Boje się że zrobie krzywdę sobie i bliskim....

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

przez marlena 10 lut 2007, 20:13
DZIĘKI WSZYSTKIM A CO DO PSYCHOLOGA TO NIE UFAM IM
żyj chwilą
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
05 lut 2007, 21:43
Lokalizacja
nowa sól

przez katia28 10 lut 2007, 20:58
znajdz w sobie sile... tego marlena ci zycze
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
08 lut 2007, 16:53

Avatar użytkownika
przez gusia 10 lut 2007, 22:15
Witaj marlrno :P
Zaufaj ,a przynajmniej staraj się zaufac psychologom,uwierz są tacy ,którzy bez wątpienia zasługują na NAsze zaufanie.
Przecież oni są po to by NAm pomagac...marlena ,zdecyduj się na taką wizytę ,naprawdę warto.
Trzymam kciuki .
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez marlena 12 lut 2007, 02:18
NIE CHCE IŚĆ DLATEGO ŻE MOJA TEŚCIOWA SIĘ SPOTYKA Z MOIM PSYCHOLOGIEM A TO PRZEZ NIĄ JESTE W TAKIM STANIE A NA PRYWATNA WIZYTE MNIE NIE STAĆ

[ Dodano: Pon Lut 12, 2007 1:10 am ]
Moja choroba trwa już rok czasu.Poczatkowo mnie paraliżowało,wykręcało ręce.Puzniej zaczeło mnie dusić .Strasznie wypadają mi włosy,przytyłam juz 16 kg.Zamknełam się w sobie.Mieszkam z teściową,strasznie upierdliw,wredna.Jeste na nią uczulona.Myśli żejest idealna.Ostatnie dwa miesiące były dla mnie koszmarem.Dzień zaczynał się dobrze do czasu spotkania z nią.Zaczełam się poddawać,mam dziwne urojenia.Siedze i pije kawe a coś jak by mnie ciągło żebym sobie coś zrobiła.Nie chce tego .Nie chce w tak młodym wieku umierać.Czasami biore sznur i ucze się jak się go wiąże na szyi żeby się powieśić.Coś jak by mnie ciągło do tego.BOJE SIĘ ZOSTAWAĆ SAMA.

[ Dodano: Pon Lut 12, 2007 1:18 am ]
Mój maż mnie nie rozumiał.Wogule ze mną o tym nie rozmawiał.Kazał mi iść do psychiatry .Chciałam od niego odejść.Już jest lepiej.Codziennie wieczorami rozmawiamy.Myśle że tego mi było trzeba rozmowy z bliską mi osobą,a nie z obcym facetem.(PSYCHOLOGIEM).
żyj chwilą
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
05 lut 2007, 21:43
Lokalizacja
nowa sól

przez shadow_no 12 lut 2007, 23:05
Witam,
proszę o nie pisanie całych postów WIELKIMI LITERAMI!!
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Avatar użytkownika
przez merdigo 20 lut 2007, 01:10
nie znosze tych myśli u siebie.... że zrobie krzywde sobie albo innym... posądzam sie o jakieś ukryte jeszcze nie do końca ujawnione zło we mnie...

na szczęście moja desperacja nie kierowała sie w najgorszych momentach w stronę skoku z 10 piętra żeby pozbyć sie problemu ale ku wizycie u lekarza
ja byłam juz tak zdesperwoana że byłam gotowa opowiedzieć swoje życie od a do z, zrobić cokolwiek żeby tylko mnie ktoś z odmętu "tych" myśli odratował... nie warto iść do neurologa czy do kogoś innego byle to nie był tylko psychiatra... lepiej mieć przes**ane w papierach niż w głowie...
...:::ja w kobietę a kamień zmieni się w chleb,
w gęstą trawę dam krok, wyjdę na suchy brzeg,
kiedy powróci do mnie mój fiolet, mój fiolet, mój fiolet, mój kolor:::...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
08 cze 2006, 11:28
Lokalizacja
Pszczyna

Avatar użytkownika
przez alusia 20 lut 2007, 17:35
Wiesz ja również nie znoszę tych cholernych myśli-czuję się wtedy jakbym to nie była ja, jakby ktoś mną kierował tzn moimi myślami-okropne. A potem płacz bo nie wiesz co się z Tobą dzieje, przelatuje Ci tysiąc myśli na minute :(:(:(:( Ja nie wiem czy mam depresje czasami sobie ją wmawiam ale tak do końca nie wiem. Nie mam objawów somatycznych ale czasami dręczy mnie apatia, znużenie, bezsilność ale naszczęście nie trwa to długo. Są dni kiedy czuję że żyję i jest ich coraz więcej odkąd ucichły lęki, natłok myśli(nie powiem że zniknęły do końca ale jest ich mniej). W końcu jak wygrałam z nerwicą lękową tz. gdy działy się ze mną cuda takie jak zawroty głowy, nudności, drżenie ciała, duszności, bałam się wychodzić z domu bo myślałam że się wywrócę, umrę to wkońcu trzeba przezwyciężyć tą cholerną nerwicę natręctw i wydaje mi się że jestem na dobrej drodze.
Ja obecnie leczę się u psychologa i jest wporządku raz jest lepiej raz gorzej ale to chyba normalne :) leków nie biorę mam nadzieję że dam radę bez nich to cholerstwo przezwyciężyć i jak narazie idzie ku temu.Tylko jednego się boję-depresji jestem wyczulona na tym punkcie i bardzo się boję tej cholrnej choroby :(:(:(
A jak u Ciebie wyglądała depresja?????
Dopóki walczysz-jesteś zwycięzcą!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
225
Dołączył(a)
28 lis 2006, 18:19

przez Niebo 26 lut 2007, 19:36
witaj marleno, wiem jak trudno i ciezko jest trafic na dobrego psychologa, ale na pewno znajdziesz kogos, nie wierze ze w twoim miescie jest tylko 1, musi to byc ktos kogo, nie znasz komu mozesz wszystko powiedziec a nie obawiac sie ze ten ktos cie zna, ale psychologa i lekarzy obowiazuja tajemnica wiec nie masz obaw, ze ten ktos moze cos powiedziec twojej tesciowej, ale jesli czujesz takie oporoy to rozumiem
jestem z Toba skarbie
trzeba żyć pięknie, żyje się tylko raz..
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
25 lut 2007, 13:53

Avatar użytkownika
przez IceMan 26 lut 2007, 19:54
witaj! Lęk to nie wszystko, oby to nie doszło do skutku. Pozdrawiam serdecznie!
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez alusia 28 lut 2007, 22:29
Marlena trzymaj się wiem że jest ciężko ale nie poddawaj się wiem że te słowa nie podtrzymają Cię na duchu ale uwierz że potrafi być jeszcze pięknie w życiu, a nam tak naprawdę potrzeba zaufania i wiary w siebie-przynajmniej mi tego brakuje.....
Dopóki walczysz-jesteś zwycięzcą!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
225
Dołączył(a)
28 lis 2006, 18:19

Avatar użytkownika
przez Róża 01 mar 2007, 09:44
Ja już się nie boję,chociaż trwało to kilka ładnych lat.Przeszło,po prostu przeszło.W ogóle tak jakby jestem mniej "natrętna" :D Hura,hura,hura.
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez alusia 01 mar 2007, 20:08
Gratulacje Różyczko ja też na to czekam.... Gdy jest źle tracę wiarę w to :(:(:(:( ale na dzień dzisiejszy mam siłę do wiary i nadzieji.
Pozdrawiam!!!!
Dopóki walczysz-jesteś zwycięzcą!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
225
Dołączył(a)
28 lis 2006, 18:19

Jak pomóc

Avatar użytkownika
przez Eva 03 kwi 2007, 17:55
Witam

Ja mam nerwicę lękową , ale z nią sobie jakoś radze . Powiedzcie mi proszę jak pomóc osobie która cierpi na nerwicę natręctw . Co mogę zrobić żeby ta osoba się tak bardzo nie bała własnych myśli . Ona boi się że zrobi komuś krzywdę i że w końcu zwariuje . Bierze leki , ale dopiero od niedawna ... Jak wesprzec taką osobę ? żeby się nie poddała i nie załamała do końca .. Co wam pomaga ? bardzo prosze o jakieś rady bo żal mi tej dziewczyny . Ja nie bardzo rozumiem jej stan bo mój to bardziej podchodzi pod agorkę , nie mam innych objawów bo sobie radzę . Jeszcze raz bardzo prosze o jakieś rady ...ona sama nie napisze bo nawet skupić się nie jest w stanie ... a jej lekarz każe jej czekać .
Avatar użytkownika
Eva
Offline
Posty
237
Dołączył(a)
12 kwi 2006, 14:06
Lokalizacja
Trójmiasto

przez Żuk 03 kwi 2007, 20:04
Lekarz ma rację- trzeba czekać. Nie powiem Ci, jak pomóc takiej osobie. Ja sama taką osobą byłam. Teraz nie jestem. Strach ma wielkie oczy. Strach ma wiele oblicz. Strach ma siłę. Ale Ty masz jeszcze większą.

Chcesz żyć? To myśl tylko o tym, o tym, co Cię omija- nowym dniu, wiośnie, zapachu, kolorach. Dla mnie tylko to się liczyło- żeby żyć. Normalnie.

I żyję. Daj sobie czas. Polecam na pierwsze dni jakiś wspomagacz do leków- Cloranxen, Tranxen, Lexotan. Pomaga zagłuszyć najsilniejsze lęki. Potem grzecznie ostawiamy, bo ani nam w myślach uzależnienie!:> I reszta sama pójdzie. Trzeba pokochac życie- jakie by ono nie było. I trzymać się go kurczowo.
...w nocy wszystkie koty są czarne.....
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
28 gru 2006, 21:17
Lokalizacja
Krk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do