fobia dot. mięsa zwierzęcego i smalcu

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

fobia dot. mięsa zwierzęcego i smalcu

przez wariatka90 04 gru 2013, 22:00
Witam, moj problem to paniczny lęk przed smalcem i mięsem . W tej chwili cierpie na otyłość jest to zasługa również mojej fobii, ponieważ ilekroć zaczynam sie zdrowo odżywiać, pojawia się problem. Najczęściej dzieje sie tak, kiedy mama robi mięso w domu, głownie zapiekana rolade z boczku, golonki kiełbasianke z mięsa mielonego (mięso w słoiku, a tam u góry wychodzi smalec po bokach) i inne tłuste mięsa, wszelka krew, skóry, tłuszcz wytapiający się z mięsa wywołuje u mnie paniczny lęk. Dlaczego? No właśnie... dlatego, że mnie to wszystko strasznie obrzydza, każde naczynie użyte do mięsa dotknięte nawet przez mame kiedy robi dane danie z mięsa, musze koniecznie umyć w ciepłej wodzie kilka razy, albo w zmywarce, zdarza się, że również wyparzam te naczynia czy sztućce. Zanim użyje talerza przegladam czy nie ma na nim śladu smalcu. Trudno to normalnie wytłumaczyć, ale boję sie, że kalorie z tego pożywienia na mnie przejda, że jak rusze to mięso czy smalec to juz nigdy nie schudne ze bede brzydka , boję się, że to wszystko we mnie gnije, nie wiem jak to wytłumaczyć. W ciągu dnia bardzo często myje ręce. Wkurza mnie gdy ktoś kto jadł coś tłustego na mnie kichnie, nie całuje się tez przez to wszytsko praktycznie z moim chlopakiem, bo np zjadł tłuste. Nie dotkne nic tłustego gołą ręka tylko rękawiczką, te rękawiczki odchodzą ode mnie tonami. Mimo wszytstko, że używam tych rękawiczek to po zdjeciu i tak myje ręce porządnie. Nie wiem czy to co piszę jest w miare do zrozumienia, jeśli są jakieś rzeczy trudne do zrozumienia to proszę napisać. Nie potrafię tak dalej życ, na prawdę potrzebuję pomocy :(
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
04 gru 2013, 21:33

fobia dot. mięsa zwierzęcego i smalcu

przez maciek-zsm 04 gru 2013, 23:19
Powiem Ci tak, tłuste mięso i rzeczy które opisujesz nie powodują otyłości samej w sobie. Ja schudłem 24 kilo (od 116 do 92) jedząc mięso prawie codziennie. To co powoduje nadwagę to głównie chleb, ziemniaki, słodycze i inne bomby WĘGLOWODANOWE a nie tłuszczowe. Wiadomo, że tłustych mięs cały czas nie można ich też zupełnie unikać bo tłuszczach rozpuszczają się witaminy również, tak samo jak nie można unikać zupełnie węglowodanów:) I nie przejmuj się swoim wyglądem, aż tak, przecież ludzie dookoła Cię kochają taką jaka jesteś. Jeśli chcesz schudnąć, załóż sobie, że schudniesz w rok albo 2 lata nawet i małymi kroczkami, obcinając sobie po prostu ilość jedzenia, dąż do celu. Jedz wszystko, ale mniej (zaufaj mi - sprawdzone). Daj sobie czas, spokój ducha. Wiadomo, że przez ten rok czy 2 lata zdarzy Ci się więcej zjeść, ale to normalne. Na drugi dzień wstajesz z uśmiechem i idziesz dalej. Nie stawiaj tego na pierwszym miejscu bo nie warto. Po prostu dbaj o siebie w normalny sposób. Pozdrawiam
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
13 lis 2009, 19:54
Lokalizacja
Gdańsk

fobia dot. mięsa zwierzęcego i smalcu

Avatar użytkownika
przez Candy14 04 gru 2013, 23:22
W tej chwili cierpie na otyłość jest to zasługa również mojej fobii,

ale ze od wstretu do miesa sie tyje? :shock:
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

fobia dot. mięsa zwierzęcego i smalcu

przez wariatka90 04 gru 2013, 23:36
Candy14 napisał(a):
W tej chwili cierpie na otyłość jest to zasługa również mojej fobii,

ale ze od wstretu do miesa sie tyje? :shock:



nie, nie tłumacz sobie tego w sposób dosłowny, chodzi mi o to, że kiedy jem zdrowo i jest ok to np kiedy dotkne czegoś ustego mięso, smalec to automatycznie w mojej głowie pojawia sie myśl ze od tego przytyje i po tym siegam po tabliczke czekolady i głownie słodycza są moją zmora tak samo jak białe pieczywo i sery.... niby wiem ze od dotkniecia nie przechodza kalorie do zoładka, ale odczuwam dyskomfort ze dotnełam czegos takiego....
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
04 gru 2013, 21:33

fobia dot. mięsa zwierzęcego i smalcu

Avatar użytkownika
przez Candy14 05 gru 2013, 00:12
aa rozumiem... czyli tusza swoja droga a natrectwa swoja i nie sa polaczone
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

fobia dot. mięsa zwierzęcego i smalcu

przez Kokojoko 05 gru 2013, 00:23
Jak dla mnie to wygląda na nerwicę natręctw (częste mycie rąk i zmywanie kilkukrotne talerzy) i jakieś zaczątki zaburzeń odżywiania (kalorie przechodzące z niedomytego talerza do żołądka).

Co do tycia to przecież można jeść słodycze i białe pieczywo a nie tyć. Codziennie tak robię. Po prostu umiar. Zamiast tabliczki 2 rządki, zamiast talerza kanapek dwie i do tego jakiś ruch.

Byłaś u lekarza? Lepiej idź teraz, bo takie stany mogą i pewnie będą się pogłębiać a wtedy będzie jeszcze gorzej... Samo nie minie...
Kokojoko
Offline

fobia dot. mięsa zwierzęcego i smalcu

przez wariatka90 05 gru 2013, 00:42
zaburzenia odżywiania mam na pewno bo objadam sie w przypływie emocji, ale to juz inna sytuacja. Co do mycia rąk i naczyń ( i zapomniałam ciagłego włacznia pralki, bo np mam na bluzce cos tlustego, chociaz wcale nie mam ale sobie wmawiam) no istny horror ..... nie..... nie byłam u lekarza, nie chce opowiadać obcej osobIE prosto w oczy tego wszytskiego. Boje sie ze mnie wysmieje? Chyba tak. Miałam nadzieje, że moze wasze słowa tu coś pomogą, dadzą do myślenia, może sie cos dzieki temu we mnie w środku zmieni.... ;)
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
04 gru 2013, 21:33

fobia dot. mięsa zwierzęcego i smalcu

Avatar użytkownika
przez Candy14 05 gru 2013, 00:47
Boje sie ze mnie wysmieje?

dlatego nie masz isc do ogolnego tylko do psychiatry..dla niego to normalka
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

fobia dot. mięsa zwierzęcego i smalcu

przez Kokojoko 05 gru 2013, 00:47
wariatka90 napisał(a):..... nie..... nie byłam u lekarza, nie chce opowiadać obcej osobIE prosto w oczy tego wszytskiego. Boje sie ze mnie wysmieje? Chyba tak. Miałam nadzieje, że moze wasze słowa tu coś pomogą, dadzą do myślenia, może sie cos dzieki temu we mnie w środku zmieni.... ;)


Nikt z forum nie pomoże Ci pokonać zaburzeń, bo niby jak? Od tego są profesjonaliści czyli lekarze, psychoterapeuci.
Żaden lekarz Cię nie wyśmieje. Podobnych przypadków do Twojego psychiatrzy mają w gabinetach codziennie...
Jeśli chcesz coś zmienić (a myślę, że chcesz...) to idź do lekarza. Problemy same się nie rozwiązują.
Kokojoko
Offline

fobia dot. mięsa zwierzęcego i smalcu

przez wariatka90 05 gru 2013, 00:58
psycholog czy psychiatra ?
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
04 gru 2013, 21:33

fobia dot. mięsa zwierzęcego i smalcu

przez Kokojoko 05 gru 2013, 01:01
Psychiatra, bo najpierw potrzebna jest diagnoza. Psycholog raczej nie pomoże przy natręctwach i fobii... Bardziej leki (przepisuje psychiatra) i psychoterapia. Ja bym najpierw poszła do psychiatry.
Kokojoko
Offline

fobia dot. mięsa zwierzęcego i smalcu

przez wariatka90 05 gru 2013, 01:16
właśnie, boje sie tych leków słyszałam, że niektórych przypadkach bardziej szkodzą niż pomagaja :/ Myślisz, że nie jestem sama w stanie sobie pomóc poprzez wmawianie sobie, ze tylko sobie to wszystko wkręcam bo w rzeczywistości jest zupełnie inaczej? Bo wkręcam prawda?
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
04 gru 2013, 21:33

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do