, że my nie potrafimy zrobić takiego porównania nie znaczy, że każda z modlitw jest tak samo skuteczna. ;)
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

nerwica a zakon

przez Ojciec Świecki 01 sty 2015, 22:14
ego napisał(a):
Ojciec Świecki napisał(a):Tego, że się nie mieszka w Łodzi też można dowodzić, ale tego się nie robi.
Że, Ty czegoś nie robisz nie znaczy, że się tego nie robi.


O ile jestem jeszcze w stanie wyobrazić sobie skuteczny dowód na to, że ktoś nie mieszka w Łodzi - wystarczy udowodnić, że się mieszka w innym miejscu, by wykluczyć możliwość mieszkania tamże, to udowodnij, że nie studiujesz na PWST w Krakowie. Nie da się ;)

ego napisał(a):
A gdzie ja napisałem, że któraś z zasad tego zabrania?
Skoro czujesz się przez jakąś zasadę logiki zwolniony z tego, to jest to uzasadnione logicznie zwolnienie tylko wtedy, gdy któraś z zasad wyklucza taką możliwość. Wyklucza?


Twój wniosek nie wypływa logicznie z przesłanek.

ego napisał(a):
twierdzenia, które chociaż podobne, nie są tożsame z tymi, które wypowiedział interlokutor.
Skoro interlokutor pisał nieprawdę, to nic dziwnego.


Mimo tego, że piszesz bzdury, to jakoś znajduję w sobie na tyle pokładów uczciwości w dyskusji, by odnosić się do tego co napisałaś, a nie co chciałbym, żebyś napisała.
Płód jest własnością całego społeczeństwa. Ci, którzy próbują nie mieć dzieci, są dezerterami i naruszają prawo narodu do ciągłości.

~Nicolae Ceaușescu
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
26 gru 2014, 20:11

nerwica a zakon

przez ego 01 sty 2015, 22:39
Ojciec Świecki napisał(a): Nie da się.
Skoro w Krakowie nie ma pwst, a z tego co się orientuję nie ma, to to nie problem...zresztą nawet jakby był, to byłoby to trudniejsze, ale również wykonalne, czyli da się....zresztą nawet gdybyś wskazał taką rzecz, jakiej nieistnienia, z jakiegoś powodu, dowieść się nie da, nie znaczy to, że w logice nieistnienia nigdy się nie dowodzi.

Twój wniosek nie wypływa logicznie z przesłanek.
Nie wypływa tylko wtedy, jeśli Tobie nie zależało na tym, aby w swoim zwolnieniu być zwolnionym na podstawie zasad logiki, a nie swojego widzimie. Ale Tobie chyba nie o ten drugi przypadek chodziło....a jeśli chodziło to wybacz, że zbyt pochopnie założyłam Twoją konsekwencję w oparciu całości Twojego rozumowania, na zasadach, na które się powołałeś...

Mimo tego, że piszesz bzdury, to jakoś znajduję w sobie na tyle pokładów uczciwości w dyskusji, by odnosić się do tego co napisałaś, a nie co chciałbym, żebyś napisała.
Gratuluję wyrozumiałości. ;)
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

nerwica a zakon

przez Ojciec Świecki 01 sty 2015, 22:48
Kolejny raz dyskusja z tobą rozbija się o... no właśnie o co? O brak dobrej woli? O złośliwość? O ignorancję? Nawet nie jestem przekonany, czy chce wiedzieć. Myślę, że to najodpowiedniejsza chwila by zastosować coś w rodzaju mentalnego plonka.
Płód jest własnością całego społeczeństwa. Ci, którzy próbują nie mieć dzieci, są dezerterami i naruszają prawo narodu do ciągłości.

~Nicolae Ceaușescu
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
26 gru 2014, 20:11

nerwica a zakon

przez ego 01 sty 2015, 22:53
Ojciec Świecki napisał(a):Kolejny raz dyskusja z tobą rozbija się o... no właśnie o co? O brak dobrej woli? O złośliwość? O ignorancję?
..może o brak cierpliwości mojego interlokutora? :bezradny: ;)
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

nerwica a zakon

Avatar użytkownika
przez refren 01 sty 2015, 22:59
ego napisał(a):
refren napisał(a):Porównanie to w prosty sposób mówi, że to, że rzeczy się różnią, nie znaczy, że jedna jest gorsza od drugiej
Jeśli dwie rzeczy nie są identyczne, to właśnie znaczy, że jedna z nich jest od drugiej pod pewnymi względami lepsza.

jedno i drugie dostarcza odpowiednich składników, jest potrzebne i się wzajemnie uzupełniają.
Zgadza się. Marchewka jest lepsza w dostarczeniu pewnych witamin, mięso składników budulcowych i energetycznych, a zatem jest również lepsze w zaspokojeniu głodu i podtrzymaniu życia. A w czym jest lepsza modlitwa siostry zakonnej, od modlitwy świeckiej osoby?


i nie możemy w prosty sposób ocenić skuteczności modlitwy
To, że my nie potrafimy zrobić takiego porównania nie znaczy, że każda z modlitw jest tak samo skuteczna. ;)


Litości, nikt nie mówi, że modlitwa osoby zakonnej jest lepsza od modlitwy osoby świeckiej, ale Ty się upierasz, że ktoś ma bronić tego twierdzenia.
Avatar użytkownika
Online
Posty
3283
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do