Nienawiść do miesiączki - czy to się leczy?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Nienawiść do miesiączki - czy to się leczy?

Avatar użytkownika
przez ewelka91 25 gru 2013, 14:51
Candy14 napisał(a):Indifference1, nie obrazaj sie :) Moj post nie mial byc atakujacy. Bez tamponow w ogole sobie nie wyobrazam i mysle ze dziewczynom ktorym to wystarcza bardzo ulatwiaja zycie. Ale to jest raczej na malo obfite miesiaczki. U mnier musi byc i jedno i drugie a i tak czesto przeciekam jak chlusnie.

Aurora92, sprobuj..a nuz to bedzie wlasnie to.

A w ogole to co myslicie o kubeczku menstruacyjnym? http://kubeczek-menstruacyjny.pl/store/


Ja czytałam o tym, ciekawe, pomocne, ale chyba nie jestem aż tak doświadczona,żeby sobie to włożyć, ale! nigdy nie mówię nigdy... na razie oswajam się z tamponami... Kubeczek do mnie przemawia, bo można go trzymać 12h i nie trzeba myśleć "boże,czy już przeciekłam?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
297
Dołączył(a)
27 lis 2011, 17:12
Lokalizacja
Lublin

Nienawiść do miesiączki - czy to się leczy?

Avatar użytkownika
przez Candy14 25 gru 2013, 14:51
Tamponów nie używałam do tej pory, bo mama mi wmawiała, że nie będę mieć męża, bo tampon mi przerwie błonę i nikt mnie nie będzie chciał :shock:


ewelka91, a jak w ogole traktowano miesiaczke w Twoim domu? Moze tu jest zrodlo Twojego problemu?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Nienawiść do miesiączki - czy to się leczy?

Avatar użytkownika
przez Pieprz 25 gru 2013, 14:52
ewelka91 napisał(a):Ja jestem zacofana. Mam prawie 23 lata i dopiero idę do ginekologa, spoko, nie jesteś jedyna. Tamponów nie używałam do tej pory, bo mama mi wmawiała, że nie będę mieć męża, bo tampon mi przerwie błonę i nikt mnie nie będzie chciał :shock:

obawiam się że Twoja matka jest równo pier...ęta.
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nienawiść do miesiączki - czy to się leczy?

Avatar użytkownika
przez SmutnaTęcza 25 gru 2013, 14:54
ewelka91, a dlaczego nikt miałby Cię nie zechcieć? Nie żyjemy przecież w średniowieczu czy wśród muzułmanów... :?


Ja tymczasem podaruję sobie chyba te tampony... Ale nie z tych względów, które wmawiano ewelce91, tylko z pewnych innych, o których wolałabym tu nie mówić. :?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4519
Dołączył(a)
31 paź 2013, 16:04
Lokalizacja
okolice Trójmiasta

Nienawiść do miesiączki - czy to się leczy?

Avatar użytkownika
przez ewelka91 25 gru 2013, 14:55
Candy14 napisał(a):
Tamponów nie używałam do tej pory, bo mama mi wmawiała, że nie będę mieć męża, bo tampon mi przerwie błonę i nikt mnie nie będzie chciał :shock:


ewelka91, a jak w ogole traktowano miesiaczke w Twoim domu? Moze tu jest zrodlo Twojego problemu?


Przeleciałaś wątek? Pisałam, że u mnie trzeba się z tym kryć, ostatnio miałam niemiłą sytuację, że po prostu dostałam napadu szału - otóż (jeśli ktoś wrażliwy nich nie czyta) zatkała się toaleta, a byłam sama w domu i próbowałam odetkać. Pech chciał, że wcześniej się podtarłam no i została krew na papierze (używam podpasek), przyszedł brat i mówię, żeby nie szedł do wc, no i wszedł, odetkał, i się na mnie popatrzył, zaczął się drzeć, że podpaski wrzucam do kibla... raz zapomniałam spuścić po sobie, to drugi brat wyleciał z krzykiem, że on nie będzie tego oglądał, że to jest obrzydliwe ;(
Dla mamy to normalna rzecz i w sumie do tej pory nie chce o tym ze mną gadać,mówi "okres to okres, o czym tutaj dyskutować"...
Nie mogę się przemyć popołudniem, bo się mnie pytają po co się myję itp...

-- 25 gru 2013, 13:57 --

Aurora92 napisał(a):ewelka91, a dlaczego nikt miałby Cię nie zechcieć? Nie żyjemy przecież w średniowieczu czy wśród muzułmanów... :?


Ja tymczasem podaruję sobie chyba te tampony... Ale nie z tych względów, które wmawiano ewelce91, tylko z pewnych innych, o których wolałabym tu nie mówić. :?


powiedz to mojej matce. przez tyle lat musiałam męczyć się z podpaskami, dopiero teraz zaczynam używać tamponów
Avatar użytkownika
Offline
Posty
297
Dołączył(a)
27 lis 2011, 17:12
Lokalizacja
Lublin

Nienawiść do miesiączki - czy to się leczy?

Avatar użytkownika
przez Indifference1 25 gru 2013, 14:58
Aurora92 napisał(a):Indifference1, ale właśnie tak to zabrzmiało - przeczytaj jeszcze raz swoją wypowiedź. Gdybym wiedziała, to bym nie pytała. Logiczne? Logiczne.

Masz racje, przepraszam.

Candy, w porządku nie obrażam się. Trochę ostatnio się rozgadałam na forum i pomyślałam sobie, że ktoś mi w końcu pokazuje gdzie moje miejsce :P
Avatar użytkownika
Offline
II Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1685
Dołączył(a)
09 lis 2013, 14:00
Lokalizacja
Śląsk

Nienawiść do miesiączki - czy to się leczy?

Avatar użytkownika
przez ewelka91 25 gru 2013, 14:59
Mushroom napisał(a):
ewelka91 napisał(a):Ja jestem zacofana. Mam prawie 23 lata i dopiero idę do ginekologa, spoko, nie jesteś jedyna. Tamponów nie używałam do tej pory, bo mama mi wmawiała, że nie będę mieć męża, bo tampon mi przerwie błonę i nikt mnie nie będzie chciał :shock:

obawiam się że Twoja matka jest równo pier...ęta.


No wiem. Ostatnio przeczytałam, że kobiece choroby intymne czasami "ukazują się" bezobjawowo. Przestraszyłam się i zapisałam do lekarza. Spytałam mamy, dlaczego mnie nie zaprowadziła kiedyś do ginekologa, odpowiedziała "bo nic ci nie było. Zresztą moja matka ze mną nie chodziła". Tyle lat, mogłam przecież mieć wiele infekcji, prawda? Kto to wie. Ale cóż można chcieć od kobiety, która uważa, że osoba używająca tamponów nie będzie mieć męża
Avatar użytkownika
Offline
Posty
297
Dołączył(a)
27 lis 2011, 17:12
Lokalizacja
Lublin

Nienawiść do miesiączki - czy to się leczy?

Avatar użytkownika
przez SmutnaTęcza 25 gru 2013, 15:11
Indifference1, nie gniewam się. ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4519
Dołączył(a)
31 paź 2013, 16:04
Lokalizacja
okolice Trójmiasta

Nienawiść do miesiączki - czy to się leczy?

Avatar użytkownika
przez Candy14 25 gru 2013, 19:35
Przeleciałaś wątek?

przeczytalam poczatek a potem rzeczywiscie juz ostatnie posty wiec mi umknelo sorry ze jeszcze raz pytam :oops:

W sumie po tym co napisalas nie dziwi mnie ze czujesz sie z okresem nieswojo. Nikt nie szanuje Twoich uczuc. U mnie o takich sprawach w ogole sie nie mowilo wiec jaka dostalam pierwszy okres w szkole to nie mialam pojecia co sie dzieje i myslalam ze cos mi jest. Nie wiedzialam ze trwa kilka dni i co mam zrobic. Siostra zastala mnie w lazience i dopiero powiedziala co mam zrobic. Dla mojerj matki od tego momentu bylam dziwka bo juz moglam zajsc w ciaze wiec wedlug niej na pewno puszczalam sie z calym miastem. W sumie powinnam po tym tez miec uraz ale na szczescie chyba bylam silniejsza psychicznie bo dalam sobie z tym rade. Plus byl taki ze moja corke przygotowalam do tej chwili i ona nie miala z tym problemu. Kiedy dostala swoj pierwszy okres (tez w szkole) wiedziala co ma zrobic a po powrocie z pracy z jej ojcem otworzylismy szampana zeby uczcic razem z nia nowy etap w jej zyciu :D Na pierwsza nwizyte u gina tez poszlysmy razem
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Nienawiść do miesiączki - czy to się leczy?

Avatar użytkownika
przez true 25 gru 2013, 21:21
Ginekolog bardzo wazna rzecz , powiem wam co mnie spotkalo rok temu
w czasie nadejscia depresji i wielkiego stresu w pracy schudlam chyba z 10 kilo i niestety popieprzyl mi sie okres a wlasciwie mialam go non stop prawie .
Trwal 5 dni pozniej stop za 2 dni znow wracal , poszlam do domowego lekarza bo najszybciej i przyjmowal do pozna , przepisal mi jakies antykoncepcyjne tabletki na wyregulowanie
wzielam 2 tabletki - 2 dni i myslalam , ze umre , mialam takie zawroty glowy ,ze nie dalam rady nawet isc do toalety , wstac , przewracalam sie i mdlalam
Nie poszlam do pracy , poszlam do szpitala na pogotowie - z nadzieja , ze mnie raz dwa przyjma - pani ginekolog najpierw wywiad przeprowadzila pozniej zbadala - oczywiscie na moim jajniku torbiel ogroma :( :( skad ? jak ? gdybym jeszcze poczekala to by pekla i zalala mi caly brzuch ... wiadomo do czego to moze prowadzic :(
dlugotrwaly stres moze tworzyc takie choroby o ktorych nawet nie mamy pojecia , takze nie ignorujmy nawet malych znakow
Avatar użytkownika
Offline
Posty
386
Dołączył(a)
11 sie 2013, 18:42

Nienawiść do miesiączki - czy to się leczy?

Avatar użytkownika
przez ewelka91 25 gru 2013, 21:40
true napisał(a):Ginekolog bardzo wazna rzecz , powiem wam co mnie spotkalo rok temu
w czasie nadejscia depresji i wielkiego stresu w pracy schudlam chyba z 10 kilo i niestety popieprzyl mi sie okres a wlasciwie mialam go non stop prawie .
Trwal 5 dni pozniej stop za 2 dni znow wracal , poszlam do domowego lekarza bo najszybciej i przyjmowal do pozna , przepisal mi jakies antykoncepcyjne tabletki na wyregulowanie
wzielam 2 tabletki - 2 dni i myslalam , ze umre , mialam takie zawroty glowy ,ze nie dalam rady nawet isc do toalety , wstac , przewracalam sie i mdlalam
Nie poszlam do pracy , poszlam do szpitala na pogotowie - z nadzieja , ze mnie raz dwa przyjma - pani ginekolog najpierw wywiad przeprowadzila pozniej zbadala - oczywiscie na moim jajniku torbiel ogroma :( :( skad ? jak ? gdybym jeszcze poczekala to by pekla i zalala mi caly brzuch ... wiadomo do czego to moze prowadzic :(
dlugotrwaly stres moze tworzyc takie choroby o ktorych nawet nie mamy pojecia , takze nie ignorujmy nawet malych znakow


Straszne! Dlatego ja idę, miejmy nadzieję, że nic mi nie jest! Ale mam żal do mamy, co jeśli się okaże, że mam coś, przez co nie będę mogła nigdy zajść w ciążę? Co jeśli lekarz powie, że za późno przyszłam? Eh,mam takie myśli :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
297
Dołączył(a)
27 lis 2011, 17:12
Lokalizacja
Lublin

Nienawiść do miesiączki - czy to się leczy?

Avatar użytkownika
przez violet_hair_ 25 gru 2013, 21:51
No to wygląda na to, że wiele naszych problemów z akceptacją, oswojeniem się itd. wynika z przeżyć i doświadczenia w dzieciństwie. Nie pozostaje nam nic innego jak walczyć o siebie i nie poddawać się. Bo cóż innego...

ewelka91, pozostaje mi Tobie współczuć takiej rodziny bo to jest chore co oni robią. Ile bracia mają lat przepraszam? A może matka powinna z nimi porozmawiać? Nawet w szkole uczą o miesiączce, a u Ciebie dalej to temat tabu... To strasznie krzywdzące. Pamiętaj żeby nie atakować innych bo to nic nie da. Postaraj się zwrócić ich uwagę na swoje uczucia. Że jest Ci przykro kiedy w ten sposób Cię traktują. Przecież nie jesteś jakaś "inna"...tylko normalna i naturalne rzeczy się u Ciebie dzieją. A jak następnym razem ktoś Cię zapyta "po co się myjesz?" to Ty odpowiedz: "a ja się ciebie pytam co i po co robisz w łazience?". A tak poza tym to serio wrzucasz podpaski do muszli? Możesz ją zatkać i sama prowokujesz problem. Może postaw mały śmietniczek obok toalety? Zawsze się przydaje. Ja tak zrobiłam bo jednak nie chciałam chodzić ze zużytą podpaską do kuchni (tam jest śmietnik), tym bardziej, że nie mieszkam sama/albo ktoś je i po co ma to widzieć itd./

Candy14, co do kubeczka - znam temat, poczytałam i posłuchałam, ale ja odpadam... Pomysł na pewno niektórym kobietom się przyda, natomiast ja brzydzę się swojej krwi (kwestia wrażliwości) i nie dałabym rady tego opróżniać i w ogóle...brrr ;p za słaba jestem...

-- Śr, 25 gru 2013, 20:53 --

ewelka91 napisał(a):Straszne! Dlatego ja idę, miejmy nadzieję, że nic mi nie jest! Ale mam żal do mamy, co jeśli się okaże, że mam coś, przez co nie będę mogła nigdy zajść w ciążę? Co jeśli lekarz powie, że za późno przyszłam? Eh,mam takie myśli :(


Wcześniej pisałaś, że nie chcesz mieć dzieci...
Nie panikuj na zapas :) będzie dobrze. A nawet jeśli coś wyjdzie to od tego jest ginekolog żeby Ci pomógł.
violet_hair_*4w5*INFJ*
Avatar użytkownika
Offline
Posty
327
Dołączył(a)
05 gru 2013, 19:35
Lokalizacja
niebyt

Nienawiść do miesiączki - czy to się leczy?

Avatar użytkownika
przez ewelka91 25 gru 2013, 23:20
violet_hair_ napisał(a):No to wygląda na to, że wiele naszych problemów z akceptacją, oswojeniem się itd. wynika z przeżyć i doświadczenia w dzieciństwie. Nie pozostaje nam nic innego jak walczyć o siebie i nie poddawać się. Bo cóż innego...

ewelka91, pozostaje mi Tobie współczuć takiej rodziny bo to jest chore co oni robią. Ile bracia mają lat przepraszam? A może matka powinna z nimi porozmawiać? Nawet w szkole uczą o miesiączce, a u Ciebie dalej to temat tabu... To strasznie krzywdzące. Pamiętaj żeby nie atakować innych bo to nic nie da. Postaraj się zwrócić ich uwagę na swoje uczucia. Że jest Ci przykro kiedy w ten sposób Cię traktują. Przecież nie jesteś jakaś "inna"...tylko normalna i naturalne rzeczy się u Ciebie dzieją. A jak następnym razem ktoś Cię zapyta "po co się myjesz?" to Ty odpowiedz: "a ja się ciebie pytam co i po co robisz w łazience?". A tak poza tym to serio wrzucasz podpaski do muszli? Możesz ją zatkać i sama prowokujesz problem. Może postaw mały śmietniczek obok toalety? Zawsze się przydaje. Ja tak zrobiłam bo jednak nie chciałam chodzić ze zużytą podpaską do kuchni (tam jest śmietnik), tym bardziej, że nie mieszkam sama/albo ktoś je i po co ma to widzieć itd./

Candy14, co do kubeczka - znam temat, poczytałam i posłuchałam, ale ja odpadam... Pomysł na pewno niektórym kobietom się przyda, natomiast ja brzydzę się swojej krwi (kwestia wrażliwości) i nie dałabym rady tego opróżniać i w ogóle...brrr ;p za słaba jestem...

-- Śr, 25 gru 2013, 20:53 --

ewelka91 napisał(a):Straszne! Dlatego ja idę, miejmy nadzieję, że nic mi nie jest! Ale mam żal do mamy, co jeśli się okaże, że mam coś, przez co nie będę mogła nigdy zajść w ciążę? Co jeśli lekarz powie, że za późno przyszłam? Eh,mam takie myśli :(


Wcześniej pisałaś, że nie chcesz mieć dzieci...
Nie panikuj na zapas :) będzie dobrze. A nawet jeśli coś wyjdzie to od tego jest ginekolog żeby Ci pomógł.



nie wiem czy ja niewyraźnie piszę? pisałam, że jak noszę podpaski to przy podcieraniu mam krew na papierze toaletowym. i w ten czas po podtarciu zatkało się wc, przyszedł brat oskarżając mnie, że wrzucam podpaski do wc, nie dał sobie nic wytłumaczyć, w sumie ja nie chciałam tłumaczyć, bo po co. NIE, NIE WRZUCAM
Avatar użytkownika
Offline
Posty
297
Dołączył(a)
27 lis 2011, 17:12
Lokalizacja
Lublin

Nienawiść do miesiączki - czy to się leczy?

Avatar użytkownika
przez violet_hair_ 25 gru 2013, 23:36
ewelka91, po co się tak irytujesz? Nie napisałaś że nie wrzucasz, ani że to robisz. Zasugerowałam się zdaniem, że "brat nakrzyczał, że wrzucasz". Wybacz ale ostatnie posty tylko czepiasz się, że ktoś czegoś nie doczytał albo nie zrozumiał zamiast skupić się na rozwiązaniu Twojego problemu. Napisałam Ci kilka rad - nawet się do tego nie odniosłaś. Chcesz w ogóle coś z tym zrobić?
violet_hair_*4w5*INFJ*
Avatar użytkownika
Offline
Posty
327
Dołączył(a)
05 gru 2013, 19:35
Lokalizacja
niebyt

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do