Boje się że zrobie krzywdę sobie i bliskim....

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

dręczą mnie potworne myśli - błagam o pomoc

przez błękitny anioł 28 cze 2006, 18:13
Od jakiegoś czsu prześladuje mnie myśl, że krzywdzę swojego maleńkiego synka. Są to bardzo realistyczne wizje. Na przykład, że zrzucam go z balkonu albo, że trzymając go za nóżki uderzam główką o kant łóżeczka. Nie mogę się od tego opędzić. Boję się, że zrobię to naprawdę. Kocham swoje maleństwo i ne wiem co mam robić. Szukałam w internecie podobnych historii i wydaje mi się, że to nerwica natrętstw. Poradźcie mi coś, bo się wykończę
Posty
2
Dołączył(a)
28 cze 2006, 17:56

przez Mrówka 28 cze 2006, 18:30
Myślę, że to moze być nerwica natręctw. Najlepiej pójdź jak najszybciej do lekarza. Leki na nerwicę naprawdę przynoszą ulgę jeśli są dobrze dobrane. Być moze lekarz również zaleci CI psychoterapię. Naprawdę nie ma sensu się męczyć, bo wiem, że takie myśli są bardzo męczące, zwłaszcz, że pewnie też masz przez nie poczucie winy, że jesteś złym ojcem skoro takie myśli CI przychodzą do głowy. A przezcież kochasz swojego synka i chcesz dla niego dobrze, więc jak najszybciej zasięgnij porady i nie męcz się.Pozdrawiam
PS Jak już co niektórym pisałam odradzam "państwowego" psychiatrę przynajmniej za pierwszym razem, gdyż oni w ogóle nie mają czasu, takie są tłumy pacjentów. Najlepiej za pierwszym razem pójść prywatnie do jakiegoś dobrego lekarzal, a potem najzwyżej powiedzieć, że słabo z kasą i gdzie on przyjmuje państwowo, bo to naprawdę ważne, żeby lekarz spokojnie mógł się wszystkiego dowiedzieć i dobrać leki.
Cała rzecz w tym,by mieć trochę względów i troski o Innych - Kubuś Puchatek
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
18 cze 2006, 16:23

przez błękitny anioł 28 cze 2006, 18:35
Witaj, dzujękuję za szybką odpowiedź. Trochę się boję wizyty u psychiatry. I wstydzę. Zastanawiam się czy są leki, które można przyjmować karmiąc piersią - jaestem mamą tego malucha.
Posty
2
Dołączył(a)
28 cze 2006, 17:56

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez drań 28 cze 2006, 18:44
Jest to napewno nerwica natręctw. Doskonale Cie rozumiem :/ mam podobną sytuacje. Mam dwuletniego siostrzeńca i wiem po sobie, że te myśli mogą być naprawde męczące.
Pozdrawiam Cie
Offline
ExModerator
Posty
465
Dołączył(a)
28 gru 2005, 21:02

przez Nonenow 28 cze 2006, 19:12
Popieram - nerwica natrectw. A jesli Cie to pocieszy, to dodam ze nie zdarzylo sie zeby ktos zrealizowal takie natrectwa... Gdzies mialem artykul na ten temat, ale stracilem wraz z lista zakladek:/
Offline
Posty
182
Dołączył(a)
15 sty 2006, 00:23
Lokalizacja
Nowhere

Avatar użytkownika
przez agnes635 28 cze 2006, 19:21
błękitny anioł napisał(a):Trochę się boję wizyty u psychiatry. I wstydzę

A naprawdę nie ma się czego ani bać ani wstydzić,daję słowo!!!Przyznam ,że miałam wielkie opory przed pierwszą wizytą ale poczułam tak wielką ulgę po niej,iż żałowałam,że tak długo z nią zwlekałam.
Więc nie popełniaj mojego błędu tylko maszeruj do psychiatry czym prędzej!!!
Pozdrawiam Cię cieplutko :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
365
Dołączył(a)
22 sty 2006, 21:42

przez Mrówka 28 cze 2006, 20:09
Absolutnie nie ma się czego wstydzić - tego akurat jestem pewna. POłowa moich znajomych chodzi do psychiatry, a prywatnie to w ogóle bajka, raczej miła wizyta niż powód do wstydu.
Cała rzecz w tym,by mieć trochę względów i troski o Innych - Kubuś Puchatek
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
18 cze 2006, 16:23

przez madzia1978 18 lip 2006, 21:14
Ja też byłam u psychiatry, dał lekarstwa i teraz czekam na efekt. Wybierz się czym prędzej.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
17 lip 2006, 22:16

Natrętne potworne myśli - prosżę o pomoc

przez madzia1978 18 lip 2006, 21:32
.Mam trzymiesięczna córeczkę. Po powrocie do domu ze szpitala wszystko układało się świetnie. Dawałam sobie radę, dziecko było grzeczne. Pewnego dnia poczułam, że dziecko mnie nie interesuje. To była depresja. Przeszła w miarę szybko, ale zostały natrętne myśli. Wciąż chodzą za mną potworne myśli, żeby udusić córeczkę, czy wyrzucić przez okno. Kocham swoje dziecko i martwię się o nie, ale czasem nie mogę sobie poradzić z myślami. Wyrywam włosy z głowy, kiedy przychodzi słabszy moment. BYłam u lekarza. Dał mi tabletki. Biorę drugi tydzień, ale narazie nie pomagają. (biorę cilon) Czy ktos ma podobny problem? Czy ktoś brał lekarstwa i czy one pomagają po dłuższym okresie przyjmowania? Proszę o odpowiedź.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
17 lip 2006, 22:16

Avatar użytkownika
przez Faith 19 lip 2006, 15:47
Też mam podobne myśli odnośnie mojej młodszej siostry :( Tak jakby coś w głowie podszeptywało mi żeby ją uderzyć, czy nawet wbić nóż w brzuch. Bardzo ją kocham i boję się tych myśli. Czasami też dręczy mnie myśl, żeby sobie wbić ten nóż. Nigdy nie byłam u psychiatry...
I'm not living. I'm just killing time
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
19 lip 2006, 14:06

przez madeline20 20 lip 2006, 09:11
mysle ze jedynym sposobem walki z tymi myslami jest wizyta u lekarza. ja tez miewam takie mysli w stosunku do chrzesniaka i tez sie ich boje . moze to sygnal zebys poszla na psychoterapie??
Kochac siebie to przemawiac do siebie naprawde łagodnie i czule.
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
12 maja 2006, 19:00

przez Martusia 24 lip 2006, 00:10
madzia1978, jestem niemal przekonana, że to nie jest tak groźne na jakie wygląda.Ja mam terapię indywidualną i w pewnym momencie i u mnie pojawiały się myśli tego typu (nie mam dziecka, ale ogólnie co do najbliższysh osób).To straszne, wiem, ae terapeuta powiedział, że to często spotykane.Podał mi właśnie przykład z matką i dzieckiem(między innymi), dokładnie jak Twój.Albo, że np. ktoś uważa miłośc jak o wartośc, a zacznieplugawić nt seksu, albo myśli w kierunku najbliższych typu:zabiję cię, itp.
Mnie nie były potrzebne leki, tylko dobry sposób jak sobie z ym radzić i minęło.Coś na ten temat możesz znaleźć w subforum "o nerwicy lękowej" w temacie jak opanować nerwicę.

Ps:nie jestem lekarzem, ale wydaje mi się, że leki w momencie kiedy można sobie bez nich poradzić, są zbędne, a szczególnie przy takim maleństwie, które wierzę, że naprawdę kochasz.
Powodzenia.
Nie da się skasować wspomnień, ale da się z nimi szczęśliwie żyć.
Offline
Przyjaciel forum
Posty
348
Dołączył(a)
08 sty 2006, 23:06
Lokalizacja
Wołomin

przez Martusia 24 lip 2006, 00:14
tutaj odpowiedziałam na bardzo podobny problem.
http://www.forum.nerwica.com/viewtopic. ... 3263#33263.
Pozdrawiam.
Nie da się skasować wspomnień, ale da się z nimi szczęśliwie żyć.
Offline
Przyjaciel forum
Posty
348
Dołączył(a)
08 sty 2006, 23:06
Lokalizacja
Wołomin

Avatar użytkownika
przez themollka 27 lip 2006, 16:42
Ja mialam bardzo silne natretne mysli. Pomogl mi stimuloton w dawce 150mg. Z tym ze na pelne efekty czeka sie 4-6tygodni. Lekka poprawa pojawia sie po ok tygodniu przyjmowania lekow. Sa tez inne leki na tego typu mysli, ale ten jest najczesciej podawany. Odpowiedniki to zoloft, asentra, luxeta. Wybierz sie do lekarza psychiatry.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
12 lip 2006, 21:52

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do