Problemy z koncentracją.

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

strasznie sie mule, zawieszam. Co mam robić??

przez marian456 02 paź 2007, 11:41
od dawna mam cos takiego ze zapominam o zeczach ktore mi sie mowi kilka minut temu, wieszam sie nie wiadomo czemu jestem jakis zamulony i roztargniony. Nie przejmowalbym sie tym jak wieloma inymi sprawami bo zyje starajac sie olewac to co nie wazne i zyc na "lajciku" ale ostatnio mojej dziewczynie to zaczelo strasznie przeszkadzac. Nie wiem co mam zrobic zeby to zmienic. Nie biore narkotykow ani nic z tych rzeczy. obawiam sie ze to przez moje podejscie do zycia ale i tego nie wiem jak zmienic. Moze psycholog albo psychiatra? pomozcie mi prosze.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
02 paź 2007, 11:23
Lokalizacja
Olsztyn

przez hoyka 02 paź 2007, 13:27
tzn nie wiem, czy te jak to nazwałeś " zamulenie" wynika od Ciebie czy po prostu nie kontrolujesz tego.. jeśli jesteś w stanie to opanować to staraj sie wyciczyć, uspokoić, wtedy lepieuj odbiera sie informacje z zewnątrz.. hmm ale jeżeli to nie wychodzi od Ciebie, tylko tak po prostu nagle zapominasz co przed chwilą było powiedziane.. ja wielkiego doświadczenia nie mam, ale psychiatra byłby tu zbędny. skonsultuj sie z psychologiem.. staraj sie skupiać na tym co robisz.. i nawet sam staraj sie przypominać sobie co robileś w przeciągu ostatnich 30 minut.. taki mały trening ;)
póki śmiech tłumi łzy, cieszą nas zwykle dni... warto żyć :)
Offline
Posty
79
Dołączył(a)
28 wrz 2007, 22:55
Lokalizacja
Śląsk

Avatar użytkownika
przez Jan Nowak 02 paź 2007, 20:58
A może to od siedzenia przed komputerem albo tv?
Jak dostałem kompa(dawno temu) to całe wakacje, dzień w dzień, ciągle w coś grałem. Zdarzyło mi się nawet raz przesiedzieć 20 godzin :) mama była w pracy..
No i właśnie miałem podobne objawy do opisanych przez Ciebie. Jak mama kazała mi iść do ogródka po marchew :P to dochodziłem do drzwi wyjściowych i wracałem się do pokoju zastanawiając się dlaczego się tam znalazłem...
w ogóle nie umiałem zebrać myśli

ehh strasznie uciążliwe.. ale przeszło :)

obawiam się że to przez moje podejście do życia

jakie jest to podejście?
Przecież jesteśmy tacy młodzi, tacy młodzi, ludzie nam tego nie wybaczą.. ą..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
111
Dołączył(a)
01 wrz 2007, 13:59
Lokalizacja
JWO

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez eastenders 08 gru 2007, 00:33
Rzuc ta dziouchę ;)
I mysl pozytywnie. Nakrecaj sie pozytywnie. Nie przejmuj sie, kazdy sie zapomina (czasami). Oczywiscie najbardziej sie zapominalem jak lekarz idiota przepisal mi clonazepam "na relaks" (30 mg mi dal, litosciwy czlek to by oj dobry doktór panocku :lol: ) zapominalem o czajniku na gazie tak mi milutko bylo.

Rzuc laske. OK moze lagodniej :roll: . Powiedz cos negatywnego na nia tak jak ona na ciebie. Sprawdz jak to ona na takie rzeczy reaguje. Na pewno ma jakies wady. Nikt nie jest idealny, tylko niektorzy POZWALAJA innym na krytykowanie siebie. TY TEGO NIE RÓB! NIE MUSISZ NA TO POZWALAC - NAWET JESLI WIESZ ZE JESTES NIE-IDEALNY.

Dobrze ze napisales ze to wynika z opinii twojej kobiety - bo wiem kto cie nakreca na negatyw. Czesto zdarza sie ze kobiety (matki, zony i kochanki) nakrecaja swoich facetow na negatywne myslenie o sobie w celach destrukcyjnych, deprecjacyjnych, w celu "de-kompetencji-zacji" drugiej osoby a potem jak uwirzy w te bzdury to w celu manipulowania.
Zalezy co zapominasz. Jesli zapominasz marke make-upu lub nazwisko ciotowatego prezentera z telewizji, ktorego ona uwielbia swej lubej, nie martw sie. Jesli zapominasz zjesc, isc spac, isc do pracy, gdzies zadzwonic czy kupic wazne artykuly (leki, zarcie) to skorzystaj z rady ponizej.

Moja rada. Kup sobie palmtopa jesli masz kase, komorke z organizerem lub notesik jak jestes biedny.

I sprobuj skrytykowac Ją. Twą lubą :) (za rzeczywista wade, na pewno jakas ma)

Wiem ze zaraz kochane kobitki tutaj zaczna mnie obsztorcowywac i wyzywac od macho swin ale
I could not care less :)

WRÓóÓÓĆ!
teraz zauważyłem "mojej dziewczynie zaczęło to strasznie przeszkadzać"
moim zdaniem to sformulowanie mowi za siebie...
gdyby robila to dla twojego dobra (martwila sie), napisalbys, ze "moja dziewczyna nawet to zauwazyla i sie o mnie niepokoi"
twoje sformułowanie problemu wiele wyjasnia... dziewczyna ma wiecej pewnosci siebie niz ty i probuje sobie ciebie ustawic - zawsze proces "ustawiania" kogos zaczyna sie od obnizania czyjejs wartosci.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
11 maja 2007, 18:57

Re:

Avatar użytkownika
przez namiestnik 10 sie 2008, 12:02
viverna napisał(a):a jak nie odczuwa sie stresu? tylko lęk po (nie przed) kolejnej porażce... :(


A jak odróżnić stres od lęku? Mi się wydaje, że cały czas odczuwam stres. Ale to może lęk?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re:

przez Mahadevi 17 sie 2008, 17:23
magdalena4 napisał(a):Cześć!
Ja tez mam problemy z koncentracją. Zastanawiam sie caly czas dlaczego, bo nie czuje zadnych lekow związanych z nerwicą, przeszlo mi tez dziwaczne myslenie (wkrecanie itd. ), myslalam ze juz jestem zdrowa, ale mam problemy z pamiecią, z skupieniem sie na czyms, czasami nawet nie pamietam co mialam zrobic bo mysli mi uciekają, albo co robilam przed chwilą. Najgorsze jest to ze jestem od ponad miesiaca na stazu w biurze a opanowalam tylko jedną rzecz, osoba z ktorą pracuje nic mi juz nie chce dawac do zrobienia bo wszedzie popelniam bledy i dostaje ochrzan. nawet nie zauwazam bledow literowych jak daje mi cos do poprawienia. z tego powodu jestem smutna, nawet bardzo smutna. Ostatnio sie nawet popłakałam w pracy. Boje sie teraz jaką opinie mi wystawią skoro ja nie daje sobie rady. Nie potrafie tez czasmi szybko i trafnie myslec, np. jak mam cos zrobic w pracy to nie zadaje dodatkowych pytan, ktore ulatwily by mi prace, bo nawet nic mi wtedy do glowy nie przychodzi, zabieram papiery i próbuje domyslac sie sama o co chodzi, a przez to wciąż popelniam bledy. teraz to mysle ze moze nerwica taki slad mi pozostawila, ze juz zawsze bede miala takie problemy, a kiedys mialam taką dobrą pamięć do tego wszystko pamietalam za wszystkich,a teraz to juz nie wiem co myslec...jestem załamana, to mnie strasznie dołuje....bo po co mi teraz studia, jesli ja nie potrafie prostych zadan wykonac w pracy.....troche sie rozpisałam, ale musialam to wydusic z siebie.



Witam Magdalenko, nic dodać nic ująć, mam dokładnie to samo. A na dodatek też właśnie odbywam staż i mam ten sam kłopot, ledwo radzę sobie z prostymi czynnościami umysłowymi.
Tylko, ze u mnie to moze być grybszy problem, bo od wielu wielu lat odczuwam lęk przed ludźmi, rozmowy również bardzo mnie stresują. Wiec na dodatek nie potrafię prowadzić rozmów. Mam fatalną koncentrację, czasem mówie coś i zapominam co chciałam dalej rzec i robi mi się łyso :(((( przez to panie z pokoju w którym siedzę napewno myslą że jestem dziwna. Zupełnie nie wiem jak sobie z tym poradzić.
Próbowałam uczyć się medytacji, ale walnęlam to gdy podczas nich zaczynałam myśleć o tym co jutro ubiorę albo co zjem na kolację i obejrzanym serialu :/
"I am resigned to this wicked fucking world, on its way to hell, the living are dead and I hope to join them too..."
Marilyn Manson
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
11 maja 2007, 19:20
Lokalizacja
Gdynia

Re:

przez Mahadevi 17 sie 2008, 17:26
magdalena4 napisał(a):Cześć!
Ja tez mam problemy z koncentracją. Zastanawiam sie caly czas dlaczego, bo nie czuje zadnych lekow związanych z nerwicą, przeszlo mi tez dziwaczne myslenie (wkrecanie itd. ), myslalam ze juz jestem zdrowa, ale mam problemy z pamiecią, z skupieniem sie na czyms, czasami nawet nie pamietam co mialam zrobic bo mysli mi uciekają, albo co robilam przed chwilą. Najgorsze jest to ze jestem od ponad miesiaca na stazu w biurze a opanowalam tylko jedną rzecz, osoba z ktorą pracuje nic mi juz nie chce dawac do zrobienia bo wszedzie popelniam bledy i dostaje ochrzan. nawet nie zauwazam bledow literowych jak daje mi cos do poprawienia. z tego powodu jestem smutna, nawet bardzo smutna. Ostatnio sie nawet popłakałam w pracy. Boje sie teraz jaką opinie mi wystawią skoro ja nie daje sobie rady. Nie potrafie tez czasmi szybko i trafnie myslec, np. jak mam cos zrobic w pracy to nie zadaje dodatkowych pytan, ktore ulatwily by mi prace, bo nawet nic mi wtedy do glowy nie przychodzi, zabieram papiery i próbuje domyslac sie sama o co chodzi, a przez to wciąż popelniam bledy. teraz to mysle ze moze nerwica taki slad mi pozostawila, ze juz zawsze bede miala takie problemy, a kiedys mialam taką dobrą pamięć do tego wszystko pamietalam za wszystkich,a teraz to juz nie wiem co myslec...jestem załamana, to mnie strasznie dołuje....bo po co mi teraz studia, jesli ja nie potrafie prostych zadan wykonac w pracy.....troche sie rozpisałam, ale musialam to wydusic z siebie.



Witam Magdalenko, nic dodać nic ująć, mam dokładnie to samo. A na dodatek też właśnie odbywam staż i mam ten sam kłopot, ledwo radzę sobie z prostymi czynnościami umysłowymi.
Tylko, ze u mnie to moze być grybszy problem, bo od wielu wielu lat odczuwam lęk przed ludźmi, rozmowy również bardzo mnie stresują. Wiec na dodatek nie potrafię prowadzić rozmów. Mam fatalną koncentrację, czasem mówie coś i zapominam co chciałam dalej rzec i robi mi się łyso :(((( przez to panie z pokoju w którym siedzę napewno myslą że jestem dziwna. Zupełnie nie wiem jak sobie z tym poradzić.
Próbowałam uczyć się medytacji, ale walnęlam to gdy podczas nich zaczynałam myśleć o tym co jutro ubiorę albo co zjem na kolację i obejrzanym serialu :/
"I am resigned to this wicked fucking world, on its way to hell, the living are dead and I hope to join them too..."
Marilyn Manson
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
11 maja 2007, 19:20
Lokalizacja
Gdynia

Re: Re:

przez nariko19 25 sie 2008, 22:28
"Witam Magdalenko, nic dodać nic ująć, mam dokładnie to samo. A na dodatek też właśnie odbywam staż i mam ten sam kłopot, ledwo radzę sobie z prostymi czynnościami umysłowymi.
Tylko, ze u mnie to moze być grybszy problem, bo od wielu wielu lat odczuwam lęk przed ludźmi, rozmowy również bardzo mnie stresują. Wiec na dodatek nie potrafię prowadzić rozmów. Mam fatalną koncentrację, czasem mówie coś i zapominam co chciałam dalej rzec i robi mi się łyso :(((( przez to panie z pokoju w którym siedzę napewno myslą że jestem dziwna. Zupełnie nie wiem jak sobie z tym poradzić.
Próbowałam uczyć się medytacji, ale walnęlam to gdy podczas nich zaczynałam myśleć o tym co jutro ubiorę albo co zjem na kolację i obejrzanym serialu :/"

CZeść Mahadevi, włąsnie szukałem ludzi z podobnym problemem co mój i chyba znalazłem, ja równiez trace koncentracje poprzez ciągły strach do ludzi, araczej kontaktem z nimi. Gdy ktos zwraca na mnie uwage, wystarczy ze na mnie spojrzy odrazu włoncza mi sie w głowie ten przerazający lek, nie moge w tedy racjonalnie myślec ,o koncentracji nie mam nawet co mazyc. Poprostu rzeby sie uspokoic musze byc sam. Jeśli miał bym wybierac wolał bym zaszyc sie gdzes w lesie w ciemną noc, wole sto razy jak jest ciemno niz gdy wstanie dzien i musze ukrywac swój wzrok przed innymi . Boje sie ludzkich spojrzen jak cholera mam teraz tygodniowe szkolenie w robocie i szkoleniowiec chyba myśli ze jestem jakimś psycholem(a nie jestes hehe), tylko gdy na mnie spojrzy ja chowam twarz w bok ,jeszcze 4 dni i po szkoleniu zaszyje sie w swoim korycie w biuze i bende dalej udawał niedostempnego zimnego dupka. Ludzie jak to mnie męczy mam 20 lat dziewczyny z roboty zwracają na mnie uwage chcą zagadac poznac sie, ja tez tego pragne ale nie chce zeby dostrzegły we mnie moje cierpienie .Tak naprawde wszyscy widza moje męki niekiedy przyglądają sie mi jak na jakiegos kosmite innym razem śmieją sie zemnie .Ludzie są okropni i podli, dopiero gdy poczuli by choc przez chwile to co ja czuje naokrągło , złapali by sie za głowe i dali mi swiety spokuj. naprawde rozumiem cie Mahadevi jak będziesz chciała pogadac tu jest muj e-mail nariko19@wp.pl pozdrawiam
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
30 cze 2008, 22:53

Re: Re:

Avatar użytkownika
przez viverna 25 sie 2008, 23:52
nariko19 napisał(a):"
Ludzie są okropni i podli, dopiero gdy poczuli by choc przez chwile to co ja czuje naokrągło , złapali by sie za głowe i dali mi swiety spokuj.


Ci "okropni i podli" ludzie nie siedzą w Tobie, nie czytają w Twoich myślach, więc skąd mają wiedzieć, co czujesz?! Szukałeś pomocy u psychologa, psychiatry?
juz nie wroce do wroclawia, aleksander nie zyje
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
10 cze 2007, 20:55
Lokalizacja
Katowice

Re: Problemy z koncentracją.

przez etien 26 sie 2008, 20:43
Ja na szczęście dzięki Bogu nie mam problemów z koncentracją, ale od czasu kiedy nasiliły się natręctwa szybciej się męcze. Przez natrętne myślenie mam strasznie obciążony umysł, że jak coś robię co wymaga koncentracji to po chwili czuję się strasznie zmęczona, albo boli mnie troche głowa. Czuję potrzebe się wówczas położyć, odpocząć. W koncentracji przeszkadzają mi jedynie natrętne myśli, które pomimo skupienia na innych sprawach co jakiś czas o sobie przypominają. W pracy na szczęście jestem skoncentrowana na swoich zadaniach co przynosi dobre rezultaty. Jednak w pracy ogólnie zawsze czuje się zestresowana bo właśnie, jak była już tu wcześniej mowa strasznie boje się popełnić jakiś błąd. Wydaje mi się, że w pracy muszę być idealna, nieomylna. I problem zaczyna się kiedy np. niechcący w pracy popełnie jakiś mały błąd, którego możliwe że nawet nikt nie zauważy. Ale niestety ja wtedy czuje się fatalnie, nie mogę sobie wybaczyć tego, że się pomyliłam, wydaje mi się że wszyscy zauważyli ten błąd i też mi nie wybaczą. Boje się, że pomyślą sobie, że jestem niedouczona, mało inteligentna itp. Czyli zwyczajnie zaczynam się wkręcać. Kiedy jestem już tak nakręcona przez samą siebie to staje się tak spięta i próbuje wówczas być tak przesadnie perfekcyjna, że paradoksalnie zaczynam popełniać następne błędy. Takie samo nakręcające się koło. Wtedy aby znów wszystko wróciło do normy trzeba zwyczajnie sobie odpóścić. Zawsze kiedy w pracy się wszystkim niepotrzebnie przejmowałam to szło mi tak sobie, zaś kiedy podchodziłam do samej siebie i zadań z dystansem to zazwyczaj szło jak po maśle, czyli OK.
Myślę, że głównie my sami się nakręcamy negatywnie, zaniżamy swoją samoocene i przestajemy być pewni tego co robimy, a to pierwszy krok do porażki.
Niesamowita, nieodgadniona i jakże samotna,
Niewzruszona, a jednak płacze…
Potrzebuje, choć się nie przyznaje,
Ona tęskni i chce…
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
13 lip 2008, 15:20

Re: Problemy z koncentracją.

przez etien 26 sie 2008, 21:03
nariko19 z tego co o sobie piszesz mam wrażenie, że nie tyle cierpisz na nerwice natręctw co fobię społeczną. Ten Twój nieuzasadniony strach przed ludźmi, te Twoje wyobrażenia, że oni wszyscy na Ciebie "czyhają". Te Twoje uogólnienia, że oni są okropni i podli. Z tego co piszesz mam wrażenie jakbyś cały czas bał się jakiegoś ataku ze strony ludzi, jak ktoś się na Ciebie patrzy to od razu egocentrycznie uważasz, że na pewno coś tam o tobie myśli i że z pewnością coś złego. Nawet jeśli ktoś się na Ciebie patrzy robiąc głupią minę to nie przyszło Ci nigdy do głowy, że ta dana osoba może jest pogrążona w swoich myślach i nawet Cię nie zauważyła, a to że się patrzy akurat na Ciebie to czysty przypadek? Nie przyszło Ci do głowy, że ta osoba ma głupią minę bo może akurat przypomniała sobie coś nieprzyjemnego co ją spotkało np. rano?
Nie piszę tego aby Cię zganić! Chciałam tylko zwrócić Ci uwagę na to, że możliwe iż masz fobię społeczną i warto by było poradzić się fachowca niż przeżywać te wszystkie stresy. Oczywiście nie jestem ekspertem to tylko moje przypuszczenia. Znam osoby z tą fobią i masz podobne objawy.
Niesamowita, nieodgadniona i jakże samotna,
Niewzruszona, a jednak płacze…
Potrzebuje, choć się nie przyznaje,
Ona tęskni i chce…
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
13 lip 2008, 15:20

Re: Problemy z koncentracją.

przez etien 26 sie 2008, 21:23
Mahadevi bardzo możliwe, że ten Twój brak koncentracji w pracy to właśnie straszliwy stres, strach przed ludźmi. Ja w zasadzie nie tyle boję się w pracy ludzi co boje się, że się skompromituję. Boje się, że nic nie będę potrafiła zrobić. Ciągle się boje, że mam za mało doświadczenia, wiedzy itp. I kiedy jestem tak bardzo zestresowana to nawet jak ktoś tłumaczy mi jakieś bardzo proste czynności to zazwyczaj nic nie rozumiem. Dopiero po chwili stram się sobie przypomnieć co mam zrobić i jakie instrukcje dostałam. Jak jestem zestresowana to nie potrafię myśleć logicznie, mam niekiedy nawet trudność by dokonać proste obliczenia. Nie umiem się wówczas skoncentrować na tym co mam policzyć, czuję presję czasu i presję ze strony osoby która czeka na wynik. Kiedyś też w chwilach stresu zapominałam danych słów co utrudniało mi wypowiadanie się, i zanim powiedziałam to co chiałam to traciłam wątek po co ja w ogóle to mówię. Pod wpływem stresu czasami też zdarzało mi się zająknąć, chociaż ja nigdy się nie jąkałam. To mimo to czasami potrafiłam się na jakimś wyrazie zaciąć. Teraz już się nie zacinam i nie zapominam słów, poziom odczuwania stresu trochę się zmniejszył wraz z nabytym doświadczeniem.
Niesamowita, nieodgadniona i jakże samotna,
Niewzruszona, a jednak płacze…
Potrzebuje, choć się nie przyznaje,
Ona tęskni i chce…
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
13 lip 2008, 15:20

Re: Problemy z koncentracją.

przez Mahadevi 31 sie 2008, 22:41
Etien,
U mnie niestety to tak nie działa, to jest zdecydowanie lęk odczuwany przed ludźmi... Raczej wierzę w swoją wiedzę, doswiadczenie (2 lata pracy w biurze) ale nie potrafię opanowac tego strachu przed oceną ludzi, ich spojrzeniami, reakcjami... Wydaje mi się ze w miare się wywiązuję z powierzanych mi zadań ale gdy muszę o coś spytać, do kogoś podejść żeby coś wyjaśnić coś przekazać, to cała się trzęsę i często zapominam jezyka za zębami... zdarzały mi się ataki paniki, że lądowalam na pół godziny w lazience na sedesie... Ja podejrzewam u siebie fobię społęczną albo osobowość lękliwą / unikającą, choc nikt nie próbował z lekarzy czy psychologów mnie zdiagnozować. Będę wybierać się na jakąś terapię bo jest mi bardzo ciężko i czuję że coraz bardziej zamykam się w sobie, choć lubię ludzi i chciałabym żyć wśród nich i z nimi...
"I am resigned to this wicked fucking world, on its way to hell, the living are dead and I hope to join them too..."
Marilyn Manson
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
11 maja 2007, 19:20
Lokalizacja
Gdynia

Re: Problemy z koncentracją.

przez Autodestrukcja 03 wrz 2008, 21:26
Ech. Problemy z koncentracją to moja największa zmora ostatnio...
Drobny stres od razu odbija się na mojej percepcji i stopniu wchłaniania wiedzy < obecnie wchłanianie wiedzy na ,,-" :( >

Nie wiem co z tym robić. Umiejętność odstresowywania się może i można wyrobić. Gorzej z lękiem przed porażką oczywiście owocującym nicnierobieniem i z natrętnym rozpatrywaniem czy coś ma sens , z mysleniem o przyszłości.

W ciągu poprzedniego roku szkolnego , pomijając fakt że plątałam się przemożnie w wypowiedziach, nie zawsze umiałam skończyć zaczęta i przemyslaną wypowiedź - zapominałam o czym mówię. Masakra.
Autodestrukcja
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do