Siedze w tym ...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Siedze w tym ...

Avatar użytkownika
przez the rza 04 lis 2006, 10:51
Siedze w tym juz dobre 3 lata a moze i wiecej ale nie zwracalem uwagi ze to moze byc nerwica natrectw. Pol roku temu przeszla mi nerwica i myslalem ze wygralem z tym szajsem w tu wałek. Wrocila i to z podwojona sila. Nie bede sie duzo spisywal bo nikt nie bedzie czytal. Jedyne co moge powiedziec to to ze ta choroba to jeden wielki szajs. 4 miesiace temu bylem najwiekszym luzakiem na swiecie a teraz moj mozg mysli sam za siebie. Moze mialem za dlugie wakacje. Najbardziej rozbrajaly mnie akcje na schodach po ktorych wchodzilem po pare razy bo za kazdym razem cos mi nie pasowalo.

Ten zasrany dysmokfort dopadal mnie jak kazdego z was. Ale to jeszcze nic. Pozniej zaczolem to ignorowac mimo dyskomfortu po czym zapominalem co wogole sobie wmowilem. I to byl moj sposob. Kiedys przyszla mi mysl ze jak wejde do domu to zlamie noge, totalna glupota. Wiec wmowilem sobie juz bardziej swiadomie ze jak ja zlamie noge to znajde 1 mln dolarow. I to byly moje proby obrony. Ale teraz gry choroba wrocila mam mysli niemal caly czas.

Tym razem objawy fizyczne olewam. Mam mysli typu ze mam rozdwojenie jazni bo poogladalem jakis glupi film albo ze jestem zjarany caly czas. Boje sie zostac kims kim nie chce byc. W porownaniu z innymi na zewnatrz czuje sie o wiele lepiej bo zapominam o wszystkim. W domu dopiero mam czas na refleksje. Jedyne leki jakie mi pomagaja to alkohol i palenie. I slucham duzo muzyki. To by bylo wszystko.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
04 lis 2006, 10:22

Avatar użytkownika
przez meskalina 04 lis 2006, 11:53
Niestety picie i palenie nie sa lekami ktore pomagaja, ale przeciaz sam o tym wiesz. Jezeli uswiadomiles sobie, ze to co Ciebie dreczy jest choroba to takze powinienes realnie ocenic co mozesz dla siebie zrobic i zabrac do walki. Zastanow sie dokad doprowadzi Ciebie droga na ktorej jestes i czy na pewno jest to Twoj wymarzony cel, moze warto jednak udac sie w inna podroz.
hmmm...co tu dzisiaj wpisac???
Avatar użytkownika
Offline
Posty
301
Dołączył(a)
25 paź 2006, 00:55
Lokalizacja
z kosmosu

Avatar użytkownika
przez the rza 04 lis 2006, 12:20
Nie odczuwam tego ze alkohol mi szkodzi. Ale nic nie poradze bo moj kazdy weekend wyglada raczej imprezowo. I to wlasnie na weekendach zapominam caly ten syf. Najgorszy jest wieczor w niedziele. Moj tryb zycia raczej wiaze sie z imprezami i drinami bo jestem w kwiecie wieku XD. Pomaga mi natomiast to gdy uswiadomie sobie ze moje mysli to czysty idiotyzm bo taka jest prawda.

PS"Nie chce mi sie wrzucic avatar, a spelnia wymagane kryteria"
I am free from you, so unleash me
There's nothin' else you can do to teach me
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
04 lis 2006, 10:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez meskalina 04 lis 2006, 13:17
Jezeli alkohol Ci nie szkodzi to dlaczego piszesz, ze niedziela wieczor jest najgorsza? Moze nie szkodzi, mi tez nie szkodzil ale pewnego razu troche przegielam na imprezie i dostalam ataku, wtedy zaczelam sie zastanawiac czy moze warto ograniczac panowanie nad swoimi myslami i emocjami dodatkowo uzywkami skoro i tak juz kontroluje je w nie wystarczajacym stopniu. U mnie bylo podobnie jak u Ciebie, 5 dni pracy,trzy dni ostrych imprez, a w niedziele zejscie. W poniedzialek i wtorek jeszcze maly dol, ale pozniej sroda i juz z gorki, byle do weekendu. I nagle po jednej z imprez troche sie przerazilam kiedy stojac na balkonie na 10 pietrze stwierdzilam ze zaczynam bac sie sama siebie, tego co dzieje sie w mojej glowie. Dostalam ataku histerii. Fakt mozna sobie wmowic, ze to wszystko co myslisz to bzdura tylko, ze to nie spowoduje, ze mysli znikna.

Po co jestes w takim razie na forum skoro uwazasz ze sobie radzisz dobrze sam? Szukasz wsparcia czy rady jak sobie poradzic?

Z avatarmi sa czasami problemy, musisz probowac.
hmmm...co tu dzisiaj wpisac???
Avatar użytkownika
Offline
Posty
301
Dołączył(a)
25 paź 2006, 00:55
Lokalizacja
z kosmosu

Avatar użytkownika
przez the rza 04 lis 2006, 16:08
Nawet bez imprez niedziela jest zmulona bo po prostu juz tak mam. Niektorzy nie lubia poniedzialkow a ja niedzieli. Alkohol nie robi na mnie zadnego wrazenia poki co. Jezeli chodzi o "palenie" to skutki dopiero odczuwam na nastepny dzien. A wkroczylem na to forum bo byc moze ktos ma tak jak ja i czytanie tekstow zamieszczonych tutaj uspokaja. Poza tym nie bede opowiadal moich przezyc komus kto ich i tak nie zrozumie. A tutaj kazdy mial z tym do czynienia.
I am free from you, so unleash me
There's nothin' else you can do to teach me
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
04 lis 2006, 10:22

przez soja 05 lis 2006, 20:05
Ja mam tak, ze alkohol jeszcze bardziej uwalnia moje natretne mysli, czuje sie po nim strasznie, wiec unikam go jak moge. A wogole przy lekach na nn picie alkocholu to psychiczne samobojstwo. Kiedys bralam amfetamine w duzych ilosciach, a teraz sie zastanawiam, czy to nie byl katalizator dla mojej nn. Gdybym teraz wziela chociaz troche, to mysle, ze skonczyloby sie to dla mnie tragicznie.
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
19 sie 2006, 15:12

Avatar użytkownika
przez the rza 05 lis 2006, 20:09
U mnie alkohol wlasnie hamuje moje natretne mysli, moze dlatego ze upajam sie do takiego stopnia ze one po prostu znikaja. Ale taka dawka nie robi na mnie zadnego wrazenia, predzej dla mojego zoladka niz glowy. Lekow nie biore zadnych poki co, proboje sam zwalczyc ta chorobe. Juz raz wygralem z tym syfem ale powrocil rozegrac kolejna partie.

"Nie ma tego zlego co na dobre by nie wyszlo, w przod wypatruje sam pracuje na przyszlosc"
I am free from you, so unleash me
There's nothin' else you can do to teach me
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
04 lis 2006, 10:22

przez soja 05 lis 2006, 20:14
Wiesz co, to zawsze wraca. To jest jak bomba z opoznionym zaplonem. Myslisz sobie, ze juz wszystko jest ok, a tu bum! I znowu od poczatku. To sie ciagnie dniami, miesiacami, latami. Czlowiek zyje jakby byl na wojnie, ktorej nie moze wygrac. Ja mysle, ze nigdy z tym nie wygram. To siedzi we mnie jak wredny robal, ktory zzera mnie od srodka.
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
19 sie 2006, 15:12

Avatar użytkownika
przez the rza 05 lis 2006, 20:36
Z tym syfem na pewno da sie wygrac. Jesli cos sie zepsulo to musi sie dac naprawic. Przeciez czlowiek zyl sobie na luzie az tu nagle z nikad przychodzi ta choroba. Jakas przyczyna musi byc. Kazdy problem da sie rozwiazac.
I am free from you, so unleash me
There's nothin' else you can do to teach me
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
04 lis 2006, 10:22

przez soja 05 lis 2006, 21:02
Kurcze, chcialabym zeby tak bylo. Ale wiesz, ja juz po takiej dlugiej walce prawie stracilam nadzieje, ze da sie mnie naprawic. Najdziwniejsze jest wlasnie to , ze nn przychodzi tak nagle, bez zadnego ostrzezenia. Tak jak napisales. Zyjesz sobie normalnie, a tu nagle juz nic nie jest takie jak przedtem. Znikaja usmiech, radosc, spokoj umyslu i luz. Zaczyna sie walka z wlasna glowa i proby przeciwstawienia sie samounicestwieniu. Oby bylo tak jak mowisz, ze jak sie zepsulo to da sie naprawic.
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
19 sie 2006, 15:12

Avatar użytkownika
przez the rza 05 lis 2006, 21:24
Musi byc jakis sposob zeby z tego wyjsc. Dalo sie wejsc to i da sie wyjsc. Kazdy ma potencjal zeby tego dokonac. Moze dlatego tak pisze bo mam dzisiaj lepszy dzien, jutro moze bede siedzial zalamany nie wiedzac co robic. Nie dopuszczac do siebie zlych mysli to podstawa. Zastanawia mnie tylko dlaczego ta choroba pisze tylko czarne scenariusze. Dlaczego nie moze mi przyjsc do glowy mysl typu "zrob przysiad to znajdziesz 100 mln dolarow w gotowce ?". Gdyby tak bylo to bym 1000 przysiadow dziennie robil.
I am free from you, so unleash me
There's nothin' else you can do to teach me
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
04 lis 2006, 10:22

przez soja 05 lis 2006, 22:02
Czarny scenariusz, czarne mysli, czarne dni to nn. Pewnie kazdy z nas to inaczej odczuwa, bo natezenie choroby i mysli u roznych osob jest rozne. Ale te cholerne, natretne mysli zawsze sa czarne. :evil:
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
19 sie 2006, 15:12

Avatar użytkownika
przez meskalina 05 lis 2006, 22:08
gdyby byly biale, mile i przyjemne to byloby nawet calkiem fajnie :D nieustajaca euforia, chyba niesty caly problem w tym ze sa czarne,
mi pomaga hydrxyzyna jak mysli szaleja
hmmm...co tu dzisiaj wpisac???
Avatar użytkownika
Offline
Posty
301
Dołączył(a)
25 paź 2006, 00:55
Lokalizacja
z kosmosu

Avatar użytkownika
przez the rza 05 lis 2006, 22:09
Trzeba wziac kolorowe kredki o pokolorowac to wszystko. Wygram z tym syfem, Bede zarabial 30 tys dolarow tygodniowo. Beda wracal do domu szczesliwy. W chacie bedzie na mnie czekac super laska z zupa pomidorowa i bedzie mi robic masarz podczas gdy ja bede rozgrywal sezon Nba na najnowszej konsoli. XD Rozmarzylem sie heh.,
I am free from you, so unleash me
There's nothin' else you can do to teach me
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
04 lis 2006, 10:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do