Czemu żadne leki na mnie nie działają?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Czemu żadne leki na mnie nie działają?

przez HansKlosz 27 sie 2013, 21:48
Witaj mika211, wybierz się do dobrego kardiologa i to szybko, najlepiej specjalisty od zaburzeń rytmu serca. Co do nerwicy - można bez leków z tego wyjść, tylko trzeba popracować nad sobą. Pozdrawiam.
HansKlosz
Offline

Czemu żadne leki na mnie nie działają?

Avatar użytkownika
przez rikuhod 27 sie 2013, 22:26
mika211, HansKlosz ma racje powinnaś zgłosić się do kardiologa. Wiesz nie wiem do końca jakie masz natręctwa czy lęki, ale z własnego doświadczenia wiem, że najlepszym zwalczeniem nerwicy jest jej całkowite ignorowanie. Jak przychodzą jakieś męczące myśli, na temat lęków, czy innych rzeczy trzeba je ignorować i dać im przechodzić w ten sposób będziemy stopniowo się do nich przyzwyczajać i mniej się ich bać, w ten sposób nerwica odejdzie. Im dłużej analizujemy natręctwa, głowimy się skąd się wzięły i jak się ich pozbyć tym je nasilamy. Tak samo jak je odpędzamy na siłe w ten sposób też się nasilają.Dlatego trzeba je ignorować, robić wszystko jakby ich nie było. Pamiętaj jak męczą cię myśli, jakiekolwiek one są ignoruj je i daj im przejść w ten sposób będą słabnąć. Rób wszystko jakby tych natręctw nie było.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
441
Dołączył(a)
24 gru 2012, 00:25

Czemu żadne leki na mnie nie działają?

Avatar użytkownika
przez khaleesi 27 sie 2013, 22:35
Kokojoko napisał(a):
elo napisał(a):dokladnie tak. pociesz sie tym ze tez jestem ,,trudnym przypadkiem'' : p


No to możemy przybić sobie piątkę... :great:

Przyłaczam się do Was. Po ponad 10 latach eksperymentowania prze rożnych leków teraz od kilku lat Sertralina + Depakine. W ogóle nie jest rewelacyjnie ani nawet dobrze. Ok jest mniej natręctw. Cały dzień jestem jakbym dostała tępym narzędziem w tył głowy. Jak funkcjonowac w tym stanie. :-| Mnie lekarze określili sami "ciężki przypadek"
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czemu żadne leki na mnie nie działają?

Avatar użytkownika
przez zaburzony 27 sie 2013, 23:41
Mika211, ja mam arytmię od 8 lat , miałem ablację i najlepszy numer że okazało się po latach, że to po prostu arytmia wywołana przez nerwicę ,(cała ablacja była wcale nie potrzebna) .... arytmia pojawia się w momentach stresu , większość kardiologów u których się leczyłem przepisywała mi leki co okazało się zupełnie nie potrzebne dopiero jak trafiłem na dobrego psychologa wszystko mi wyjaśnił co z czasem okazało się trafne , a bóle jakie czujesz to prawdopodobnie są to nerwobóle ...
La fe hace milagros
Avatar użytkownika
Offline
Posty
290
Dołączył(a)
23 sie 2013, 12:25
Lokalizacja
022

Czemu żadne leki na mnie nie działają?

przez vifi 27 sie 2013, 23:45
Z tego co wiem regularne branie leków na ogół obniża poziom natręctw/lęku, ale efekt jest widoczny po dłuższym czasie (kilku tygodniach, miesiącu, czasami dwóch), ale nie jest to taka zmiana typu hura, po prostu jak spojrzy się na to ile czasu zajmowały nam natręctwa przed tym czasem i teraz, to wyjdzie że teraz jest ich mniej, ale niekoniecznie odczucia/emocje się jakoś drastycznie zmieniły - o to łatwiej przy silniejszych lekach. Niektóre osoby doświadczają efektów ubocznych w pierwszych tygodniach brania - i to dosyć silnych i tutaj też jest różnie. Czasami warto przetrzymać, czasami odstawić. Generalnie trzeba być w kontakcie z psychiatrą i w ogóle mieć z kimś stały kontakt.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Czemu żadne leki na mnie nie działają?

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 28 sie 2013, 10:49
Ja biorę Rispolept i też średnio działają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16519
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Czemu żadne leki na mnie nie działają?

przez Kokojoko 28 sie 2013, 11:56
vifi napisał(a):Z tego co wiem regularne branie leków na ogół obniża poziom natręctw/lęku, ale efekt jest widoczny po dłuższym czasie (kilku tygodniach, miesiącu, czasami dwóch), ale nie jest to taka zmiana typu hura, po prostu jak spojrzy się na to ile czasu zajmowały nam natręctwa przed tym czasem i teraz, to wyjdzie że teraz jest ich mniej, ale niekoniecznie odczucia/emocje się jakoś drastycznie zmieniły - o to łatwiej przy silniejszych lekach. Niektóre osoby doświadczają efektów ubocznych w pierwszych tygodniach brania - i to dosyć silnych i tutaj też jest różnie. Czasami warto przetrzymać, czasami odstawić. Generalnie trzeba być w kontakcie z psychiatrą i w ogóle mieć z kimś stały kontakt.


Wszystkie leki brałam minimum kilka miesięcy i z braku efektów były zmieniane przez lekarza na inne (natręctwa trwały tyle samo, ile w czasie kiedy nie brałam leków) lub były dodawane kolejne. Najkrócej brałam lek kilka tygodni, ale musiałam go odstawić bo miałam myśli samobójcze.

Ogólnie chodzi mi o to, że gdyby którykolwiek z leków choć trochę tłumił lęk, skracał czas trwania natręctw (nawet minimalnie) czy ograniczał natręctwa myślowe, brałabym go regularnie, ale nie miałam takich efektów. Nic poza chwilowym"otępieniem". Funkcjonowałam jak roślinka (nic mi się nie chciało, byłam senna, na nic nie miałam ochoty, przez co byłam niby spokojniejsza a emocje w środku aż buzowały).


Założyłam temat bo wiem, że są osoby, którym leki (bez terapii) zmniejszają natręctwa myślowe i ograniczają natręctwa ruchowe. Jest sporo takich ludzi na tym forum -> choćby temat: "Jak długo można jechać na lekach?".
Na kanale TLC był o tym program - kobieta miała NN i w trakcie ciąży przestała brać leki, natręctwa wróciły, po ciązy znów wróciła do leków i minęło.
Byłam ciekawa czemu u mnie takich efektów nie było mimo różnych leków.

-- 28 sie 2013, 10:59 --

psyche. napisał(a):
Kokojoko napisał(a):
elo napisał(a):dokladnie tak. pociesz sie tym ze tez jestem ,,trudnym przypadkiem'' : p


No to możemy przybić sobie piątkę... :great:

Przyłaczam się do Was. Po ponad 10 latach eksperymentowania prze rożnych leków teraz od kilku lat Sertralina + Depakine. W ogóle nie jest rewelacyjnie ani nawet dobrze. Ok jest mniej natręctw. Cały dzień jestem jakbym dostała tępym narzędziem w tył głowy. Jak funkcjonowac w tym stanie. :-| Mnie lekarze określili sami "ciężki przypadek"


Chyba pisałam kiedyś z Tobą, bo mamy (albo miałyśmy) podobne objawy.
Kokojoko
Offline

Czemu żadne leki na mnie nie działają?

Avatar użytkownika
przez Powietrzny Kowal 28 sie 2013, 22:42
Kokojoko napisał(a):Czytam to forum i tak się zastanawiam... Piszecie, że po lekach zanikają Wam objawy nerwicy... Ja od prawie 3 lat "testuję" (bo trudno mi w tej chwili inaczej to nazwać...) różne leki i nigdy nie było zadowalającego efektu. Owszem raz objawy zmniejszyły się znacznie, ale po jakimś czasie powróciły. Brałam około 8 różnych leków, od dwóch różnych lekarzy i żaden mi nie pomógł tak abym mogła stosować go na co dzień i dobrze się czuć. Jedne brałam po pół roku, inne po kilka tygodni i zmieniałam (miałam po nich myśli samobójcze, kiedy normalnie nie mam i zaburzenia hormonalne).
Co najlepsze po odstawieniu leków czułam się tak samo jak biorąc je, więc nie widzę sensu w faszerowaniu się jakby nie było chemią, kiedy efektów brak...
W tej chwili stawiam jedynie na psychoterapię, ale tak się zastanawiam, czemu nie trafiłam mimo 8 leków na żaden, który by działał na moją nerwicę...


Przy "trafianiu" na swój lek można czasem chyba bardziej zwariować niż się takim było wcześniej.
To chyba kwestia tylko szczęścia. Ja miałem podobnie. Niemal 3 lata i cała tablica Mendelejewa i to wszystko
tylko dlatego, że mój psychiatra starał się mnie jak najdłużej trzymać z dala od SSRI......
Tylko loty dla lotuffff! xD ;) xD :* :DDDD - https://www.youtube.com/watch?v=NUgcygzQAwM
Posty
2119
Dołączył(a)
18 sie 2013, 23:07

Czemu żadne leki na mnie nie działają?

Avatar użytkownika
przez khaleesi 28 sie 2013, 23:01
Kokojoko, tak pisałyśmy nawet teraz znalazłam temat. Pisałam, że brzydzę sie alkoholem. Widzę masz dobrą pamięć ;)
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Czemu żadne leki na mnie nie działają?

przez mika211 28 sie 2013, 23:24
HansKlosz napisał(a):Witaj mika211, wybierz się do dobrego kardiologa i to szybko, najlepiej specjalisty od zaburzeń rytmu serca. Co do nerwicy - można bez leków z tego wyjść, tylko trzeba popracować nad sobą. Pozdrawiam.


Na pewno tak zrobię. Tylko najpierw zapisuję się na tego Holtera, bo i tak na pewno będzie potrzebny, a potem pójdę. Co do tych natręctw, to ja starałam się tak robić i mi nie wychodziło, ale od paru dni w sumie jestem spokojniejsza. Serducho nadal dokucza, ale nastrój spokojniejszy, więc chyba zaczynam olewać nerwicę. Jak napisałam Holtera zrobię, bo muszę, bo cały czas ten rytm serca jest nieprawidłowy i lepiej to sprawdzić, ale fajnie też, że samopoczucie choć trochę lepiej u mnie. Bo oprócz ciała chcę też mieć zdrową psychikę. No tylko dzisiaj było średnio, bo po prostu naszły mnie myśli depresyjne, chciało mi się wyć i krzyczeć, ot tak naszły, jakby bez powodu. No, ale postarałam się je zignorować, teraz mam lepszy nastrój .

Zaburzony, a no widzisz.. ale zrobię te badanie Holtera.. ale jak coś to nie będę bazować na jednej opinii.. bo wiadomo, różnie bywa. Lekarze czasem gorzej od nas się znają. Na pewno mimo wszystko dobrze, że chodziłeś do kardiologa, nie zbagatelizowałeś sprawy- nawet jeśli to nerwicowe. Dlatego ja też pójdę, na holtera, do kardiologa.

Dobrze też, bo niedługo mam wizytę u psychologa. Tak się zaczęłam zastanawiać czy ja jakaś nadpobudliwa nie jestem, bo ogólnie mam np tak, że cokolwiek np praca rozdawanie ulotek to u mnie już stres.. np dziś zaczęłam taką pracę i tak się w środku stresowałam, że serce jeszcze gorzej wariowało..nie umiałam tego powstrzymać, choć ja wiem, że luzik, to nic takiego :) spoko :) a jednak taki wewnętrzny stres, mimo że wiem, że będzie ok... ech jak będę wiedziała jak holter, jak wizyta u psychologa to dam Wam znać.
Ostatnio edytowano 29 sie 2013, 18:47 przez niosaca_radosc, łącznie edytowano 2 razy
Powód: Usunięto duble
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
05 cze 2013, 23:01

Czemu żadne leki na mnie nie działają?

przez KonradGorak 30 sie 2013, 22:02
Nigdy nie zrozumiem fenomenu szprycowania się lekami które nie przynoszą ulgi po kilka lat z rzędu. Nie ma dobrych leków. Są tylko takie które na moment przysłaniają problem. Do czasu aż organizm się nasyci i będzie potrzebował kolejnej używki. Przecież to nic innego jak zabijanie emocji alkoholem czy czymkolwiek innym. Uciekanie od emocji, od siebie, od swojego życia. Tylko po co? Przecież da się inaczej.
Konrad Gorak
Podróżnik, Trener, Terapeuta, Tata,
Dawacz, Słuchacz, Mąż, Człowiek, Psycholog,
Odkrywca, Poszukiwacz, Rewolucjonista

Trener Sukcesu i Inteligencji Emocjonalnej
www.sukcescoach.pl
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
05 mar 2013, 02:38
Lokalizacja
Warszawa

Czemu żadne leki na mnie nie działają?

przez 0Rh+ 30 sie 2013, 22:05
KonradGorak napisał(a):Nigdy nie zrozumiem fenomenu szprycowania się lekami które nie przynoszą ulgi po kilka lat z rzędu. Nie ma dobrych leków. Są tylko takie które na moment przysłaniają problem. Do czasu aż organizm się nasyci i będzie potrzebował kolejnej używki. Przecież to nic innego jak zabijanie emocji alkoholem czy czymkolwiek innym. Uciekanie od emocji, od siebie, od swojego życia. Tylko po co? Przecież da się inaczej.


Piszesz to z własnego doświadczenia , a może opierasz się na badaniach ?

Chyba muszę popracować nad swoją stopką ;)
Offline
Posty
1047
Dołączył(a)
03 maja 2013, 09:36

Czemu żadne leki na mnie nie działają?

przez KonradGorak 31 sie 2013, 09:02
0Rh+,

Jestem tu ponieważ mi zależy. Ponieważ wiele lat temu sam tu zaglądałem, moja osobista droga była bardzo ciężka. Wszystko co mam wypracowałem sam po mimo początkowych prób z lekami. A teraz wypowiadam się nie tylko z wieloletniego doświadczenia własnego ale obecnie z doświadczenia klientów, pacjentów z całego świata. Dzielę się wiedzą i będę was wspierał tyle ile mogę tutaj.
Konrad Gorak
Podróżnik, Trener, Terapeuta, Tata,
Dawacz, Słuchacz, Mąż, Człowiek, Psycholog,
Odkrywca, Poszukiwacz, Rewolucjonista

Trener Sukcesu i Inteligencji Emocjonalnej
www.sukcescoach.pl
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
05 mar 2013, 02:38
Lokalizacja
Warszawa

Czemu żadne leki na mnie nie działają?

przez 0Rh+ 31 sie 2013, 11:55
KonradGorak,
Odpowiedź trochę nie na temat , ale... Z całym szacunkiem dla Twojej osobistej ciężkiej drogi ,jednak
mimo początkowych prób z lekami.

To zdecydowanie za mało ,by pisać coś takiego
Nigdy nie zrozumiem fenomenu szprycowania się lekami które nie przynoszą ulgi po kilka lat z rzędu. Nie ma dobrych leków. Są tylko takie które na moment przysłaniają problem. Do czasu aż organizm się nasyci i będzie potrzebował kolejnej używki. Przecież to nic innego jak zabijanie emocji alkoholem czy czymkolwiek innym. Uciekanie od emocji, od siebie, od swojego życia. Tylko po co? Przecież da się inaczej.


Rozumiem ,że nie chodzi o to bym odwiedził Twoją stronę podaną w podpisie ? ;)
Offline
Posty
1047
Dołączył(a)
03 maja 2013, 09:36

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do