Problemy z koncentracją.

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

:)

przez iwona155 05 gru 2006, 15:29
Witam,
ja też miałam problemy z koncentracją, ale dowiedziałam się od swojego psychoterapełty że to skutek tego, iż cały czas myślałm o tym że się czegos boję itd. w skuteg czego słabiej odczuwamy emocję. Ja zaczęłam brać lecytynę i magnzez. Pomaga :-) i przestałm pić kawę :-) A dobrym sposobem jest też czytanie książki, gazety i zmuszanie umysłu do koncentracji. Skupienie się tylko na tym co czytamy. A tak wogóle to problemy z koncentracją powoduje też pogoda i niestety papierosy. Proponuję żucenie. Ja paliłam jak tylko mnie coś napadało i czułąm się jakoś nie swojo, słabo wszytko ogarniałm. Proponuję żucenie palenia :-)
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
20 lis 2006, 14:14

przez M_I 05 gru 2006, 16:29
Myślę, że żadne leki tutaj nie pomogą, myśle, że leki tylko oszukują człowieka i nie pomagają w rozwoju. Potrzebne są nadwysiłki, zwykłe wysiłki nie pomagają. Może spróbuj zacząć koncentrować sie na małych rzeczach, powoli, jeśli sie uczysz to nie ucz się dla nauczycieli, czy poto by dostać lepszą ocenę bo tak trzeba. Ucz się dla siebie dla swojej własnej przyjemność. Do koncentracji wymagany jest bardzo duży nadwysiłek, może pomagać tu relaksacja przy łagodnej muzyce lub myśleniu o pozytywnych rzeczach. Ważna jest tu też samoocena samego siebie. Czasami jest tez tak, że kiedy chcemy tak bardzo się skoncetrowac umykają nam inne rzeczy, myślę, że koncetracja jest tym czymś co pozwala człowiekowi skupić uwagę na tej jednej rzeczy bez utraty postrzegania innych rzeczy. Myślę, że zależne jest to też od człowieka....

"NIGDY O NICZYM W MYŚLACH NIE MÓWIĆ : NIEMOŻLIWE"

Pozdrawiam...wszystkiego dobrego....
M_I
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
01 gru 2006, 11:21
Lokalizacja
Olkusz

Avatar użytkownika
przez hyte 05 gru 2006, 17:45
masz calkowita racje ,ze koncentracje trzeba cwiczyc! lecz leki tez pomagaja, dzielaja na zasadzie uspokajajacej!wiem np. o eye q ze pomaga w koncentracji bo mojego kumpla brat jest chory na autyzm, i po jakims czasie brania tego mowi ze widac zmiany w jego reakcji na otoczenie zewtetrzne!!
THE ONLY WAY IS UP!!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
14 lis 2006, 21:39
Lokalizacja
londyn

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez M_I 05 gru 2006, 19:52
Tak możesz mieć rację co do tych leków, faktycznie mogąć pomagać, ale należy tez przy tym ćwiczyć i pracować z samym sobą, pracować myślą i ciałem, pracowac z innymi o tym co nas boli i męczy.

"MÓW W MYŚLACH, JA MOGE WSZYSTKO, MOGE STAĆ SIĘ WSZYSTKIM CO BUDZI MÓJ PODZIW : MOGĘ STAĆ SIĘ MÓWCĄ, WYNALAZCĄ, PISARZEM...."

Jeśli zamartwiamy się i ciągle myślimy o rzeczach które nas gnębią i o tym że sobie nie poradzimy to co zyskujemy przez takie myślenie ? zyskujemy tylko to o czym myślimy czyli kółko się zamyka, bo jedno napedza drugie i spadamy w dół. Kiedy myślimy pozytywnie zyskujemy lepsze samopoczucie i możemy zyskać to czego chcemy tak naprawdę w swoich myślach, jeżeli tego nie zyskujemy to nic nie tracimy, zyskujemy kolejne doświadczenie życiowe, więc lepiej jest myśleć pozytywnie z negatywnego myślenia tak naprawdę nic nie ma nic a nic ! tak przynajmniej ja myślę, możemy to dołączyć do koncentracji gdzie powiemy sobie : JA POTRAFIĘ SIĘ SKONCETROWAĆ !!! POzdrawiam wszystkiego dobrego....
M_I
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
01 gru 2006, 11:21
Lokalizacja
Olkusz

przez Jacekk 07 gru 2006, 12:10
Ja biore lecytyne, wyciag z Ginko biloba i magnez z witamina B6. Nie jestem w stanie realnie ocenic czy rzeczywiscie mi to pomaga, ale skoro juz zaczalem brac to bede to kontynuowal. Wiem, ze moje problemy z koncentracja sa scisle zwiazane z NN, ale juz w dziecinstwie mialem spore problemy ze skupieniem uwagi na jednej rzeczy, zawsze bardziej interesowalo mnie otoczenie. Teraz, gdy jestem na studiach wydawaloby sie, ze powinienem podjac z tym walke, ale jest wrecz odwrotnie - robie wszystko byleby nie zaczac sie uczyc: gram na gitarze, czytam jakas ksiazke, chodze do sklepu po jakies pierdoly - czesto pojedyncza rzecz, zajmuje sie wszystkim tylko nie nauka. Efekt jest taki, ze z chemii nie mam zaliczonych zadnych cwiczen ani kolokwiuw od poczatku semestru. Z innymi przedmiotami radze sobie calkiem niezle, ale tylko dlatego, ze sa dla mnie interesujace i duzo zapamietuje z cwiczen i wykladow. Sam juz nie wiem co robic, nie mowie rodzicom calej prawdy, bo nie chce ich zawiesc, wiem, ze maja nadzieje, ze sobie poradze. Wspieraja mnie jak moga, a ja po prostu odpuszczam. Nie mam zadnej motywacji - to chyba po prostu zwykle lenistwo. Teraz tez powinienem sie uczyc, bo za 2 godziny mam kolokwium, a co ja robie? Pisze tego posta, a ksiazki leza obok mnie - czekaja by je otworzyc...
"Nie istnieje nic oprócz atomów i pustej przestrzeni, reszta jest opinią"
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
13 paź 2006, 19:41
Lokalizacja
Łódź

przez M_I 07 gru 2006, 12:28
Jak już mówiłem problemy z nauką i z koncentracją wymagają bardzo dużych wysiłków. Myślę, że mógłbys powiedzieć prawdę rodzicom, że masz takie a takie problemy to już mógłby być dla ciebie duży wysiłek, widzisz napisałeś, że nie chcesz ich zawieść, ale czy nie chcesz zawieść ich czy samego siebie ? bo to jest różnica, ucz się dla siebie nie dla kogoś. Najlepsza jest prawda o sobie samym powiedziana najbliższym ci osobom. Jeżeli udajesz, przed nimi, że jest wszystko ok to będzie się to nawarstwiać, aż w końcu wybuchnie, a wtedy wyjdzie prawda tylko, że bez twojej inicjatywy. Oczywiście są to moje przemyślenia oparte na moim doświadczeniu....

Pozdrawiam
Wszystkiego dobrego

LICZY SIĘ PRAWDA O SOBIE SAMYM, CZUĆ JĄ CAŁYM SOBĄ....
M_I
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
01 gru 2006, 11:21
Lokalizacja
Olkusz

przez Jacekk 07 gru 2006, 13:00
Rodzice dobrze wiedza o moich problemach z koncentracja i o braku checi do nauki, ale nadal wierza i maja nadzieje, ze sobie poradze. I wlasnie to jest najgorsze, ze wiem, ze dalbym rade gdybym tylko sie bardziej przylozyl, ale nie umiem sie zebrac, chyba z lenistwa... A co do nauki dla siebie to dawno przestalem to robic, trudo jest sie uczyc dla siebie nie majac ochoty do zycia. Oczywiscie mam marzenia, w ktorych wszystko wyglada inaczej, ale moj strach przed porazka je zabija. Ucze sie dla rodzicow, bo tyle dla mnie zrobili, ze chce sie im jakos odplacic. Wiem, ze nic ich tak nie ucieszy jak wiadomosc, ze dostalem dobra ocene z kolokwium... Nie rozumiem tego dlaczego jestem takim pieprzonym egoista - powinienem sie uczyc dla nich, za wszystko co dla mnie robia, to nie takie trudne, ale tego nie robie... Chcialbym umrzec, ale nie moglbym zrobic tego mojej rodzinie, za bardzo ich kocham.
"Nie istnieje nic oprócz atomów i pustej przestrzeni, reszta jest opinią"
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
13 paź 2006, 19:41
Lokalizacja
Łódź

przez M_I 07 gru 2006, 14:13
Myślę, że jest to zależne od twojej samooceny, jak masz stosunek do siebie samego, może twoje problemy wynikają z twojego dzieciństwa może błędy wychowawcze rzutują na twoje postępowanie, a może byłeś w szkole ofiara mobbingu. Myślisz wciąż o porażce więc nic ci się nie udaje, ale co przez to zyskujesz nic, gdybyś ograniczył myślenie o tym, że coś ci się nie uda, może wtedy właśnie by ci się udało, a tak to wciąż myślisz i kółeczko się zamyka... a nie rozumiesz dlaczego jesteś takim pieprzonym egoistą bo możę nie rozumiesz siebie, gdybyś siebie zrozumiał może było by inaczej, a może ta twój pieprzony egoizm jest wyuczony od innych, lub lubisz być takim egoistą w sytuacjach stresowych, przez co grasz taką właśnie rolę i uważasz, że jest ok.
MOŻE TAk JEST
Pozdrawiam Wszystkiego dobrego
M_I
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
01 gru 2006, 11:21
Lokalizacja
Olkusz

przez Jacekk 07 gru 2006, 17:29
Sluchaj, ja doskonale wiem jak powinienem postepowac, ze powinienem zrozumiec najpierw samego siebie, sprobowac myslec pozytywnie etc. Ostatnio coraz lepiej zaczynam rozumiec swoje postepowanie, ale nie zmienia to faktu, ze tkwi we mnie jakas niemoc, niezdolnosc do dokonywania zniam w moim zyciu i we mnie samym. A egoizm jest wyuczony od innych, tak jak kazde inne zachowanie, jak wszystko co przejmujemy od rodzicow, bliskich, ludzi z naszego otoczenia. I tak, lubie byc egoista - jest to po prostu wygodne. Pozdrawiam!
"Nie istnieje nic oprócz atomów i pustej przestrzeni, reszta jest opinią"
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
13 paź 2006, 19:41
Lokalizacja
Łódź

Avatar użytkownika
przez hyte 07 gru 2006, 19:08
niezgadzam sie z toba M_I <ze to zalezy od samo oceny, czy bledow wychowawczych napewno nie !!!
Jacek wydaje mi sie ze poszedles na zle studia, moze one cie nie pociagaja!widzisz ja jestem taki sam,w liceum tez mialem problem ze skupieniem sie na ksiazkach wolalem czytac cos innego, wyjsc ze znajomymi tyle ze potrafilem sie mobilizowac , mowilem sam do siebie , ze tak dlugo bede siedzial az sie naucze!! nauka szla mi szybko a przyjemnosci zaczekaly, na studia nie poszedlam bo nie mialem pasji do niczego!!zdecydowalem sie ze musze dojrzec jeszcze do tej dezyzji i wiesz co dojrzalem zlozylem papiery tu w londynie ale musialem sie wycofac, przez depresje, ale w tym roku nie popuszcze!!
Ostatnio edytowano 09 gru 2006, 15:57 przez hyte, łącznie edytowano 1 raz
THE ONLY WAY IS UP!!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
14 lis 2006, 21:39
Lokalizacja
londyn

przez Jacekk 09 gru 2006, 00:47
Wiesz, moze masz racje, moze faktycznie moje problemy czesciowo wynikaja ze zle wybranych studiow, moze nie dojrzalem do studiowania. Tez nie odnajduje w sobie pasji do jakiegokolwiek przedmiotu. Mysle, ze masz duzo racji w tym co powiedziales, dzieki!
"Nie istnieje nic oprócz atomów i pustej przestrzeni, reszta jest opinią"
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
13 paź 2006, 19:41
Lokalizacja
Łódź

przez M_I 10 gru 2006, 19:29
Ja nie twierdzę, że tylko samo ocena i błędy są czynnikami pojawiających się problemów, masz rację, że dotyczy to też pasji i dojrzałości. Mnie bardziej chodziło, że są to tylko pewne czynniki które mogą być częściowym źródłem problemów, bo tak jest...

Pozdrawiam

Wszystkiego dobrego
M_I
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
01 gru 2006, 11:21
Lokalizacja
Olkusz

Problemy z koncentrają

przez mila.aga 29 gru 2006, 23:53
Najbardziej szkoda mi tego,że odkąd zachorowałam mam problemy z koncentracją. Zauważyłam, że czasami nie umiem się skupić nawet na przeczytaniu 1strony książki i to nie ze zmęczenia tylko przez natrętne myśli. Oczywiście odbija się to także na nauce. Czy też macie problemy z koncentracją :?:
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
09 gru 2006, 16:20

Avatar użytkownika
przez Róża 30 gru 2006, 11:28
Oj tak,nieraz muszę po kilka razy wracać do przeczytanej treści.Takie głupie natręctwo i zapominanie co się przeczytało-2w1 :(
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do