Wmawiam sobie że jestem gejem

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Wmawiam sobie że jestem gejem

przez koper 09 lis 2006, 00:01
czesc. nie wiem czy chce wam sie czytać ten post ale jesli komus sie zachce to bóg zapłać.
nerwice natręctw mam od kąd pamietam chociaz dowiedziałem się o tym jakiś rok temu. nie miałem pojecia ze jestem chory, dopuki nie zaatakowały mnie strasznie silne natręctwa- było to jakies 2 lata temu. w tedy zauwazylem ze cos nie tak i zaczołem szukac w necie co mi jest.
czytając kilkanascie postów moge stwierdzic ze mam prawie wszystkie objawy waszych natrectw. mzoe opisze pare i zrobi mi sie lepiej.
- z dziecinstwa nie pamietam praktycznie nic poza strasznym lękiem ze bede chory na raka, zawsze uceikałem jak ktoś do nas przyszedł bo bałem sie ze sie zaraze.
- kiedy dorastałem zawsez musiałem sie zastanawiać nad czyms po kilkadziesiąt razy i teraz tez tak mam, np. 2 razy 2 to 4- proste i logiczne ale rodził sie we mnie taki lenk ze musiałem dosyc długo sobie tłumaczyc dlaczego tak jest. terz naprzykład jadąc samochodem godzinami potrefie sie zastanawiac czy na drodze z pierwszenstwem przy skrecie w lewo ustępluje pierwszenstwa nadjezdzającym z przeciwka- wiem ze tak jest ale musze o tym myslec.
-mam natretne mysli zeby kogos zabic, albo jakies inne obrzydliwe np będoc w kosciele patrząc na figurke Maryi widzę ją nagą- im bardziej nie chce to to sie tym bardziej nasila
- potrafie godzinami staranawiac sie nad rzeczai oczywistymi
a najgorsze jest to ze od jakis 2 lat ustalam swoją orientacje seksualną. zawsez byłem hetero, ale nie moge to tym myslec bo sie włacza we mnie cos takiego ze musze sie cały cas zastanawiac nad tym, godzinami sobie powtazram ruzne zeczy ale na kazdy argument zaraz znajduje sie jakas natretna nieprawdziwa mysl która wzbuda niepokuj. juz pare razy byłem tak wykonczony i zdesperowany ze powiedziałem sobie jestem gejem, ale zaraz sobie sprawe zdawałem ze tak nie jest. i wszystko sie zcaynało od początku.
pare razy otym zapominałem ale kiedy zawsez spodobała mi sie jakas dziewczyna i chciałem zeby była moją dziewczyną to od nowa pojawiał sie ten absurdalny lek. dalej sie pojawia ale lekcewarze go i staram sie nie myslec. bo im sie bardziej człowiek w to wgłebia to tym wieksez sa natrectwa. czasem jest trudno niemyslec bo natrectwa zawsez znajdą jakis sposób zeby mnie podejsc ale staram sie i amm nadz9ieje ze kiedys bedzie tak jak dawniej.
jesli ktos pzreczytał tego posta w całosci to naprawde duzy respect dla niego:D

Prosiłbym o precyzyjne nadawanie nazw tematom......i zmiane obecnego.Tytuł "Hejo" w niczym nie pomaga.....dziekuje-Dark
" A jeśli w imię Boga zechcesz iść, zostaw po drodze nie potrzebny krzyż. Miłości, nadziei naładuj w kieszenie i chleb- potem idz gdzie chcesz..."
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
08 lis 2006, 23:26

przez amellas 21 lis 2006, 00:07
Jesteś genialny. Mam to samo, z tym, ze jesteś jedyna osoba u której- prócz siebie- to zaobserwowałem. Ofka mam tego spoooroooo więcej...:D

Kurka, nie wiem, jak ty, ale ja sam rozkminilem cala sprawe z natręctwami, terapie i się wyleczyłem :D No, prawie...
Niechaj wesołe będą nie święta, a każdy dzień Waszego życia!! hohoho...

Nasze życie jest jak wieczne pytanie o sens istnienia. Czyż to nie brzmi ironicznie?...
Offline
Posty
111
Dołączył(a)
03 paź 2006, 17:41
Lokalizacja
Suwałki

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości

Przeskocz do