Mycie rąk i ogólnie natręctwa na tle czystości...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 13 paź 2006, 23:45
Cześć
Ja również mam obsesje na temat super czystych rączek :D
Prak tycznie jak czegoś dotknę i uważam,że to brudne to nie ma siły i muszę iść się umyć :x
Jak wiem,że coś jest brudne i na przykład muszę to podnieść to nie dotykam tego ręką tylko jakimś innym ubraniem
Kiedyś szorowałem biurko mydłem bo "było" brudne,teraz naszczęście ten pomysł z mydłem mi gdzieś wyparował,a i jeszcze jedno jestem bardzo wrażliwy na plucie podczas mówienia do mnie :x
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez davina 14 paź 2006, 13:57
i ja tak mam i chyba mam poważną chorobę,,,,, w domu się zemnie śmieją że mi szczotkai ściera do rąk przyrosła, bo sprzątam bezprzerwy a mój mężulek śmieje sięze mnie że jeszcze nie zdąży zjeść obiadu a ja już mu z pod nosa talerz zabieram bo chcem zmywać
. :roll:

[ Dodano: Sob Paź 14, 2006 2:00 pm ]
davina napisał(a):i ja tak mam i chyba mam poważną chorobę,,,,, w domu się zemnie śmieją że mi szczotkai ściera do rąk przyrosła, bo sprzątam bezprzerwy a mój mężulek śmieje sięze mnie że jeszcze nie zdąży zjeść obiadu a ja już mu z pod nosa talerz zabieram bo chcem zmywać
. :roll:

rece też myję bezprzerwy
wogóle cała się szoruję dokładnie zawsze o tej samej godzinie bo jak minie czas mojego szorowania się to wpadam w jakiś amok
Avatar użytkownika
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
14 paź 2006, 12:10

przez Jacekk 30 paź 2006, 13:27
Dla mnie kazda godzina jest dobra aby cos wyczyscic, wyszorowac lub uprac, nawet gdy jest srodek nocy a wszyscy normalni ludzie spia :]
"Nie istnieje nic oprócz atomów i pustej przestrzeni, reszta jest opinią"
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
13 paź 2006, 19:41
Lokalizacja
Łódź

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez n-monika 01 lis 2006, 11:13
ja czasami do tej pory myślę że z tego nie wyjdę.od ponad miesiąca chodze na terapie.to zaczyna naprawde działać.ale jeszcze długa droga przedemna.ale warto
Avatar użytkownika
Offline
Posty
79
Dołączył(a)
03 wrz 2006, 21:29

przez Jacekk 08 lis 2006, 13:15
Ja na razie lecze sie tylko farmakologicznie (Anafranil), ale po efektach smiem twierdzic, ze nic to nie daje. :(
"Nie istnieje nic oprócz atomów i pustej przestrzeni, reszta jest opinią"
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
13 paź 2006, 19:41
Lokalizacja
Łódź

nerwica natręctw związana z zarazkami:((

przez asia13 27 gru 2006, 21:26
Czy myliście kiedyś ręce 100 razy dziennie? Bo ja tak ok 50. ok 3 lata temu mialam taki trik. Myłam ręcę rano kilka razy. gdy wracałam ze szkoły szłam do łazienki i szorowałam ręcę. Wyszorowałam i wypłukałam. wyszorowałam i wypłukałam. Wyszorowałam i wypłukałam itd... tak ok 10 razy. gdy usiadlam na ziemi i dotknełam tylko czegoś zaraz krzyczałam płakałam i biegłam do łazienki. Moja kołeżanka z lawki miala mnie już chyba za idiotke bo zawsze gdy chcialam usiąść na krzesełku BŁAGAŁAM ją żeby mi je wytrzepała chociaż teraz wiem że nic tam nie było. Niemogłam niczego dotknąć tylko myłam i myłam te ręce...... płakałam bo nie miałam już siły, nie chciałam myć ale to było silniejsze...... myślałam że już dłużej nie wytrzymam!!! Potrzebowałam pomocy ale nie poszłąm do lekarza udało mi się pokonć ten nawyk. ale to było straszne i zmarnowało mi kawał życia! Niemineło ze 2 lata a dostałam obsesji na temat całowania medalika nie chceałam tego robić ale wydawalo moi się ze tak trzeba. teraz caluje jeszcze troche medalik i rozglądam się po calym pokoju patrząc po wszystkich obrazach. Gupio mi o tym mówić bo jest to związane z moją Religią. niewiem czy Bóg chce żebym tak robila czy nie. Niewiem czy mu się to podoba. Jeśli wiecie co mam zrobić lub zachowujecie się podobnie prosze pomóżcie.... :cry: :(
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
27 gru 2006, 21:00

przez Migotka 27 gru 2006, 22:20
Ja też mam problem z zarazkami, ale nie w aż takim stopniu. Też pare razy szoruje ręce i pare razy je spukuje. Ale zazwyczaj ogranicza sie to do 3 razy. A potem żeby otworzyc drzwi naciskam klamke przez rękaw od bluzki albo nogą.
Ponadto mam kota, którego nie dotytykam. Chociaż on jest taki kochany. Ale nie chce mi sie po każdym głaskaniu go myć rąk, więc poprostu go nie dotykam. Ewentualnie głaskam go rękawem, albo nogą (jeżeli leży na ziemi).
Co do twojego nowego problemu dotyczącego całowania medalika, to nie miałam nigdy z czymś takim do czynieia.
Ja jakoś sobie radze. Moge z tym żyć. Czasem wystarczy samozaparcie lub ewentualnie akceptacja mało przeszkadzających natręctw. Ale twój problem wydaje sie poważniejszy, więc myślę że najlepszym dla Ciebie rozwiązaniem jest mimo wszystko odwiedzenie lekarza.
"nie to nie koniec nasz, planeta obróci się jeszcze nie raz... "
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
26 gru 2006, 18:57

przez asia13 28 gru 2006, 00:25
dzięki za wsparcie :D. widze że masz podobny problem, Ja np: podnosiłam (deske klozetową) nogą, ponieważ strasznie się jej balam. . mi się wydaję że nie jestem stuknięta ale kto wie? teraz widze pewną poprawę. niewiem jak to będzie ale co tam! już nie jest tak żle jak kiedyś. narazie nie mam przydomku"psycholka" ale kto wie :(
Mam do Ciebie jedno pytanie. Czy kyoś zauważył Twój problem bo w domu domyślam się ze tak ale czy w szkole czy pracy? Bo jeśli raz jakaś nie życzliwa Ci osoba obwoła Cię osobą dziwną to już niegdy to z Ciebie nie zejdzie. Ludzie chyba tego nie rozumieją że mogą być takie nawyki ale jeśli tak to uważają taką osobe co najmniej za dziwną! Ja pewnego razu w szkole kiedy wlasnie wykonywalam swój nawyk zauważylam że pewna dziewczyna wskazuje mnie drugiej palcem i coś jej mówi. Dopiero wtedy zrozumialam że inni ludzie to widzą morze ostatnio to mi troche pomogło...
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
27 gru 2006, 21:00

przez Migotka 28 gru 2006, 00:51
Myślę że nikt w szkole nie zauważył moich dziwnych zachowań, albo przynajmnej nie zwrócił na nie szczególnej uwagi. Ale to dlatego, bo w miejscach publicznych staram sie panować nad swoimi natręctwami lub je ukrywam. Chociaż np. moja koleżanka zauważyła, że dziwnie myje ręce (pare razy) ale to wtedy kiedy była u mnie w domu. Ale nie przywiązała do tego szczególnej uwagi na szczęście. A rodzina oczywiście zauważała moje dziwne zachowania, ale chyba nie skojarzyła tego z nn. I obawiam sie niestety ze nawet nie wiedzą co to jest ta nerwica natręctw. Więc żyje sobie tak sama z tym. Ostatnio powiedziałam o tym siostrze, ale ona tez nie traktuje tego poważnie. Ale co tam, :D radziłam sobie tyle lat (wcześniej nawet nie wiedząc że to jest choroba) to będę sobie dalej radzic. A ty rozmawiałaś o tym rodziną?
I zamierzasz iść z tym do lekarza? Bo ja dopiero niedawno dowiedzialam sie że jest dosyć dużo ludzi z takim problemem jak mój i że korzystają z pomocy lekarza. Chociaż ciekawa jestem jakie niby działanie mają te różne tabletki przez niego przepisywane? Jaki wpływ mają na umysł ludzki?
"nie to nie koniec nasz, planeta obróci się jeszcze nie raz... "
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
26 gru 2006, 18:57

przez asia13 28 gru 2006, 01:07
O moim problemie rozmawialam tylko z ciocią i ona nikomu o tym nie powiedziala. ona ma problem związany z powtarzaniem kilkakrotnie modlitw ponieważ wyjaje jej się że żle je odmówila(ja też coś takiego mialam ok pół roku temu) ona byla z tym u lekarz przepisal jej tabletki które bardzo żle na nią wpływały była przmęczona rozkojarzona jakaś taka nieobecna jakaś otumaniona jagby.( zachowywała się dziwnie np: pierwszy raz od dana dawna na swoje imieniny nie zrobila żadnego placka a to wielka piekarka!) moi rodzice to widzieli ale uważali że to tik nerwowy. A koleżanka jak to ona brała to na luzie. Nigdy nie bylam z tym u lekarza Cioci też wszystkiego nie powiedzialam(a co się ma martwić) to mój problem i muszę żyć z nim sama. Może kiedyś zdecyduje się iść do lekarza ale niewiem poniewż nie chcę mieć w papierach "chwilowo chora psychicznie" czy coś takiego. Nie pójde napewno nie teraz! niedawno w og€le zdałam sobie s[prawę że są ludzie tacy jak ja! dotychczas myślałam że jestem jakimś odmienicem, ale cieszę się że nie jestem:) A ty mialas morze kiedyś problemy związane z modliwą?
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
27 gru 2006, 21:00

Jak to zatrzymać?

przez asia13 28 gru 2006, 14:19
Moja nn(opisana w nn związana z zarazkami) zaczeła się bardzo dawno temy i nadal niewiem jak ją zakończyć. to jak zaklęte koło skończy się jedno zaczyna się drugie. jeśli ktoś z was ma pomysł jak to wreszcie zatrzymać to prosze pomóżcie :(
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
27 gru 2006, 21:00

chetnie porozmawiam

Avatar użytkownika
przez n-monika 11 lut 2007, 16:33
bardzo chetnie porozmawiam z osobami które maja natręctwa na tle czystości, bakterii, zarazkow.pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
79
Dołączył(a)
03 wrz 2006, 21:29

Nerwica natręctw jest podła!

przez Frida 21 mar 2007, 15:59
w sumie to jestem juz wyleczona z tej choroby..co wiele mnie kosztowalo...czas,lekarz,tabletki,wlasna sila psychiczna...ale dalej mam dziwne skojarzenia...gdy robilam kilka danych czynnosci koncze je praniem..wydaje mi sie od jakiegos czasu,ze to pranie jest brudne, jakies nieczyste a to nieprawda..tlumacze to sobie..trzeba miec silna wole,by przezywciezyc to chorobsko
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
21 mar 2007, 15:47

mycie rąk

przez 83alicja 26 mar 2007, 19:06
Witam,

Mam 24 lata i choruję na nerwicę natręctw, w moim przypadku jest to mycie rąk, mycie się, nie dotykanie różnych rzeczy, wszystko jest brudne. Wcześniej (przez kilka lat!) nie było źle, ale od pół roku jest bardzo ciężko... Każde wyjście z domu jest męczarnią, nie lubię miejsc publicznych, bo po prostu nie mogę niczego dotykać, klamek, pieniędzy itd. Leczę się od pół roku, ale jak na razie nic nie pomaga. Czy ktoś z Was ma taki problem jak ja, z tym myciem rąk, brudem? Chciałabym poznać kogoś takiego, znaleźć kogoś kto mnie zrozumie, może mogłabym poznać kogoś osobiscie, jestem ze Śląska, okolice Katowic, Gliwic, Rybnika. Czy ktoś chciałby się ze mną spotkać? Albo przynajmniej korespondować? Moj e-mail to 83alicja @ NOSPAM.wp.pl.

Oprócz zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych mam depresję. Gdyby były wakacje, to nie było by tak źle. Ale niestety jestem na piątym roku studiów i czeka mnie obrona, a uczyć się nie da :(

Byłoby bardzo miło gdyby mój list spotkał się z jakąś reakcją.

Alicja
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
26 mar 2007, 18:02
Lokalizacja
Śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do