Nerwica natręctw na tle higieny mojej partnerki - pomoc

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Nerwica natręctw na tle higieny mojej partnerki - pomoc

przez Kokojoko 28 paź 2013, 15:58
Świadomość problemu to dla mnie był właśnie pierwszy krok. Potem lekarz. Skracanie rytuałów, czyli mycia pojawiło się u mnie na samym końcu. Po prostu przestałam czuć potrzebę szorowania się. Przestałam czuć się tak brudna. Wcześniej nie dawałam rady za nic w świecie sama skrócić tego. Kiedy próbowałam pojawiał się taki lęk, że trwało to paradoksalnie jeszcze dłużej.

Myślę, że u każdego choć objaw podobny -> mycie, trochę inaczej to wszystko działa.
Kokojoko
Offline

Nerwica natręctw na tle higieny mojej partnerki - pomoc

Avatar użytkownika
przez khaleesi 28 paź 2013, 16:04
Juri51 napisał(a):
Kokojoko napisał(a):Bez pomocy lekarza to będzie się pogłębiać coraz bardziej. Będziecie wszyscy troje wykończeni nerwowo. Od jakiego czasu to trwa?

Wg. mnie najlepsza droga to psychiatra i leki oraz terapia. Czy Twoja partnerka wie skąd się u niej wzięła NN? Zdaje sobie sprawę z tego jaki jest jej stan? Robi coś, żeby pozbyć się NN czy tkwi w tym?

Khaleesi, chodziłaś na terapię poznawczo-behawioralną? Zniknęły Ci po niej całkiem kompulsje?



Trwa to według niej od momentu pojawienia się dziecka - tzn 8 lat. Po tym, jak musiała go przewijać i myć to się pojawiło. Myślę, że częściowo zdaje sobie sprawę ze swojego stanu ale tylko częściowo, nie wie, że wpływa to na wszystkich domowników. Nie robi nic żeby pozbyć się choroby.

Rozmowy typu "Kochanie a czy muszę myć ręce po użyciu telefonu, przecież on jest czysty, spróbuj o tym nie myśleć" kończą się kłótnią i wyrzutami że jestem zły i że robię jej na złość, że powinienem wiedzieć, że ona tak ma i koniec.

Kontrolowanie jej kończy się w ten sam sposób. A jak ja to wytrzymuje, nie wiem sam...


Więc ja na Twoim miejscu postawiłabym ultimatum albo "leczysz się albo koniec związku"
To co ona robi nie jest zdrowe i ona powinna zdawać sobie z tego sprawę. Zmuś ją do pójścia do psychologa bo zamęczy i Was i siebie.
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Nerwica natręctw na tle higieny mojej partnerki - pomoc

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 28 paź 2013, 16:05
Skracanie rytuałów to jest sposób . Z drugiej strony mają one tendencję do wydłużania się , nawet jak się je uda skrocić. Potrzeba żelaznej dyscypliny .
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9003
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica natręctw na tle higieny mojej partnerki - pomoc

przez Kokojoko 28 paź 2013, 16:05
Juri51 napisał(a):
Kokojoko napisał(a):Bez pomocy lekarza to będzie się pogłębiać coraz bardziej. Będziecie wszyscy troje wykończeni nerwowo. Od jakiego czasu to trwa?

Wg. mnie najlepsza droga to psychiatra i leki oraz terapia. Czy Twoja partnerka wie skąd się u niej wzięła NN? Zdaje sobie sprawę z tego jaki jest jej stan? Robi coś, żeby pozbyć się NN czy tkwi w tym?

Khaleesi, chodziłaś na terapię poznawczo-behawioralną? Zniknęły Ci po niej całkiem kompulsje?



Trwa to według niej od momentu pojawienia się dziecka - tzn 8 lat. Po tym, jak musiała go przewijać i myć to się pojawiło. Myślę, że częściowo zdaje sobie sprawę ze swojego stanu ale tylko częściowo, nie wie, że wpływa to na wszystkich domowników. Nie robi nic żeby pozbyć się choroby.



Rozmowy typu "Kochanie a czy muszę myć ręce po użyciu telefonu, przecież on jest czysty, spróbuj o tym nie myśleć" kończą się kłótnią i wyrzutami że jestem zły i że robię jej na złość, że powinienem wiedzieć, że ona tak ma i koniec.

Kontrolowanie jej kończy się w ten sam sposób. A jak ja to wytrzymuje, nie wiem sam...


8 lat... :( Ciężko będzie, ale jeśli będzie chęć leczenia się to będą i efekty.
Musicie jakoś wpłynąć na Twoją partnerkę, żeby poszła do lekarza. Nie rozumiem czemu trwa to 8 lat a ona nie chce się leczyć? Złe doświadczenia?
Ja zmieniałam lekarza 3 razy. Leki 7 razy. W końcu zaczęłam zdrowieć.

Napiszę Ci, że po ciązy wielu kobietom uaktywnia się NN. Po prostu gdzieś to wcześniej tkwiło i nowa sytuacja -> poród, pojawienie się dziecka, nowe obowiązki a i wysiłek (nocne wstawanie itp.) spowodowały kulminacje tego wszystkiego.

Sam nic nie zdziałasz. To ona musi iść do lekarza i chcieć się leczyć. Powinna to zrobić dla Ciebie i dziecka.
Kokojoko
Offline

Nerwica natręctw na tle higieny mojej partnerki - pomoc

przez Siddhi 28 paź 2013, 16:37
Jak w takim razie Twoja partnerka funkcjonuje poza domem, przecież tam wszystko jest "brudne"?
Siddhi
Offline

Nerwica natręctw na tle higieny mojej partnerki - pomoc

przez Juri51 28 paź 2013, 18:24
Siddhi napisał(a):Jak w takim razie Twoja partnerka funkcjonuje poza domem, przecież tam wszystko jest "brudne"?



To jest właśnie bardzo ciekawe. Dzięki temu pytaniu przypomniało mi się co chciałem jeszcze dodać w pierwszym poście.
Jak tylko gdzieś jechaliśmy, na jakieś wakacje, pracowaliśmy razem przy organizacji konferencji i często sypialiśmy poza domem. W żadnym miejscu nie było problemu. Zachowywała się normalnie, żadnego mycia rąk po dotknięciu telefonu, żadnych obostrzeń po kąpieli itp. Zachowywała się jak całkowicie zdrowy człowiek. Podczas którejś z kolei rozmowy odnośnie jej choroby (będąc w domu) powiedziała mi, że to nie ustąpi w mieszkaniu w którym mieszkamy. Tylko zmiana mogła by pomóc. Czy jest to prawa?? Czy zmiana mieszkania w czymś pomoże?

Odnośnie wcześniejszych postów - złe doświadczenia z poprzednim psychiatrą bądź lekami - niestety nie wiem, wtedy jej jeszcze nie znałem a każda rozmowa na ten temat się urywa bez żadnych konkretów.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
28 paź 2013, 14:46

Nerwica natręctw na tle higieny mojej partnerki - pomoc

Avatar użytkownika
przez zima 28 paź 2013, 18:38
Juri51, Twoja partneka jest nienormalna. pozwoliles jej calkowicie sie zdominowac. postaw jej warunki!
po pierwsze -psychiatra.
po drugie- terapia.
jesli ona nie chce sie leczyc a dziecko nie jest Twoje to odejdź i zgłoś ją gdziekolwiek zeby chociaż małego ochronić przed trauma z dzieciństwa.
leczyła sie- nie pomoglo, bo się nie przykładała albo sciemnia.
w ogóle wiedziales o tym zanim zaczales z nia byc?
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Nerwica natręctw na tle higieny mojej partnerki - pomoc

Avatar użytkownika
przez khaleesi 28 paź 2013, 18:45
Juri51, a co w domu Waszym jest, że sie tak brzydzi wszystkiego?
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Nerwica natręctw na tle higieny mojej partnerki - pomoc

przez Juri51 28 paź 2013, 18:52
zima napisał(a):Juri51, Twoja partneka jest nienormalna. pozwoliles jej calkowicie sie zdominowac. postaw jej warunki!
po pierwsze -psychiatra.
po drugie- terapia.
jesli ona nie chce sie leczyc a dziecko nie jest Twoje to odejdź i zgłoś ją gdziekolwiek zeby chociaż małego ochronić przed trauma z dzieciństwa.
leczyła sie- nie pomoglo, bo się nie przykładała albo sciemnia.
w ogóle wiedziales o tym zanim zaczales z nia byc?


Odchodzić nie chce. Wiedziałem, że ma jakieś swoje 'zboczenia' ale nie sądziłem że są one aż tak silne. Starałem się z nią rozmawiać itd ale to nie pomaga więc szukam pomocy tutaj bo powoli zaczynam mieć tego po prostu dosyć.

khaleesi napisał(a):Juri51, a co w domu Waszym jest, że sie tak brzydzi wszystkiego?



Dom jest jej. Ja u niej mieszkam. Ona jest po rozwodzie, nie dogadali się z byłym mężem. Może ma jakieś złe wspomnienia z tego mieszkania, nie wiem. W innych miejscach zachowuje się normalnie. Dlatego zastanawiam się co będzie jeżeli byśmy zmienili mieszkanie. Ponadto, co będzie jeżeli zmienimy mieszkanie a nerwica nie ustąpi? Co będzie jak pojawi się kolejne dziecko? Mam nadzieję, że się nie nasili bo tego bym już chyba nie wytrzymał.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
28 paź 2013, 14:46

Nerwica natręctw na tle higieny mojej partnerki - pomoc

Avatar użytkownika
przez khaleesi 28 paź 2013, 18:58
Juri51, możliwe, ze to przez byłego męża takie ma schizy.
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Nerwica natręctw na tle higieny mojej partnerki - pomoc

Avatar użytkownika
przez zima 28 paź 2013, 19:00
Juri51, bo jej eks z nią nie wytrzymal! nie moze byc tak ze psychol ustala jakiekolwiek warunki Waszego zycia! ona ma sie leczyc-jest chora! a Ty jej pomagasz pielegnowac chorobe. i w dodatku ona nie chce nic z tym zrobic! to absurd.bedzie sie nasilac. i tylko kolejne dziecko bedzie miało przesrane dzieciństwo.
jakbym trafila na taką osobę to najpierw pokazałabym jej na czym polega brud i bałagan, zeby sobie uswiadomiła, a jakby mi wkraczala na moje terytorium to źle by sie to dla niej skończyło.szybko bym jej pokazala gdzie jej miejsce, a Ty jestes taki wyrozumialy ze sie podporzadkowujesz w kazdym calu.
chyba ze nie chcesz sie wyprowadzac, bo zalezy Ci by miec gdzie mieszkać i dlatego znosisz wariata. skad wiesz ze ona nie slyszy głosów, ktore kaza jej to zrobic?
rozmowa nic Ci nie da.
uprawia ona chociaz seks?
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Nerwica natręctw na tle higieny mojej partnerki - pomoc

Avatar użytkownika
przez khaleesi 28 paź 2013, 19:23
zima napisał(a):Juri51, bo jej eks z nią nie wytrzymal! nie moze byc tak ze psychol ustala jakiekolwiek warunki Waszego zycia! ona ma sie leczyc-jest chora! a Ty jej pomagasz pielegnowac chorobe. i w dodatku ona nie chce nic z tym zrobic! to absurd.bedzie sie nasilac. i tylko kolejne dziecko bedzie miało przesrane dzieciństwo.
jakbym trafila na taką osobę to najpierw pokazałabym jej na czym polega brud i bałagan, zeby sobie uswiadomiła, a jakby mi wkraczala na moje terytorium to źle by sie to dla niej skończyło.szybko bym jej pokazala gdzie jej miejsce, a Ty jestes taki wyrozumialy ze sie podporzadkowujesz w kazdym calu.
chyba ze nie chcesz sie wyprowadzac, bo zalezy Ci by miec gdzie mieszkać i dlatego znosisz wariata. skad wiesz ze ona nie slyszy głosów, ktore kaza jej to zrobic?
rozmowa nic Ci nie da.
uprawia ona chociaz seks?

Juri51 mieszka u swojej partnerki ;) przede wszystkim to nie jest wariatka i ona ma NN nie rób z niej nie wiadomo kogo

Hę?
:shock:

-- 28 paź 2013, 19:29 --

zima napisał(a):Juri51, bo jej eks z nią nie wytrzymal! nie moze byc tak ze psychol ustala jakiekolwiek warunki Waszego zycia!



A w tym momencie obraziłaś wszystkie osoby z nerwicą natręctw.W ogóle zima dziwie się, ze z tymi poglądami piszesz jeszcze z "wariatami"
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Nerwica natręctw na tle higieny mojej partnerki - pomoc

Avatar użytkownika
przez Miro 28 paź 2013, 19:34
zima napisał(a):Juri51, bo jej eks z nią nie wytrzymal! nie moze byc tak ze psychol ustala jakiekolwiek warunki , bo zalezy Ci by miec gdzie mieszkać i dlatego znosisz wariata. skad wiesz ze ona nie slyszy głosów, ktore kaza jej to zrobic?

uprawia ona chociaz seks?


A Ty Zima? Z jakiego powodu jesteś na tym forum? ;)
Kliknij, full screen, full głośność, wyluzuj się --> http://vimeo.com/23333232
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2382
Dołączył(a)
23 cze 2011, 00:53
Lokalizacja
Kraków

Nerwica natręctw na tle higieny mojej partnerki - pomoc

przez NieznanySprawca 28 paź 2013, 19:39
hahha, gdy zima wraca, zawsze goraco. 8)
brakowalo mi juz tego awanturo-gennego stylu...
uprawia ona chociaz seks?

... i twardego podejscia do rzeczywistosci. :pirate:
NieznanySprawca
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do