Pośmiejmy się z siebie :D

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

przez Eutedemis 01 lut 2007, 21:50
Kurcze ale to bywa strasznie wkurzające, sprawdzanie strony czy to ta kolejna czy nie ominęlam czasem jakiejs... A i jestem do tego cholernie wrazliwa i sie szybko wkurzam zwlaszcza jak mi przypominaja jaka to jestem delikatna ;/ nie wiem dlaczego;/
Taniec jest ostatnią drogą życia. w tancu wszystkie drogi się zbiegają.
Spróbuj zapalić małą świeczkę zamiast przeklinac ciemnosc.
Każdy taniec jest odkryciem nas samych.
Bo życie to tylko część wielkiego planu, o którym nie mamy pojęcia.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
01 lut 2007, 15:14

przez vnv 05 lut 2007, 00:30
Z czytaniem też miałem podobnie: musiałem spoglądać co chwilę na numer strony (to jeszcze było w miarę ok bo przynajmniej trwało tylko sekundę) albo (tu już gorzej) czytałem jedno zdanie bardzo powoli, kilka razy, koncentrując się na każdym słowie aby mieć pewność że nic mi nie umknęło :D albo (a to to już masakra była) zaczynałem czytać zdanie (oczywiście już przeczytane kilka razy bo jakże inaczej) ale musiałem się cofnąć jeszcze o jedno, i jeszcze o jedno, i jeszcze o jedno, tak że czasem czytałem po pół strony do tyłu, wszystko wolniutko, ważąc każde słowo, dopóki nie byłem pewien że wszystko przeczytane i zrozumiane.... Boże, boże.... to było takie... przykre i głupie. :oops: na szczęście teraz służy mi to jako podpora do zwalczania obecnych obsesji - przecież wiem, że to ja tworzę, i tak jak nie ma co się przejmować wczesniejszym zdaniem, tak i nie ma się co przejmować tą oto kolejną nieuzasadnioną wątpliwością.... ;)
vnv
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
12 paź 2006, 00:26

Avatar użytkownika
przez Kejsi 11 lut 2007, 00:38
jesli chodzi o książki to ja czytając cokolwiek muszę między wszystkie palce obu rąk w których trzymam książkę włożyc po jednej kartce. Nie wiem jak to dokładnie opisać, ale po prostu międzu małym palcem a serdecznym umieszczam kartkę, między serdecznym a środkowym wkładam kolejną itd (cały czas trzymając książkę) Inaczej czytać nie moge :D Zdaza sie czasem że gruba książka nie wytrzymuje takiego trzymania za kartki i upada urywając kawałki stron :roll:
'Na pewno jesteś, bo wierze, ukrywasz skrzydła wtulone...'

Kocham..'

Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
15 gru 2006, 22:53

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Immortal_Lilith 11 lut 2007, 19:42
Mi jest z tym strasznie ciężko, bo mam to odkąd tylko pamiętam. Śmiesznych sytuacji nie miałam raczej. Wogóle nie sadziłam, ze jestem chora. Zresztą nikt o tym nie wie, bo nikomu nie mówiłam. Mianowicie moja "obsesja" polega na tym, że widząc szpary w chodniku ukłądajace się w jakiś krzyżyk, albo iks, to zawsze mam taki odruch, że wtedy patrzę na swoje rece i liczę do pięciu. Liczba cztery, dziewięc i jedenaście budzi we mnie strach i zawsze jak ją widzę to znów patrzę na swoje ręce i licze do pięciu. Najgorsze są litery, bo to strasznie utrudnia życie. Mam takie litery, na które nie mogę spojrzeć, bo inaczej coś się stanie. nie wiem co. Mam po prostu takie myśli. Do tych liter należą : c,g,o,u,p,ś,z. Ja już mam tego serdecznie dość. :(
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
11 lut 2007, 19:36

Avatar użytkownika
przez ~Maja 13 lut 2007, 16:27
Nie mam pojęcia, czy to są natręctwa, ale przez to, że jestem non stop zdenerwowana, skubię włosy ... Tzn. najzwyczajniej w świecie ciągnę je, osłabiając cebulki i sprawdzając, ile mi wypadnie w 5 min :shock: Naprawdę dłuuugo już tak mam, ale nie mam pojęcia, czy to można zaliczyć do natręctwa. Prędzej to jakaś mania jest...
I najśmieszniejsze jest to, że poprawiam sobie tym humor - cieszę się, jak po... załóżmy, 3 pociągnięciach nie wyleciał mi żaden włosek. A jak już wypadnie... To strasznie panikuję, dołuję się i ciągnę je dalej, aż do momentu, gdy już przestaną mi wypadać... :shock:


Gdy będę robić tak dalej, to naprawdę nie będę miała już co wyrywać :mrgreen:

Albo.. Czasami gdy wpadnie mi do głowy jakaś myśl, że muszę coś zrobić, to robię to, bo w przeciwnym wypadku mam wrażenie, że stanie się coś niedobrego..
No i ...
viper_88 napisał(a):Np. większość ludzi piszących w Internecie totalnie olewa polskie znaki. Ja natomiast nie jestem w stanie wytrzymać, kiedy nie napiszę czegoś tak, jak należy, natychmiast się denerwuję.

.. i właśnie z tego powodu się cieszę, że mam słownik w Firefoxie ;).
..trzeba być gorszym... by potem stać się lepszym
trzeba być głupim... by móc stać się mądrzejszym... (...)
by czuć upadek... z wysoka spaść trzeba
być na dnie... by móc sięgnąć nieba... (...)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
263
Dołączył(a)
08 wrz 2006, 18:22

Avatar użytkownika
przez MarionetaDeTrapo 13 lut 2007, 19:01
A ja miałem w podstawówce tak, że pisząc coś w zeszycie, w jednej linijce musialem zmiescic jak najwieksza ilosc wyrazow, sciskajac tak literki, ze wyrazy stawaly sie nieczytelne.

Kiedys rowniez katowalem siebie cwiczeniami fizycznymi, a raczej torturami. Np. robilem tyle brzuszkow az w koncu nie padlem, biegałem az nie moglem zupelnie zlapac tchu. Raz zadalem sobie kare i trzymalem rece w gorze. Nie moglem podniesc ich przez tydzien po 'treningu'.


Jako dziecko chcialem zostac architektem i projektac domy. Caly czas rysowalem plany mieszkan. Raz upatrzylem sobie dom z sasiedztwa i poczulem sie nim tak zafascynowany, ze uznalem ze musze stworzyc jego kompletny projekt. Chodzilem obok niego 100 razy dziennie, wymyslalem rozne rzeczy (pilka wpadla, wiatr poniosl list, kot wszedl i nie chce wrocic itp), aby wejsc na podworko i obejrzec z bliska dom. Nocami podgladalem nie tyle mieszkancow przez okna, co wnetrze, aby znalezc wskazowki dotyczace jego topologii. W koncu stworzylem jego projekt i wtedy sie zaczelo...

Mialem natrectwa dotyczace szczegołow budowniczych - rozrysowalem wszelkie kable instalacji elektrycznej i musialem podac dokladna ich dlugosc, potem to wszystko sumowalem. Tak samo bylo z kanalizacja. To bylo tak upierdliwe, ze normalnie nie moglem myslec o niczym innym, tylko zaraz pojawialy sie natretne pytania o szczegoly...

W koncu myslalem, ze mi sie mozg zlasuje i dalem sobie spokoj z architektura, bo myslalem, ze zwariuje!
Posty
24
Dołączył(a)
11 lut 2007, 10:12

przez Brain of P 20 lut 2007, 14:48
Kolej na mnie :D Miałem już tyle natręctw, większości nie pamiętam (chwała Bogu!!). Z nn jest tak, ze natręctwa są "okresowe" jedno zastępuje drugie. Pamiętaj jedynie to najgorsze, a jak!! np. na lekcji musiałem liczyć ile razy mrugam, cały wyjazd rowerkiem na miasto był jednym wielkim rytułałem( tu wstań, na tej alejce zerwij 3 razy liście, tam muszisz jechać bez trzymanki, tu muszisz ominąć krawężnik). Miałem trzy drogi do wyboru, na każdej jakieś dziwactwa. No i chyba najgorsze natręctwo- zapisywanie. Jak przychodzi, biedny pan P dostaje świra - musi WSZYSTKO zapisywać- co zrobił, co pomyślał, co powiedział. W te dnie jestem po prostu unieruchomiony. Siedzę w domu i zapisuję. W domu mam już małą "księgarnie" swoich zapisków. A czemu to robię?? chyba, ponieważ MUSZĘ koniecznie wszystko pamiętać. Zamiast powtarzać do znudzenia, zapisuje, a jak zapisze NIGDY do tego nie wracam, nigdy tego powtórnie nie odczytuje. ufff się wyżaliłem, więc żeby nie było offtopica- mam swoje natręctwo, parę razy muszę wejść i zejść ze schodów przed spaniem. I jak to się skończyło?? W gipsie :D Byłem strasznie zmęczony, poślizgnąłem się iii auć boloało i to mocno ;)
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
14 lut 2007, 00:28

Avatar użytkownika
przez piotrus 08 mar 2007, 23:49
Ja mam takie natręctwo że obsesyjnie unikam spotkań towarzyskich po zajęciach. Wielu ludzi z moich studiów idzie sobie gdzieś, a ja za nic w świecie z nimi nie pójdę do knajpy. Kiedyś to nawet uciekałem specjalnie szedłem inną drogą żeby nie spotkać niektórych.
Nadzieja, Beznadzieja
Avatar użytkownika
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
28 lut 2007, 22:14
Lokalizacja
Kraków

przez eisenbein 16 mar 2007, 22:41
qrde moze to nie fair ale ubawilam sie do lez, ale tez mialam i mam rozne natrectwa od dziecka, jak bylam mala i jechala straz pozarna lub cos na sygnale nie moglam miec stop na podlodze po protu albo siadalam i wysoko dawalam nogi albo wspinala sie na rekach nie wiem czemu, potem mi przeszlo, co do plytek chodnikowych to chodze co druga plytke i tez uwazam zeby na laczenia nie nadepnac, czeste mycie rak tez mialam ale przeszlo mi jak moja mama byla w szpitalu i codziennie ja odwiedzalam az w koncu zapomnialam o zarazkach i bakteriach, na sedesie publicznym nie siadam a klape zamykam noga, oczywiscie sprawdzam przed snem gaz, krany, drzwi a i dodatkowo tak ukladam koldre i poduche zeby mnie nie udusily we snie, lancuszek sciagam obowiazkowo na noc, licze wszystko co zobacze na kalendarzu, w kosciele i dodatkowo ukladam zadania matematyczne z tymi danymi, a kiedys jak gralam w gry komputerowe, to idac ulica obmyslalam plan gdzie bedzei nastepna plansza i gdzie by ustawic przeciwnikow i z jaka giwera,, a no i musze miec przy sobie szklanke z czyms do picia w nocy i to koniecznie, a czasami ide sie smieje sama do siebie na ulicy bo mi sie cos przypomni, raz w nocy tak zaczelam kwiczec ze smiechu ze obudzilam mojego meza, ktory sie wystraszyl ze cos mi jest i to mnie jeszcze bardziej rozsmieszylo takze musialam uspokoic sie w lazience jak cos smiesznego mi sie przypomni to jeszcze napisze
aha jeszcze jak cos spadnie albo krzywo lezy to musze koniecznie to poprawic, raz ppoprawialam firanke i tak sie wkurzylam ze urwalam karnisz ze zlosci, no i jak odkurzam to nie moga sie robic takie mazy na dywanie ( Monk raz w jednym odcinku robil to samo, ogladalam to ze znajomymi ktorzy nie mogli sie nadziwic ze rozumiem jak wazny jest sposob odkurzania dywanow)
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
07 mar 2007, 13:20

Avatar użytkownika
przez Róża 17 mar 2007, 12:07
No Monk to mnie "rozwalił"z tym granatem wrzuconym do lodówki,a potem poprawionym i włożonym do foremki na jajka :lol: Ja włożyłabym od razu do foremki ;)
Wszystko pięknie,ładnie,ale zaczynam sprawdzać,czy to na pewno mąż śpi koło mnie :roll: A jestem aż do przesady wierną żoną,nie ma więc podstaw do takich jazd. :evil:
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

przez eisenbein 17 mar 2007, 14:48
no ja czasme musze dotknac mego meza i sprawdzic czy przez przypadek sie nie ulotnil:)
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
07 mar 2007, 13:20

Avatar użytkownika
przez Ferrari 20 mar 2007, 13:06
Witajcie, to moj pierwszy post na tym forum.
Oj, ja tez mialam wiele natrectw.
Pamietam, kiedys, gdy wychodzilam z wanny, musialam stac nad nia i czekac, az woda splynie.
Liczylam, ile sekund minie od mojego wyjscia do calkowitego splyniecia wody.
I oczywiscie nic w tym momencie nie moglam robic, nawet sie suszyc.

Albo jak cos chcialam obrocic w prawo o 90stopni (np widelec na stole), to najpierw musialam w prawo o np.120, pozniej w lewo o ciut wiecej niz polowe (np o 70st), a pozniej w prawo o 40, w lewo o 25, ... az w koncu doszlo do tych 90.

Oczywiscie nie moglam nadeptywac na laczenia plyt chodnikowych.
Ale tak samo z glazura w lazience, nie moge nic postawic na laczeniach, np. butelki od szamponu. I zawsze wszystko poprawiam, zeby bylo prosto, rowno i etykietka do przodu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
16 mar 2007, 21:48

Avatar użytkownika
przez punca24 23 mar 2007, 17:55
Ferrari napisał(a):Ale tak samo z glazura w lazience, nie moge nic postawic na laczeniach, np. butelki od szamponu. I zawsze wszystko poprawiam, zeby bylo prosto, rowno i etykietka do przodu.


hehe
mam to samo :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
31 sty 2007, 19:43

przez Above 13 kwi 2007, 13:36
A ja mam natręctwa dokładności. Perfekcyjności.

Muszę zamknąć dokładnie drzwi. Albo spojrzeć przez okno w określony obszar np. w niebo. Jak nei zauważe albo coś przysłoni to muszę jeszcze raz.

Albo zamykam wiele razy drzwi. Albo muszę coś zrobić ...np kogos opieprzyć itd. itd.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
13 kwi 2007, 13:17

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do