Ewidentny koniec ?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Ewidentny koniec ?

przez Inga_beta 04 lut 2014, 10:18
Nie wiedziałam o takiej mozliwośći. Adopcję załatwiłam przed porodem tak aby dziecko od razu trafiło do jakiejś rodziny. Ale mój mąż nie zgadzał się na adopcję i dlatego dziecko aż 3 miesiące było w DD co wzbudzało we mnie bardzo silne poczucie winy, że dziecko tak cierpi. On cały czas miał nadzieję że ja wezmę to dziecko bo wtedy by mógł nadal do mnie przyjeżdzać po to aby się nade mną znęcać.
Offline
Posty
2381
Dołączył(a)
11 sty 2014, 15:40

Ewidentny koniec ?

Avatar użytkownika
przez EmInQu 04 lut 2014, 10:19
MalaMi1001 napisał(a):EmInQu

Oddanie dziecka do adopcji to nie jest jakaś zbrodnia :!: Biologiczna matka mojej małej sąsiadki zostawiła ją w szpitalu ponieważ nie stać jej było na wychowanie kolejnego dziecka, nie oceniam tego motywu, ponieważ nigdy nie byłam w takiej sytuacji. W każdym razie zrobiła wszystko, aby dziewczynka trafiła od razu do adopcji i tak oto cieszą się małą moi sąsiedzi, którzy własnych dzieci nie mogli mieć. Biologiczna matka nawet dała jej imię, Zosia i prosiła żeby sąsiedzi dali małej tak na imię i tak ma. Kochają ją, a biologiczna matka ma pewność, że dziecku nie dzieje się krzywda. To ma być zbrodnia? Skoro tak to chyba mamy inne pojęcie zła. Poza tym znam jeszcze 2 pary, które mają adoptowane dzieci i też są jakoś powiązane z podobną zbrodnią?

Poza tym EmInQu nie każda kobieta jest stworzona do tego, żeby wychowywać dzieci, nie każda kobieta czuje taką potrzebę i nie każda kobieta uważa dziecko za dar. Lepsze oddanie do adopcji niż wylewanie swojej nienawiści na niewinną istotę. Takie jest moje zdanie. Zapewne już opluwasz monitor ze złości, bo przecież można się zabezpieczyć. Można, można nawet brać 10 rodzajów tabletek anty, a facet może założyć 10 gumek, a wpadka i tak może zdarzyć. To jest życie. Nie uprawiac sexu? Można, ale rodzi to w człowieku po pewnym czasie frustrację, potrzeba sexu jest tak samo ludzka jak każda inna. Więc to, że człowiek uprawia sex i biorą się z tego dzieci zdarza się, serio. Ale to jest życie, tak było jest i będzie i będą się rodziły długo wyczekiwane dzieci i te niechciane, które albo trafią do adopcji czy rodzin zastępczych albo spłyną w kanalizacji zanim zdąży im się wykształcić mózg. Nie ma idealnego świata i nie ma jedynie słusznych decyzji. To tyle.
Te teksty o adopcji to chyba nie do mnie, bo nie mają nic wspólnego z treścią moich postów, których jak widać nie raczyłaś nawet przeczytać, nie mówiąc już o podjęciu próby zrozumienia ich sedna.
Zrób wszystko, aby uniknąć walki, ale gdy już musisz do niej stanąć - WYGRAJ!
Gdybym stosowała się do wszystkich reguł, daleko bym nie zaszła.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1760
Dołączył(a)
14 sie 2013, 14:39
Lokalizacja
ロジック

Ewidentny koniec ?

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 04 lut 2014, 10:24
EmInQu napisał(a):Te teksty o adopcji to chyba nie do mnie, bo nie mają nic wspólnego z treścią moich postów, których jak widać nie raczyłaś nawet przeczytać, nie mówiąc już o podjęciu próby zrozumienia ich sedna.

Owszem ze zgrozą czytałam i nie odnoszą się bezpośrednio do samego faktu adopcji, jednak pośrednio owszem. Poza tym łaskawie nie atakuj mnie, ja ciebie nie atakuję, naucz się wyrażać opinię w spokojny sposób.
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ewidentny koniec ?

przez Inga_beta 04 lut 2014, 10:25
EmInQu,
Jakie masz zaburzenie? Dlaczego piszesz na tym forum?
Czy tym zaburzeniem jest nienawiść do ludzi?
Offline
Posty
2381
Dołączył(a)
11 sty 2014, 15:40

Ewidentny koniec ?

Avatar użytkownika
przez EmInQu 04 lut 2014, 10:35
Inga_beta napisał(a):Nadal nie wiem w jaki sposób ja skrzywdziłam to dziecko.
Szkoda. Za to dokładnie wiesz kto i jak skrzywdził Ciebie. Ciekawe dlaczego?

Nie miałam domu, pracy, pieniędzy, byłam atakowana przez męża i rodzinę na której utrzymaniu byłam i która mnie chciała wyrzucić z domu.
Żałuję, że nie mam możliwości poznania Cię z pewną dziewczyną, która była w podobnej(sytuacja mieszkaniowa i finansowa oraz znęcanie się), acz z drugiej strony gorszej sytuacji od Twojej( dwoje małych dzieci, w tym jedno upośledzone). Ona uciekając z dziećmi i paroma złotówkami w portfelu ten Twój ckliwy/żałosny usprawiedliwiający się tekst przeżułaby i wypluła .

P.s. Cały czas zależy Ci tylko na rycerzykach stających w Twojej obronie, którzy będą klepać Cię po ramieniu i przymykać oczy na Twoje złe decyzje. Masz więc takich. Czerp zatem energię, by bez końca się usprawiedliwiać i robić z siebie ofiarę. To Twoja rola.
Osoby takie jak ja zawsze będą dla Ciebie niewygodne. Prawda o sobie potrafi zaboleć, a Ty takiego bólu nie potrafisz udźwignąć.
Zakończę zatem swoją wędrówkę po Twoim temacie, bo nie jesteś gotowa na szczerą(nie histeryczną i prowokacyjną) spowiedź przed samą sobą.
Powodzenia życzę.
Zrób wszystko, aby uniknąć walki, ale gdy już musisz do niej stanąć - WYGRAJ!
Gdybym stosowała się do wszystkich reguł, daleko bym nie zaszła.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1760
Dołączył(a)
14 sie 2013, 14:39
Lokalizacja
ロジック

Ewidentny koniec ?

przez Inga_beta 04 lut 2014, 10:42
EmInQu,
Może zobacz wreszcie prawdę o sobie i pochwal się swoimi bohaterskimi czynami bo jak dotąd to jedyne co potrafisz robić t o mnie atakowac i jechać na moim poczuciu winy.
Rzadko mozna spotkać kogos z aż tak wrednym charakterem jak ty. Szukasz słabego miejsca u kogos i tam go uderzasz. Może to psychopatia? Dlaczego nie przyznasz się jakie masz zaburzenie?
Jak to łatwo jest pyskować i oskarżać innych.

Jaką złę decyzję podjęłam. Że nie poszłam na ulicę tylko oddałam dziecko do adopcji?
Czy wtedy to byłoby dla dobra dziecka?
Czy nie lepiej że dziecko ma dwoje rodziców, dom itd?

-- 04 lut 2014, 10:34 --

EmInQu,
jest taki mechanizm jak projekcja gdy swoje złe i niechciane części projektuje się na kogoś innego i w nim widzi to zło. Potem taką osobę się atakuje, oskarża, ma do niej pretensje i w ten sposób pozbywa swojej agresji.
Ty właśnie na mnie wyprojektowałaś to co masz w sobie, zaatakowałaś i teraz dzięki temu czujesz się lepiej. Za jakiś czas trzeba to powtórzyć wobec innej osoby, żeby znów poczuć ulgę.
Offline
Posty
2381
Dołączył(a)
11 sty 2014, 15:40

Ewidentny koniec ?

Avatar użytkownika
przez aptasia 04 lut 2014, 11:46
Inga_beta, nie bierz tego wszystkiego do siebie. Niektórzy widzą świat monochromatyczny, w kolorach białych i czarnych, to częste przy wielu zaburzeniach psychicznych więc dobrze brać tu na to poprawkę. Takie osoby nigdy nie zauważą szarości, więc próby pokazania im jej mijają się z jakimkolwiek celem, po prostu należy pamiętać by nie dać się zaszufladkować takiej czarno-białej klasyfikacji bo życie nie jest tak spolaryzowane i skrajne.
"balansuję wciąż pomiędzy pragnieniami zupełnej samotności, by czytać i pracować, a tak wielką potrzebą ludzkich gestów i słów."
Sylvia Plath
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1036
Dołączył(a)
05 gru 2013, 17:51
Lokalizacja
Warszawa

Ewidentny koniec ?

przez Inga_beta 04 lut 2014, 12:15
Ja po tych atakach już chyba nie odważę się na tym forum niczego o sobie napisać.
A myslałam że na forum psychologicznym jest bezpiecznie bo osoby zaburzone potrafią zrozumiec inne zaburzone.
Nie chcę więcej przeżywać tego co tu przeżyłam.

-- 04 lut 2014, 13:49 --

"Przyzwyczaiłam się, że zawsze znajdzie się jakiś osoba w Internecie, która korzystając ze swojej anonimowości, szuka okazji do tego, by komuś dopiec i wytknąć wszelkie możliwe wady, słabości, potknięcia. Zamiast wejść w wątek i wyrazić swoje własne zdanie, ktoś wchodzi, by zbesztać przedmówcę/przedmówców. OK, szanuję krytykę, ale konstruktywną, a nie słowa zwyczajnej obelgi. Mnie też irytują niektóre wpisy użytkowników forum, ale staram się asertywnie i grzecznie wyrazić swoje odmienne zdanie. Na szczęście chyba już uodporniłam się na "hejterów", bo zdaję sobie sprawę, że powodem ich zachowania jest zazdrość, niskie poczucie własnej wartości, brak samoakceptacji albo inne problemy emocjonalne."

to wypowiedź eksperta ABC Zdrowie.
Akurat bardzo pasuje do sytuacji tu zaistniałej.
Offline
Posty
2381
Dołączył(a)
11 sty 2014, 15:40

Ewidentny koniec ?

Avatar użytkownika
przez jetodik 04 lut 2014, 20:09
Inga_beta, chyba najlepiej nie wdawać się w dyskusje jak sie widzi takie ataki.
ewentualnie krótkie odcinające komunikaty, bez udowadniania itp.

A myslałam że na forum psychologicznym jest bezpiecznie bo osoby zaburzone potrafią zrozumiec inne zaburzone.


bardzo się pomyliłaś, i to już tak abstrahując od tej niesmacznej dyskusji.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Ewidentny koniec ?

przez Kokojoko 04 lut 2014, 20:18
jetodik napisał(a):Inga_beta, chyba najlepiej nie wdawać się w dyskusje jak sie widzi takie ataki.
ewentualnie krótkie odcinające komunikaty, bez udowadniania itp.

:brawo:
Kokojoko
Offline

Ewidentny koniec ?

przez Inga_beta 05 lut 2014, 09:49
Moje reakcje są reakcjami dziecka.
Ta pani atakowała mnie w bardzo podobny sposób jak rodzina, czyli używając oskarażających pytań, nie licząc się z moimi tłumaczeniami,atakując nie wiadomo za co i dlaczego. A im bardziej się tłumaczyłam tym oni wynajdowali nowe powody do ataków. A ja ciągle nie wiedziałam co zrobiłam źle i za co na mnie krzyczą oraz co mam zrobić żeby przestali krzyczeć, dlaczego nie słuchają tego co mówię, dlaczego to przeinaczają, jak mam postąpić żeby byli zadowoleni.

Zrobiłam sobie sesję oddechową na to co tu zaszło, na której uświadomiłam sobie że celem tej pani było skrzywdzenie mnie.
Offline
Posty
2381
Dołączył(a)
11 sty 2014, 15:40

Ewidentny koniec ?

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 05 lut 2014, 10:33
Być może nie jesteś po prostu stworzona do wychowywania dzieci, są takie kobiety i uważam, że wbrew społecznemu napiętnowaniu nie ma w tym nic złego. Oddałaś dziecko - ok. Teraz musisz skupić się na tym, żeby nie popełnić więcej takich błędów, tzn. nie musieć stawiac się przed dylematem - usunąć czy urodzić, wychować czy oddać. Teraz wiesz, że zajście w ciążę było błędem więc kieruj swoim życiem tak, żeby nie musieć później ponosić konsekwencji w takiej postaci jak teraz. Mleko się rozlało i nie ma co płakac teraz, kiedy jest już po wszystkim. Trzeba dbac o to, żeby się to nie powtórzyło.
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Ewidentny koniec ?

przez Potomkini 05 lut 2014, 19:47
EmInQu napisał(a):Żałuję, że nie mam możliwości poznania Cię z pewną dziewczyną, która była w podobnej(sytuacja mieszkaniowa i finansowa oraz znęcanie się), acz z drugiej strony gorszej sytuacji od Twojej( dwoje małych dzieci, w tym jedno upośledzone). Ona uciekając z dziećmi i paroma złotówkami w portfelu ten Twój ckliwy/żałosny usprawiedliwiający się tekst przeżułaby i wypluła.
Piszesz to z punktu widzenia osoby zdrowej (tak przypuszczam, bo Twoje pierwsze posty po pojawieniu się na forum nie wskazują na żadne zaburzenie), ale weź pod uwagę, że Inga_beta jest osobą zaburzoną. Gdy pojawiła się na forum, pisała, że cierpi na bardzo silne lęki, depresję, utratę uczuć i emocji. Dla Ciebie to nic nie znaczy? Uważasz, że gdyby nie oddała dziecka, dałaby radę się nim zająć, wychować? Nie znam jej osobiście, więc nie jestem w stanie tego ocenić, ale szczerze wątpię. Sama jestem zaburzona i wiem jak to jest mieć tego typu problemy, dlatego mam w sobie trochę empatii.
A czy ta dziewczyna (o której pisałaś) jest osobą zaburzoną czy nie? O tym to już nie wspomniałaś. A uwierz mi, ma to kolosalne znaczenie. Jeżeli jest (a na pewno nie, bo byś o tym napisała), to ogromny szacun dla niej. A jeżeli nie, to... No cóż. Nic nadzwyczajnego nie zrobiła. Chciała ratować siebie i dzieci, co jest zwykłym odruchem. Owszem, wymaga to pewnej siły i determinacji, ale schronisk dla bezdomnych matek z dziećmi trochę jest, więc na ulicę raczej nie poszła.
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
28 lut 2013, 18:03

Ewidentny koniec ?

przez Inga_beta 06 lut 2014, 10:53
EmInQu napisał(a):
Chcieć, a móc to dwie różne sprawy. Nie byłaś nawet w stanie ochraniać go, gdy było w Twoim brzuchu.
[/quote]

Wyjasnie bo może to nie jest tak oczywiste, że ja nie mieszkałam ze swoim mężem, mieszkałam w akademiku a on mnie śledził, nachodził, groził, włamywał sie do pokoju, okradał i robił różne inne rzeczy ktorych nie pamietam.
Czego nie dopełniłam aby chronić moje dziecko gdy było w brzuchu?
Offline
Posty
2381
Dołączył(a)
11 sty 2014, 15:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do