Boje się że zrobie krzywdę sobie i bliskim....

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Avatar użytkownika
przez alusia 18 maja 2007, 17:06
No właściwie tak jest :(:( człowiek naprawdę boi się że zrobi sobie krzywdę a naprawde nie chce..... Ale gdy zdaje sobie sprawę że tak niewiele go dzieli od tego aby sobie coś zrobić to znów lęki.......
Dopóki walczysz-jesteś zwycięzcą!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
225
Dołączył(a)
28 lis 2006, 18:19

Avatar użytkownika
przez ryba13 24 maja 2007, 12:59
Nonenow napisał(a):Fajne podsumowanie, maura. Podpisuje sie czterema lapami pod tym co napisalas. Nawet natrectwa na tle samobojczym (a zdarzaja sie) nie sa w praktyce niebezpieczne. Chociaz na pewno meczace.



nie ma sie czego bać podpisuje sie pod tym olejcie te mysli wszystko bedzie ok
Avatar użytkownika
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
18 sty 2007, 14:09

Avatar użytkownika
przez MałaMi 25 maja 2007, 13:58
fajnie było by je olać. ale gdy się próbuje, one wracają ze zdwojoną siłą.
Ja lecze się na depresję Fevarinem, ostatnio zmniejszyłam dawkę i niestety znów te chore myśli wróciły, przy dawce 100mg ich nie było. Mieszkam na 8 pietrze i boję się otworzyć okno; gdy jest otwarte przychodza chore mysli: co by bylo, gdybym wyskoczyla.. i kolatanie serca, strach.. chyba wroce do wiekszej dawki...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
09 paź 2006, 18:44
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez nitka1183 25 maja 2007, 22:07
MałaMi - po co robić to lekami, powalcz sama!
ja te mam takie mysli, walczę z nimi, rozważam nawt odstawienie leków, grunt to wszystkie te złe myśli racjonalizować, ośmieszać, wtedy się odczepiają. Od kiedy je olewaM pojawiają się dużo rzadziej
trzymaj się!
Offline
Posty
92
Dołączył(a)
23 sty 2007, 08:22
Lokalizacja
3miasto

Avatar użytkownika
przez alusia 26 maja 2007, 14:34
Mała Mi a skąd wiesz że masz depresje??? Wiesz ja jak pierwszy raz poszłam do lekarza pierwszego kontaktu to od razu stwierdził depreche a ja sama jakoś tego nie czułam. I tak by mnie idioci wprowadzili dopiero w jakieś dziadostwo gdyby nie psychoterapeuta i jak się okazało mam nerwice lękową z natręctwami. Teraz zdaję sobie sprawe co to jest i jak ją znieść(czesto jest bardzo ciężko) ale gdy zaczęły się dziać cuda ze mną to wierzyłam we wszystko co mi powiedzili.......
Dopóki walczysz-jesteś zwycięzcą!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
225
Dołączył(a)
28 lis 2006, 18:19

jak rozłądować negatywne emocje???

Avatar użytkownika
przez markowski 06 cze 2007, 14:19
czy możecie powiedzieć jak można rozładować emocje, które przychodzą tak nagle zeby nie zrobić sobie krzywdy :? żeby nie wyżyć ich na sobie. Często wieczorem dopadają mnie myśli, które popychają mnie żeby zrobić sobie krzywdę. Jeżeli mogę to idę na siłownię aby się wyładować, czasem telefon do bliskiej osoby. Ale co jeśli nie mogę wyjść? co będzie dalej? jak się z tymi negatynymi emocjami uporać? pomocy!!!!
_________________________________
...chciałbym tylko nadzieje ocalić od zła.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
04 cze 2007, 14:57
Lokalizacja
polska

Avatar użytkownika
przez alusia 07 cze 2007, 09:02
Witam Cię ja mam tak samo jak Ty. Przez przawie rok dręczą mnie te same myśli-ZRÓB SOBIE COŚ..... To jest okropne i takie przykre. Tak naprawdę nie chce tego a myśli pomimo tego nie dają za wygraną :(:( Najbardziej dopadają mnie gdy jestem sama a przede wszystkiem kiedy jest ciemno :( Mysli te wywołują lęki :( Słyszałam że bardzo ważne jest aby je zaakceptować, dać im swobode przepłynąć. To są tylko nasze myśli, my jesteśmy inni, one dotykają tego co jest najbardziej wrażliwe w nas-ja sobie tak to tłumaczę. A tak a propo mam też takie klimaty że jak dowiem się że np ktoś popełnił samobójstwo dostaje ataku lęku, myśli-oczywiście że ja skończe tak samo :( pomimo tego że tego nie chce no i wciąż takie błędne koło...........
Dopóki walczysz-jesteś zwycięzcą!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
225
Dołączył(a)
28 lis 2006, 18:19

Dzięki za odp. Alusia

Avatar użytkownika
przez markowski 07 cze 2007, 09:22
Dzięki Alusia za odpowiedź. Masz rację wieczory są najgorsze. Ja mam też tak że jak przydarzy mi się coś miłego mam szczęście coś mi się powiedzie to one właśnie wtedy się naśilają tak jakby mi chciały odebrać całą radość, odebrać to na co zasłużyłem. To jest bardzo przykre.cry: To tak jak bym musiał zapłacić za swoje grzechy. Tak to wtedy interpretuję. Zawsze sobie mówię że już koniec, że już się nie będę bał ale tak jest cały czas. :-| Ja mam takie myśli od 2 i pół miecha. Dlatego życzę Tobie żebyś się z nimi uporała jak najszybciej. Masz rację mysleć cały czas pozytywnie :smile:
_________________________________
...chciałbym tylko nadzieje ocalić od zła.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
04 cze 2007, 14:57
Lokalizacja
polska

Avatar użytkownika
przez alusia 07 cze 2007, 11:28
Dokładnie tak samo zawsze wydaje mi się że cierpię za grzechy. Nagle pojawia się coś wspaniałego w moim życiu jestem szczęsliwa i nagle te cholerne myśli. Za każdym razem gdy się z nimi spotykam mówię już nie dam rady, nie wytrzymam, nie mam siły na walke ale jakoś to znoszę. Teraz dopiero powoli staram się je zaakceptować i zrozumieć, przedtem to był dla mnie większy koszmar ponieważ je odpychałam na siłę a one wracały z większą siłą i tak wkółko. Teraz też powracają ale nie w takich ilościach jak przedtem. Ja również życzę Ci abyś zaakceptował je, miał baaaardzo dużo siły i myśl pozytywnie. Pisz kiedy masz ochotę ja z miłą chęcia posłucham i odpisze. :)
Dopóki walczysz-jesteś zwycięzcą!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
225
Dołączył(a)
28 lis 2006, 18:19

Avatar użytkownika
przez markowski 07 cze 2007, 20:50
jak jestem na maxa wkurzony to mnie nawet lęki nie obchodzą. Olewam wszystko wtedy. może to zabrzmi idiotycznie ale denerwują mne te nerwicowe myśli tak że jest mi wszysko jedno. mam takie przewartościowanie. ale tak na krótko i to też nie dobrze to nie panuje nad sobą. też tak czujecie czasem? pozdrawiam
_________________________________
...chciałbym tylko nadzieje ocalić od zła.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
04 cze 2007, 14:57
Lokalizacja
polska

Avatar użytkownika
przez alusia 08 cze 2007, 08:51
Tak mam tak czasami że nawet te lęki, natręctwa mnie denerwują i wkurzam się okropnie na nie i nawet na siebie że pozwalam się nimi straszyć no ale co zrobić :( Ja znów miałam napad lęku, wczoraj dowiedziałam się że u nas w mieście powiesił się 22 latek(mój rocznik) no i pech chciał że natnęłiśmy się na to miejsce(wieczorem) pod drzewem stały świeczki-nagle przeszło coś we mnie we wnątrz i odrazu się odwróciłam chcąc uciekac ale chłopak mnie chwycił za rękę. Boże normalnie przez ten moment poczułam jakby mi ktoś zadał cios :( w nocy oczywiscie nie mogłam spać więc wzięłam lek na spanie. Oczywiście ta scena śniła mi się w nocy. Dziś jest jako tako ale kurde to jest okropne usłyszeć i zobaczyć takie miejsce :(
Dopóki walczysz-jesteś zwycięzcą!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
225
Dołączył(a)
28 lis 2006, 18:19

komu zaufać

Avatar użytkownika
przez markowski 09 cze 2007, 07:26
od jakiegoś czasu przebywam w środowisku gdzie każdy obgaduje każdego za plecami. Wiem, że tak jest dlatego bliższe kontakty utrzymuję praktycznie z jedną osobą. Lecz co zrobić jeżeli zostałeś tez przez tą osobę "wystawiony". Czuję się zmanipulowany, czuję że ktoś się bawi moim kosztem. Jestem teraz rozbity. Sam nie wiem co myśleć. Czy lepiej się może się odizolować od nich.... Może tak wkońcu za jakiś tam czas będą te wakacje. Pewnie myśli nie uznają wakacji :evil: Jak u Ciebie było w wakacje Alusia? Narazie!
_________________________________
...chciałbym tylko nadzieje ocalić od zła.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
04 cze 2007, 14:57
Lokalizacja
polska

Avatar użytkownika
przez alusia 09 cze 2007, 20:46
U mnie na wakacjach wsumie to wszystko się zaczęło-nerwica lękowa. Bałam się wychodzić z domu że się przewrócę że umrę. Miałam typowe objawy nudności, zawroty głowy, kołatania serca, trzesawki itd. Ale przy odpoczynku jakoś mi przeszło no i znikło, ale gdy poszłam na staż koszmar się powtórzył i pogorszył o natręctwa i lęki :( bojąc się z każdym dniem o siebie i do dzisiaj się z tym męczę
Dopóki walczysz-jesteś zwycięzcą!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
225
Dołączył(a)
28 lis 2006, 18:19

Avatar użytkownika
przez markowski 09 cze 2007, 21:29
na wakacje mam wyjechać do pracy. Ale weź tu pracuj z tymi lękami. Jeszcze robota będzie pewnie niezbyt bezpieczna. Nic tylko wypadek murowany. może to i dobrze bo jak to ma tyle trwać to ja to mam w ... I tak już miałem tyle problemów wcześniej a teraz jak doszły lęki nerwicowe. Jakby mi deprecha pożądna co miesiąc niewystarczała. Dzięki za odp. mma nadzieją że tych wakacji to sobie wypoczniesz Alusia :P Trzymajsię dzielnie!!!!!!!
_________________________________
...chciałbym tylko nadzieje ocalić od zła.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
04 cze 2007, 14:57
Lokalizacja
polska

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do