Boje się że zrobie krzywdę sobie i bliskim....

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Avatar użytkownika
przez grown-up19 17 sty 2007, 15:53
alusia mam identycznie jak Ty. też próbowałem akcji z nożem, oczywiście nic sobie nie zrobiłem. potem przyszła kolej na jakiś sznurek i od razu chore myśli : 'ciekaw jestem czy potrafiłbym się powiesić', to samo gdy dzisiaj zatrzymywałem stopa na uczelnię. jadę z jakimś gościem on mnie pyta o coś a ja w ogóle nie kumam o co mu chodzi, bo akurat myślałem czy jestem w stanie wyskoczyć z tego auta :roll: chwilami jestem na siebie tak wkurzony, że szok. najgorsze jest to, że nie potrafię uwierzyć, że to jakaś nerwica. wg mnie to jakaś psychoza czy co... masakra, co ja w ogóle piszę. dodam że od 1,5 miesiąca nie oglądam TV, bo tam jak słyszę jakieś wiadomości czy coś to od razu się zastanawiam 'czy ja mógłbym też tak zrobić'. przykładowo kiedyś na youtube ogladałem jakiś reportaż o lekach antydepresyjnych, że mogą powodować psychozy i samobójstwa oraz że kilku ludzi będąc na lekach zabiło swoje rodziny i kolegów w szkole, myślałem, że umrę jak to zobaczyłem. wkręciłem sobie, że ja pewnie też taki jestem i od razu zacząłem sobie wyobrażać jak zabijam mamę i siostrę :( boję się cholernie, że kiedyś stracę nad sobą kontrolę i coś glupiego zrobię... dobija mnie to cholerstwo, bez znaczenia czy to nerwica natręctw czy jakieś inne gówno...[/url]
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
03 sty 2006, 23:03
Lokalizacja
Podkarpacie

Avatar użytkownika
przez alusia 17 sty 2007, 17:05
grown-up19 mam identycznie jak Ty od jakiegoś miesiąca staram sie nie oglądać w telewizji jakichś wiadomości, 997, czy interwaencji bo te inforamcje w nich zawarte poprostu mnie przerażają i tak samo jak Ty identyfikuje się z zabójcami, samobójcami itd. to jest okropne :(
Ostatnio u mnie trochę lepiej ale muszę mieć się na baczności ......
Wiesz gdy czytam że nasze myśli-impulsy nie są realizowane jakoś mi lżej ale i tak w dalszym ciągu boję się o siebie, pewno nerwowcy tak mają pomimo tego że usłyszą coś pozytywnego na temat swojej choroby to niedowierzają i wciąż się boją :(:(:(
Dopóki walczysz-jesteś zwycięzcą!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
225
Dołączył(a)
28 lis 2006, 18:19

Avatar użytkownika
przez MałaMi 18 sty 2007, 01:26
rany skad ja to znam? mimo ze slysze: to nerwica, da sie wyleczyc, to ZAWSZE mysle: a jesli nie? a jesli jestem bardziej chora? jesli sie nie wylecze? tragedia.

[ Dodano: Czw Sty 18, 2007 12:26 am ]
grown-up19 napisał(a):alusia mam identycznie jak Ty. też próbowałem akcji z nożem, oczywiście nic sobie nie zrobiłem. potem przyszła kolej na jakiś sznurek i od razu chore myśli : 'ciekaw jestem czy potrafiłbym się powiesić', to samo gdy dzisiaj zatrzymywałem stopa na uczelnię. jadę z jakimś gościem on mnie pyta o coś a ja w ogóle nie kumam o co mu chodzi, bo akurat myślałem czy jestem w stanie wyskoczyć z tego auta :roll: chwilami jestem na siebie tak wkurzony, że szok. najgorsze jest to, że nie potrafię uwierzyć, że to jakaś nerwica. wg mnie to jakaś psychoza czy co... masakra, co ja w ogóle piszę. dodam że od 1,5 miesiąca nie oglądam TV, bo tam jak słyszę jakieś wiadomości czy coś to od razu się zastanawiam 'czy ja mógłbym też tak zrobić'. przykładowo kiedyś na youtube ogladałem jakiś reportaż o lekach antydepresyjnych, że mogą powodować psychozy i samobójstwa oraz że kilku ludzi będąc na lekach zabiło swoje rodziny i kolegów w szkole, myślałem, że umrę jak to zobaczyłem. wkręciłem sobie, że ja pewnie też taki jestem i od razu zacząłem sobie wyobrażać jak zabijam mamę i siostrę :( boję się cholernie, że kiedyś stracę nad sobą kontrolę i coś glupiego zrobię... dobija mnie to cholerstwo, bez znaczenia czy to nerwica natręctw czy jakieś inne gówno...[/url]



jej, jakbys "wyjął" moje mysli.. mam tak samo.. :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
09 paź 2006, 18:44
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez alusia 18 sty 2007, 18:09
Widze że nie jesteśmy sami, kurde ale to wszystko takie trudne do zwalczenia-szok. Wiecie wydaje mi się że nerwice i depresje są to choroby które są tak ciężkie do zwalczenia, sprawiają tyle przykrych momentów, myśli, zawierają tylke bólu w sobie.....
Dopóki walczysz-jesteś zwycięzcą!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
225
Dołączył(a)
28 lis 2006, 18:19

moje natręctwa

przez nibyOK 22 sty 2007, 03:03
Czy ktoś ma lub miał natręcta polegające na reagowaniu nienawiścią do osoby z rodziny ,zony itp na dźwięki lub obrazy podczas jedzenia?np przełykanie,chrupanie.Inne jeszcze takie jak stukanie butów,szczotkowanie zębów,pisanie na klawiaturze komputera.Ta nienawiść jest straszna i potężna.Mam ochotę wtedy uciekać co zresztą najczęsciej robię i mam ochotę wtedy uderzyć nawrzeszczeć na żonę.Ona i ja mam tego dosyć.Przeradza się to już w taką ciągłą nienawiść do osoby którą kocham,tak jakby stawała się coraz bardziej prawdziwa,choć wiem że to choroba.Brałem fevarin,teraz Aurex.Przez ostatnie pół roku jest coraz gorzej.Nie jemy razem,nie spacerujemy razem.Rzadko robimy razem zakupy bo ja od razu dostaje szału właściwiej jak widzę że ona idzie,przebiera nogami.Ale największy problem jest z jedzeniem.Zaczęło mi się to w wieku 11 lat w domu rodzinnym.Oni mieli już tego dosyć i ja tez ale tak ciągnęło sie to przez lata.Teraz zaczęło się to kiedy mieszkam z żoną.No zaczęło się właściwie 3 lata temu i właściwie na to patrząc jest coraz gorzej.Już kiedyś jako narzeczeństwo rozstaliśmy się bo ja miałem tego dosyć i ona też.
Teraz jes jak jest.Jest źle.Jak tylko pomyslę że mamy jeść gdzieś u rzodziców czy iść razem to od razu dopada mnie napięcie złość a apogeum nienawiści jest w trakcie.Mam ochotę ją rozszarpać za to że je!!Czy za to że idzie!!!!Mam tego po dziurki...
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
22 sty 2007, 02:32

Avatar użytkownika
przez MałaMi 26 sty 2007, 06:17
a wczesniej tak nie miales?
moim zdaniem, moze to glupie, ale powinienes gdzies wyladowywac swoja agresje, a poza tym nie tlumic swoich emocji, tylko rozmawiac o nich. i nie martw sie, wiele osob jest drazliwych! mnie np. dosc czesto denerwuje smiech mojego ojca ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
09 paź 2006, 18:44
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez alusia 31 sty 2007, 16:51
Powiedzcie mi czy po spożyciu alkoholu pogłębia wam się nerwica i pojawia się coraz więcej natrętnych myśli??
U mnie znowu myśli przelatują przez głowe. Najgorsze jest to że wmawaim sobie depresje i trochę mnie to przeraża :(:( choć psycholog twierdzi że wszystko jest wporządku ale ja i tak się tego boję....
Dopóki walczysz-jesteś zwycięzcą!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
225
Dołączył(a)
28 lis 2006, 18:19

przez Klezus 31 sty 2007, 19:43
Ja mam tak ze po alkoholu (podczas trzezwienia) wiecęj rozmyślam i tęsknie do rzeczy których są mi najcenniejsze więc przez to załapuje doła... (inaczej depresje). Niewiem jaki to ma wplyw na NN czy ją nasila czy łagodzi.
Człowiek jest tyle wart ile jest w stanie zrobić dla drugiego człowieka...

Chcesz porozmawiać na temat NN pisz na pw...
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
24 sty 2007, 16:27
Lokalizacja
Poznań

Avatar użytkownika
przez alusia 09 lut 2007, 19:55
I znowu przeszłam kryzys. I znowu te pojebane za przeproszeniem myśli :( "nie mam szans na lepsze życie", "skończ ze sobą", "daj sobie spokój i tak będziesz się z tym męczyć zawsze", "przyszłość jest beznadziejna(wszystko widze w czarnych barwach)" :(:( a teraz jest znowu wporządku i bądź tu człowieku mądry!!!!! Teraz mam ochotę sobie uciąć łeb może byłoby lepiej wogóle bym nie myślała heh ale tak poważnie zaczyna mnie wkurzać. Teraz traktuje te myśli lajtowo gorzej jak nadchodzi wewnętrzne napięcie i takie dziwne uczucie przybicia. Szlak by to trafił.
Przepraszam ze wulgaryzmy ale w ten sposób m.in. się wyładowywuje :)

[ Dodano: Pią Lut 09, 2007 6:55 pm ]
Aha cieszę się że powstał taki post: "Boje się że zrobie krzywdę sobie i bliskim...."
Dopóki walczysz-jesteś zwycięzcą!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
225
Dołączył(a)
28 lis 2006, 18:19

LEK PRZED SAMĄ SOBĄ

przez marlena 10 lut 2007, 16:48
Boję się czasem,że coś sobie zrobię.
żyj chwilą
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
05 lut 2007, 21:43
Lokalizacja
nowa sól

Avatar użytkownika
przez gina 10 lut 2007, 18:47
Z nami odejdą... pozdrawiam Cię serdecznie marlenko.. witaj :D
na próżno to wszystko co dzisiaj jest bólem....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
382
Dołączył(a)
21 paź 2006, 11:47
Lokalizacja
jeszcze nie stąd

przez walking_on_a_rainbow 10 lut 2007, 18:56
Marlena nie pisz postow tylko lec do psychologa!
Posty
43
Dołączył(a)
05 lut 2007, 17:41

przez AsIa85 10 lut 2007, 19:32
Gina ma racje z nami odejdą!!!! Pisz do nas jak najczęściej!! Pozdrawiam Cie serdecznie i trzymam kciuki!! :D
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
08 lut 2007, 00:49
Lokalizacja
Rzeszów

przez walking_on_a_rainbow 10 lut 2007, 20:04
Pewnie ze z nami odejda :P ale bez psychoterapi i psychologa ani rusz:)
Posty
43
Dołączył(a)
05 lut 2007, 17:41

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do